Niewidzialne („53 wojny”, reż. Ewa Bukowska)

Aleksandra Kumala

Niewidzialne („53 wojny”, reż. Ewa Bukowska)

53 wojny to film niełatwy. Z wielu względów. Pierwszy problem pojawia się już w chwili, gdy zadamy sobie pytanie – a właściwie dwa pytania – zasadnicze: o czym opowiada i kto jest w nim centralną postacią? Pierwsza z nasuwających się odpowiedzi brzmi mniej więcej tak: to kino kobiece, w każdym calu. Bynajmniej nie o gatunkową deprecjację tutaj chodzi, lecz o fakty: mamy do czynienia z opowieścią o kobiecie (Anka), z kobietą w roli głównej (Magdalena Popławska), wyreżyserowaną przez kobietę (Ewa Bukowska), na motywach książki autorstwa kobiety (Grażyna Jagielska). Tak ukierunkowana interpretacja domaga się jednak natychmiastowego przypisu, by nie rzec: sprostowania. Protagonistce brak bowiem sprawczości, ba, podmiotowości. Żyje, aby jej mąż mógł żyć.

Cyganka zawsze prawdę powie

Agnieszka Bednarek

Cyganka zawsze prawdę powie

Czy Myśliwski wielkim powieściopisarzem jest? Czy jego dzieła zasługują na przedrostek arcy–? Czy mógłby otwierać kanon polskiej literatury współczesnej (o ile w ogóle udałoby się go utworzyć)? Te i tym podobne pytania były nam kulą u nogi na piątym roku polonistyki. Dziecięco onieśmieleni spuszczaliśmy głowy, co wrażliwsza spaliła raka, ba, nawet najgorliwszy ateista kleił w myślach modlitwę o śmiałka, który zechce zabrać głos. Dlaczego? Po pierwsze, Myśliwskiego, owszem, czytywało się, jednak nigdy zanadto się nie wczytując, a już na pewno nie doczytując do końca.

Łóżko, pogaduchy i lenistwo. Formy „miękkiego” oporu w dobie kapitalizmu

Daria Skok

Łóżko, pogaduchy i lenistwo. Formy „miękkiego” oporu w dobie kapitalizmu

Próba umiejscowienia Bedtime na linii historyczno-artystycznej opisanych projektów okazuje się jednak ostatecznie porażką. Specyficzna sytuacja historyczna i polityczna naszego kraju wysoce utrudniają nakreślenie uniwersalnej linii związków partycypacji z rozwojem kapitalizmu. Innym problemem, który na to nie pozwala, jest fakt, że Bedtime – i jako wystawa, grupa artystyczna (Dziewczyństwo i COVEN Berlin), i jako całościowy projekt – wpisują się w ramy obecnego od jakiegoś czasu w polu sztuki nurtu, którego nie sposób ignorować skupiając się jedynie na partycypacyjnej strategii działań. Na myśli mam oczywiście dziewczyńską falę nowego feminizmu, która charakteryzuje się między innymi kolektywnością, tworzeniem wspólnot, propagowaniem kobiecej siły i dowartościowaniem przez kulturę patriarchalną cech uznawanych za „typowo kobiece”, jak emocje czy uczucia. W warstwie estetycznej cechuje się zaś subwersywnie wykorzystywaną estetyką kiczu, taniego blichtru, infantylnych gadżetów. Częste są także nawiązania do lat 90., w których dorastały tworzące dziewczyński nurt artystki.

Mój umysł jest pełen okrucieństwa

Daria Skok

Mój umysł jest pełen okrucieństwa

Omawiając Szczurołapa warto zwrócić uwagę na wysoce autorski projekt kuratorski ekspozycji. Lisowski stosuje bowiem strategię znaną z poprzednich wystaw problemowych prezentowanych w MWW, jak wspaniałe Stosunki pracy (2016, kuratorka: Sylwia Serafinowicz), w ramach której prace układane są w mikronarracje, sąsiednie dzieła dopowiadają się i mówią coś więcej, niż mogły by w pojedynkę, według autonomicznej intencji artysty.

Homostory (Remigiusz Ryziński, „Dziwniejsza historia” – recenzja)

Aleksandra Kumala

Homostory (Remigiusz Ryziński, „Dziwniejsza historia” – recenzja)

Nominowany do Literackiej Nagrody Nike 2017 Foucault w Warszawie nosił znamiona solowego projektu detektywistycznego (syzyfowa praca: przeszukiwanie archiwów, czytanie stert akt, donosów, zeznań i raportów), polegającego na próbie odnalezienia nitki, która poprowadzi do kłębka. Tym razem, zamiast opowieści o kimś, Remigiusz Ryziński w swoim reportażu prezentuje czyjąś opowieść. A raczej: kilka opowieści. Ich tło stanowią lata przedwojenne, okres okupacji, PRL i czasy współczesne. W Dziwniejszej historii mowa więc między innymi: o wakacjach roku 1939, o powstaniu w getcie warszawskim i o powstaniu warszawskim, o komunie, o Marcu ’68, o akcji „Hiacynt”. Nade wszystko: o życiu. O odkrywaniu własnej seksualności, o tożsamościowych rozterkach. O ukrywaniu się, i o coming-outach. O pierwszych fantazjach i zbliżeniach, o zagubieniu i próbach zrozumienia siebie.

Nie lękajmy się. O „Klerze” Wojciecha Smarzowskiego

Piotr Czerkawski

Nie lękajmy się. O „Klerze” Wojciecha Smarzowskiego

Jeszcze przed premierą okazało się, że nowy film Wojciecha Smarzowskiego potrafi zdziałać cuda. W licznych dyskusjach liberalni księża zaczęli mówić jednym głosem z radykałami, a wielu autorytetom do formułowania kategorycznych „za” i „przeciw” wobec Kleru, wystarczyło obejrzenie zwiastuna. Choć cała ta medialna wrzawa stanowi element prawdy o naszych czasach, która ucieszyłaby Jeana Baudrillarda albo przynajmniej scenarzystów serialu Black Mirror, nie warto jej się poddawać. Kler zasługuje na to, by potraktować go poważnie nie tylko dlatego, że jest „fenomenem społecznym” (takie miano pasuje przecież zarówno do Smoleńska, jak i filmów Vegi). Niezależnie od wagi poruszonego tematu, nowe dzieło Smarzowskiego stanowi po prostu kawał dobrego kina.

Wszystkie Macedonie wg Michała Siarka

Helena Postawka-Lech

Wszystkie Macedonie wg Michała Siarka

W czerwcu premierzy Grecji i Macedonii podpisali porozumienie, które ma zakończyć wieloletni spór wokół nazwy Macedonia. Do końca 2018 roku Republika Macedonii ma stać się Macedonią Północną. Jednak reperkusje tego konfliktu, przynajmniej te architektoniczne, będą widoczne w Skopje jeszcze długo. Całą tą złożoną, grecko-macedońską układankę doskonale naświetla Michał Siarek w swoim projekcie zatytułowanym Alexander, który ukazał się niedawno w postaci książki.

Uśmiech Marcello

Sebastian Pytel

Uśmiech Marcello

Marcello jest psim fryzjerem i często się uśmiecha. Nie tylko do psów, do ludzi także. To ten typ człowieka, którego nazywamy poczciwym. Choć w życiu nie wylosował talii szczęśliwych kart, cieszy się z tego, co ma. Na przykład z nastoletniej córki, podobnie jak on uśmiechniętej od ucha do ucha, czy psiego salonu, na który pracował latami. Na boku dorabia co prawda handlem kokainą, ale sposób w jaki prowadzi ten interes bardziej przypomina robienie przysług niż kryminalny proceder.

Milczenie nie jest złotem (Edward St Aubyn, „Patrick Melrose” – recenzja)

Aleksandra Kumala

Milczenie nie jest złotem (Edward St Aubyn, „Patrick Melrose” – recenzja)

Nim ukazał się literacki debiut Edwarda St Aubyna, brytyjskiego arystokraty, dziennikarza i pisarza, wielu sceptyków podejrzewało, że będzie to dzieło niepotrzebne i bezwartościowe – ot, przedstawiciel klasy wyższej opisuje swoje zepsute kręgi towarzyskie. Zakładano, że ktoś taki jak on w ogóle nie musi pisać, że pisać nie ma o czym. Tymczasem powieści Nic takiego, Złe wieści, Jakaś nadzieja, Mleko matki i W końcu, składające się na cykl Patrick Melrose, okrzyknięte zostały bezlitosną satyrą na środowisko, którego „jałowe” życie wypełniają „plotki, alkohol i potajemne romanse”

„Lato” Kiriłła Sieriebriennikowa. Rock kameralnie

Katarzyna Syska

„Lato” Kiriłła Sieriebriennikowa. Rock kameralnie

Lato to inspirowana faktami opowieść o znajomości dwóch ważnych postaci radzieckiego rocka – Majka Naumienki (lider zespołu Zoopark) i Wiktora Coja (zespół Kino). Dość luźną fabułę filmu spinają trzy główne wątki – historia narodzin talentu Coja i jego droga do sukcesu, rola w tym procesie gwiazdy zachodzącej – Majka – oraz miłosny trójkąt, którego trzecim elementem była żona Majka, Natalia. Mimo biograficznej bazy (scenariusz powstał na podstawie wspomnień Natalii) film nie stanowi pieczołowitej rekonstrukcji faktów, postaci rzeczywiste i fikcyjne mieszają się, a fantasmagoryczne klipy hitów zachodnich gwiazd rozrywają tkankę realistycznej narracji. Bardzo trafnie udało się natomiast Kiriłłowi Sieriebriennikowi odtworzyć atmosferę środowiska leningradzkiej muzycznej kontrkultury początku lat 80. – niesamowity ferment twórczy, świeżość, młodość, estetyczna wolność i różnorodność w warunkach skrajnego niedostatku i politycznego ucisku epoki zastoju.

Góry współczesne, góry ujarzmione

Katarzyna Zahorska

Góry współczesne, góry ujarzmione

Tematyka górska, stale obecna w twórczości wizualnej, na przestrzeni stuleci obrosła w niezwykle obszerną symbolikę. Motyw ten funkcjonował w sztuce jako znak potęgi, światłości, pokoju, mistyki, samotności, umiejętności wejrzenia w głąb siebie, mądrości, swobody czy ludzkich aspiracji i osiągnięć. Aby dostrzec bogactwo znaczeń przypisywanych temu elementowi krajobrazu, wystarczy odnieść się do jednego z najbardziej ikonicznych pejzaży górskich w historii – słynnego Wędrowca nad morzem mgły Caspara Davida Friedriecha. Dzieło stanowi nie tylko wyraz szacunku artysty wobec potęgi natury oraz świadectwo uznania swojej nikłości w jej obliczu, ale ukazuje też góry jako swoisty przejaw boskości. I chociaż, zdaje się mówić Friedriech, zarówno istota ludzka, jak i każdy pojedynczy element krajobrazu powstał z woli i inicjatywy Stwórcy, to o ile bezkresne, wiecznotrwałe góry dowodzą Jego wszechmocy, w zestawieniu z nimi człowiek w całej swojej niedoskonałości i śmiertelności okazuje się niemal efektem nieudanej zabawy Boga. Oparte na respekcie i podziwie spojrzenie na góry wciąż dostrzegamy w narracji współczesnych polskich artystów wizualnych. O tym jak wiele ujęć tematyki górskiej obecnych jest w aktualnej, rodzimej sztuce, przekonać możemy się odwiedzając trwającą obecnie we wrocławskim BWA Awangarda wystawę pt. Widmo Brockenu.

Ucieczki

Aleksandra Byrska

Ucieczki

Natalia Fiedorczuk-Cieślak po raz kolejny próbuje obnażyć miałkość i rozpacz, kryjące się w codzienności, zwykłym, „nie takim złym” życiu. Problem w tym, że gromadzi w nim tyle bolączek, że zaczyna tracić na wiarygodności zmieniając się w manifest punktujący wszystkie wady ludzi i świata. Ulga to powieść o tym, że większość naszych działań jest motywowanych poszukiwaniem ucieczki od cierpienia, jednak przynoszą one skutek odwrotny od zamierzonego. Im bardziej unikamy konfrontacji z bólem, tym bardziej komplikujemy sobie życie i przysparzamy kolejnych kłopotów. Widząc już na początku motto z Ciorana możemy się spodziewać, że na zbyt dużo optymizmu oczekiwać tu nie możemy.

Święto dzikiej wyobraźni

Ada Minge

Święto dzikiej wyobraźni

Octopus Film Festival jest jak hipsterska gra terenowa. Kierunek wyznaczają majaczące na horyzoncie, wygięte łokcie stoczniowych dźwigów. Rozproszone grupki festiwalowiczów suną tu i ówdzie przez porośnięte trawą nieużytki, jak zombie w postapokaliptycznym filmie. Wyglądają spomiędzy ceglanych budynków, przechodzą przez nadszarpnięte ogrodzenia. Przecinają równinę pieszo, samochodami, na motorach i rowerach. Wygląda to tak, jakby to, co zostało z ludzkości, skupiło się na tej niewiarygodnej przestrzeni i plądrując ją, tworzyło w niej alternatywne królestwo.

Zasłony. Nadia Léger

Kamila Dworniczak-Leśniak

Zasłony. Nadia Léger

Wanda Chodasiewiczówna, Wanda Chodasiewicz-Grabowska, Nadia Chodasiewicz, Nadia Petrova… Tożsamość artystki znanej dzisiaj jako Nadia Léger jest niezwykle złożona. Na wystawie w łódzkim MS1 zmagamy się nie tylko z polifonicznym „ja” kobiety, której biografia oddaje różnorodność społecznych, politycznych i egzystencjalnych zawirowań XX-wiecznej Europy. Zaproponowano nam także obserwowanie zróżnicowanych impulsów estetycznych, ideowych i kulturowych, które ostatecznie składają się na niejednoznaczny portret awangardowej artystki/artysty. Wystawa Czerwona materia. Nadia Léger to również doskonałe ćwiczenie z interpretacji – tym ciekawsze, że dotyczy dorobku, który do tej pory był właściwie nieznany.

Miasto melancholii

Zuzanna Sokołowska

Miasto melancholii

W Krakowie widzowie mogą oglądać fragment kolekcji liczącej ponad siedem tysięcy zdjęć starego Stambułu. I to właśnie wokół niej została zbudowana narracja wystawy – melancholijna opowieść o świecie, którego już nie ma. O świecie wypartym przez nowoczesność i polityczne transformacje.

Mierząc się z instytucją

Daria Skok

Mierząc się z instytucją

Iwona Bigos i Marta Wróblewska przygotowały dla Gdańskiej Galerii Miejskiej wystawę Kościotrupy muszą wstawać, w ramach której podjęły się zagadnień muzeum-instytucji i statusu dzieła sztuki w kontekście wystawienniczym. W wiele obiecującym tekście kuratorskim odwołały się do pojęcia płynnej nowoczesności Zygmunta Baumana i „muzeum jako mauzoleum” Teodora Adorno, stawiając pytania na temat (dez)aktualności dyskursów muzealnych i ponowoczesnych oczekiwań dzisiejszego odbiorcy. Wystawa podzielona została na dwie ekspozycje, prezentowane kolejno w galerii Güntera Grassa przy ul Szerokiej i w Gdańskiej Galerii Miejskiej 2 przy Powroźniczej. Pierwsza z nich podejmuje zagadnienia historii sztuki i muzeum, druga – jak zrozumiałam z tekstu kuratorskiego – prezentować ma współczesne paradygmaty sztuki, w tym, jak zaznaczono, sztuki zaangażowanej społecznie, politycznie, partycypacyjnej czy też prezentującej nie tak nową, lecz nadal aktualną strategię artysty jako etnografa, której analizy dostarczył w roku 1996 Hal Foster.

Magdoseksualność. Kilka uwag o „Ninie” Olgi Chajdas

Piotr Czerkawski

Magdoseksualność. Kilka uwag o „Ninie” Olgi Chajdas

Nina to osobliwy film. Nie chodzi bynajmniej o to, że rozciągnięty do niemal 130 minut debiut Olgi Chajdas z unikalną w polskim kinie otwartością porusza temat lesbijskiego romansu. Dzieło młodej twórczyni przykuwa uwagę widza raczej dlatego, że ma w sobie ulotność, która nie pozwala na formułowanie kategorycznych sądów i graniczących z pewnością interpretacji. Nina bywa na przemian wyrafinowana i kampowa, zdyscyplinowana i kapryśna, pozornie melodramatyczna, a w rzeczywistości zbuntowana przeciw konwenansom.

Sapkowski, monstra i krytycy

Anna Michalik

Sapkowski, monstra i krytycy

W ponad 30 lat po ukazaniu się pierwszego opowiadania poświęconego wiedźminowi Geraltowi z Rivii można odnieść wrażenie, że na temat fenomenu tego dzieła powiedziano niemal już wszystko. Do tej pory ukazało się kilka sążnistych monografii traktujących o samej postaci wiedźmina{{2}} oraz szeroko rozumianemu zapleczu kulturowemu, z którego pełnymi garściami czerpał Andrzej Sapkowski. Pomyli się jednak ten, który uważa, że problematyka cyklu o białowłosym wiedźminie została już wyczerpana. Książka Potworność i krytyka. Studia o cyklu wiedźmińskim Andrzeja Sapkowskiego autorstwa Piotra Żołędzia dobitnie wskazuje, że w recepcji tych utworów jest jeszcze wiele białych plam.

Strona 1 z 4012345Następna »»

Artykuły

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Międzynarodowy Festiwal Sztuki Opowiadania 2018

Od 21 do 25 listopada 2018 toku

Agnieszka Aysen Kaim, Grupa Studnia O (źródło: materiały prasowe organizatora)

28. Ogólnopolski Przegląd Malarstwa Młodych PROMOCJE

Od 26 października do 2 grudnia 2018 roku

Pielak Karolina, bez tytułu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zrób to sama

Od 16 listopada do 2 grudnia 2018 roku

Guerilla Girls, It’s even worse in Europe, 1986, plakat, © Guerrilla Girls, dzięki uprzejmości guerrillagirls.com (źródło: materiały prasowe organizatora)

Julia Curyło. Moje kosmogonie

Od 14 listopada do 12 grudnia 2018 roku

Curyło Julia, „Narodziny”, 2016, fot. Adam Gut (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wyjście z centrum

Od 16 listopada 2018 roku do 10 stycznia 2019 roku

Alicja Łukasiak, „Pożeracz gatunków”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nierzeczywiste. przedmioty wyobrażone

Od 9 listopada 2018 roku do kwietnia 2019 roku

Damian Dudek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Malarstwo wciąż żywe

Od 11 listopada 2018 roku do 13 stycznia 2019 roku

Rene Magritte, „Kochankowie”, 1928, CSW Znaki Czasu w Toruniu (źródło: materiały prasowe organizatorów)

Plakaty patriotyczne z daru prof. Mariana Morelowskiego

Od 10 listopada do 30 grudnia 2018 roku

Plakat werbunkowy autorstwa Zygmunta Kamińskiego, 1920 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dzieci Światła 10. Wystawa Kuratorska Bielskiej Jesieni

Od 9 listopada do 30 grudnia 2018 roku

„Dzieci Światła”, 10. Wystawa Kuratorska Bielskiej Jesieni 2018, Galeria Bielska BWA (źródło: materiały prasowe organizatorów)

Pocztówki z cmentarza

Od 10 listopada 2018 roku do 5 stycznia 2019 roku

Małgorzata Żerwe, „Pocztówki z cmentarza”, USA, Nowy Orlean, fot. Małgorzata Żerwe, Muzeum Narodowe w Gdańsku (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR