Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie: Z biegiem lat, z biegiem dni [gdzie jest Pepi], reż. Agnieszka Glińska, premiera: 20.05.2017 r.

Na Dużej Scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego Agnieszka Glińska zrealizowała Z biegiem lat, z biegiem dni [gdzie jest Pepi]. Kanwą dla tego spektaklu jest scenariusz Joanny Olczak-Ronikier powstały do legendarnego siedmiogodzinnego przedstawienia Andrzeja Wajdy z 1978 roku. Był to spektakl-konglomerat wykorzystujący fragmenty utworów m.in. Michała Bałuckiego, Gabrieli Zapolskiej czy Stanisława Przybyszewskiego, który mówił o findesieclowej przeszłości Krakowa i dwóch krakowskich rodzinach żyjących w latach 1874–1914.

„Z biegiem lat, z biegiem dni gdzie jest Pepi”, reż. Agnieszka Glińska, Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 2017, fot. Franek Przybylski (źródło: materiały prasowe teatru)

„Z biegiem lat, z biegiem dni gdzie jest Pepi”, reż. Agnieszka Glińska, Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 2017, fot. Franek Przybylski (źródło: materiały prasowe teatru)

Glińska, adaptując ów tekst, wybrała ze scenariusza Olczak-Ronikier dość chaotycznym gestem wątki, które nie sklejają się w wartką i spójną narrację; dopisała do niego opowieść o swojej prababci Pepi Weiss – Żydówce mieszkającej w Krakowie na przełomie XIX i XX wieku. Jej historię reżyserka odczytuje z zeszytu, jak uczennica, beznamiętnym, reporterskim tonem, pojawiając się na scenie niczym Tadeusz Kantor „nadzorujący” swoich aktorów. Wyszedł z tego spektakl szalenie zdystansowany, rozproszony, ale za to – co jest jego największym atutem – bardzo dobrze rozegrany formalnie i estetycznie.

Niestety adaptacja nie jest najlepiej przeprowadzona – chyba nadmiar tekstu, z którym przyszło się zmierzyć Glińskiej, przerósł jej możliwości i w trzyipółgodzinnym przedstawieniu nie zdołała zmieścić tego, co chciała przekazać widzom. Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby podjęcie wcześniej decyzji o radykalnym skróceniu scenariusza i wybraniu kilku scen, które stałyby się esencją tego spektaklu. Ale może pies leży pogrzebany gdzie indziej – wcale nie w adaptacji, lecz w celowym zabiegu stworzenia na scenie sytuacji, które trwają niepotrzebnie długo, nużą i irytują – jak te z ciągle powtarzającą się frazą muzyczną – by tym sposobem zbliżyć się do postawienia diagnozy współczesnego polskiego społeczeństwa. Miałoby to nawet sens – przypomnijmy, że właśnie na tej scenie w 1901 roku doszło do premiery Wesela Stanisława Wyspiańskiego, dramatu, który wywołał ostre dyskusje o kondycji ówczesnego społeczeństwa.

Genius loci Dużej Sceny Teatru Słowackiego Glińska unaoczniła, posługując się scenografią i światłem jako językiem, który jest najbardziej wymownym środkiem i którego pojemność wystarczy, aby opowiedzieć historię Pepi Weiss – zamordowanej w nazistowskim obozie pracy w Skarżysku-Kamiennej. Otóż Glińska dzięki tej historii wprowadza wątek Zagłady – ale nie tylko Zagłady Żydów, lecz także większej części polskiej inteligencji. Uwydatnia go na scenie poprzez wstępne didaskalia Wesela, które następnie kojarzy z malarstwem Andrzeja Wróblewskiego.

„[…] Izba wybielona siwo, prawie błękitna, jednym szarym tonem półbłękitu obejmująca i sprzęty, i ludzi, którzy się przez nią przesuną. […] I cała uwaga osób, które przez tę izbę-scenę przejdą, zwrócona jest tam, ciągle tam; zasłuchani, zapatrzeni ustawicznie w ten  tan, na polską nutę… wirujący dookoła, w półświetle kuchennej lampy […].”

„Z biegiem lat, z biegiem dni gdzie jest Pepi”, reż. Agnieszka Glińska, Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 2017, fot. Franek Przybylski (źródło: materiały prasowe teatru)

„Z biegiem lat, z biegiem dni gdzie jest Pepi”, reż. Agnieszka Glińska, Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 2017, fot. Franek Przybylski (źródło: materiały prasowe teatru)

Tyle że ta izba wybielona siwo nie jest miejscem wesela żywych osób. W opustoszałym, być może też splądrowanym przez nazistów mieszczańskim salonie, usytuowanym gdzieś na krakowskim Kazimierzu, pozostawione zostały tylko krzesła, fotele i sofy, które obejmuje światło „prawie błękitne”. W inscenizacji Glińskiej, tak jak w malarstwie Wróblewskiego, symbolem zbrodni – jej metaforą – są postacie „ukrzesłowione”, zabite kolorem półbłękitu. Bohaterowie Z biegiem latprzesuwający się przez izbę-scenę, siedzący na sofach i krzesłach „naznaczeni” są właśnie takim cieniem – błękitnym powidokiem.

Tym zabiegiem reżyserskim Glińska podkreśla to, że na scenie mamy do czynienia z widmami – powidokami historii – których status został określony już na samym początku spektaklu. Kiedy podnosi się kurtyna Siemiradzkiego, półbłękitne światło wydobywa zalegających na podłodze i „ożywających” powoli bohaterów, którzy w „półświetle kuchennej lampy” będą zbierać się na wesele. Wszystko to dzieje się w jednej, niezmiennej scenografii, w której zachodzą czasami drobne, ale istotne zmiany – na przykład znikają krzesła, jakby zabrał je idący przez scenę niewidzialny Chochoł, oczyszczający przestrzeń z widm i porządkujący rzeczywistość.

Przekonujący jest też sposób gry aktorskiej, szczególnie gościnnie występującego Łukasza Simlata w roli Stanisława Przybyszewskiego. Jego gra oparta jest na kontrapunktach. Z jednej strony demoniczny, grający z brawurą i rozedrganiem skupionym wewnątrz, a z drugiej zmieniający się niepostrzeżenie w pogrążonego w myślach melancholika-intelektualistę. Trzeba też wymienić Dominikę Bednarczyk, Dorotę Godzic, Annę Tomaszewską, Katarzynę Zawiślak-Dolny i Sławomira Rokitę, którym udało się umiejętnie stworzyć role pełnokrwistych widm (fenomen: widma mogą być ukrwione), zastępujących papierowe, literackie falsyfikaty.

Z biegiem lat to spektakl dla widzów, których nie zraża dystans i rozproszenia inscenizacyjne, którzy lubią tracić czas na doszukiwanie się w pustce sensów i metafor i którzy po prostu cenią kontakt z tradycyjnym teatrem, nie uciekającym od ważnych i aktualnych tematów.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Awers/rewers. Architekt Bohdan Lachert

Od 24 listopada 2017 roku do 2 kwietnia 2018 roku

Dom własny Bohdana Lacherta przy ul. Katowickiej 9 w Warszawie, pokój stołowy i oranżeria, fot. Witalis Wolny, 1972, Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk (źródło: materiały prasowe organizatora)

14. Festiwal Sztuki ArtFest im. Bogusława Wojtowicza

Od 21 listopada do 10 grudnia 2017 roku

Plakat 14. Festiwalu Sztuki ArtFest im. Bogusława Wojtowicza (źródło: materiały prasowe)

Chór Alexandrowa – polska trasa koncertowa

Od 21 do 26 listopada 2017 roku

Chór Alexandrowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Lwów, 24 czerwca 1937. Miasto, architektura, modernizm

Od 1 grudnia 2017 roku do 8 kwietnia 2018 roku

Wawrzyniec Dayczak, projekt Wyższej Szkoły Handlu Zagranicznego przy ul. Sakramentek, widok perspektywiczny, 1934–1938, flamaster i tusz na kalce technicznej, 40,5 x 53,5 cm, ze Zbiorów Specjalnych Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

12. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Opowiadania Superbohaterowie

Od 15 do 19 listopada 2017 roku

Grupa Studnia O. „Don Kichot i jego opowieści” (źródło: materiały prasowe organizatora)

David Lynch. Silence and dynamism

Od 12 listopada 2017 roku do 18 lutego 2018 roku

„Shadow of a Twisted Hand Across My House”, 1988, Copyright: David Lynch (źródło: materiały prasowe organizatora)

43. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2017

Od 10 listopada do 31 grudnia 2017 roku

Sebastian Krok, Amor, 2016, tempera, akryl, alkid, lakier do podłóg na pościeli nabitej na krosno, 23x30 cm (źrodło: materiały prasowe organizatora)

Odciskanie świata

Od 11 listopada do 31 grudnia 2017 roku

Fot. Sandra Kępa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kryptonim Żegota – ukryta pomoc, pomoc ukrytym

Od 16 listopada 2017 roku do lipca 2018 roku

Polskie i żydowskie dzieci, podopieczni domu sierot w Poroninie, po 1945, wł. prywatna (źródło: materiały prasowe organizatora)

37. Konkurs im. Marii Dokowicz – Najlepsze Dyplomy UAP

Od 10 do 16 listopada 2017 roku

Natalia Zakrzewska, Najlepsze Dyplomy 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR