Wystawa Oskar i Zofia Hansen. Forma Otwarta w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Warszawa 2017

Za takie formy uważam cykl impresji nawiązujących do Linearnego Systemu Ciągłego, o którym pisał także Springer w książce poświęconej małżeństwu architektów[4]. Powstające w latach sześćdziesiątych kompozycje, wykonane przy pomocy flamastrów, intrygują przede wszystkim niebanalnym rytmem (chciałoby się powiedzieć: synkopowym), feeryczną barwnością rodem z dziecięcych rysunków. Jeśli bawić się w poszukiwania analogii, przejdziemy szlak od fowistów po Strzemińskiego z jego płynną, taneczną linią. Niekiedy płaszczyznę organizuje geometryczny rygor, innym znów razem – nieodmiennie znakomicie wyważona – kompozycja przedstawiająca organiczne formy. Aż chciałoby się w jakimś egzaltowanym zachwycie zaprzeczyć Różewiczowskiemu rozpoznaniu: „marnieje religia filozofia sztuka / maleją naturalne zasoby / języka”[5]. Chyba jednak nieprawda.

System Linearny Ciągły naniesiony na mapę Polski to coś, czego zabraknąć nie mogło. I nie zabrakło. Ale opowieść o tej brawurowej koncepcji zabudowy ilustruje także projekt elewacji jednego z budynków. Studium Zabudowy Wielorodzinnej Oparte o Linearny System Ciągły – Przekrój Podł. przedstawia zasmucająco typową elewację grającą za pomocą najbardziej popularnych (by nie użyć słowa: sztampowych) gestów tak zwanego stylu międzynarodowego. Horyzontalizm fasady akcentowany pasowymi układami okien, urozmaicony wertykalnym akcentem pionu klatki schodowej. Czy w tak „typowym” budynku nawet indywidualnie zaaranżowana przestrzeń spełni oczekiwania mieszkańców?

Oskar Hansen, Linearny System Ciągły. Pasmo Zachodnie, 1968 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Oskar Hansen, Linearny System Ciągły. Pasmo Zachodnie, 1968 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bo przecież, jak podaje Andrzej Basista, największym problemem blokowisk jest potrójna anonimowość: osiedla w mieście, budynku w osiedlu i mieszkania w budynku[6]. O ile na tę trzecią bolączkę koncepcja Hansenów stanowi jakieś remedium, o tyle dwie pierwsze pozostają kłopotami nierozwiązanymi. Cytowany już Pallasmaa przyznał otwarcie, że modernizm – w sferze estetycznej – jest sztuką okulocentrycznego sybarytyzmu, a przecież antropologiczny rys koncepcji polskiego duetu zakładał chyba coś znacznie szerszego.

Ale, kończąc tę filipikę na modernizm, może warto spojrzeć na problem z drugiej strony. Przychodzą mi na myśl słowa Leopolda Tyrmanda, będącego przecież z wykształcenia architektem, zanotowane w Dzienniku 1954: „Widać tam jeszcze kawał starej Warszawy sprzed kataklizmu (mowa o ulicach Żelaznej i Leszno – wtrącenie P.B.). Brzydkie czynszówki z przełomu wieków, przedmiot bezbrzeżnej pogardy przedwojennych estetów i społeczników marzących o szklanych domach, nabierają dziś jakiejś urzekającej patyny (…). Kształtują poczucie niedawnej tandety, która się już nostalgicznie uszlachetniła”[7]. Hansenom taki sentyment wydaje się być obcy. Nie było mowy o powrocie do historyzmu przełomu wieków. Socrealizm przypieczętował chyba niechęć do „pompierstwa”, niezależnie od tego, czy w wydaniu „burżuazyjnym” czy „robotniczym”. Hansenowie patrzyli w przyszłość z iście pozytywistycznym zapałem i modernistycznym kultem światła, powietrza, wolnego planu. Na ile jednak możliwe było wcielanie w życie planów w dobie PRL-owskich normatywów, prefabrykacji i typizacji?

Oskar Hansen, Zofia Hansen, Osiedle im. Juliusza Słowackiego w Lublinie, lata 70. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

Oskar Hansen, Zofia Hansen, Osiedle im. Juliusza Słowackiego w Lublinie, lata 70. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kiedy ogląda się prace Hansenów, korzystających z wdziękiem i swobodą z różnych mediów, odnieść można wrażenie, że w ich postaciach realizuje się recepta, którą na idealnego architekta podał przed laty Nikolaus Pevsner, pisząc „(…) musi łączyć rzeźbiarski i malarski sposób widzenia ze swoją wyobraźnią przestrzenną” – swój wywód wieńczący peanem – „Architektura jest więc najbardziej wszechstronna ze wszystkich sztuk wizualnych”[8]. Archiwalne fotografie ukazujące wystawę indywidualną w Teatrze Żydowskim w Warszawie, która odbyła się w czasach postalinowskiej odwilży, ukazują nie tylko formy malarskie, ale także wielkie instalacje wchodzące w dialog z architektonicznymi ograniczeniami wnętrza. Pręty tworzące abstrakcyjną siatkę częściowo przysłaniają obrazy, częściowo tworzą dla nich ramy, koncentrując uwagę widza, poprzez wyszukane układy napięć. Podobny efekt udało się osiągnąć na prezentowanej ekspozycji. Dziś, w dobie intermedialności, zabieg taki wydaje się popularny i wartościowy.

Ołówek, tusz, akwarela, papier, rok 1956. Oskar Hansen wraz ze Zbigniewem Kają przygotowują Studium kolorystyczne do Pawilonu Polskiego na Międzynarodowych Targach w Izmirze. Environment okolicznościowe: malarstwo tłem eksponatów i ludzi. Ta niezwykła, niewielkich rozmiarów, praca z kolekcji Muzeum Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, to jeden w piękniejszych dokumentów przemiany w sztuce doby odwilży. Jest w niej coś z poetyki akwarel Kandinskiego, jakaś żywiołowość Miró, a jednocześnie niesamowita swoboda łączenia, pozornie nieskrępowanych formalną dyscypliną, plam koloru z ołówkowymi liniami, za pomocą których oddano niezwykle sugestywnie wnętrze izmirskiego pawilonu. Poza niepodważalnymi walorami artystycznymi, praca ta ma w sobie także potencjał bycia znakomitą puentą, soczewkującą zarówno plastyczną wrażliwość, upodobanie do rytmu, analityczny namysł oraz szerokie tło społeczno-politycznego pejzażu PRL-u, rezygnującego z doktryny realizmu socjalistycznego we wszystkich dziedzinach sztuki.

Warszawska wystawa stanowi finał tournée, które ekspozycja odbyła, podróżując przez MACAB w Barcelonie (2014), Muzeum Serralves w Porto (2015) i Yale School of Architecure w New Haven (2016). Zdradzając utrwaloną kulturowo skłonność do podsumowań, można postawić pytanie: czy był to pochód triumfalny?

  1. Filip Springer, Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2013.
  2. Tadeusz Różewicz, Na powierzchni poematu i w środku, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 1989, s. 193.
  3. Andrzej Basista, Architektura. Dlaczego jest, jaka jest, Wydawnictwo Znak, Kraków 2000, s. 138.
  4. Leopold Tyrmand, Dziennik 1954, Polonia Book Fund, Londyn 1985, s. 32.
  5. Nikolaus Pevsner, Historia architektury europejskiej, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1976, s.12. 

PAWEŁ BIEŃ – absolwent Kolegium MISH Uniwersytetu Wrocławskiego, student MISH Uniwersytetu Warszawskiego.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Luisa Spina – Rozmowy nad brzegiem

Od 24 listopada do 28 listopada 2017 roku

Luisa Spina (źródło: materiały prasowe organizatora)

24. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Etiuda&Anima

Od 21 do 26 listopada 2017 roku

„Bartender”, reż. Bill Plympton (źródło: materiały prasowe organizatora)

Terytoria Pamięci

Od 24 listopada do 31 grudnia 2017 roku

Małgorzata Futkowska, „Terytoria Pamięci”, Miejska Galeria Sztuki w Częstochowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Awers/rewers. Architekt Bohdan Lachert

Od 24 listopada 2017 roku do 2 kwietnia 2018 roku

Dom własny Bohdana Lacherta przy ul. Katowickiej 9 w Warszawie, pokój stołowy i oranżeria, fot. Witalis Wolny, 1972, Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk (źródło: materiały prasowe organizatora)

14. Festiwal Sztuki ArtFest im. Bogusława Wojtowicza

Od 21 listopada do 10 grudnia 2017 roku

Plakat 14. Festiwalu Sztuki ArtFest im. Bogusława Wojtowicza (źródło: materiały prasowe)

Chór Alexandrowa – polska trasa koncertowa

Od 21 do 26 listopada 2017 roku

Chór Alexandrowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Lwów, 24 czerwca 1937. Miasto, architektura, modernizm

Od 1 grudnia 2017 roku do 8 kwietnia 2018 roku

Wawrzyniec Dayczak, projekt Wyższej Szkoły Handlu Zagranicznego przy ul. Sakramentek, widok perspektywiczny, 1934–1938, flamaster i tusz na kalce technicznej, 40,5 x 53,5 cm, ze Zbiorów Specjalnych Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

12. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Opowiadania Superbohaterowie

Od 15 do 19 listopada 2017 roku

Grupa Studnia O. „Don Kichot i jego opowieści” (źródło: materiały prasowe organizatora)

David Lynch. Silence and dynamism

Od 12 listopada 2017 roku do 18 lutego 2018 roku

„Shadow of a Twisted Hand Across My House”, 1988, Copyright: David Lynch (źródło: materiały prasowe organizatora)

43. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2017

Od 10 listopada do 31 grudnia 2017 roku

Sebastian Krok, Amor, 2016, tempera, akryl, alkid, lakier do podłóg na pościeli nabitej na krosno, 23x30 cm (źrodło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR