Ośrodek Badań nad Awangardą

Magdalena Mazik, Jarosław Fazan, Michalina Kmiecik, Jakub Kornhauser, Iwona Boruszkowska, Mateusz Antoniuk

Ośrodek Badań nad Awangardą

Uniwersytet był na różnych etapach rozwoju polskiej awangardy bardzo dogodnym miejscem formowania się osobowości artystycznych, zarówno w kręgu artystów i pisarzy, jak i badaczy, programotwórców, ale stanowił też, co jest niesłychanie ważne w myśleniu o awangardzie i myśleniu awangardowym, mocno osadzony, dobrze uchwytny negatywny układ odniesienia. Odegrał bardzo ważną rolę w okresie formowania się Nowej Sztuki w Krakowie w latach dwudziestych: to na polonistyce powstawały grupy takie jak Helion, Symposjon, Dionizy, a później Lit-Art. Uniwersytecka Sala Kopernika służyła zaś jako miejsce wielu spotkań literackich, czasem o całkiem „skandalizującym” przebiegu. Ośrodek Badań nad Awangardą nawiązuje zatem do tradycji „wykluwania się” samej awangardy w murach Akademii i jej stopniowego odchodzeniu od uniwersyteckich struktur, sam jednak pozostaje częścią owej struktury i – jak sądzimy – nie należy się bać tego, co wiąże się z jego instytucjonalną formą istnienia. Staramy się wykorzystać właśnie tę bardzo dziwną, paradoksalnie niewłaściwą z punktu widzenia tego, czym ma być awangarda, sytuację uniwersytetu.

Na ratunek światu – rozmowa z Damianem Nenowem

Damian Nenow, Mateusz Demski

Na ratunek światu – rozmowa z Damianem Nenowem

Nigdy nie chcieliśmy skupiać się na zbiorowości i politycznych przepychankach. Interesował nas człowiek, któremu możemy towarzyszyć w czasie najbardziej wymagających prób – mówi Damian Nenow, reżyser filmu Jeszcze dzień życia opartego na książce legendarnego polskiego reportera, Ryszarda Kapuścińskiego. Polska premiera odbyła się w ramach festiwalu Nowe Horyzonty we Wrocławiu.

O patrzeniu

Kinga Michalska, Sonia Milewska

O patrzeniu

Sonia Milewska: Polka, queerowa artystka wizualna, mieszka i pracuje w Montrealu – tak byś się przedstawiła? Kinga Michalska: Tak zazwyczaj się przedstawiam, chociaż coraz częściej zastanawiam się, co takie sformułowanie [...]

Zrzucając gębę oszustwa – wywiad z Olgą Chajdas

O filmie Nina rozmawiają Olga Chajdas i Dawid Dróżdż

Olga Chajdas, Dawid Dróżdż

Zrzucając gębę oszustwa – wywiad z Olgą Chajdas

Zawsze, kiedy ktoś pytał mnie o Ninę odpowiadałam, że nadal przygotowuję się do jej realizacji. W rzeczywistości nie naciskałam na to wystarczająco. Potem pojawiła się okazja zrobienia krótkiego metrażu, dyplomu Jacka Szatańskiego pt. 3xMIŁOŚĆ, który okazał się ciekawym wyzwaniem. Film wywołał fajne emocje wśród widzów. Ktoś nawet ostatnio zapytał mnie czy zdaję sobie sprawę z tego, że ten film stał się kultowy. Okazało się, że wielu twórców podejmuje się tego samego eksperymentu, tzn. próby opowiedzenia taką samą sceną, tym samym dialogiem, kilku sytuacji. Potem była Kobieta budzi się rano i zrozumiałam, że muszę skupić się na tym, aby samej sobie umożliwiać realizację filmów. Wtedy okazało się, że dostaliśmy dotację na Ninę i wszystko startuje. Nie uważam, aby ten czas był zmarnowany, ciągle pracowałam, ulepszałam swój warsztat. Nie mogę narzekać, jestem szczęściarą, bo mogę wyżyć z tego, co robię.

Współpraca jedyną drogą do sukcesu?

Sonia Milewska w rozmowie z dyrektorem TIFF Festivalu, Maciejem Bujko

Maciej Bujko, Sonia Milewska

Współpraca jedyną drogą do sukcesu?

Dobrze współpracująca grupa to jeden dobrze działający organizm, który pracuje na wspólny sukces. Co jest Waszym wspólnym celem? Ten cały organizm, oprócz programowej części, o której wcześniej wspomniałem, składa się też z działów administracji, koordynacji, promocji – jest w to zaangażowanych bardzo dużo osób. Wszyscy razem oczywiście pracujemy nad końcowym efektem, czyli 9 wystawami, 43 wydarzeniami, systemami, które działają podczas festiwalu, np. system wolontariatu to w tym roku 50 osób, które też są podzielone na kilka stref działania. Ale oprócz efektu widocznego dla widza, wszyscy pracujemy nad własnym rozwojem.

Miejsce, w którym wykwitła sztuka

Ze współtwórcami Wykwitu, Karoliną Balcer, Karoliną Włodek, Krzysztofem Rubachem i Adamem Martyniakiem, rozmawia Katarzyna Zahorska

Wykwit, Katarzyna Zahorska

Miejsce, w którym wykwitła sztuka

Myślę, że nie istnieje coś takiego, jak idea tego miejsca. Tak naprawdę ile osób zaangażowanych w Wykwit, tyle odrębnych idei. Nigdy nie mieliśmy więc jednego wspólnego wyobrażenia Wykwitu, które byłoby odczytywane tak samo przez wszystkich jego współtwórców. Pewne koncepcje konstytuowały się później samoistnie w mniejszych grupach, na przykład na potrzeby konkretnego wydarzenia czy projektu, ale idea Wykwitu nigdy nie była czymś z góry ustalonym i zaakceptowanym przez wszystkich.

Mieczysław Berman: człowiek który zaprojektował polski komunizm

Paweł Bień w rozmowie z pełniącym obowiązki dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie, Piotrem Rypsonem

Piotr Rypson, Paweł Bień

Mieczysław Berman: człowiek który zaprojektował polski komunizm

Berman był artystą międzynarodowym, wystawiano jego w prace w Centre Pompidou, w Niemczech, mediolańska galeria sprzedaje jego prace, często będące – mniej lub bardziej wierną – próbą odtworzenia tego, co robił przed wojną. Był swego rodzaju chodzącym archiwum pamięci wizualnej, doskonale wiedząc, po jakie materiały warto sięgać, a po które sięgać nie można, bo nie uzyskały certyfikatu partyjnej „koszerności”. Jest znakomitym agentem zmian w partii na subtelnym poziomie kodyfikacji, choć środków używał przecież dosadnych.

Zarażeni wojną

Michalina Sablik w rozmowie z Andą Rottenberg wokół wystawy Perspektywa wieku dojrzewania. Szapocznikow – Wróblewski – Wajda

Anda Rottenberg, Michalina Sablik

Zarażeni wojną

Kiedy robiłam retrospektywę Aliny Szapocznikow w Zachęcie w 1998 roku nie było problemów w zgromadzeniu na jednej, ogromnej zresztą, wystawie wszystkich jej prac. Podobnie było z retrospektywą Andrzeja Wróblewskiego, która też odbyła się za mojej dyrektury. Przez wiele lat ciężko pracowaliśmy, żeby oba te nazwiska zaistniały w świecie. Zależało nam, żeby Alina wróciła do świata, i żeby świat rozpoznał twórczość Andrzeja Wróblewskiego. I to się nam udało, o czym świadczą wielkie wystawy retrospektywne tych artystów. Niestety efektem ubocznym tego sukcesu, tego że międzynarodowy świat sztuki wie, kim byli ci artyści, jest to, że ich prace przestały być osiągalne. Mimo bardzo wielu starań nie udało mi się zgromadzić na tej wystawie całego cyklu Rozstrzelań Wróblewskiego. Obrazy i rzeźby rozeszły się po świecie, w wielu przypadkach właściciele nie zgodzili się na ich wypożyczenie. Dlatego zgromadzenie aż 100 dzieł pokazywanych na tej wystawie, to była naprawdę ciężka praca.

Kwestia dojrzałości

Z profesorem Jackiem Purchlą rozmawia Łukasz Galusek

Jacek Purchla, Łukasz Galusek

Kwestia dojrzałości

Traktowanie dziedzictwa kłopotliwego jako obszaru debaty i kontrowersji jest wspaniałe, pod warunkiem że nie dochodzi do ikonoklazmu, aktów barbarzyństwa, często bezmyślnej agresji, które prowadzą do kolejnych konfliktów w przyszłości. I nie dotyczy to wyłącznie dziedzictwa materialnego, ale także tego mniej uchwytnego, jak na przykład zmiany nazw ulic czy miast.To jest zresztą ciekawe, że niektóre konflikty, zdawałoby się przebrzmiałe, na nowo odżywają po latach właśnie w sferze dziedzictwa. Tak jak konflikt między Północą a Południem w Stanach Zjednoczonych, mimo że od wojny secesyjnej minęło sto pięćdziesiąt lat. Okazuje się nadal żywotny i przybrał formę „bitwy na pomniki”.

Odkrywać historię na nowo

Z Karoliną Fidyk, koordynatorką Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego rozmawia Daniel Czepiński

Karolina Fidyk, Daniel Czepiński

Odkrywać historię na nowo

Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego 20 lat temu wyglądały zupełnie inaczej niż dzisiaj. Przypomnijmy sobie czasy sprzed internetu i mediów elektronicznych, kiedy dostęp do informacji był stosunkowo ograniczony. Prezentowaliśmy wtedy głównie obiekty mało znane, słabo wypromowane lub te, które właśnie były po renowacji. Obecnie wszystko się zmieniło i każdy z obiektów posiada swoją stronę internetową, a dostęp do informacji jest bardzo prosty. Przez to przekształcić musiała się też sama formuła Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego – od dziewiątej edycji zaczęliśmy poszukiwać obiektów, które na co dzień są niedostępne i z tego uczyniliśmy nasz punkt charakterystyczny.

Cierpliwy optymista

Piotr Czerkawski w rozmowie z reżyserem Adrianem Sitaru

Adrian Sitaru, Piotr Czerkawski

Cierpliwy optymista

Mam pewien problem z faktem, że – choć w scenariuszu występuje wiele postaci – wszystkie pozostają wytworami tego samego umysłu i mówią jednym głosem, co ostatecznie wydaje mi się trochę fałszywe. Niemniej, potrafię przejść nad tym do porządku dziennego. Dużo bardziej traumatyczny jest dla mnie proces doboru obsady. Do każdej dużej roli musisz przesłuchać setki aktorów, wielu z nich jest bardzo dobrych, więc nigdy nie jesteś pewien czy podjąłeś właściwą decyzję. A przecież, jeśli źle obsadziłeś główną rolę, to – nieważne jak starałaby się cala ekipa – twój film i tak ostatecznie okaże się do niczego.

Artyści znów schodzą do podziemia

Sonia Milewska w rozmowie z dyrektorką artystyczną Lava Festiwal w Krakowie, Mają Chiarą Faber

Maja Chiara Faber, Sonia Milewska

Artyści znów schodzą do podziemia

Nie jest to kolejny duży krakowski festiwal filmowy, ale przegląd współczesnej sztuki eksperymentalnej. Patrząc na większe festiwale filmowe widzimy, że prym wiodą na nich filmy wysokobudżetowe, produkcje z profesjonalna ekipą. Kino eksperymentalne często jest produkcją jednej osoby. Takich produkcji zwykle nie ma gdzie pokazywać – jeśli pojawiają się na większych festiwalach to w pobocznych przeglądach i konkursach, jako egzotyczna ciekawostka. Inny przykład to filmy eksperymentalne prezentowane w przestrzeni publicznej, podczas wystaw w galeriach, muzeach – tam również nie mogą być w pełni odebrane – widz wchodzi do kubika 2×2 m w 3. minucie filmu, inni oglądający go rozpraszają, trudno skupić się na oglądaniu. Film jest wypowiedzią artysty od początku do końca, dlatego wymyśliłam taką formułę festiwalu, który prezentuje filmy eksperymentalne w całości na dużym ekranie – tak jak jesteśmy przyzwyczajeni oglądać produkcje w kinie.

Za parę lat będziemy mogli spojrzeć w lustro

Z inicjatorami Noise for Refugees – Mateuszem Romanowskim i Bibi Żbikowską – rozmawia Kaja Puto

Bibi Żbikowska, Mateusz Romanowski, Kaja Puto

Za parę lat będziemy mogli spojrzeć w lustro

Noise for Refugees to inicjatywa grupy muzyków, którzy nie zgadzają się na falę ksenofobii wobec uchodźców. Od 2015 roku organizują koncerty, z których przychód przeznaczają na pomoc dla uchodźców na granicy węgiersko-serbskiej. Z inicjatorami Noise for Refugees – Mateuszem Romanowskim i Bibi Żbikowską – rozmawia Kaja Puto.

Krótkie historie. Dziewczęce smutki

Aleksandra Byrska w rozmowie z Martą i Maciejem Knasiami wokół zina Krótkie historie. Dziewczęce smutki

Marta Knaś, Maciej Knaś, Aleksandra Byrska

Krótkie historie. Dziewczęce smutki

Krótkie historie to projekt poświęcony dziewczęcym smutkom – rzeczom, o których myślimy, gdy zostajemy same ze sobą, pozbywamy się barier ochronnych, nie musimy udawać. Marta i Maciej Knaś stworzyli portrety młodych artystek, dla których ważną kategorią twórczą jest dziewczęca wrażliwość. Poprzez tekst i fotografie rodzeństwu udało się wykreować intymną przestrzeń, dzięki której możemy przekonać się jak wielki potencjał ma w sobie świadomość i akceptacja własnego ciała pozostające w opozycji do sztucznie wykreowanej presji społecznej. Krótkie historie udowadniają nam, że podatność na zranienie może być siłą, a smutek jest drogą do niejednego twórczego otwarcia, pozwala dojrzewać i wielokrotnie zmieniać perspektywę.

Wolność jest warunkiem twórczości

Justyna Arabska w rozmowie z Ewą Pilawską, dyrektorką artystyczną Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych

Ewa Pilawska, Justyna Arabska

Wolność jest warunkiem twórczości

Ewa Pilawska: Scena jest tyglem myśli, a teatr jest przestrzenią ścierania się poglądów. Niebezpiecznie jest schodzić ze sceny, bo zejście jest ucieczką i wycofaniem się. Oznacza hipokryzję i konformizm, a w każdej sytuacji powinno się rozmawiać. My, Polacy, nie chcemy ze sobą rozmawiać, wolimy się konfliktować, zderzać, konfrontować. Uważam, że teatr przypomina nam, że możemy się pięknie różnić; że nie musimy opowiadać się po jednej ze stron po to, żeby eskalować konflikty.

Na mojej fladze widnieje sierp i kwiat, troszczę się o cały świat

Michalina Sablik w rozmowie z Moniką Drożyńską wokół wystawy w Galerii BWA Olsztyn

Monika Drożyńska, Michalina Sablik

Na mojej fladze widnieje sierp i kwiat, troszczę się o cały świat

Efekt jako zmiana społeczna, tak? Największy efekt widziałam w zaangażowaniu w zbieranie podpisów na ulicy dla projektów obywatelskich i to był faktycznie widzialny efekt, który mogę z pełną świadomością nazwać efektem. Zbierałam podpisy osób, liczba nazwisk w tabelkach rosła i one liczyły się dla konkretnej sprawy. A inne efekty – transparent został wyhaftowany jako efekt wspólnego działania, którego mogę bezpośrednio dotknąć. Ale poza tym, hm. Oczywiście, że chciałabym mieć taką sprawczość, że zmieniam świat, z różdżką. Pędzę na moim białym kucyku Pony, ja piękna, chuda, pukle rozwiane, wyglądam jak gwiazda filmowa, mam chude nogi i najdroższe szpilki Jimmiego Choo, na mojej fladze widnieje sierp i kwiat, i troszczę się o cały świat dla dobra, pokoju, szczęścia ludzi, roślin, zwierząt, atmosfery i planet, i wiem, jaki gest wykonać w danym momencie dla dobra wspólnego. Oczywiście wiesz, że tak nie jest. Oprócz tego, że czasem tak bywa.

Koniec sztuki będzie końcem człowieka?

Sonia Milewska w rozmowie z Hubertem Czerepokiem wokół wystawy Początek

Hubert Czerepok, Sonia Milewska

Koniec sztuki będzie końcem człowieka?

Gdyby teorie o skandynawskim rodowodzie Piastów okazały się prawdziwe, to zmieniłoby to zasadniczo konstrukt tożsamościowy naszego narodu. Fascynujące, że im bardziej przesuwamy się w przeszłość, tym bardziej stykamy się z chmurą danych, których w rzeczywistości jest niewiele. Oczywiście, istnienie DNA to pewnik naukowy, lecz musimy do niego dotrzeć, pozyskać. Hipoteza jest genezą tego filmu.

O muzycznej dekonstrukcji, łódzkiej scenie i… warzywach

Bartek Kujawski, Wojciech Michalski

O muzycznej dekonstrukcji, łódzkiej scenie i... warzywach

Prawdziwe sceny powstają samoistnie, z przebywania w jednym miejscu i rzeczywiście w mikroskopijny sposób poczułem jakąś przynależność, a to u mnie rzadkość, bo socjalizowanie się przychodzi mi z trudem. Możliwe, że muzyka tu tworzona jest inna przez to, że funkcjonujemy na uboczu, dodatkowo wszystkie osoby, które w związku z tym tematem przychodzą mi do głowy, nie są już – delikatnie mówiąc – nastolatkami, i choć niektórzy byli kiedyś znani, to teraz raczej nikt się nie łudzi, że odniesie jakiś spektakularny sukces, a jednocześnie każdy zdążył dorobić się niezłego warsztatu. To daje sporą artystyczną wolność i umiejętność realizowania najbardziej zwariowanych pomysłów. Być może z tego bierze się ta odrębność, z której wyrastają ciekawe projekty, a moim zdaniem najciekawsze są te, które muzycznie całkiem odbiegają od tego, co jest tu w Łodzi i w ogóle popularne.

Strona 1 z 1312345Następna »»

Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Wydarzenia

Poza słowami – Katarzyna Józefowicz

Od 30 marca do 19 maja 2019 roku

Katarzyna Józefowicz, gry, 2001–2003, tektura, papier z ulotek reklamowych, ok. 21 000 elementów, dokumentacja z 2015 roku z wystawy indywidualnej habitat w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie autorstwa B. Górki (źródło: materiały prasowe)

Zjednoczona Pangea

Od 22 marca do 9 czerwca 2019 roku

Monika Zawadzki, Karmiąca, 2014, żywica epoksydowa, akryl,. 150 x× 100 x× 214 cm, dzięki uprzejmości artystki (źródło: materiały prasowe)

Made in Britain ….On Making

Od 15 marca do 9 czerwca 2019 roku

Tucker Judith, Evi pływa / Evi Swims, 2007,olej na płótnie / Oil on canvas, fot. © Priseman Seabrook Collection (źródło: materiały prasowe)

FOGHORN. Wątek transformacji w pracach z Kolekcji II Galerii Arsenał

Od 15 marca do 5 maja 2019 roku

Piotr Uklański, Bez tytułu (Solidarność), 2007, dyptyk, fotografia na dibondzie, 260 × 370 cm, edycja 5 +AP, praca z Kolekcji II Galerii Arsenał, Białystok (źródło: materiały prasowe)

Czas przełomu. Sztuka awangardy w Europie Środkowej 1908–1928

Od 8 marca do 9 czerwca 2019 roku

Imre Szobotka, Marynarz, 1915, Janus Pannonius Múzeum, Modern Magyar Képtár, Pécs (źródło: materiały prasowe)

Patchwork: Architektura Jadwigi Grabowskiej-Hawrylak

Od 28 lutego do 18 maja 2019 roku

Grunwaldzki Square, fot. Michał Brzoza (źródło: materiały prasowe)

Moc natury. Henry Moore w Polsce

Od 22 lutego do 30 czerwca 2019 roku

Henry Moore, Oval with Points (na wystawie: przed Gmachem Głównym MNK) (źródło: materiały prasowe)

Nicolas Grospierre – subiektywny atlas architektury modernistycznej

1 marca do 7 kwietnia 2019 roku

Nicolas Grospierre, Blok mieszkalny, Sankt Petersburg, Rosja, 2007 (źródło: materiały prasowe)

Mikołaj Poliński: 19 odcieni szarości

15 lutego do 31 marca 2019 roku

Widok wystawy Mikołaja Polińskiego w Galerii Muzalewska, fot Galeria Muzalewska (źródło: materiały prasowe)

Ignacy Czwartos. Malarz polski

Od 22 lutego do 29 kwietnia 2019 roku

Ignacy Czwartos. Malarz polski (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR