Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu: Układ otwarty, kuratorka: Eva Scharrer, 05.02.-03.04.2016 r.

Toruńskie CSW od kilku lat przyzwyczaiło nas do prezentacji bardzo interesujących i spektakularnie zaaranżowanych wystaw, powstałych według koncepcji kuratorek i kuratorów z zagranicy. Tym razem do współpracy zaproszono Evę Scharrer związaną z Neuer Berliner Kunstverein. Kuratorka, zafascynowana twórczością Katarzyny Kobro, postanowiła zaprosić artystki polskie i niemieckie, urodzone między 1898 a 1981 rokiem, by swoją twórczością nawiązały one dialog z rewolucyjną na owe czasy koncepcją przestrzeni, zdefiniowaną w latach 20. XX wieku przez autorkę rzeźb unistycznych.

Iza Tarasewicz, „TURBA TURBO”, 2015, biel tytanowa, żółć żelazowa, czerwień żelazowa, brąz żelazowy, czerń żelazowa, zieleń chromowa, kobalt, popiół, metal, cement, juta, żywica, masa asfaltowo-gumowa, szkło wodne, klej roślinny, metalowa lina, 1000 x 1000 x 150 cm, 25 metalowych obręczy połączonych z 75 półkami-ramkami wspieranych przez linki podwieszone do sufitu, widok istalacji, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa, dzięki uprzejmości artystki i BWA Warszawa, zdjęcie: Maciej Landsberg (źródło: materiały prasowe)

Iza Tarasewicz, „TURBA TURBO”, 2015, biel tytanowa, żółć żelazowa, czerwień żelazowa, brąz żelazowy, czerń żelazowa, zieleń chromowa, kobalt, popiół, metal, cement, juta, żywica, masa asfaltowo-gumowa, szkło wodne, klej roślinny, metalowa lina, 1000 x 1000 x 150 cm, 25 metalowych obręczy połączonych z 75 półkami-ramkami wspieranych przez linki podwieszone do sufitu, widok istalacji, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa, dzięki uprzejmości artystki i BWA Warszawa, zdjęcie: Maciej Landsberg (źródło: materiały prasowe)

Kobro podkreślała, że rzeźba rzeźbi przede wszystkim przestrzeń, a nie materię. Dążyła do maksymalnego otwarcia bryły na interakcję z przestrzenią, eliminując użyte materiały do minimum i kreując otwarte struktury. Jej dorobek i oryginalna koncepcja teoretyczna stoją zatem z pewnością u źródeł tytułu wystawy w toruńskim CSW, podkreślającym ową otwartość układu i dążenie do zainicjowania gry pomiędzy poszczególnymi realizacjami a zastaną przestrzenią ekspozycyjną, jak i przestrzenią w ogólności. Kobro podkreślała bowiem w manifeście rzeźby unistycznej, że nie chodzi jedynie o nawiązanie relacji z bezpośrednim otoczeniem dzieła, lecz również z przestrzenią jako taką, czy nawet przestrzenią kosmiczną. Artystka podnosiła również wagę tzw. rytmów czasoprzestrzennych, na bazie których należy konstruować strukturę rzeźby w taki sposób, by zyskiwała ona możliwie minimalistyczną formę przy maksymalnym otwarciu na relację z przestrzenią.

Eva Scharrer, odkrywszy Kobro, uczyniła z niej patronkę wystawy Układ otwarty. Stąd wprowadzenie do całości ekspozycji stanowi jedna z ikonicznych Kompozycji przestrzennych, materiały archiwalne oraz film o artystce. Jak sądzę, Kobro była wielkim odkryciem również dla zaproszonych przez kuratorkę artystek z Niemiec: Inge Mahn i Ulrike Mohr. Być może także dla Natalii Stachon – artystki polskiego pochodzenia od lat żyjącej i tworzącej w Niemczech. O wcześniejszą znajomość dorobku i postawy Kobro podejrzewam zatem jedynie Izę Tarasewicz.

Układ otwarty postrzegam jako swego rodzaju świeże spojrzenie na unistyczne dzieła autorki Kompozycji przestrzennych, w ramach którego dochodzi do ciekawej, w pozytywnym sensie tego słowa – antyakademickiej kontekstualizacji dzieł członkini grupy a.r. w sferę sztuki współczesnej, co więcej – tworzonej przez kobiety-rzeźbiarki. Powiedziałabym, że realizacje Kobro oraz Mahn, Mohr, Stachon i Tarasewicz wzajemnie się „oświetlają”, grając z przestrzenią jako jednym z głównych fenomenów, związanych z kreacją trójwymiarowych obiektów.

Inge Mahn, „Balansująca kula“, 2015, technika mieszana, ⦰ 100 cm, widok instalacji, dzięki uprzejmości Galerie Max Hetzler, Berlin, Paris, zdjęcie: def-image.com (źródło: materiały prasowe)

Inge Mahn, „Balansująca kula“, 2015, technika mieszana, ⦰ 100 cm, widok instalacji, dzięki uprzejmości Galerie Max Hetzler, Berlin, Paris, zdjęcie: def-image.com (źródło: materiały prasowe)

W przestrzeniach CSW spotykają się prace niezwykle różnorodne i operujące rozmaitymi materiałami, lecz ich wspólnym mianownikiem jest zawsze dialogowanie z przestrzenią oraz czynienie jej aktywnym i równouprawnionym elementem nie tylko poszczególnych dzieł, lecz również wielkiego dzieła samego w sobie, jakim jest aranżacja całości wystawy. Swego rodzaju klamry, czy – nawiązując do terminologii Kobro – swoisty czasoprzestrzenny rytm stanowią prace Inge Mahn z serii Czerwony dywan. Na początku ekspozycji pojawiają się w formie rysunków, by w monumentalnej sali kolumnowej zrealizować się w trójwymiarze i dynamicznie wspiąć się wysoko na ściany, opanowując po drodze wyrazistymi czerwonymi liniami znaczne fragmenty podłogi.

Podkreśliłabym również fakt, że owa sala kolumnowa, zwana często ze względu na swój ogrom i centralny charakter „kościołem”, jest niezwykle trudna do aranżacji. Wiele prac po prostu w niej ginie, przytłoczonych jej gigantyczną kubaturą. Dlatego muszę przyznać, że Inge Mahn (przy współpracy Irene Pätzug i Valentina Hertwecka) po prostu mi zaimponowała – wzięła bowiem to wielkie wnętrze całkowicie w posiadanie i okiełznała je swoimi realizacjami site specific w bezapelacyjny sposób. Centralnie ustawione kolumny przykryła swego rodzaju białym tiulem, który – pod wpływem poruszania się odbiorców w sali – płynnie wnosi się ku sufitowi, by nagle widowiskowo i z gracją opaść. Artystka sugerowała, że do stworzenia formy tego rodzaju zainspirował ją wizualny spektakl, związany z poruszeniami sutanny jednego z księży obserwowanego przez nią w którymś z toruńskich kościołów. Całości aranżacji dopełniają m.in. koncentryczne linie na podłodze oraz trzy wielkie, białe kule, balansujące w powietrzu niczym linoskoczkowie.

Natalia Stachon, „DRYF 03”, 2012, 6 pleksiglasowych rur, 2 pasy napinające ze stali nierdzewnej, haki ze stali nierdzewnej, lina, różne wymiary, dzięki uprzejmości Daimler Kunstsammlung, Berlin / Stuttgart, zdjęcie: Bernd Borchardt, Berlin (źródło: materiały prasowe)

Natalia Stachon, „DRYF 03”, 2012, 6 pleksiglasowych rur, 2 pasy napinające ze stali nierdzewnej, haki ze stali nierdzewnej, lina, różne wymiary, dzięki uprzejmości Daimler Kunstsammlung, Berlin / Stuttgart, zdjęcie: Bernd Borchardt, Berlin (źródło: materiały prasowe)

Pomiędzy dziełem Kobro, będącym „bramą” wystawy oraz Czerwonymi dywanami Mahn, stanowiącymi jej klamry, rozciąga się zaś sfera, w której rozgrywa się pełen napięć i niespodzianek dialog między pracami Natalii Stachon, Izy Tarasewicz oraz Ulrike Mohr. Ta ostatnia pracuje z techniką zwęglania drewnianych obiektów w próżni, by użyć ich potem do eksponowania w gablotach lub kreślenia nimi niezwykle subtelnych instalacji „rysunkowych” w przestrzeni. Węgiel 0112358 to rysunek przestrzenny wykonany węglem bukowym i sosnowym, który eterycznie unosi się w powietrzu, niedaleko od obracającej się Kolumny, autorstwa tej samej artystki.

Węglem wykonane są z kolei hiperrealistyczne rysunki Natalii Stachon z serii Historia odchyleń (2014), przedstawiające przewrócone słupy elektryczne i pozrywane przewody. W sercu przestrzeni wystawienniczej Stachon na podłodze nakreśliła Wykres – instalację wykonaną z podwójnych spawanych dźwigarów T-kształtnych, częściowo gwintowanych i polerowanych. Praca ta jednocześnie łączy przestrzeń całej wystawy, jak i ją dzieli, kreując niesamowite napięcie w relacji z odbiorcą, który musi ją przekroczyć. W powietrzu unoszą się z kolei rzeźby zatytułowane Dryf, wykonane z akrylowego szkła i złożone z trzech szklanych rur, podwieszonych do sufitu na napinających pasach z nierdzewnej stali. Można traktować je jak osobliwe lunety i spoglądać przez nie na wybrane fragmenty ekspozycji.

Ów motyw podpatrywania przez lunetę łączy z kolei prace Stachon z dwiema Tubami kumulacyjnymi (2011) Izy Tarasewicz. Podobnie jak szklane rury kadrują one przestrzeń, zwracając uwagę na nią samą jako wszechobecny fenomen, w którym się rzeźbi.

Iza Tarasewicz, „Tuba kumulacyjna”,, 2011, papier, stal, 116 x 42 x 169 cm, dzięki uprzejmości artystki i BWA Warszawa, zdjęcie: Piotr Żyliński (źródło: materiały prasowe)

Iza Tarasewicz, „Tuba kumulacyjna”,, 2011, papier, stal, 116 x 42 x 169 cm, dzięki uprzejmości artystki i BWA Warszawa, zdjęcie: Piotr Żyliński (źródło: materiały prasowe)

Kolejnym aspektem, który uznałabym za leitmotiv Układu otwartego jest nieustanne zapytywanie o status materii i jej transformacyjny potencjał. Mohr przemienia drewno w węgiel, Mahn pracuje przede wszystkim z gipsem, Stachon zmaga się ze stalą i szkłem. Jako wieloaspektowy traktat o kondycji materii i jej przemianach określiłabym jednak przede wszystkim Turba, turbo (2015/2016) Izy Tarasewicz, w ramach którego spotykają się metal, pigmenty, popiół, cement, juta, żywica, masa asfaltowo-gumowa, szkło wodne i klej roślinny. Forma zainspirowana została przez dwa zjawiska: modernistyczny kwietnik z lat 30. XX wieku oraz Wielki Zderzacz Hadronów z ośrodka CERN pod Genewą. Przestrzeń przenika metalowe obręcze, czyniąc zeń układ otwarty na relację z otoczeniem, a jednocześnie pozwalając naszej wyobraźni na kreowanie obrazów zderzania się cząstek. Turba, turbo konotuje więc coś jednocześnie bardzo archaicznego, pierwotnego, związanego ze źródłowym charakterem prezentowanych materii, jak również coś bardzo współczesnego, wywołującego skojarzenia z możliwościami dzisiejszej fizyki. Tarasewicz gra wszak jednocześnie z chemią i alchemią, fizyką i metafizyką materii jako takiej.

Wystawę Układ otwarty można zatem czytać na bardzo różne sposoby. Jej wizualna „czystość” oraz formalna oszczędność przy jednoczesnym inicjowaniu skomplikowanych relacji przestrzennych sprzyjają wielowątkowym interpretacjom. Z pewnością przestrzeń i materia są tych interpretacji głównymi osiami. Instalacja Inge Mahn w sali kolumnowej jest zarazem zgrzebna, jak i barokowa, wyważona, skromna, jak i pełna przepychu. Jest to zatem układ otwarty w najbardziej wieloaspektowym sensie tego pojęcia: otwartym także na grę przeciwieństw i balansowanie (się) sprzeczności. Układ otwarty to także dialog z modernizmem, minimalizmem, nurtem instalacji site specific… Nie sposób także nie myśleć o fakcie, że mamy do czynienia ze sztuką kobiet, które pracują w materiałach stereotypowo uznawanych za przypisane mężczyznom oraz które nie uciekają od monumentalnej skali swoich realizacji. Otwartość tego układu obejmuje więc rozległe konstelacje znaczeń i de(kon)struuje liczne stereotypy.

dr hab. Marta Smolińska – historyczka i krytyczka sztuki; w latach 2003-2014 adiunkt w Zakładzie Historii Sztuki Nowoczesnej w Katedrze Historii Sztuki i Kultury UMK w Toruniu; od 1 X 2014 roku profesorka w Katedrze Teorii Sztuki i Filozofii na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu; trzykrotna stypendystka Fundacji na rzecz Nauki Polskiej; stypendystka DAAD; członkini AICA; kuratorka wystaw sztuki współczesnej; autorka książek: „Młody Mehoffer” (wyd. Universitas, Kraków 2004); „Puls sztuki. OKOło wybranych zagadnień sztuki współczesnej” (wyd. Galeria Miejska Arsenał, Poznań 2010) oraz „Otwieranie obrazu. De(kon)strukcja uniwersalnych mechanizmów widzenia w nieprzedstawiającym malarstwie sztalugowym II połowy XX wieku” (Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2012); autorka wielu rozpraw z historii sztuki i tekstów krytycznych (publikowanych m.in. na łamach „Artium Quaestiones”, a także „Arteonu”, „Artluka”, „CoCAin”, „Exit”, „O.pl”)

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Diana Grabowska. XM

Od 12 do 22 grudnia 2016 roku

Diana Grabowska, „Z głowy”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Komu bije Dada?

Od 9 grudnia 2016 roku do 5 lutego 2017 roku

Wystawa „Komu bije Dada?” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jutro nie przyjdzie nigdy. Mirosław Bałka i Katarzyna Krakowiak

Od 25 listopada 2016 roku do 5 stycznia 2017 roku

Mirosław Bałka i Katarzyna Krakowiak, „Jutro nie przyjdzie nigdy”, fot. Maciek Zaniewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Yang Shuanglin – współczesny chiński wenren: malarz i erudyta

Od 6 grudnia 2016 roku do 31 stycznia 2017 roku

Yang Shuanglin, „Źródło rzeki” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marta Kochanek-Zbroja. Kalejdoskop

Od 2 grudnia 2016 roku do 28 lutego 2017 roku

Marta Kochanek-Zbroja, „Kalejdoskop”, wizualizacja (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal Dramatu

Od 1 do 6 grudnia 2016 roku

„Garnitur prezydenta”, fot. Tomasz Augustyn (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kropka w kropkę. Muzealne mody

Od 25 listopada 2016 roku do 1 stycznia 2017 roku

„Kropka w kropkę” – plakat Anna Halarewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Coming Out – Najlepsze Dyplomy ASP 2016

Od 25 listopada do 11 grudnia 2016 roku

Joanna Pieczyńska, „Z natury”, przykład farbowania krokoszem barwierskim (źródło: materiały prasowe organizatora)

David Cronenberg. Evolution

Od 14 listopada 2016 roku do 26 marca 2017 roku

„Potomstwo”, 1979, reż. David Cronenberg (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zgiń i znów się przemień! Sztuka i nauka jako możliwość domniemana

Od 25 listopada 2016 roku do 29 stycznia 2017 roku

Heather Dewey-Hagborg, „Stranger visions wall of faces” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR