Michał Sobol, Schrony, Wydawnictwo Nisza. Premiera: 15 września 2016 roku.

Znakiem rozpoznawczym tej poezji jest długie zdanie, wypełniające cały wiersz. Michał Sobol jest bowiem poetą namysłu biorącego się z obserwacji; zdanie musi więc udźwignąć zarówno to, co jest treścią spostrzeżenia, jak i to, co jest interpretacją (…). Skoro wciąż z obserwacji rodzi się refleksja, skoro język ma zapisaną w sobie tęsknotę za ujęciem tego, co dane w doświadczeniu, poeta nie odpuszcza, szuka nowych możliwości – powiedział Wojciech Bonowicz.

Michał Sobol, „Schrony”, Wydawnictwo Nisza, okładka (źródło: materiały prasowe wydawcy)

Michał Sobol, „Schrony”, Wydawnictwo Nisza, okładka (źródło: materiały prasowe wydawcy)

KOŚCIOŁY

Chłodne mury kościołów wciąż jeszcze pamiętają o jurajskich
początkach i jak rodzice znają nasze dziecięce

choroby, które w każdej chwili znów mogą wybuchnąć
ze zdwojoną siłą. Wchodzimy między świece

i chorągwie jak w las, szukamy prześwietlonych polan i świeżych
traw, aby się nimi trochę popaść, choć przez chwilę

nie myśląc, nie myśląc o wygnaniu. Czarodziej ksiądz spala
nad nami wonne zioła i mówi, że Bóg pocierpi za nas.

 

Urodziny

Minął rok i już nie jestem
królem
naszego podwórka

już nie mogę dyktować
światu
co dziad a co kwiat

kury dziobią wymłócone kłosy
krowa
zjada łożysko

w spękaną ziemię wsiąka
struga
sącząca się spod pryzmy nawozu

z plaśnięciem wpada w nią piłka
babcia
mówi że jeśli nadal będę

walił w ścianę obory niepokoił
cielę
przebije widłami

 

Genesis

Na koniec usidlił ją, dopadł, przygniótł kolanami
i przywiązał postronkiem do słupka z napisem

to moje jest. Po tym wstępnym epizodzie przestrzeń
uspokoiła się, spokorniała, przestała rozciągać,

otworzyła na głębię, której nigdy nie przeczuwała,
kiedy wiercił studnię, kopał torf i piach. Przyjęła,

jak maseczkę z ciepłego błota, parujący gnój
na twarz, nabrzmiała, wygładziła, jak po pilingu,

bruzdy zmarszczek po orce. Kamienie poszły w kąt,
i wody, odtąd płoty i rowy konturową kreską

wyznaczały granice, uczyniły widzialną przestrzeń
tak, że mógł powiedzieć: a teraz rżnij się dla mnie, rżnij.

 

SALONY

Najdroższy jest dotyk. Jaszczurka koronkowych majtek
zbiega w dół po udzie i na chwilę przystaje

na czerwonym paznokciu najszerszego palca. Powiewa
zielonozłoty motyl banknotu i uśmiech tą drobną

niezręcznością wywołany przekierowuje wzrok na łoże
bez pościeli. Płyniemy. W lotnym piasku najgorętszej

z pustyń, śniąc swój wieczny sen o morzu. Burdele
zwane są dziś salonami masażu, lecz to niczego nie zmienia.

 

Poławiacze koralu

Upalne popołudnie, głośny szczęk
cykad w sosnowych oparach, sezonowi
niewolnicy z Europy, Azji i Afryki
pływają w najczystszych wodach
zatoki, zmywają pot i kurz z plantacji,
cali w pianie z szamponu i mydła. Nurkują
nielegalni poławiacze koralu, gwałtowni
jak znani z dzieciństwa oprawiacze
tusz wieprzowych, z młotkami, którymi
rozłupują podwodne skały. Już, już
zwijam ręcznik, by odejść stąd
i w muzeum oglądać grecką piękność
wyłowioną z głębiny, ale nagle widzę,
że ta przestrzeń istnieje właśnie
dzięki takim jak oni i moje wysokie
miejsce, na którym siedzę, jest też
wyciosane kilofem, jak starożytny
amfiteatr, kiedy widzowie wyszli, bohater
padł, chóru słuchają kamienne ławki.

 

Roztopy

Patrzę jak świerkowe gałęzie uwalniają się
spod śniegu
spadają
lawiny miniaturowe
pęka
emalia lodu

w południe proces nabiera rozpędu
teraz już prawie słychać
jakby ktoś futrzaną czapkę rzucał na ziemię
podnosił
i rzucał jeszcze raz
i jeszcze raz
jak ktoś kto przegrał

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Entliczki, pentliczki, czarodzieje i księżniczki

Baśnie, bajki i zabawy dziecięce w dawnej grafice i rysunku

Od 23 stycznia do 18 marca 2018 roku

Jean-Jacques de Boissieu, „Bańki mydlane”, 1799, grafika (akwaforta i sucha igła), Muzeum Narodowe we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Karol Szostak

Rzeźba – Malarstwo 1988–2018

Od 20 stycznia do 25 marca 2018 roku

Karol Szostak „Kamienna głowa”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sergiei Tchoban. Kontrastowa harmonia miasta

Od 27 stycznia do 18 marca 2018 roku

Sergei Tchoban, „Kaprys architektoniczny. Forum Romanum albo Dwa Światy I”, projekt scenografii, piórko, pędzel, tusz chiński, akwarela, papier do akwareli na krośnie, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Przemek Branas – GÓRA/KOSMOS/GŁOWA

Od 25 stycznia do 16 lutego 2018 roku

Przemek Branas, „GÓRA/KOSMOS/GŁOWA”, Galeria Labirynt w Lublinie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zakłócenia / UMWELT

Od 18 stycznia do 2 lutego 2018 roku

Karolina Kardas, „Let him kiss me…/ Niech mnie pocałuje”, video, 2 min 49 sek  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Pejzaże antropocenu

Od 18 stycznia do 30 marca 2018 roku

Diana Lelonek, „3 Wild Man” dzięku uprzejmości artystki i galeii lokal_30  (źródło: materiały prasowe organizatora)Diana Lelonek, „3 Wild Man” dzięku uprzejmości artystki i galeii lokal_30  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Język jako Dźwięk. Tania Candiani

Od 19 stycznia do 4 marca 2018 roku

„Język jako Dźwięk” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Włóczęgi – malarstwo Majki Wójtowicz

Od 13 stycznia do 14 lutego 2018 roku

„Włóczęgi” – malarstwo Majki Wójtowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Rosław Szaybo. Piękno użyteczne

Od 19 stycznia do 18 lutego 2018 roku

Proj. Rosław Szaybo (źródło: materiały prasowe organizatora)

Grzegorz Sztwiertnia: Ustawienia domyślne / Default settings

Od 11 stycznia do 11 lutego 2018 roku

Grzegorz Sztwiertnia, „Polskie miasteczka, Łańcut”, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR