Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym, Oddział Kamienica Celejowska: Sławomir Marzec, Obrazy użytkowe... i to nie wszystko, kuratorka: Dorota Seweryn-Puchalska, 21.05-03.09.2017 r.

Letni sobotni wieczór w Kazimierzu Dolnym. Ospały tłum meandruje pomiędzy kawiarnianymi stolikami, omiatając wzrokiem pobliskie wzgórza i nabrzeża. Atmosfera sytej sielanki. Pewien dysonans wprowadza człowiek, robiący na rynkowym bruku gigantyczny napis wapnem. Litery nabierają wyrazistości z parominutowym opóźnieniem, co dodatkowo zaciekawia przechodniów, próbujących odgadywać kolejne frazy. Ten napis to rodzaj auto/pomnika: „W tym miejscu Sławomir Marzec 40 lat temu po raz pierwszy publicznie zaistniał jako artysta rysując portrety. Od tego momentu nieustannie wymyka się, ucieka przed schematami, zwątpieniami, przed komercjalizacją, jednostronnym radykalizmem, przed ekspertami artworld, polityką…”. Napis powstaje przez prawie godzinę. W pewnym momencie artysta przerywa, po słowie „(…) przed samozadowoleniem”. Wchodzi do pobliskiego budynku SARP-u. Po chwili weekendową atmosferę miasteczka zaburza dochodzący stamtąd potworny brzęk tłuczonego szkła. Krzyki. Odgłosy bieganiny i bijatyki. Strzały. Tłum przechodniów zamiera. Uspokojenie przynosi dopiero warkot bombardującego samolotu i ryki lwa. Coraz więcej osób uświadamia sobie, że słyszy dźwiękowe „sample”, z jakich budowane są nasze reklamy, filmy, czyli mass medialne życie publiczne. Przerywane są one ponawianym pytaniem artysty: „ale co ze sztuką?!”. Pytanie staje się coraz bardziej dramatyczne i coraz głośniejsze. Po chwili z okna nad wejściem, przez które płyną dźwięki, wyrzucona zostaje duża lina. Artysta ucieka po niej. Pędem biegnie, by dokończyć napis: „od tej pory ucieka przed schematami (…) i samozadowoleniem”. Dopisuje: „i przed oczekiwaniami publiczności”. Odrzuca pędzel, wylewa na napis wiadro z wodą i ucieka, roztrącając gapiów. Poinstruowani wcześniej znajomi podnoszą krzyk: „ucieka!. Artysta znów ucieka! Gonić artystę!”. Tłumek rusza za nimi. Wszyscy docierają do Muzeum w Kamienicy Celejowskiej, gdzie następuje… wernisaż wystawy Sławomira Marca. Ucieczka nie do końca dokonana, tylko symulowana, symboliczna? Te pytania są ważne w tym kontekście, bo artysta jest znanym, wieloletnim i dociekliwym krytykiem instytucjonalnego artworld. Na wernisażu był on dość krótko, pobiegł dalej. Do ambulatorium, opatrywać poranione podczas ucieczki dłonie. Ale już po dwóch tygodniach bandaże zdjęto.

Sławomir Marzec, wystawa „Obrazy użytkowe... i to nie wszystko”, Kazimierz Dolny, 2017 (źródło: dzięki uprzejmości artysty)

Sławomir Marzec, wystawa „Obrazy użytkowe… i to nie wszystko”, Kazimierz Dolny, 2017 (źródło: dzięki uprzejmości artysty)

Na wystawie zaprezentowanych zostało kilka cykli prac. Przede wszystkim Obrazy użytkowe, wykorzystujące wiedzę różnych kultur na temat magicznych i terapeutycznych mocy koloru. Marzec tworzy zagadkowe monochromatyczne obrazy/obiekty opatrzone łacińską inskrypcją, wyjaśniającą „zastosowanie” danego dzieła. Obraz na uspokojenie, Obraz na poprawę pamięci, ale i Obraz przeciw korkom ulicznym, Obraz przeciwko rdzawieniu duszy, Obraz na ostateczną elegancję. Jak sam twierdzi, ich działanie nadal pozostaje w kwestii „obserwacji”, ważniejsza jest uwaga, że uprawiamy dziś magię, w którą już nawet nie wierzymy. Jak bowiem inaczej określić te wszystkie PR-y, marketingi i performatywne symulacje? Istotna jest tu również moc krytyczna tych obrazów. Jeśli bowiem nie działają, to znaczy, że utraciliśmy więź z naszą pierwotną naturą. Jeśli działają, to też źle, bo okazuje się, ż niepotrzebnie rozwijaliśmy cywilizację opartą na dewastacji środowiska, podczas gdy trzeba było rozwijając magię. Źle jest także, gdy obrazy te czasami działają, a czasami nie, bo to by dowodziło, że świat jest przypadkowy.

Na wystawie ponadto są cykle grafik komputerowych, w tym Siedem dni, które powstały z setek fragmentów różnych zdjęć iluzyjnie łączonych w paradoksalną tkankę zdarzeń. Cykl Rysunki – budowane z czarno/biało/szarych migotliwości. A też wypukło/wklęsłych reliefów i linii werniksu, które zależnie od pozycji widza pojawiają się lub znikają. Lśnią lub ciemnieją. Poza tym cykl Szkice nożem, gdzie formy ludzkich sylwet wydrapywane są na bieli podłoża. Albo też tworzone są nawarstwieniami matowych, lśniący lub transparentnych bieli. Takie balansujące na granicy widzialności „figuracje” dopełniane są tytułami. Jak autor twierdzi, chodzi raczej o problematyzowanie nieadekwatności między obrazem i tytułem. Dla pewności tytułów pisanych bezpośrednio na rysunku jest od razu często trzy – to różnojęzyczne tytuły internetowych newsów.

Ale to „nie wszystko”. W kilkunastu miejscach, w kawiarniach, hotelach, pensjonatach pojawiły się mniejsze obrazy z cyklu Obrazy użytkowe. Nierzadko pomiędzy kazimierskimi pejzażykami i kwiatami. Zaangażowana awangarda stara się udawać kolorowe monidła. To kolejna forma „sztuki jako ucieczki” ze zinstytucjonalizowanego artworld.

Dodaj komentarz

Wydarzenia

AKCES – 5. Konkurs Najlepszych Dyplomów Sztuki Mediów

Od 16 maja do 7 czerwca 2019 roku

Anastasia Pataridze, Happiness said don’t look for me, 2018 (źródło: materiały prasowe)

XIII Węgierska Wiosna Filmowa

Od 12 maja do 23 czerwca 2019 roku

Plakat festiwalu XIII Węgierska Wiosna Filmowa (źródło: materiały prasowe)

Czarno na białym. 200 lat rysunku w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych

Od 26 kwietnia do 29 września 2019 roku

Leon Wyczółkowski, Dziewczyna z okolic Krakowa, 1907, Muzeum Narodowe w Krakowie (źródło: materiały prasowe)

Aleksandra Simińska. Arché. Malarstwo

Od 26 kwietnia do 2 czerwca 2019 roku

Aleksandra Simińska, 1993, Pałac w Samostrzelu, 1993, technika mieszana na kartonie, 367×426 (źródło: materiały prasowe)

W nocy twarzą ku niebu

Od 27 kwietnia do 16 czerwca 2019 roku

Plakat wystawy W nocy twarzą ku niebu (źródło: materiały prasowe)

XXI Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego. Z dreszczykiem

18–19 maja oraz 25–26 maja 2019 roku

Wnętrze kościoła pw. Nawiedzenia NMP w Iwkowej, fot. K. Schubert (źródło: materiały prasowe)

Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce

27 kwietnia 2019 roku

27 kwietnia 2019 – Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce (źródło: materiały prasowe)

Prototypy 02: Codex Subpartum

Od 12 kwietnia do 9 czerwca 2019 roku

Joseph Beuys, Beuys by Warhol, grafika, 1980 (źródło: materiały prasowe)

Planetarium – wystawa Jiříego Kovandy

Od 11 kwietnia do 30 maja 2019 roku

Jiří Kovanda, Na ruchomych schodach… Odwrócony, wpatruję się w oczy osoby stojącej za mną…, performans, Praga, 1977 r. (źródło: materiały prasowe)

16. Festiwal Misteria Paschalia: kierunek Włochy

Od 15 do 22 kwietnia 2019 roku

Festiwal Misteria Paschalia, fot. Krakowskie Biuro Festiwalowe (źródło: materiały prasowe)

więcej wydarzeń