Chętnie posłuchałbym bohaterów filmu Smarzowskiego oglądających Sępa. Bo mimo iż reprezentują oni znacznie bardziej prozaiczny wydział (drogowy, a nie wewnętrzny), policjanci z Drogówki prowadzą tryb życia, którym mogliby zawstydzić słynnego „złego porucznika” z filmu Ferrary.
