17. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty, 03-13.08.2017 r.

W niespokojnych czasach przyszło Stowarzyszeniu Nowe Horyzonty organizować 17. edycję jednego z najważniejszych wydarzeń filmowych w Polsce. Uwielbiany przez rzesze kinomanów z całego kraju festiwal T-Mobile Nowe Horyzonty w tym roku odbywał się w rzeczywistości opanowanej przez nastroje polityczne, społeczne i – nie bójmy się tego powiedzieć – wolnościowe. Nic więc dziwnego, że Marcin Pieńkowski, nowy dyrektor artystyczny festiwalu, otwierając to wydarzenie zapowiadał edycję niepokorną, trochę buntowniczą, treściami odwołującą się do jednej z najważniejszych, kulturotwórczych potrzeb człowieka – potrzeby wolności.

„Opera o Polsce”, reż. Piotr Stasik, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

„Opera o Polsce”, reż. Piotr Stasik, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Owa wolność w kontekście festiwalu filmowego objawia się przede wszystkim jako swoboda tworzenia, bezgraniczna forma wyrażania nie tylko samego autora, ale nastrojów jego pokolenia, jego narodu, jego czasów. Kino autorskie zawsze leżało u podstaw Nowych Horyzontów, dlatego także w tym roku w programie nie zabrakło wielkich dzieł mistrzów, takich jak Lav Diaz (nagrodzona Złotym Lwem w Wenecji znakomita Kobieta, która wyszła), Aki Kaurismäki (wyróżnione w Berlinie Po drugiej stronie) czy Andriej Zwiagincew (pokazywana w Cannes Niemiłość), ale to nie te tytuły stanowiły o charakterze tegorocznej edycji. Przez 11 dni trwania festiwalu dał się odczuć może nie zryw wolnościowy, ale pewien rodzaj podskórnej wibracji – w programie wszystkich sekcji królowały tytuły niepokorne, sprzeciwiające się nierówności, prześladowaniom i terrorowi, a na korytarzach niezmiennie imponującego kina przy ul. Kazimierza Wielkiego we Wrocławiu niemal dało się usłyszeć specyficzny szmer. Cóż to był za dźwięk? Mieszanka gniewu, niepokoju i braku zgody na to, co zobaczono na ekranie. Dyskusje na temat filmów rozpoczynały się już w momencie, gdy na ekranie pojawiały się napisy końcowe, a spotkania z nierzadko mało znanymi twórcami przyciągały tłumy – na rozmowie z Danielą Vegą, transseksualną aktorką z nagrodzonej w Berlinie za scenariusz Fantastycznej kobiety Sebastiána Lelio, zostało ponad 100 widzów! Wśród licznie przybyłej na Nowe Horyzonty publiczności jak zwykle nie brakowało tych, którzy wrażliwi są nie tylko na kino, ale także na świat wokół nich.

Można było mieć obawy co do tak skonstruowanej tożsamości 17. edycji festiwalu – że hermetyczna, że trudna w odbiorze, że coraz bardziej skupiona na peryferiach kina. To prawda: już dawno w programie festiwalu nie było tak wielu filmów nie tylko spoza mainstreamu, ale także spoza obiegu czołowych festiwali. Sekcja „Lost Lost Lost”, jak sama nazwa wskazuje, skupiała się na tytułach, które zginęły w natłoku światowej produkcji filmowej, niewyłowione przez festiwalowe sito. Tytuły takie, jak Polk Greka Nikosa Nikolopoulosa czy Na górze cisza pochodzącej z Holandii reżyserki Nanouk Leopold to dzieła, o których słyszeli jedynie ci, którzy bywają na małych, mało medialnych imprezach filmowych, gdzie nie ma miejsca na możnych sponsorów i duży rozgłoś. Często jednak właśnie tam, poza głównym obiegiem, objawiają się światu małe filmowe perły, kinowe eksperymenty, których większość z nas nigdy nie będzie mogła obejrzeć. Sekcja „Lost Lost Lost” powstała właśnie po to, by te skarby pokazać szerszej widowni i trudno o lepsze dlań miejsce niż Nowe Horyzonty.

„Opera o Polsce”, reż. Piotr Stasik, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

„Opera o Polsce”, reż. Piotr Stasik, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bez wątpienia jednym z najmocniejszych punktów tegorocznego programu T-Mobile Nowe Horyzonty była przygotowana przez Małgorzatę Sadowską sekcja „Kino Protestu”, w której najmocniej wybrzmiewał buntowniczy charakter 17. edycji festiwalu. W ramach nowo powstałej kategorii można było zobaczyć m.in. legendarny dokument Daleko od Wietnamu, nakręcony przez niesamowity zespół reżyserski (Agnès Varda, Claude Lelouch, Jean-Luc Godard, Joris Ivens, William Klein, Chris Marker, Alain Resnais) „ekranowy ekwiwalent ulicznej demonstracji” czy niezwykle smutną wizję naszego kraju w Operze o Polsce Piotra Stasika, święcącego niedawno triumfy z dokumentem 21 x Nowy Jork. To także w ramach „Kina Protestu” można było zmierzyć się z niesamowitym freskiem Sylvaina L’Espérance’a Pokonać noc, w którym towarzyszy z kamerą mieszkańcom dotkniętych kryzysem Aten. To właśnie ta sekcja wywoływała w widzach największe emocje, a także – a może przede wszystkim – skłaniała do najgłębszych przemyśleń. Kto wie, czy po kilku latach 17. edycja T-Mobile Nowe Horyzonty nie będzie pamiętana właśnie jako ta, która zapoczątkowała „Kino Protestu”.

Spora część wiernych zwolenników nowohoryzontowego postrzegania kina zjeżdża do Wrocławia po to, by poprzez retrospektywy poznać mistrzów kina czy mało znane kinematografie. Swój czas podczas tegorocznej edycji festiwalu otrzymało zatem Nowe Kino Izraela, z jednej strony mocno polityczne, z drugiej dotykające tych samych problemów społeczno-kulturowych, które są codziennością w kinie amerykańskim czy europejskim. Miłośnicy filmów azjatyckich z pewnością w całości obejrzeli miniretrospektywę Sang-soo Honga, koreańskiego mistrza kina gadanego i – nierzadko – pijackiego, a najbardziej odważni widzowie zdecydowali się na czterodniową randkę z Out 1, opus magnum zmarłego niedawno Jacquesa Rivette’a, trwającą ponad 12 godzin impresją na temat sztuki i rewolucji kulturalnej we Francji. Organizatorzy nie odważyli się co prawda pokazać tego do niedawna białego kruka w całości, ale uczestniczenie w seansach tego nieskrępowanego formalnie dzieła cztery dni pod rząd bez wątpienia można wpisać na listę najważniejszych kinofilskich osiągnięć. Retrospektywę poświęcono także Fredowi Kelemenowi, niemieckiemu reżyserowi i filmowcowi, wieloletniemu współpracownikowi Béli Tarra oraz jednemu z czołowych europejskich wyznawców nurtu slow cinema.

Jak widać także po doborze bohaterów retrospektyw, 17. edycja T-Mobile Nowy Horyzonty przejdzie do historii jako jedna z najbardziej radykalnych edycji wrocławskiego festiwalu. Nie było tu może manifestów, jak kiedyś w Oberhausen, ale zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy festiwali dali jasno do zrozumienia, że nowohoryzontowa idea wykracza daleko poza ramy kina, a jej związek z potrzebą wolności artystycznej i osobistej był, jest i będzie demonstrowany dopóty, dopóki gdziekolwiek na świecie owa wolność będzie zagrożona.

Dawid Myśliwiec – dziennikarz, filolog angielski, filmoznawca. Od kilku lat pisze o filmie na blogu Myśliwiec ogląda (www.mysliwiecoglada.pl), współpracuje z portalem Stopklatka.pl, magazynem Alterpop, serwisem Polishdocs.pl i Klubem Miłośników Filmu.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Inne strony rękopisu „Pana Tadeusza”

Od 29 września do 5 listopada 2017 roku

Inwokacja „Pana Tadeusza” – rękopis, fot. Adriana Myśliwiec (źródło: materiały prasowe organizatora)

Książka żywa

Od 28 września do 31 października 2017 roku

Piotr Smolnicki, „Księga czasu”, instalacja, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

VII Przegląd Młodej Sztuki „Świeża Krew”

Od 15 września do 12 października 2017 roku

Alicja Kubicka, „Pogrzeb pisarza” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Modernizm na Węgrzech 1900–1930

Od 23 września 2017 roku do 7 stycznia 2018 roku

Károly Kernstock, „Wiosna” (projekt witrażu w willi Schiffera), 1911, Janus Pannonius Múzeum (źródło: materiały prasowe organizatora)

Art WORK. Artyści o pracy

Od 22 września do 31 października 2017 roku

Marcin Berdyszak, „Le danse macabre de terrorisme” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Japońska układanka

Od 3 września 2017 roku do 7 stycznia 2018 roku

Widok wystawy „Japońska układanka” , fot. Rafał Sosin (źródło: materiały prasowe organizatora)

Piotr Siudeja. DO ODCIĘCIA. Cięcie, beton, czerń

Od 22 września do 12 listopada 2017 roku

Piotr Siudeja, „Klatka I”, tynk, olej na płótnie, 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Piotr Ambroziak. Plujący obraz

Od 22 września do 14 października 2017 roku

Piotr Ambroziak, bez tytułu, akryl, spray, 100×117 cm, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Imbalance

Od 22 września do 19 listopada 2017 roku

Julius Von Bismark (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zwierzyniec zaprasza – Rakowice

Od 22 września 2017 roku do 25 lutego 2018 roku

Osiedle Ugorek w budowie, lata 60. XX w., fot. Henryk Hermanowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR