Zarażeni wojną

Michalina Sablik w rozmowie z Andą Rottenberg wokół wystawy Perspektywa wieku dojrzewania. Szapocznikow – Wróblewski – Wajda

Anda Rottenberg, Michalina Sablik

Zarażeni wojną

Kiedy robiłam retrospektywę Aliny Szapocznikow w Zachęcie w 1998 roku nie było problemów w zgromadzeniu na jednej, ogromnej zresztą, wystawie wszystkich jej prac. Podobnie było z retrospektywą Andrzeja Wróblewskiego, która też odbyła się za mojej dyrektury. Przez wiele lat ciężko pracowaliśmy, żeby oba te nazwiska zaistniały w świecie. Zależało nam, żeby Alina wróciła do świata, i żeby świat rozpoznał twórczość Andrzeja Wróblewskiego. I to się nam udało, o czym świadczą wielkie wystawy retrospektywne tych artystów. Niestety efektem ubocznym tego sukcesu, tego że międzynarodowy świat sztuki wie, kim byli ci artyści, jest to, że ich prace przestały być osiągalne. Mimo bardzo wielu starań nie udało mi się zgromadzić na tej wystawie całego cyklu Rozstrzelań Wróblewskiego. Obrazy i rzeźby rozeszły się po świecie, w wielu przypadkach właściciele nie zgodzili się na ich wypożyczenie. Dlatego zgromadzenie aż 100 dzieł pokazywanych na tej wystawie, to była naprawdę ciężka praca.

Drogi fotografii Piotra Szymona

Krzysztof Jurecki

Drogi fotografii Piotra Szymona

Piotra Szymona (1957–2005) nigdy nie poznałem osobiście. Znałem i bardzo ceniłem jego fotografie z Grabarki. Jako kurator (drugim była Anna Radziukiewicz) pokazałem je na ekspozycji o polskim prawosławiu Światło ze Wschodu (Cerkiew Chrystusa Zbawiciela, Moskwa, 04.10–12.10.2005), a w roku następnym w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi. Czas się zapętlił i te same prace z Grabarki zobaczyłem na monograficznej ekspozycji w Muzeum Śląskim w Katowicach w maju 2017 roku, której kuratorką była Ada Grzelewska. Wystawa zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie – była najciekawszą polską ekspozycją, jaką pamiętam z ubiegłego roku.

Przebłyski w ciemności

Zuzanna Sokołowska

Przebłyski w ciemności

Znajdująca się w Holu Centralnym Muzeum Śląskiego Galeria Jednego Dzieła jest strefą szczególną, w której nie ma miejsca na dystans pomiędzy artystą a widzem. W tej przestrzeni publiczność bezpośrednio doświadcza obecności prac twórców – może ich bezpardonowo dotykać, nie ma żadnych barier czy sztywno ustalonych granic. Najnowsza wystawa, której autorem jest jeden z najwybitniejszych polskich artystów, Mirosław Bałka, jest ekspozycją, która może widzów jednocześnie zaskoczyć i rozczarować, choć wszystko tak naprawdę zależy od oczekiwań odwiedzających, którzy do końca nie wiedzą, czego mogą się spodziewać i przede wszystkim – co przyjdzie im zobaczyć.

Macierzyństwo, trauma i pamięć

Zuzanna Sokołowska

Macierzyństwo, trauma i pamięć

„Jeśli dzieło sztuki może narodzić się tylko i z amnezji, to praca artysty jest przepracowywaniem i powoływaniem do bycia tego, co nie mogło być zapamiętane” – te słowa Ettinger, które pojawiły się na ścianie Muzeum, stają się kluczem do zrozumienia całej jej twórczości, stanowiącej też jednocześnie prywatny, niezwykle intymny hołd dla kobiecości, dla macierzyństwa.

Szepty spod ziemi

Zuzanna Sokołowska

Szepty spod ziemi

„W dolinie smutku rozpostrzyj skrzydła” – napisała w swoim dzienniku Susan Sontag. Intrygująca instalacja Benzaken zachęca do tego samego – do swobodnego lotu, który doprowadzi do egzystencjalnego spełnienia, nawet wtedy, kiedy wydaje się, że nie ma żadnego wyjścia ani nadziei.

Światy równoległe

Zuzanna Sokołowska

Światy równoległe

Stanisław Ruksza trafnie zauważa, że najważniejsze, czego dowiadujemy się z podsumowania Projektu Metropolis, to fakt, że nie ma jednego regionu w regionie – istnieją wyłącznie światy równoległe. Synoptyczna strategia kuratorska obrana przez Rukszę, sprawiła, że Śląsk i Zagłębie Dąbrowskie stało się miejscem aktywnych eksploracji, nie tylko artystów, ale i mieszkańców.

Magazyn 03: syndrom pooscarowy

Kamila Dworniczak-Leśniak

Magazyn 03: syndrom pooscarowy

Różnorodne emocje po oscarowym tryumfie Idy powoli opadają, ale jedno pozostaje – apetyt na więcej.

Słownik pojęć Jana Berdyszaka

Dorota Folga-Januszewska

Wszystko ulega przemianom, nawet słowa, które trwają na straży pojęć wciąga taniec przemian. A jednak wyciągamy stare słowniki i wracamy do tych samych haseł, a w ich minionym sensie odkrywamy prawdę o sensie dzisiejszym. Twórczość Jana Berdyszaka jest dla mnie systematyką pojęć, na którą odważa się najwyżej jeden artysta w danym pokoleniu.

Strona 1 z 11

Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR