Wiesław Myśliwski, Ucho igielne, Wydawnictwo Znak, 2018

Czy Myśliwski wielkim powieściopisarzem jest? Czy jego dzieła zasługują na przedrostek arcy–? Czy mógłby otwierać kanon polskiej literatury współczesnej (o ile w ogóle udałoby się go utworzyć)? Te i tym podobne pytania były nam kulą u nogi na piątym roku polonistyki. Dziecięco onieśmieleni spuszczaliśmy głowy, co wrażliwsza spaliła raka, ba, nawet najgorliwszy ateista kleił w myślach modlitwę o śmiałka, który zechce zabrać głos. Dlaczego? Po pierwsze, Myśliwskiego, owszem, czytywało się, jednak nigdy zanadto się nie wczytując, a już na pewno nie doczytując do końca. I to nie ze względu na liczbę stron powieści, choć trzeba przyznać – Myśliwski ma rozmach – co na ich sytość; ubitą do granic przyswajalności sentencjonalność. Żartowaliśmy, wyzłośliwiając się nieco, że u Myśliwskiego każdy – pan czy parobek – ma zadatki na mędrca. Bohaterowie mówią jednym, zakonserwowanym głosem, zasobnym w ogólne prawidła moralne. Po drugie, powieści te stanowią osobliwy rozrachunek z życiem – starość versus młodość, wczoraj versus dzisiaj – co nas, patrzących przed, nie za siebie, zwyczajnie irytowało, wystawiając na próbę naszą młodzieńczą (nie)cierpliwość.

Wiesław Myśliwski, „Ucho Igielne”, Wydawnictwo Znak, 2018 (źródło: materiały prasowe wydawcy)

Wiesław Myśliwski, „Ucho Igielne”, Wydawnictwo Znak, 2018 (źródło: materiały prasowe wydawcy)

A co z Uchem Igielnym, najnowszą książką dwukrotnego laureata Nagrody Literackiej Nike? Właściwie nic. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Myśliwski od dłuższego czasu pisze jedną i tę samą powieść. Dla przykładu, warto porównać opisy trzech ostatnich jego książek, opublikowanych na stronie Społecznego Instytutu Wydawniczego Znak. Jak czytamy – „Ucho Igielne to poruszająca medytacja nad ludzkim losem, pamięcią i historią”, wydane przeszło pięć lat wcześniej Ostatnie rozdanie zostało zdefiniowane jako „dzieło totalne, które chce objąć całość ludzkiego doświadczenia, dotknąć tajemnicy bytu”, zaś Traktat o łuskaniu fasoli z 2006 roku to „swoista medytacja nad rolą przeznaczenia i przypadku w ludzkim życiu”. Kolejny raz na usta cisną się frazesy, które wstyd powielać. Czy w związku z powyższym wypadałoby zaapelować do czytelników: nie traćcie czasu, to już było? Ależ skąd! A jeżeli już, wymagałoby to ogromnej śmiałości. Myśliwskiemu po prostu trzeba się poddać, dryfować swobodnie przez gąszcz rozmaitych historii, dać się poprowadzić za rękę – to najprostsza recepta, by czerpać przyjemność z lektury jego książek. Warto przy tym pamiętać, że Myśliwski to doskonały przewodnik, zaufanie mu nie wiąże się więc z żadnym ryzykiem.

Ucha Igielnego nie mógłby napisać człowiek młody, a jedynie ten, który tę młodość stracił. Wypadł z obiegu. Starość, jak czytamy w powieści, jest passé. Czy wobec tego warto o niej pisać? A czy opłaca się podążać za modą? Jedno jest pewne, Myśliwski nie tworzy pod czytelnika, nie kokietuje go. Jak sam podkreśla – „pisać książki powinno się dopiero, gdy człowiek naprawdę czuje, że nie ma już żadnego innego wyjścia”. Akt twórczy jest więc koniecznością, uwolnieniem skrępowanych myśli i wyobrażeń, stłumionych emocji. Odczucia odbiorcy stanowią kwestię drugorzędną, niejako efekt uboczny. Jeśli czytelnikowi dane będzie dostąpić podobnych przeżyć, jakie towarzyszyły autorowi podczas pisania powieści – jego szczęście. Jeżeli nie – pisarz nie ponosi żadnej odpowiedzialności.

W Uchu Igielnym, analogicznie jak we wcześniejszych książkach Myśliwskiego, nic nie jest oczywiste i linearne. Wróżba cyganki, stale nawracająca w powieści, stanowi główny rdzeń, magiczny prapoczątek. Autor Ucha Igielnego nie bez przyczyny zogniskował akcję wokół tego zdarzenia. Jak przyznaje, w młodości sam doświadczył podobnej przygody, przepowiedziano mu, że będzie żył 81 lat (dla przypomnienia – ma ich już 86). Dłuższe, krótsze życie nie miało jednak dla bohatera powieści żadnego znaczenia. W chwili, gdy do zajmowanej przez niego ławki w parku przysiadła się karmiąca piersią Cyganka, myślami był przy szkolnym gmachu, z którego za chwilę miała wyjść Ona – jedyny sens jego istnienia. Zaraz skręci w stronę kościoła, niespiesznie ku niemu zmierzając. Wtem słowa Cyganki uderzyły go niczym obuchem: „Nie będzie dzisiaj tędy wracała. Miała iść, ale przypomniała sobie, że musi coś kupić, haftki, zatrzaski, i pójdzie przez miasto”[1]. Odtąd, już do samego końca, będzie na nią czekał, wierząc, że przeznaczenie musi się ziścić.

U Myśliwskiego każda przyczyna ma swój skutek, a każdy skutek ma swoją przyczynę. Jak zakłada Kybalion, hermetyczny traktat z 1908 roku – wszystko jest dwoiste i wszystko ma swoją parę przeciwieństw. Tak samo bohater Ucha Igielnego rozczepia się na dwoje, obaj – i starzec, i młodzieniec – czekają na Nią, konkurują z sobą, wymieniając się zdawkowymi grzecznościami. W najnowszej książce Myśliwskiego spotykają się skrajności, a wszystkie prawdy są jedynie półprawdami.

  1. W. Myśliwski, Ucho Igielne, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2018.

Agnieszka Bednarek – krytyczka literacka, absolwentka filologii polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Szczególnie zainteresowana współczesną prozą polską i filmem.

Dodaj komentarz


Artykuły

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Wyspiański. Nieznany

Od 16 stycznia do 5 maja 2019 roku

Stanisław Wyspiański, Zadumana. Życie. tygodnik ilustrowany, literacko-artystyczny, Rok 2, 1898, nr 50

Prawem naszym – zmartwychwstanie

Od 11 grudnia 2018 roku do 24 marca 2019 roku

Pierwodruk "Było to pod Jeną" Walerego Przyborowskiego, Warszawa 1904; ZNiO (źródło: materiały prasowe organizatora)

11. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia

Od 8 do 16 grudnia 2018 roku

11. Międzynarodowy Festiwal Boska Komedia (źródło:materiały prasowe organizatora)

Veronica Taussig. Red Black and Yellow

Od 14 grudnia 2018 roku do 3 lutego 2019 roku

Veronica Taussig, fot. Urszula Tarasiewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Janusz Mielczarek – W poszukiwaniu różnych stanów piękna

Od 16 grudnia 2018 roku do 20 stycznia 2019 roku

Janusz Mielczarek, fot. Tomasz Sętowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Krzysztof Mańczyński. Malarstwo. 50 lat pracy twórczej

Od 14 grudnia 2018 roku do 24 lutego 2019 roku

„Przystanek IV”, 1984/1985, olej, płyta pilśniowa, Fot. Marcin Kucewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marcin Płonka. Topiel

Od 7 grudnia 2018 do 11 lutego 2019 roku

Marcin Płonka, „Topiel”, Muzeum Współczesne we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Joanna Concejo. Concetto

Od 6 grudnia 2018 roku do 31 stycznia 2019 roku

Joanna Concejo, „Studnia” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Grupa Krakowska 1932–1937

Od 2 grudnia 2018 roku do 31 marca 2019 roku

„Kompozycja”, Bolesław Stawiński, ok. 1934, fot. Wojciech Rogowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego

Od 28 listopada 2018 roku do 22 kwietnia 2019 roku

„Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR