Galeria Wozownia w Toruniu: Krzysztof Gliszczyński | SYNthesis&enERGY. Obrazy, residua malarskie i wideo, kuratorka: Marta Smolińska, 15.01.-21.02.2016 r.

W ramach współczesnych badań nad kulturą wizualną „nauka o obrazie” znajduje się w czołowej sferze zainteresowań. W świetle aktualnego podziału w obrębie tej dziedziny, twórczość Krzysztofa Gliszczyńskiego, jaką prezentuje wystawa SYNtesis & enERGY. Obrazy, residua malarskie i wideo w toruńskiej Galerii Sztuki Wozownia, warto rozpatrywać w kontekście zagadnienia „grupa dzieł jako temat”. Impulsem do wykorzystania tej metody postrzegania i analizy twórczości jest wydźwięk tytułu wystawy, interpretacji kuratorskiej, ale także, a być może przede wszystkim, postawy twórczej samego artysty. Autor opowiada się za chęcią poszukiwania napięcia pomiędzy przyczyną malarstwa a ideą, której jest ono nośnikiem. Interesuje się strefą |między| – znaczeniem między konceptem| a |obrazem, nienałożoną farbą| a |rozmalowanym dziełem, szczegółem| a |całością, momentem scalania| a |momentem rozbicia.

Krzysztof Gliszczyński, „Oko na koniuszku palca” (źródło: materiały prasowe Galerii)

Krzysztof Gliszczyński, „Oko na koniuszku palca” (źródło: materiały prasowe Galerii)

Ciekawość przeradza się u Gliszczyńskiego w zapętlony, malarski eksperyment, wciąż od nowa definiowany za sprawą towarzyszących malarstwu obiektów, instalacji i trasmedialnie wykorzystywanych wideo. Ten rodzaj mistycznej gry, w której tytułowe residua malarskie spełniają kluczową rolę, malarz wiąże z dociekaniami alchemicznymi. Wspomnianemu medium Gliszczyński poświęca większość swoich alchemiczno-artystycznych badań, prowadzonych od 1992 roku. Cezurą dla tego etapu twórczości jest spostrzeżenie dokonane przez niego w chwili refleksji, przy pracy nad obrazem Dialog z nieobecnym. Podczas procesu zdrapywania farby z płótna twórca uznał uzyskane odpady, „ścinki” za produkt o niedocenianej jakości. Od tego czasu zachowuje i gromadzi je, aby z czasem powtórnie wykorzystać, nadając swojej grupie dzieł charakter „synergicznej cyrkulacji materii”.

Wtórne użycie pozostałości pozwala Gliszczyńskiemu na głębsze odczuwanie badanego medium, choćby ze względu na sentyment do powracającego materiału. To dobry przykład stworzenia sobie możliwości wewnętrznego dyskursu, o którym pisze Maria Anna Potocka. Dzieła są wtedy pozbawione intencjonalności, co bez wątpienia im służy.

Gliszczyński zebrane residua malarskie przechowuje w specjalnie wykonanych na ten cel Urnach ze szkła. Jak sam mówi, ich nazwa nie jest przypadkowa, ponieważ wskazuje zarazem na to, co pozostało oraz symbolicznie na kondycję współczesnego malarstwa. W tym miejscu artysta zgodziłby się może ze słowami Wolfganga Welsch’a o utraconym przez sztukę common sense. Ten zatrzymany i tak skrupulatnie ochraniany przez artystę „utracony sens” staje się punktem odniesienia toruńskiej wystawy. W centralnej części sali wystawienniczej Urny, mające kształt wydłużonych prostopadłościanów ustawionych pionowo, tworzą jedną, wieloelementową instalację. Usytuowane blisko siebie oraz jedna na drugiej przypominają wieżę, którą organizatorzy utożsamiają z architekturą zigguratu. „Sens” i znaczenie twórczości Gliszczyńskiego nabiera przy tym nowego wymiaru. „Świątynie były bowiem najważniejsze (…), budowano je najstaranniej i dzięki temu ich szczątki najlepiej się zachowały”. W tym miejscu daje się poznać wielosegmentowe zainteresowanie, jakim artysta darzy kreowane medium. „Ziggurat” uwidacznia skupienie nad formą, kolorem, fakturą, zapachem, a nawet aurą, którą materiał roztacza.

Krzysztof Gliszczyński, „Urna nr 31. 18.01.2007-27.12.2007” (źródło: materiały prasowe Galerii)

Krzysztof Gliszczyński, „Urna nr 31. 18.01.2007-27.12.2007” (źródło: materiały prasowe Galerii)

Artysta wykorzystuje własną technikę mieszania farb. Opiera się na  klasycznej enkaustyce, czyli otrzymywaniu farb na bazie wosku pszczelego. Pozostałości zgromadzone w Urnach niosą w związku z tym specyficzny zapach. Woń, wzmacnia się w procesie zdrapywania farby i ten nabiera znaczenia magicznego składania ofiary w odniesieniu do idei „Zigguratu”. Obraz po zdrapaniu części farby nie jest zniszczony, a włącza się w nurt nieustannie krążącej materii.

Cykl Autoportretów a’retour reprezentuje ponowne wykorzystanie pozostałości, prace m.in. Nieoczywiste i Znikający punkt to przykłady dzieł poddanych procesowi zdrapywania. Artysta, posługuje się w tym celu specjalnym narzędziem, co w obliczu przywołanej kultury Mezopotamii czyni go nasz-patri, kapłanem swoistego rytuału. „Wiedza techniczna była w Mezopotamii – podobnie jak obrzędy religijne – ściśle strzeżoną tajemnicą”, Gliszczyński w przestrzeni wystawy zbliża widza do sfery procesualnej w prezentowanych wideo. Granica tego co niewidoczne, niepokazywane, zostaje przesunięta przez wzgląd na ideę pełnego poznania. Słowami Jürgena E. Müllera, rozwijającego termin Gesamtkunstwerk („totalnego dzieła sztuki”), można stwierdzić, że dzieła sztuki „Osiąga[gnęły] (…) maksymalne oddziaływanie wskutek przekraczania granic medialnych i połączenia różnych mediów i gatunków”.

Krzysztof Gliszczyński, „SYNthesis&enERGY. Obrazy, residua malarskie i wideo”, Galeria Wozownia w Toruniu, 2016 (źródło: materiały prasowe Galerii)

Krzysztof Gliszczyński, „SYNthesis&enERGY. Obrazy, residua malarskie i wideo”, Galeria Wozownia w Toruniu, 2016 (źródło: materiały prasowe Galerii)

W przestrzeni wystawy znalazło się miejsce dla jeszcze jednego typu dzieł. Prezentują przedmioty wykorzystane przez artystę w procesie tworzenia, na których odłożyła się warstwa cennej materii. Instalacja Oko na koniuszku palca jest jedną z nich. W podwieszonym pod sufitem tondzie, wykonanym ze szkła akrylowego, gromadzone są przez Gliszczyńskiego cienkie gumowe rękawiczki. Obklejone pozostałościami farby, złożone razem, sprawiają wrażenie wielobarwnego collage’u. Na przeciwległej ścianie zawieszono obiekt Puste, na który składają się wykorzystane do mieszania kolorów puszki oraz naczynia, różnej wielkości i wysokości. Wszystkie opróżnione, ale pokryte warstwą zastygłej farby przyciągają uwagę pustymi wnętrzami. Umieszczona na podłodze niedaleko od poprzedniej, praca Cinisbacillus jest instalacją składającą się z odlewów opakowań po jogurtach. Tym zabiegiem twórca podejmuje chęć unifikacji zjawiska kultury konsumpcyjnej. Według pojęcia zaczerpniętego od wymienionego produktu spożywczego, współczesny człowiek jest członkiem „kultury żywych bakterii”. Proces odlewniczy symbolizuje chęć zatrzymania społecznych zmian i ich przeanalizowania. Przygotowaną mieszankę cementową wzbogaca popiołem. Produktem, tak jak pozostałości farby, umownie niepotrzebnym. Residua malarskie umieszczane w Urnach mają wymiar ofiarny i kultowy, popiół przedstawia charakter funeralny. Myśl autora dotyczącą symbolicznego kresu sztuki można uzupełnić, paradoksalnie, o akt gloryfikacji, jednak nie negowanej twórczości nowoczesnej, ale wykorzystywanej materii.

Działalność artystyczna Gliszczyńskiego jest połączeniem badań nad syntezą ciała i gestu, prowadzącą do opisania tej relacji na nowo, wobec medium. Jest kultem materiału, jego gloryfikacją oraz próbą bezustannego, ponownego wcielania. Spostrzeżenia odnoszą do idei twórczości artysty, chęci prezentacji wyników badań nad znaczeniem znaczeń wymienianych na początku. Poszukiwania w przypadku Gliszczyńskiego dookreślić można parafrazą pojęcia Wiesinga – nad znaczeniem |między|znaczeń. Natomiast grupa dzieł artysty, będąca ewenementem w swoje klasie, jest poprzez unikatowość nie tylko podmiotem kultury, ale także jej operatorem. Wypełniając swoją rolę zwraca uwagę widzów na niedoceniany walor, stawiając ich w pozycji |między|.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

25/25

Od 16 grudnia 2016 roku do 18 stycznia 2017 roku

Romuald Kutera, „Odryka w Morzu Egejskim”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nieczytelność. Palimpsesty

Od 16 grudnia 2016 roku do 30 marca 2017 roku

Piotr Korzeniowski, „Szum I”, 2015, dzięki uprzejmości artysty (źródło: materiały prasowe organizatora wystawy)

Diana Grabowska. XM

Od 12 do 22 grudnia 2016 roku

Diana Grabowska, „Z głowy”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Komu bije Dada?

Od 9 grudnia 2016 roku do 5 lutego 2017 roku

Wystawa „Komu bije Dada?” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jutro nie przyjdzie nigdy. Mirosław Bałka i Katarzyna Krakowiak

Od 25 listopada 2016 roku do 5 stycznia 2017 roku

Mirosław Bałka i Katarzyna Krakowiak, „Jutro nie przyjdzie nigdy”, fot. Maciek Zaniewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Yang Shuanglin – współczesny chiński wenren: malarz i erudyta

Od 6 grudnia 2016 roku do 31 stycznia 2017 roku

Yang Shuanglin, „Źródło rzeki” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marta Kochanek-Zbroja. Kalejdoskop

Od 2 grudnia 2016 roku do 28 lutego 2017 roku

Marta Kochanek-Zbroja, „Kalejdoskop”, wizualizacja (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal Dramatu

Od 1 do 6 grudnia 2016 roku

„Garnitur prezydenta”, fot. Tomasz Augustyn (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kropka w kropkę. Muzealne mody

Od 25 listopada 2016 roku do 1 stycznia 2017 roku

„Kropka w kropkę” – plakat Anna Halarewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Coming Out – Najlepsze Dyplomy ASP 2016

Od 25 listopada do 11 grudnia 2016 roku

Joanna Pieczyńska, „Z natury”, przykład farbowania krokoszem barwierskim (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR