Nektar południa

Karolina Włodarczyk

Nektar południa

Picie kawy w Polsce to trochę jak kąpanie się w Wiśle – niby można, ale po co. Przyjemność wątpliwa, a skutki uboczne mogą wkrótce dać się we znaki. To, co u nas nazywa się kawą, jest zazwyczaj lekko kwaśne, niezbyt dobrze wyprażone i cenowo nieadekwatne do jakości.

Zauważyć literaturę

Karolina Włodarczyk o tegorocznym laureacie Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus

Karolina Włodarczyk

Zauważyć literaturę

Angelus jest szansą nie tylko dla Jergovicia, ale i dla polskich czytelników. Nagroda za najlepsze tłumaczenie dla Magdaleny Petryńskiej jest bowiem swego rodzaju zachętą tak dla niej, jak i dla innych tłumaczy, i dla wydawnictw, do dalszej działalności w tym kierunku.

Miejska rzeka

Karolina Włodarczyk

Miejska rzeka

W mieście o brzydkich budynkach i najbrzydszych fontannach, jakie kiedykolwiek widziałam, do legendy przeszło piękno miejscowych kobiet. Jedna z nich, Karolina Belinić, zwana Karoliną Rijecką, w czasie wojen napoleońskich uwiodła angielskiego admirała Johna Learda i tym samym uratowała miasto od ataku.

Mityczna Kraina

Karolina Włodarczyk

Mityczna Kraina

Bałkany nie istnieją. Mówię to z pełnym przekonaniem. Napisanie czegokolwiek o Bałkanach wymaga jednak (a może nie wymaga, ale filologiczny umysł się tego domaga) zdefiniowania głównego pojęcia. Czy Bałkany to Półwysep Bałkański? A może pasmo górskie znajdujące się na terenie Bułgarii?

Czego boi się Jergović?

Karolina Włodarczyk

Czego boi się Jergović?

Czy można opowiedzieć o wojnie, komuś kto jej nie przeżył? A może inaczej: czy można przeżyć wojnę i o niej nie opowiedzieć? Czy można przeżyć oblężenie Sarajewa (nawet, jeśli nie wytrwa się do końca i skorzysta z pierwszej okazji wyjazdu), i po przyjeździe do Zagrzebia zdusić wszystko w sobie? Jergović tego nie zrobił, nie robią tego też jego bohaterowie.

Naaaajpiękniejsza wojna, naaaajpiękniejszy pokój

Karolina Włodarczyk

Naaaajpiękniejsza wojna, naaaajpiękniejszy pokój

Tylko mi nie mówcie, że jestem jedyna – mówi jedna, a może właśnie jedyna bohaterka powieści Sajko. Ta sama, albo inna niż ta, która tańczyła w sukni ślubnej na zgliszczach swojego domu, która była w obozie uchodźców, która wedle formularza do autodiagnozy jest już alkoholiczką i upija się w Rio Barze, ta, która wymachiwała flagą w dzień zwycięstwa, właśnie ta, albo zupełnie inna.

Strona 1 z 11

Artykuły

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR