Nie pójdę na łatwiznę, bo wydarzenie tej rangi zasługuje na poszanowanie formalnego protokołu odnośnie instytucji oraz osób w nie zaangażowanych. Spróbujmy zatem przez to przebrnąć.

„Letnia rezydencja. Kolekcja Marxa gościnnie we Wrocławiu”, fot. Filip Basara (źródło: materiały prasowe organizatora wystawy)

„Letnia rezydencja. Kolekcja Marxa gościnnie we Wrocławiu”, fot. Filip Basara (źródło: materiały prasowe organizatora wystawy)

21 sierpnia w Pawilonie Czterech Kopuł. Muzeum Sztuki Współczesnej – Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu otwarto wystawę Letnia rezydencja. Kolekcja Marxa gościnnie we Wrocławiu / Summer rental. Die Samlung Marx zu Gast in Wrocław. Kuratorzy: Eugen Blume, Matilda Felix i Barbara Banaś. Organizatorem wystawy jest Muzeum Narodowe we Wrocławiu we współpracy z Nationalgalerie Hamburger – Bahnhof – Museum für Gegenwart – Berlin, Staatliche Museen zu Berlin. Wystawa jest częścią programu sztuk wizualnych Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 (kurator Michał Bieniek). Czynna do 22 stycznia 2017.

Mówiąc mniej formalnie, mamy rzadką okazję gościć wyselekcjonowaną część jednej z najznakomitszych kolekcji sztuki współczesnej w Niemczech, stworzonej przez Ericha Marxa, prawnika i przedsiębiorcę, który zdeponował ją w specjalnie dla niej utworzonej w połowie lat dziewięćdziesiątych galerii, mieszczącej się w zmodernizowanym, nieczynnym od lat berlińskim dworcu kolejowym. Początki kolekcji oczywiście sięgają lat wcześniejszych (końca lat sześćdziesiątych) i nie od razu było wiadomym, co ze spontanicznego gestu – zakupu pięciu grafik Friedricha Mecksepera w przygodnie odwiedzonej galerii na wyspie Sylt – wyniknie. Konsekwencją tego zakupu były jednak kolejne, i coraz większe zainteresowanie sztuką. Parę lat później Marx poznał Heinera Bastiana, asystenta Josepha Beuysa, znawcę sztuki i człowieka doskonale zorientowanego w środowisku artystycznym, nie tylko niemieckim. Razem opracowali strategię budowania przyszłych zbiorów w sposób profesjonalny i na skalę znacznie większą, niż na domowo-biurowy użytek, o czym może świadczyć decyzja wzięcia na ten cel kredytu w wysokości dwudziestu pięciu milionów marek. Erich Marx wspomina w rozmowie zamieszczonej w katalogu wystawy, że zależało mu na pracach ludzi z jego pokolenia, ludzi, którzy przeżyli wojnę i to wszystko, co przyszło po niej, artyści niemieccy i amerykańscy, współcześni mu dosłownie, a więc tacy, których twórczość odzwierciedlała wspólny im czas, kształtowała epokę. Takie warunki m.in. spełniało czterech twórców: Cy Twombly, Joseph Beuys, Andy Warhol, Robert Rauschenberg. Z czasem to ich prace stanowić będą fundament kolekcji. Kolekcji, trzeba to powiedzieć, bardzo wcześnie sformatowanej jako kolekcja typu muzealnego, a więc potrzebująca własnego, adekwatnego do swojej rangi i celu miejsca.

Dzisiaj może się wydawać, że ten wybór w pewien sposób był pewniakiem, ale w połowie lat siedemdziesiątych w Niemczech była to dość ryzykowna inwestycja. Głośne nazwiska – zgoda. Wznoszące się ceny na rynku sztuki – też, ale dla statecznych instytucji muzealnych sytuacja nie była jeszcze stabilna, sprawdzona, renomowane kolekcje czekały, czy moda na pop-art nie rozwieje się jak dym w najbliższych sezonach. No i ten skandalizujący Beuys ze swoją koncepcją trzeciej drogi między kapitalizmem i socjalizmem, „rzeźbą społeczną” oraz ideą głoszącą, że artystą może być każdy! Nieliczni prywatni kolekcjonerzy w Niemczech, jak Peter Ludwig i Karl Ströher, inwestowali w popowe amerykańskie gwiazdy, traktując to czasem jako wspomożenie dla młodych artystów. Ale udało się; w 1982 roku Erich Marx zaprezentował swoją kolekcję w Nationalgalerie w Berlinie, a na wernisażu była trójka z wyżej wymienionych, poza Cy’em Twomblym. Nic nie wyszło jednak z planów znalezienia w Berlinie stałej siedziby dla tych zbiorów, trafiły więc na kilka lat do muzeum Abteiberg w Mönchengladbach, a następnie do Wilhelm-Lehmbruck Museum w Duisburgu. Wzbogacana o wciąż nowe dzieła i nazwiska (z których najważniejsze wydaje się nazwisko Anselma Kiefera) kolekcja Ericha Marxa znalazła wreszcie, po zjednoczeniu Niemiec, swój ostateczny port w Hamburger – Bahnhof w Berlinie, stanowiąc niezwykle mocny punkt na kulturalnej mapie tego miasta. I bardzo rzadko wchodzące w jej skład dzieła opuszczają to miejsce. Decyzja o udostępnieniu jej części w ramach Letniej rezydencji Europejskiej Stolicy Kultury 2016 była osobistą decyzją Ericha Marxa.

Co możemy oglądać w Pawilonie Czterech Kopuł do końca stycznia? Magnesem dla szerokiej publiczności będą oczywiście prace „założycielskie” czterech już wymienianych artystów oraz znakomite przykłady sztuki Kiefera. Nie mniejszą uwagą widzowie obdarzą zapewne dzieła Dana Flavina, Donalda Judda, Keitha Haringa, Juliana Schnabla, Matthew Barneya czy Sam Taylor-Wood. Niespodzianką dla wielu będą Polacy: Wilhelm Sasnal i Zbigniew Rogalski. Nie powinien umknąć zwiedzającym portret Ericha Marxa autorstwa Warhola, no i jedna z grafik Friedricha Mecksepera (Labirynt), od której to wszystko się zaczęło. Warto sobie uświadomić, że przeznaczenie może działać, wybierając sobie na medium rzeczy skromne, niekoniecznie spektakularne, sławne czy bajecznie drogie. Może w tym przypadku była to właściwa praca na test wrażliwości i otwartości człowieka, który nie miał do tamtego momentu bliższego kontaktu ze sztuką. Kiedy będziemy więc oglądali obrazy nieznanych nam dotąd artystów, na tej wystawie i nie tylko, miejmy tego świadomość, otwórzmy się na nie…

Tekst ukazał się w miesięczniku Odra, nr 9/2016

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

Małgorzata Szymankiewicz. blank

Od 27 grudnia 2016 roku do 22 stycznia 2017 roku

Małgorzata Szymankiewicz, „Office Work 231”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wrocław – wejście od podwórza

Od stycznia do grudnia 2016 roku

„Wrocław - wejście od podwórza 2016”, fot. Alicja Kielan (źródło: materiały prasowe organizatora)

Galeria Sztuki Dawnej

Od 22 grudnia 2016 roku

Paris Bordone (1500–1571), „Wenus i Amor”. lata 30. XVI w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR