Factory Boss, reż. i scen. Zhang Wei, Chiny 2014.

Wiele filmów 66. Berlinale dotyczyło negatywnych skutków kapitalizmu i globalizacji. Przedstawiało plajtujące fabryki i tragiczne losy najemnych pracowników. Totalny wyzysk taniej siły roboczej, zatrudnianie nieletnich, oszustwa, szantaże, presje, korupcja, zastraszanie, niepłacenie wynagrodzeń – oto tylko niektóre praktyki, jakimi posługują się szefowie wielkich zakładów przemysłowych w Chinach.

„Factory Boss”, reż. Zhang Wei, 2014, fragm. kadru (źródło: materiały prasowe)

„Factory Boss”, reż. Zhang Wei, 2014, fragm. kadru (źródło: materiały prasowe)

Film Factory Boss chińskiego reżysera Zhang Wei opowiada smutną historię bankrutującej fabryki w mieście Shenzhen. Przed laty zakład produkujący plastikowe lalki prosperował dobrze, lecz nie wytrzymał konkurencji z innymi, tańszymi azjatyckimi przedsiębiorstwami. Lin Dalin, właściciel fabryki, chciał przetrwać kryzys. Dlatego przyjął niekorzystne zlecenie od amerykańskiego koncernu. Odmowa znaczyłaby dla niego zamknięcie biznesu i pozostawienie ludzi bez pracy. Niestety ratujący zakład szef nie tylko przestał płacić pracownikom regularne pensje, ale również wymuszał pracę po godzinach. Robotnicy mieszkali wspólnie w skandalicznych warunkch, po sześć łóżek w jednym pokoju. Całe dnie spędzali w brudnych, pełnych trujących oparów pomieszczeniach. Przebywali w fabryce od rana do nocy. Nie mieli czasu na odpoczynek ani rozrywkę. Nie zrzeszeni w żadnych związkach zawodowych, nie mogli wymusić należnej im zapłaty. W rezultacie zaczęli strajkować. Film przedstawiał trudną sytuację właściciela fabryki, który jednak okazał człowieczeństwo. Po kryjomu zafundował badania i pobyt w szpitalu chorej na białaczkę pracownicy. Oglądamy ciekawe ujęcia hotelu robotniczego z korytarzami pełnymi suszących się, kolorowych ubrań. Podobały mi się dizajnerskie wnętrza sali konferencyjnej oraz wystrój klubu dla biznesmenów. A także pięknie oświetlone ulice miasta Shenzhen.

Aktor Yao Anlian, odtwarzający rolę właściciela fabryki Lin Dalina, dostał w 2014 roku na festiwalu filmowym w Montrealu nagrodę za najlepszą kreację aktorską. Z wielkim wyczuciem i subtelnością ukazał on pogrążoną w trudnych decyzjach, kontrowersyjną postać bohatera.

Reżyser Zhang Wei jest absolwentem Akademii Filmowej w Pekinie i należy do wschodzących talentów kinematografii chińskiej. Przed studiami w szkole filmowej był przedsiębiorcą. Obecnie założył firmę produkcyjną Huahao Film & Media. W swych filmach zajmuje się problematyką mniejszości społecznych w Chinach.

„Factory Boss”, reż. Zhang Wei, 2014 (źródło: materiały prasowe)

„Factory Boss”, reż. Zhang Wei, 2014 (źródło: materiały prasowe)

Alexandra Hołownia: Dlaczego zainteresowałeś się tematem podupadłej fabryki ?

Zhang Wei: Przed laty sam miałem przedsiębiorstwo. Dlatego zbieram różne informacje i historie dotyczące losów fabryk w Chinach. Interesuje mnie także sytuacja chińskich robotników.

W Twoim filmie szef fabryki mówi:Nigdy nie róbcie biznesu z Amerykanami to piekło…”. Czy przestrzegasz przed transakcjami z USA ?

W 2010 roku upadek amerykańskich banków doprowadził do ruiny wielu chińskich zakładów, produkujących dla amerykańskich inwestorów. Przystępując do zdjęć odwiedzałem fabryki eksportujące towary do USA i Europy. Stwierdziłem, że często amerykańscy wspólnicy dążą do maksymalnego zaniżania kosztów produkcji kosztem egzystencji robotników. W moim filmie pokazałem skutki takiego postępowania.

„Factory Boss”, reż. Zhang Wei, 2014 (źródło: materiały prasowe)

„Factory Boss”, reż. Zhang Wei, 2014 (źródło: materiały prasowe)

Podobała mi się scenografia Factory Boss, ujęcia plenerów, a także wnętrza fabryki zabawek.

Operatorem był Niemiec, Lutz Reitemeier, ale to ja dawałem instrukcję ujęć. Wybór plenerów jest także moim dziełem.

Bohaterami filmu byli robotnicy. Czy w Factory Boss grali amatorzy czy zawodowcy?

W filmie brali udział zwyczajni robotnicy, pracujący w rzeczywistej, funkcjonującej fabryce, w której kręciliśmy. Zatrudniłem tylko pięciu profesjonalnych aktorów, resztę stanowili normalni ludzie.

W filmie używasz też określeń: Made in China i „Created in China”. Wyjaśnij co te określenia dla Ciebie znaczą?

Chińczycy są największym eksporterem na świecie. „Made in China” znaczy, że towary wyprodukowane w Chinach nie mają praw autorskich. Wykonali je robotnicy chińscy na zamówienie obcych koncernów. Produkty „Made in China” nie należą wcale do Chińczyków. Z kolei „Created in China” to rzeczy powstałe z chińskich materiałów w charakterystyczny, typowy dla chińskich wyrobów, sposób. Oczywiście wszelkie prawa oraz tantiemy pochodzące ze sprzedaży artykułów należą w tym przypadku do Chińczyków. Chiński rząd zachęca do rozwoju rodzimego środowiska biznesowego, w którym chińskie firmy mogą eksperymentować w dziedzinie innowacji, pracować i rozwijać się. Nowe i dynamiczne chińskie firmy z sukcesem konkurują na arenie światowej.

„Factory Boss”, reż. Zhang Wei, 2014 (źródło: materiały prasowe)

„Factory Boss”, reż. Zhang Wei, 2014 (źródło: materiały prasowe)

Przyznaję, że postać dyrektora fabryki z filmu Factory Boss nie budziła we mnie emocji…

Celowo nie pokazałam życia prywatnego szefa fabryki, tylko przedstawiłem go w pracy. Jego codzienna egzystencja koncentrowała się wokół wydarzeń w fabryce. Mój bohater był samotny. Miał córkę, która studiowała w USA.

Czy w kolejnych filmach również zaprezentujesz problemy robotników w Chinach?

Nakręciłem pięć filmów i tylko jeden o sytuacji chińskich pracowników. Przygotowuję następny film poświęcony autystom. Ale może Cię zainteresuje, że dziewiętnastego lutego zaprezentuję Factory Boss w PWSFTviT w Łodzi. Jutro jedziemy do Polski! Dwudziestego trzeciego lutego do szkoły filmowej w Pradze, a potem na festiwal kina azjatyckiego (London Asia House Film Festival) do Londynu.

Dodaj komentarz

Wydarzenia

AKCES – 5. Konkurs Najlepszych Dyplomów Sztuki Mediów

Od 16 maja do 7 czerwca 2019 roku

Anastasia Pataridze, Happiness said don’t look for me, 2018 (źródło: materiały prasowe)

XIII Węgierska Wiosna Filmowa

Od 12 maja do 23 czerwca 2019 roku

Plakat festiwalu XIII Węgierska Wiosna Filmowa (źródło: materiały prasowe)

Czarno na białym. 200 lat rysunku w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych

Od 26 kwietnia do 29 września 2019 roku

Leon Wyczółkowski, Dziewczyna z okolic Krakowa, 1907, Muzeum Narodowe w Krakowie (źródło: materiały prasowe)

Aleksandra Simińska. Arché. Malarstwo

Od 26 kwietnia do 2 czerwca 2019 roku

Aleksandra Simińska, 1993, Pałac w Samostrzelu, 1993, technika mieszana na kartonie, 367×426 (źródło: materiały prasowe)

W nocy twarzą ku niebu

Od 27 kwietnia do 16 czerwca 2019 roku

Plakat wystawy W nocy twarzą ku niebu (źródło: materiały prasowe)

XXI Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego. Z dreszczykiem

18–19 maja oraz 25–26 maja 2019 roku

Wnętrze kościoła pw. Nawiedzenia NMP w Iwkowej, fot. K. Schubert (źródło: materiały prasowe)

Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce

27 kwietnia 2019 roku

27 kwietnia 2019 – Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce (źródło: materiały prasowe)

Prototypy 02: Codex Subpartum

Od 12 kwietnia do 9 czerwca 2019 roku

Joseph Beuys, Beuys by Warhol, grafika, 1980 (źródło: materiały prasowe)

Planetarium – wystawa Jiříego Kovandy

Od 11 kwietnia do 30 maja 2019 roku

Jiří Kovanda, Na ruchomych schodach… Odwrócony, wpatruję się w oczy osoby stojącej za mną…, performans, Praga, 1977 r. (źródło: materiały prasowe)

16. Festiwal Misteria Paschalia: kierunek Włochy

Od 15 do 22 kwietnia 2019 roku

Festiwal Misteria Paschalia, fot. Krakowskie Biuro Festiwalowe (źródło: materiały prasowe)

więcej wydarzeń