Fantazje o byciu kobietą – recenzja książki Carmen Marii Machado „Jej ciało i inne strony”

Anna Pajęcka

Fantazje o byciu kobietą – recenzja książki Carmen Marii Machado „Jej ciało i inne strony”

Carmen Maria Machado odkrywa i łączy uniwersalne doświadczenia bycia kobietą na przestrzeni dziejów i narracji. To, co już się zdarzyło, co może się wydarzać i codziennie wydarza się w tomiku Jej ciało i inne strony, łączy się w ośmiu opowiadaniach na granicy horroru, baśni i – mimo wszystko – rzeczywistości.

Na ołtarzu historii

Agnieszka Domańska

Na ołtarzu historii

Przemoc i pamięć. Badania SRV Sektion Rassen- und Volkstumsforschung w Muzeum Miasta Gdyni to kolejna wystawa, którą Dorota Nieznalska wraca do zapomnianych bądź nieznanych wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat.

Artyści mają tu coś do powiedzenia

Małgorzata Błaszczyk

Artyści mają tu coś do powiedzenia

róbę pokazania prac Adama Rzepeckiego w duecie artystycznym mogliśmy oglądać stosunkowo niedawno, bo na przełomie 2016 i 2017 roku w krakowskiej Galerii Olimpia. Była to prezentacja dwójki „weteranów” sztuki – Ewy Ciepielewskiej | Gruppa Luxus i Adama Rzepeckiego | Łódź Kaliska. Parę niezależnych artystów, działających obecnie indywidualnie, historycznie łączy uczestnictwo w alternatywnym ruchu twórczym lat 80. XX wieku. Stąd ich wspólne spotkanie wokół interpretacji mitu pasterskiego pierwszych ludzi, pod tytułem Adam i Ewa, było symboliczną koegzystencją i dialogiem pomiędzy dojrzałymi już artystami.

To nie jest kraj dla grzecznych ludzi. Na marginesie wystawy Rusicka / Rzepecki w Orońsku

Renata Rusnak

To nie jest kraj dla grzecznych ludzi. Na marginesie wystawy Rusicka / Rzepecki w Orońsku

Czy Irminę Rusicką, młodszą od Rzepeckiego o dobre dwa pokolenia, przyciągnęło do wspólnej wystawy właśnie takie call for action? Nie rozmawiałam z nią o tym, ale jej frajda z odpalenia niesprawnej dotąd SHL-ki przed głównym budynkiem Centrum w Orońsku była ewidentna. Tak samo, jak frajdę miał wymalowaną na twarzy lokalny mechanik, który jeden motor Rzepeckiego poskładał z kilku innych. Było to po prostu coś fajnego do zrobienia. Podobnie „fajne do zrobienia” wydają mi się w ogóle działania członków Łodzi Kaliskiej; czy pracują razem czy osobno. Chce się być i chce się robić coś z nimi, nieważne jak daleko przesunięte są granice absurdu, za pomocą którego kontestują zastaną rzeczywistość.

Niewidzialne („53 wojny”, reż. Ewa Bukowska)

Aleksandra Kumala

Niewidzialne („53 wojny”, reż. Ewa Bukowska)

53 wojny to film niełatwy. Z wielu względów. Pierwszy problem pojawia się już w chwili, gdy zadamy sobie pytanie – a właściwie dwa pytania – zasadnicze: o czym opowiada i kto jest w nim centralną postacią? Pierwsza z nasuwających się odpowiedzi brzmi mniej więcej tak: to kino kobiece, w każdym calu. Bynajmniej nie o gatunkową deprecjację tutaj chodzi, lecz o fakty: mamy do czynienia z opowieścią o kobiecie (Anka), z kobietą w roli głównej (Magdalena Popławska), wyreżyserowaną przez kobietę (Ewa Bukowska), na motywach książki autorstwa kobiety (Grażyna Jagielska). Tak ukierunkowana interpretacja domaga się jednak natychmiastowego przypisu, by nie rzec: sprostowania. Protagonistce brak bowiem sprawczości, ba, podmiotowości. Żyje, aby jej mąż mógł żyć.

Cyganka zawsze prawdę powie

Agnieszka Bednarek

Cyganka zawsze prawdę powie

Czy Myśliwski wielkim powieściopisarzem jest? Czy jego dzieła zasługują na przedrostek arcy–? Czy mógłby otwierać kanon polskiej literatury współczesnej (o ile w ogóle udałoby się go utworzyć)? Te i tym podobne pytania były nam kulą u nogi na piątym roku polonistyki. Dziecięco onieśmieleni spuszczaliśmy głowy, co wrażliwsza spaliła raka, ba, nawet najgorliwszy ateista kleił w myślach modlitwę o śmiałka, który zechce zabrać głos. Dlaczego? Po pierwsze, Myśliwskiego, owszem, czytywało się, jednak nigdy zanadto się nie wczytując, a już na pewno nie doczytując do końca.

Łóżko, pogaduchy i lenistwo. Formy „miękkiego” oporu w dobie kapitalizmu

Daria Skok

Łóżko, pogaduchy i lenistwo. Formy „miękkiego” oporu w dobie kapitalizmu

Próba umiejscowienia Bedtime na linii historyczno-artystycznej opisanych projektów okazuje się jednak ostatecznie porażką. Specyficzna sytuacja historyczna i polityczna naszego kraju wysoce utrudniają nakreślenie uniwersalnej linii związków partycypacji z rozwojem kapitalizmu. Innym problemem, który na to nie pozwala, jest fakt, że Bedtime – i jako wystawa, grupa artystyczna (Dziewczyństwo i COVEN Berlin), i jako całościowy projekt – wpisują się w ramy obecnego od jakiegoś czasu w polu sztuki nurtu, którego nie sposób ignorować skupiając się jedynie na partycypacyjnej strategii działań. Na myśli mam oczywiście dziewczyńską falę nowego feminizmu, która charakteryzuje się między innymi kolektywnością, tworzeniem wspólnot, propagowaniem kobiecej siły i dowartościowaniem przez kulturę patriarchalną cech uznawanych za „typowo kobiece”, jak emocje czy uczucia. W warstwie estetycznej cechuje się zaś subwersywnie wykorzystywaną estetyką kiczu, taniego blichtru, infantylnych gadżetów. Częste są także nawiązania do lat 90., w których dorastały tworzące dziewczyński nurt artystki.

Mój umysł jest pełen okrucieństwa

Daria Skok

Mój umysł jest pełen okrucieństwa

Omawiając Szczurołapa warto zwrócić uwagę na wysoce autorski projekt kuratorski ekspozycji. Lisowski stosuje bowiem strategię znaną z poprzednich wystaw problemowych prezentowanych w MWW, jak wspaniałe Stosunki pracy (2016, kuratorka: Sylwia Serafinowicz), w ramach której prace układane są w mikronarracje, sąsiednie dzieła dopowiadają się i mówią coś więcej, niż mogły by w pojedynkę, według autonomicznej intencji artysty.

Homostory (Remigiusz Ryziński, „Dziwniejsza historia” – recenzja)

Aleksandra Kumala

Homostory (Remigiusz Ryziński, „Dziwniejsza historia” – recenzja)

Nominowany do Literackiej Nagrody Nike 2017 Foucault w Warszawie nosił znamiona solowego projektu detektywistycznego (syzyfowa praca: przeszukiwanie archiwów, czytanie stert akt, donosów, zeznań i raportów), polegającego na próbie odnalezienia nitki, która poprowadzi do kłębka. Tym razem, zamiast opowieści o kimś, Remigiusz Ryziński w swoim reportażu prezentuje czyjąś opowieść. A raczej: kilka opowieści. Ich tło stanowią lata przedwojenne, okres okupacji, PRL i czasy współczesne. W Dziwniejszej historii mowa więc między innymi: o wakacjach roku 1939, o powstaniu w getcie warszawskim i o powstaniu warszawskim, o komunie, o Marcu ’68, o akcji „Hiacynt”. Nade wszystko: o życiu. O odkrywaniu własnej seksualności, o tożsamościowych rozterkach. O ukrywaniu się, i o coming-outach. O pierwszych fantazjach i zbliżeniach, o zagubieniu i próbach zrozumienia siebie.

Nie lękajmy się. O „Klerze” Wojciecha Smarzowskiego

Piotr Czerkawski

Nie lękajmy się. O „Klerze” Wojciecha Smarzowskiego

Jeszcze przed premierą okazało się, że nowy film Wojciecha Smarzowskiego potrafi zdziałać cuda. W licznych dyskusjach liberalni księża zaczęli mówić jednym głosem z radykałami, a wielu autorytetom do formułowania kategorycznych „za” i „przeciw” wobec Kleru, wystarczyło obejrzenie zwiastuna. Choć cała ta medialna wrzawa stanowi element prawdy o naszych czasach, która ucieszyłaby Jeana Baudrillarda albo przynajmniej scenarzystów serialu Black Mirror, nie warto jej się poddawać. Kler zasługuje na to, by potraktować go poważnie nie tylko dlatego, że jest „fenomenem społecznym” (takie miano pasuje przecież zarówno do Smoleńska, jak i filmów Vegi). Niezależnie od wagi poruszonego tematu, nowe dzieło Smarzowskiego stanowi po prostu kawał dobrego kina.

Wszystkie Macedonie wg Michała Siarka

Helena Postawka-Lech

Wszystkie Macedonie wg Michała Siarka

W czerwcu premierzy Grecji i Macedonii podpisali porozumienie, które ma zakończyć wieloletni spór wokół nazwy Macedonia. Do końca 2018 roku Republika Macedonii ma stać się Macedonią Północną. Jednak reperkusje tego konfliktu, przynajmniej te architektoniczne, będą widoczne w Skopje jeszcze długo. Całą tą złożoną, grecko-macedońską układankę doskonale naświetla Michał Siarek w swoim projekcie zatytułowanym Alexander, który ukazał się niedawno w postaci książki.

Uśmiech Marcello

Sebastian Pytel

Uśmiech Marcello

Marcello jest psim fryzjerem i często się uśmiecha. Nie tylko do psów, do ludzi także. To ten typ człowieka, którego nazywamy poczciwym. Choć w życiu nie wylosował talii szczęśliwych kart, cieszy się z tego, co ma. Na przykład z nastoletniej córki, podobnie jak on uśmiechniętej od ucha do ucha, czy psiego salonu, na który pracował latami. Na boku dorabia co prawda handlem kokainą, ale sposób w jaki prowadzi ten interes bardziej przypomina robienie przysług niż kryminalny proceder.

Milczenie nie jest złotem (Edward St Aubyn, „Patrick Melrose” – recenzja)

Aleksandra Kumala

Milczenie nie jest złotem (Edward St Aubyn, „Patrick Melrose” – recenzja)

Nim ukazał się literacki debiut Edwarda St Aubyna, brytyjskiego arystokraty, dziennikarza i pisarza, wielu sceptyków podejrzewało, że będzie to dzieło niepotrzebne i bezwartościowe – ot, przedstawiciel klasy wyższej opisuje swoje zepsute kręgi towarzyskie. Zakładano, że ktoś taki jak on w ogóle nie musi pisać, że pisać nie ma o czym. Tymczasem powieści Nic takiego, Złe wieści, Jakaś nadzieja, Mleko matki i W końcu, składające się na cykl Patrick Melrose, okrzyknięte zostały bezlitosną satyrą na środowisko, którego „jałowe” życie wypełniają „plotki, alkohol i potajemne romanse”

„Lato” Kiriłła Sieriebriennikowa. Rock kameralnie

Katarzyna Syska

„Lato” Kiriłła Sieriebriennikowa. Rock kameralnie

Lato to inspirowana faktami opowieść o znajomości dwóch ważnych postaci radzieckiego rocka – Majka Naumienki (lider zespołu Zoopark) i Wiktora Coja (zespół Kino). Dość luźną fabułę filmu spinają trzy główne wątki – historia narodzin talentu Coja i jego droga do sukcesu, rola w tym procesie gwiazdy zachodzącej – Majka – oraz miłosny trójkąt, którego trzecim elementem była żona Majka, Natalia. Mimo biograficznej bazy (scenariusz powstał na podstawie wspomnień Natalii) film nie stanowi pieczołowitej rekonstrukcji faktów, postaci rzeczywiste i fikcyjne mieszają się, a fantasmagoryczne klipy hitów zachodnich gwiazd rozrywają tkankę realistycznej narracji. Bardzo trafnie udało się natomiast Kiriłłowi Sieriebriennikowi odtworzyć atmosferę środowiska leningradzkiej muzycznej kontrkultury początku lat 80. – niesamowity ferment twórczy, świeżość, młodość, estetyczna wolność i różnorodność w warunkach skrajnego niedostatku i politycznego ucisku epoki zastoju.

Góry współczesne, góry ujarzmione

Katarzyna Zahorska

Góry współczesne, góry ujarzmione

Tematyka górska, stale obecna w twórczości wizualnej, na przestrzeni stuleci obrosła w niezwykle obszerną symbolikę. Motyw ten funkcjonował w sztuce jako znak potęgi, światłości, pokoju, mistyki, samotności, umiejętności wejrzenia w głąb siebie, mądrości, swobody czy ludzkich aspiracji i osiągnięć. Aby dostrzec bogactwo znaczeń przypisywanych temu elementowi krajobrazu, wystarczy odnieść się do jednego z najbardziej ikonicznych pejzaży górskich w historii – słynnego Wędrowca nad morzem mgły Caspara Davida Friedriecha. Dzieło stanowi nie tylko wyraz szacunku artysty wobec potęgi natury oraz świadectwo uznania swojej nikłości w jej obliczu, ale ukazuje też góry jako swoisty przejaw boskości. I chociaż, zdaje się mówić Friedriech, zarówno istota ludzka, jak i każdy pojedynczy element krajobrazu powstał z woli i inicjatywy Stwórcy, to o ile bezkresne, wiecznotrwałe góry dowodzą Jego wszechmocy, w zestawieniu z nimi człowiek w całej swojej niedoskonałości i śmiertelności okazuje się niemal efektem nieudanej zabawy Boga. Oparte na respekcie i podziwie spojrzenie na góry wciąż dostrzegamy w narracji współczesnych polskich artystów wizualnych. O tym jak wiele ujęć tematyki górskiej obecnych jest w aktualnej, rodzimej sztuce, przekonać możemy się odwiedzając trwającą obecnie we wrocławskim BWA Awangarda wystawę pt. Widmo Brockenu.

Ucieczki

Aleksandra Byrska

Ucieczki

Natalia Fiedorczuk-Cieślak po raz kolejny próbuje obnażyć miałkość i rozpacz, kryjące się w codzienności, zwykłym, „nie takim złym” życiu. Problem w tym, że gromadzi w nim tyle bolączek, że zaczyna tracić na wiarygodności zmieniając się w manifest punktujący wszystkie wady ludzi i świata. Ulga to powieść o tym, że większość naszych działań jest motywowanych poszukiwaniem ucieczki od cierpienia, jednak przynoszą one skutek odwrotny od zamierzonego. Im bardziej unikamy konfrontacji z bólem, tym bardziej komplikujemy sobie życie i przysparzamy kolejnych kłopotów. Widząc już na początku motto z Ciorana możemy się spodziewać, że na zbyt dużo optymizmu oczekiwać tu nie możemy.

Święto dzikiej wyobraźni

Ada Minge

Święto dzikiej wyobraźni

Octopus Film Festival jest jak hipsterska gra terenowa. Kierunek wyznaczają majaczące na horyzoncie, wygięte łokcie stoczniowych dźwigów. Rozproszone grupki festiwalowiczów suną tu i ówdzie przez porośnięte trawą nieużytki, jak zombie w postapokaliptycznym filmie. Wyglądają spomiędzy ceglanych budynków, przechodzą przez nadszarpnięte ogrodzenia. Przecinają równinę pieszo, samochodami, na motorach i rowerach. Wygląda to tak, jakby to, co zostało z ludzkości, skupiło się na tej niewiarygodnej przestrzeni i plądrując ją, tworzyło w niej alternatywne królestwo.

Zasłony. Nadia Léger

Kamila Dworniczak-Leśniak

Zasłony. Nadia Léger

Wanda Chodasiewiczówna, Wanda Chodasiewicz-Grabowska, Nadia Chodasiewicz, Nadia Petrova… Tożsamość artystki znanej dzisiaj jako Nadia Léger jest niezwykle złożona. Na wystawie w łódzkim MS1 zmagamy się nie tylko z polifonicznym „ja” kobiety, której biografia oddaje różnorodność społecznych, politycznych i egzystencjalnych zawirowań XX-wiecznej Europy. Zaproponowano nam także obserwowanie zróżnicowanych impulsów estetycznych, ideowych i kulturowych, które ostatecznie składają się na niejednoznaczny portret awangardowej artystki/artysty. Wystawa Czerwona materia. Nadia Léger to również doskonałe ćwiczenie z interpretacji – tym ciekawsze, że dotyczy dorobku, który do tej pory był właściwie nieznany.

Strona 1 z 4012345Następna »»

Artykuły

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Poza słowami – Katarzyna Józefowicz

Od 30 marca do 19 maja 2019 roku

Katarzyna Józefowicz, gry, 2001–2003, tektura, papier z ulotek reklamowych, ok. 21 000 elementów, dokumentacja z 2015 roku z wystawy indywidualnej habitat w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie autorstwa B. Górki (źródło: materiały prasowe)

Zjednoczona Pangea

Od 22 marca do 9 czerwca 2019 roku

Monika Zawadzki, Karmiąca, 2014, żywica epoksydowa, akryl,. 150 x× 100 x× 214 cm, dzięki uprzejmości artystki (źródło: materiały prasowe)

Made in Britain ….On Making

Od 15 marca do 9 czerwca 2019 roku

Tucker Judith, Evi pływa / Evi Swims, 2007,olej na płótnie / Oil on canvas, fot. © Priseman Seabrook Collection (źródło: materiały prasowe)

FOGHORN. Wątek transformacji w pracach z Kolekcji II Galerii Arsenał

Od 15 marca do 5 maja 2019 roku

Piotr Uklański, Bez tytułu (Solidarność), 2007, dyptyk, fotografia na dibondzie, 260 × 370 cm, edycja 5 +AP, praca z Kolekcji II Galerii Arsenał, Białystok (źródło: materiały prasowe)

Czas przełomu. Sztuka awangardy w Europie Środkowej 1908–1928

Od 8 marca do 9 czerwca 2019 roku

Imre Szobotka, Marynarz, 1915, Janus Pannonius Múzeum, Modern Magyar Képtár, Pécs (źródło: materiały prasowe)

Patchwork: Architektura Jadwigi Grabowskiej-Hawrylak

Od 28 lutego do 18 maja 2019 roku

Grunwaldzki Square, fot. Michał Brzoza (źródło: materiały prasowe)

Moc natury. Henry Moore w Polsce

Od 22 lutego do 30 czerwca 2019 roku

Henry Moore, Oval with Points (na wystawie: przed Gmachem Głównym MNK) (źródło: materiały prasowe)

Nicolas Grospierre – subiektywny atlas architektury modernistycznej

1 marca do 7 kwietnia 2019 roku

Nicolas Grospierre, Blok mieszkalny, Sankt Petersburg, Rosja, 2007 (źródło: materiały prasowe)

Mikołaj Poliński: 19 odcieni szarości

15 lutego do 31 marca 2019 roku

Widok wystawy Mikołaja Polińskiego w Galerii Muzalewska, fot Galeria Muzalewska (źródło: materiały prasowe)

Ignacy Czwartos. Malarz polski

Od 22 lutego do 29 kwietnia 2019 roku

Ignacy Czwartos. Malarz polski (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR