Anioły nie znają wstydu. Transgresja w kinie Nowego Jorku

Marcin Borchardt

Anioły nie znają wstydu. Transgresja w kinie Nowego Jorku

9 sierpnia 1974 roku znokautowany aferą Watergate trzydziesty siódmy prezydent Stanów Zjednoczonych Richard Milhous Nixon oświadczył narodowi, że rezygnuje z dalszego pełnienia urzędu. Zaledwie miesiąc później jego następca Gerald Rudolph Ford jr, który przejął władzę w wyniku nominacji, a nie wyborów powszechnych, niespodziewanie ogłosił dla niego akt łaski („Proclamation 4311 – Granting Pardon to Richard Nixon”, 8 września 1974).

„Osiem białych nocy”, fragment „Nocy czwartej”

André Aciman

„Osiem białych nocy”, fragment „Nocy czwartej”

Poszliśmy na skróty West End Avenue, którą w przeciwieństwie do Riverside już oczyszczono – śnieg leżał w wysokich zaspach wzdłuż krawężników. Droga wiodła w dół wzgórza, a kiedy dotarliśmy na miejsce, kolejka do kina była dłuższa niż się spodziewaliśmy. Ktoś powiedział, że są jeszcze bilety. Kupiliśmy dwa, nawet nie wiedząc, czy dostaliśmy miejsca obok siebie. A jeśli nie? To wyjdziemy – stwierdziła Clara. Rozpoznaliśmy kilka twarzy z poprzednich wieczorów. Clara swoim zwyczajem stwierdziła, że skoczy do sąsiedniego Starbucksa po coś do jedzenia. Poprzedniego wieczoru obojgu nam smakowało ciasto cytrynowe. W kolejce do wejścia nawiązałem rozmowę z parą stojącą przed nami. Ona widziała wiele filmów Rohmera; on tylko kilka. Byli tu również wczoraj, ale on nie był zachwycony. Ona sądziła, że dzisiejsze seanse może wreszcie go przekonają o geniuszu reżysera. A czy ja uważam, że Rohmer to geniusz? Być może – odparłem. Ale w prawdziwym życiu ludzie nigdy nie zachowują się, a już na pewno nie mówią w taki sposób – stwierdził on.

Słuchając hologramu. Cielesność wirtualnych zespołów animowanych

Konrad Sierzputowski

Słuchając hologramu. Cielesność wirtualnych zespołów animowanych

Rozdział o ciele zacznę krwawą historią. Istnieje bowiem dobrze zachowana grecka opowieść o muzyku Marsjaszu, który wsławił się grą na flecie. W przypływie pychy i z braku rozsądku przechwalał się, że lepszy jest nawet od syna Latony – Apolla. Bóg, który nie mógł znieść już więcej oszczerstw, przebrany za pięknego młodzieńca z cytrą, wyzwał Marsjasza na pojedynek. Sędziami mieli być pasterze i pasterki, a wygraną możliwość dowolnego ukarania oponenta. Marsjasz przyjął wyzwanie i zagrał przepiękną melodię, która na długo jeszcze została w pamięci słuchaczy. Po nim wystąpił Apollo, którego cudowna gra i śpiew były niewątpliwie lepsze od pięknych dokonań Marsjasza. Po wygraniu przez boga pojedynku wszyscy spodziewali się, że przeciwnika spotka jedynie symboliczna kara, jednak Apollo chwycił Marsjasza, przywiązał za ręce do drzewa, tak by jego nogi lekko tylko dotykały ziemi, i począł żywcem obdzierać go ze skóry. Marsjasz cierpiał aż do ostatniego zerwanego pasma na nodze, śmierć bowiem nie przyszła szybko.

Hańba! Opowieść o polskiej zdradzie – przedpremierowy fragment książki

Agnieszka Haska

Hańba! Opowieść o polskiej zdradzie – przedpremierowy fragment książki

Zacznijmy od prostego ćwiczenia: jakie historie przychodzą nam do głowy jako pierwsze, gdy myślimy o zdradzie? Być może będzie to opowieść o niewiernym mężu lub żonie, przyjacielu, który zawiódł zaufanie, czy nielojalnym współpracowniku. Codzienna zdrada to przede wszystkim ta małżeńska albo przyjacielska – o zdradzie stanu mówią politycy. Warto jednak zauważyć, że samo słowo w języku polskim obejmuje znaczeniem zarówno zdradę narodu, jak i tę małżeńską; mianem zdrajców można określić klub niewiernych małżonków i posłów w sejmie. Już ten fakt wpływa na nasze myślenie o zdradzie – nie ma większych czy mniejszych, wszystkie są poniekąd wrzucane do tego samego worka językowego.

Vivian – przedpremierowy fragment książki

Christina Hasselholdt

Vivian – przedpremierowy fragment książki

Pewnego pięknego dnia (wtedy nie byli jeszcze w separacji), w ostatni czwartek listopada 1929 roku, kiedy właśnie wyjęto z pieca indyka, który leżał teraz na kuchennym stole. Maria, pochodząca ze wsi, gdy tylko chciała, potrafiła naśladować jego gulgot i zrobiła to, pochylając się nad kurakiem, żeby rozśmieszyć swoją córkę Vivian i swojego syna Charlesa (noszącego również imię Carl) oraz męża Charlesa, a może także teściów, którzy przyjechali z Carlem, gdyż z nimi mieszkał. Ta błazenada związana z indykiem za każdym razem przybierała na sile; żyli w Ameryce na tyle krótko, że przestrzeganie wszystkiego, co narzucał ten świąteczny dzień w postaci sosu żurawinowego i tarty z dyni, okazało się sposobem na przylgnięcie do Ameryki, a ten ogromny indyk był Ameryką…

Nielegalny. Moje dzieciństwo w RPA – przedpremierowy fragment książki

Trevor Noah

Nielegalny. Moje dzieciństwo w RPA – przedpremierowy fragment książki

Apartheid był rasizmem doskonałym. Rozwijał się przez wieki, poczynając od 1652 roku, kiedy to okręty Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej przybiły do brzegów Przylądka Dobrej Nadziei i powstała kolonia handlowa o nazwie Kaapstaad, przystanek dla statków pływających z Europy do Indii. Aby zaprowadzić rządy białego człowieka, holenderscy koloniści stoczyli wojnę z tubylcami, po czym opracowali zbiór praw, których celem było podporządkowanie, a często wręcz zniewolenie rdzennej ludności. Kiedy kolonię przejęli Brytyjczycy, potomkowie holenderskich osadników powędrowali w głąb lądu i tam rozwijali własny język, kulturę i zwyczaje, z czasem stając się osobnym narodem, Afrykanerami – białym ludem Afryki.

Odkrywanie kodu. Wprowadzenie do programowania w sztuce i humanistyce

Nick Montfort

Odkrywanie kodu. Wprowadzenie do programowania w sztuce i humanistyce

Wydawałoby się, że można albo napisać podręcznik programowania, albo rozprawę o perspektywach sztuki i humanistyki w zmieniającym się świecie technologii komputerowych – żadne połączenie tych dwu pól nie jest możliwe. Ale tak jak w przypadku innych książek Nicka Montforta – tych, które napisał sam, oraz tych, których był współautorem – wyjściowy koncept jest ryzykowny aż do brawury: połączyć to, co sprzeczne, nieprzystające, dla siebie wzajemnie obce. Programowanie i refleksja kulturowa mają nawzajem się uzupełniać. Programiści in spe mają zobaczyć w tym część nauki o sztuce, a artyści i badacze humanistyki – nauczyć się myśleć o swoich dyscyplinach za pośrednictwem narzędzi programistycznych. Tym sposobem humaniści zyskują podręcznik programowania od podstaw i inspirację do odważnej eksploracji swoich dziedzin. Czyżby trafiła się nam idealna książka na czasy kryzysu humanistyki?

Detoks. Zdzisław Beksiński, Norman Leto. Korespondencja, rozmowa

Norman Leto, Zdzisław Beksiński, Jarosław Mikołaj Skoczeń

Detoks. Zdzisław Beksiński, Norman Leto. Korespondencja, rozmowa

Panie Łukaszu, pyta Pan o umiejscowienie światła. Przed laty pedantycznie umiejscawiałem źródło światła w jakimś stałym punkcie i starałem się zachować konsekwencję w zakresie cieni własnych i rzuconych (tak to się nazywa w geometrii wykreślnej), a w każdej sytuacji (nie lubię ostro rzucanych cieni) zachować przynajmniej jakąś konsekwencję zasadniczego kierunku padania światła. Od pewnego czasu jednak nie myślę już w tych kategoriach, a na moich obrazach stosuję inny punkt oświetlenia kolan, a inny twarzy, inny tła i tak dalej, właściwie nie ma w tym już żadnej konsekwencji innej jak konsekwencja w budowie obrazu. Nie polecam tego bynajmniej jako zasady godnej naśladowania.

A jak Araki – Autor w Ameryce

Natalia Gruenpeter

A jak Araki – Autor w Ameryce

Moja propozycja spojrzenia na Arakiego jako tytułowego „autora w Ameryce” podporządkowana jest próbie rozpoznania podobnych dysonansów, choć nie ogranicza się do tego rysu jego twórczości. Nie sposób bowiem oddzielić filmów reżysera – w szczególności tych zrealizowanych w latach 90. – od teorii queer, które nie tylko stanowią intelektualne zaplecze dla interpretatora, ale i sytuują kalifornijskiego filmowca na mapie amerykańskiego kina niezależnego tuż obok Todda Haynesa, Gusa Van Santa czy Toma Kalina, reprezentantów wyłaniającego się w latach 90. New Queer Cinema.

Dzikusy, tom 2, Upiór nawiedził Europę

Sabri Louatah

Dzikusy, tom 2, Upiór nawiedził Europę

W chwili, gdy satelity naszych służb specjalnych zarejestrowały pierwsze niepokojące ruchy tłumów na przedmieściach Paryża, gdy zdawało się, że wyposażone w ekrany i telebimy stadiony, bary i place całego kraju zapadną się pod wpływem osłupienia i gniewu, Henri Wagner, sędzia śledczy z pionu do walki z terroryzmem paryskiego trybunału, spokojnie podziwiał kamienne figury świętych czuwające nad placem Świętego Piotra w Watykanie.

Życie pszczół

Maurice Maeterlinck

Życie pszczół

Pszczoła nie wie na szczęście, co znaczą daremne żale, w każdym razie zaś nie oddaje się im długo. Nie tylko nie poddaje się niedoli, ale nabywa od niej męstwa, jakiego nie miała dotąd.

Julia Hartwig. Wdzięczność

Anna Legeżyńska

Julia Hartwig. Wdzięczność

Julia straciła swą wielką miłość. Los, o którym poetka napisze, że jak zawsze uderza celnie i „tak żeby najbardziej zabolało”, nie dopuścił do spotkania. Była to już druga w jej życiu głęboka trauma utraty. Zarówno matka, jak i Ksawery zostali jej odebrani nagle, choć w innej fazie życia i w odmiennych okolicznościach, ale tak samo gwałtownie, brutalnie, bez przygotowania na straszną chwilę. Odeszli „bez pożegnania”.

Sztuka powieści: wywiad z Hertą Müller

Z Hertą Müller rozmawiał Philip Boehm. Wywiad ukazał się w książce Sztuka Powieści. Wywiady z pisarkami z The Paris Review

Herta Müller

Sztuka powieści: wywiad z Hertą Müller

Ale jest to również bolesne, dlatego tak bardzo boję się pisania. I tak często zastanawiam się, czy podołam, czy udźwignę tę odpowiedzialność stworzenia nowego języka. Lecz jest też tak, jak pan mówił – połowę stanowi milczenie. To, co powiedziane, to jedno, ale to, co przemilczane, też musi być obecne, unosić się nad tym, co się pisze. Trzeba to czuć.

Koala

Lukas Bärfuss

Koala

To jakoś wtedy musiałem znaleźć w starej reklamówce swój zeszyt w linie z drugiej klasy, obłożony w czerwony papier, z obrazkiem tego zwierzęcia, którego nazwę usłyszałem tamtego wieczora u jego przyjaciół, cudacznego kobolda trzymającego się gałęzi eukaliptusa. Zbyłem to jako przypadek, zbieg okoliczności, który wprawdzie ukłuł mnie w serce ze względu na wspomnienie brata, ale poza tym nie miał żadnego znaczenia.

Jarosław Marek Rymkiewicz. Metafizyka

Marzena Woźniak-Łabieniec

Jarosław Marek Rymkiewicz. Metafizyka

„Chciałbym dowiedzieć się, w jaki sposób istnieje się na tym świecie, a może też chciałbym dowiedzieć się, co to znaczy: czyli jakie sensy może mieć nasze tutaj istnienie” – pisze Rymkiewicz w jednym z wywiadów, po raz kolejny przypominając jeden z najważniejszych tematów swej twórczości.

Pan wszystkich krów

Andrzej Dybczak

Pan wszystkich krów

Już przebrany, z umytą twarzą i rękami, a i tak nie wyglądał na właściciela tego wszystkiego tutaj: ziemi, byłej wsi, drogi. A był nim. Komunizm upadł, PGR upadł, upadła lewa spółka ze stolicy, która za bezcen wykupiła ziemię po pegeerze. A on tę ziemię kupił od spółki na kredyt. Jedyny mieszkaniec doliny i jej pan. Właściwie należało mu się po latach biedy.

Cyganeria artystyczna i cyganowanie w romantycznej Warszawie

Dominika Skiba

Cyganeria artystyczna i cyganowanie w romantycznej Warszawie

Cenzura ostrzyła na nich zęby, Cytadela zapraszała w swoje progi, a na spiskujących padał blady strach. Wielu twierdziło, że sami byli sobie winni. Niegłupi woźny już przecież dziesięć lat temu rozprowadzał ulotki, w których napisane było wyraźnie: „Nie trzeba było książek pisać, miałby u nas inszą uwagę”. Pisać o kwiatkach albo o pasztetach byłoby pewnie bezpieczniej.

Japonizm w sztuce modernizmu

Aneta Pawłowska, Julia Niewiarowska-Kulesza

Japonizm w sztuce modernizmu

W tym samym czasie Claude Monet, siedemnastoletni wówczas młodzieniec, przypadkowo znalazł i kupił w Hawrze plik japońskich drzeworytów, które przywiezione zostały do portowej miejscowości jako makulatura. W te barwne, ręcznie tłoczone arcydzieła, które stać się miały przedmiotem kolekcjonerskich namiętności, owijano importowaną z Japonii porcelanę.

Strona 1 z 3123Następna »

Wydarzenia

AKCES – 5. Konkurs Najlepszych Dyplomów Sztuki Mediów

Od 16 maja do 7 czerwca 2019 roku

Anastasia Pataridze, Happiness said don’t look for me, 2018 (źródło: materiały prasowe)

XIII Węgierska Wiosna Filmowa

Od 12 maja do 23 czerwca 2019 roku

Plakat festiwalu XIII Węgierska Wiosna Filmowa (źródło: materiały prasowe)

XXI Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego. Z dreszczykiem

18–19 maja oraz 25–26 maja 2019 roku

Wnętrze kościoła pw. Nawiedzenia NMP w Iwkowej, fot. K. Schubert (źródło: materiały prasowe)

Czarno na białym. 200 lat rysunku w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych

Od 26 kwietnia do 29 września 2019 roku

Leon Wyczółkowski, Dziewczyna z okolic Krakowa, 1907, Muzeum Narodowe w Krakowie (źródło: materiały prasowe)

Aleksandra Simińska. Arché. Malarstwo

Od 26 kwietnia do 2 czerwca 2019 roku

Aleksandra Simińska, 1993, Pałac w Samostrzelu, 1993, technika mieszana na kartonie, 367×426 (źródło: materiały prasowe)

W nocy twarzą ku niebu

Od 27 kwietnia do 16 czerwca 2019 roku

Plakat wystawy W nocy twarzą ku niebu (źródło: materiały prasowe)

Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce

27 kwietnia 2019 roku

27 kwietnia 2019 – Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce (źródło: materiały prasowe)

Prototypy 02: Codex Subpartum

Od 12 kwietnia do 9 czerwca 2019 roku

Joseph Beuys, Beuys by Warhol, grafika, 1980 (źródło: materiały prasowe)

Planetarium – wystawa Jiříego Kovandy

Od 11 kwietnia do 30 maja 2019 roku

Jiří Kovanda, Na ruchomych schodach… Odwrócony, wpatruję się w oczy osoby stojącej za mną…, performans, Praga, 1977 r. (źródło: materiały prasowe)

16. Festiwal Misteria Paschalia: kierunek Włochy

Od 15 do 22 kwietnia 2019 roku

Festiwal Misteria Paschalia, fot. Krakowskie Biuro Festiwalowe (źródło: materiały prasowe)

więcej wydarzeń