Niewinne, reż. Anne Fointaine, scen. Sabrina B. Karine, Pascal Bonitzer, Anne Fontaine, Alice Vial, Belgia, Francja, Polska 2016.

Wiara to dwadzieścia cztery godziny zwątpienia i jedna minuta nadziei – mówi w jednej ze scen zakonnica Maria, wspaniale zagrana przez Agatę Buzek. Zarówno ona, jak i pozostałe siostry w wierze mają wiele powodów by wątpić. Żyjące na uboczu w powolnym rytmie surowej etykiety, stają się łatwym celem dla Sowietów, wkraczających na Śląsk tuż po zakończeniu II wojny światowej. Zadane przez nich gwałty są dla sióstr podwójnym zdeptaniem godności – w wymiarze cielesnym, jak i duchowym, bo gdy wyżsi hierarchowie kościelni poznaliby prawdę, klasztor zostałby zamknięty.

„Niewinne”, reż. Anne Fontaine, 2016, fot. Anna Włoch (źródło: materiały dystrybutora – Kino Świat)

„Niewinne”, reż. Anne Fontaine, 2016, fot. Anna Włoch (źródło: materiały dystrybutora – Kino Świat)

Trauma i strach muszą jednak ustąpić biologii – z niechcianej ciąży wkrótce narodzą się niechciane dzieci, z góry skazane na ciężki los. Nieoczekiwanym wsparciem dla zakonnic okazuje się francuska komunistka Mathilde (Lou de Laâge, urodą i stylem gry przypominająca Marion Cotillard), która mimo nakazu Czerwonego Krzyża o udzielaniu pomocy jedynie Francuzom, niemal co noc odbiera poród. Noworodki pod opiekę zaprzyjaźnionej z zakonem mamce przekazuje matka przełożona (skupiona, skierowana „do wewnątrz” rola Agaty Kuleszy), która jako jedyna ma prawo kontaktu ze światem zewnętrznym.

Niewinne pochodzącej z Luksemburga Anne Fontaine w ogóle nie przypominają tak zwanego filmu zakonnego. Owszem, życie w klasztorze jest odmierzane przez ścisły kodeks, oparty na szeregu wyrzeczeń, ale Fontaine trzyma się z dala od tematów nadużyć kościelnych władz czy fanatyzmu religijnego, jaki pamiętamy z dosadnych Sióstr Magdalenek Petera Mullana czy W imieniu diabła Barbary Sass. Niewinnym bliżej do rewersu Ofiar wojny Briana De Palmy, bolesnego rozliczenia zbrodni amerykańskich żołnierzy dokonanych w czasie wojny wietnamskiej. W obydwu tych filmach obserwujemy ten sam mechanizm, który przez uczestnictwo w konflikcie zbrojnym przyzwyczajał ludzi do okrucieństw, wyzwalał poczucie bezkarności. Rozciągnięta na czas kadencji trzech prezydentów walka USA o polityczną kontrolę w Azji oraz przemarsz Armii Czerwonej przez Polskę w charakterze wyzwoliciela od hitlerowskich okrucieństw, pozostawiły za kurtyną historii wiele niechlubnych epizodów. U De Palmy oglądamy sierżanta Meserve’a (Sean Penn), który wraz z kompanami porywa, gwałci i w końcu zabija wietnamską dziewczynę. Wobec wszechobecnego szału zadawania śmierci znajduje dla siebie usprawiedliwienie mszcząc się za inną śmierć – członka jego oddziału, który zginął od kuli snajpera. Fontaine odkrywa drugą stronę. Pokazuje kobiety w konfrontacji ze skażonymi wojną mężczyznami, upokorzeniu doznanych krzywd równy może być jedynie strach przed ich ponownym najściem. Konflikt tragiczny Niewinnych polega na tym, że z całym tym bólem nie ma się do kogo zwrócić – Bóg cierpienie każe znosić w milczeniu, Kościół podobne przypadki sankcjonował wówczas wykluczeniem, a Państwo było zniewolone. Próżno szukać również ostatniego sprawiedliwego pokroju Erikssona (Michael J. Fox) z przytoczonych Ofiar wojny czy Tadeusza (Marcin Dorociński) z Róży Wojciecha Smarzowskiego. Kobiety mają tylko siebie.

„Niewinne”, reż. Anne Fontaine, 2016, fot. Anna Włoch (źródło: materiały dystrybutora – Kino Świat)

„Niewinne”, reż. Anne Fontaine, 2016, fot. Anna Włoch (źródło: materiały dystrybutora – Kino Świat)

Ale w przeciwieństwie do mężczyzn nie reagują agresją, nie szukają odwetu – zwyczajnie trwają. Opresyjne realia zamiast wendetty budują między nimi poczucie solidarności, tworzą wzajemną, bezinteresowną pomoc złożoną z drobnych gestów i zwykłych rozmów o przeszłości i przyszłości. Fontaine celowo odchodzi od ukazywania naturalistycznej przemocy, by środek ciężkości przenieść na jej efekty. Bo to właśnie codzienna, nierówna walka ze strachem oraz próby przezwyciężenia traumy są o wiele trudniejsze niż chwycenie za broń i wymierzenie sprawiedliwości. Ten cichy heroizm – wyjątkowo trudny do wiarygodnego odtworzenia w kinie – przypomina postawę jezuity Gabriela (Jeremy Irons) ze słynnej Misji Rolanda Joffé i stoicki spokój mnichów z Ludzi Boga Xaviera Beauvois. Odrzucenie resentymentów i wytrwanie w biblijnym zwyciężaniu zła dobrem wymagają nadludzkiej siły, ale pozwalają wyrugować panujące poza murami klasztoru zwierzęce instynkty.

Można co prawda zarzucać Niewinnym reżyserię stylu zerowego, szczególnie widoczną w podręcznikowej strukturze kadru i przewidywalnym rytmie narracji. Tyle, że Fontaine zawsze bardziej interesowała rzemieślnicza strona filmu, co mocno irytowało na przykład w Idealnych matkach i wybielało Coco Chanel z charyzmy, ale przy Niewinnych brak autorskiego stempla należy uznać za atut. Warsztatowa transparentność pozwala bowiem wysunąć na pierwszy plan bardzo dobrze napisany scenariusz. Ta złożona opowieść o otrzymanych w wojennej zawierusze ranach, które będą promieniowały na kolejne pokolenia, a także o żeńskiej przyjaźni, silniejszej niż doznane zło, dzięki solenności wykonania zyskuje na znaczeniu. Kwartet autorów scenariusza (wśród nich sama Fontaine) zgrabnie omija nie tylko historyczne, lecz także emocjonalne pułapki i silnym akcentem rozwiązuje główny wątek fabularny. Z pozoru naiwny, idylliczny epilog wynika z konsekwentnie budowanej wiary, że nawet w ohydnych czasach można ocalić swoje człowieczeństwo.

SEBASTIAN PYTEL – krytyk filmowy, wyróżniony w XX Konkursie im. Krzysztofa Mętraka. Publikuje w prasie i internecie. Współautor książek David Cronenberg w oczach krytyków filmowych (2016) i David Lynch. Polskie spojrzenia (2017). Fanatyk Bloodborne'a, Davida Lyncha i Cormaca McCarthy'ego.

Dodaj komentarz


Artykuły

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Prawem naszym – zmartwychwstanie

Od 11 grudnia 2018 roku do 24 marca 2019 roku

Pierwodruk "Było to pod Jeną" Walerego Przyborowskiego, Warszawa 1904; ZNiO (źródło: materiały prasowe organizatora)

11. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia

Od 8 do 16 grudnia 2018 roku

11. Międzynarodowy Festiwal Boska Komedia (źródło:materiały prasowe organizatora)

Veronica Taussig. Red Black and Yellow

Od 14 grudnia 2018 roku do 3 lutego 2019 roku

Veronica Taussig, fot. Urszula Tarasiewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Janusz Mielczarek – W poszukiwaniu różnych stanów piękna

Od 16 grudnia 2018 roku do 20 stycznia 2019 roku

Janusz Mielczarek, fot. Tomasz Sętowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Krzysztof Mańczyński. Malarstwo. 50 lat pracy twórczej

Od 14 grudnia 2018 roku do 24 lutego 2019 roku

„Przystanek IV”, 1984/1985, olej, płyta pilśniowa, Fot. Marcin Kucewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marcin Płonka. Topiel

Od 7 grudnia 2018 do 11 lutego 2019 roku

Marcin Płonka, „Topiel”, Muzeum Współczesne we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Joanna Concejo. Concetto

Od 6 grudnia 2018 roku do 31 stycznia 2019 roku

Joanna Concejo, „Studnia” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Grupa Krakowska 1932–1937

Od 2 grudnia 2018 roku do 31 marca 2019 roku

„Kompozycja”, Bolesław Stawiński, ok. 1934, fot. Wojciech Rogowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego

Od 28 listopada 2018 roku do 22 kwietnia 2019 roku

„Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wystawa Coming Out 2018 w Koneserze

Od 30 listopada do 21 grudnia 2018 roku

Wystawa „Coming Out 2018” w Koneserze (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR