W czerwcu bieżącego roku otwarto we Wrocławiu Pawilon Czterech Kopuł, oddział Muzeum Narodowego, prezentujący szerokie spektrum polskiej sztuki współczesnej, począwszy od czołowych przedstawicieli malarstwa dwudziestolecia międzywojennego, na aktualnie działających artystach skończywszy. Temu imponującemu zbiorowi prac polskich twórców od 23 sierpnia towarzyszy wybór dzieł najwybitniejszych współczesnych artystów światowych, takich jak Joseph Beuys, Cy Twombly, Robert Rauschenberg czy Andy Warhol, pozyskanych z kolekcji Ericha Marxa.

Andy Warhol, „Erich Marx”, 1978, © 2016 The Andy Warhol Foundation for the Visual Arts, Inc. / Artists Rights Society (ARS), New York, © bpk/Nationalgalerie im Hamburger Bahnhof, SMB, Sammlung Marx. Zdjęcie: Jens Ziehe (źródło: materiały prasowe organizatora wystawy)

Andy Warhol, „Erich Marx”, 1978, © 2016 The Andy Warhol Foundation for the Visual Arts, Inc. / Artists Rights Society (ARS), New York, © bpk/Nationalgalerie im Hamburger Bahnhof, SMB, Sammlung Marx. Zdjęcie: Jens Ziehe (źródło: materiały prasowe organizatora wystawy)

Katarzyna Zahorska: Jeden z kuratorów wystawy, Eugen Blume, wspomniał na otwarciu, że jej urzeczywistnienie zajęło w sumie aż trzy lata. Z pewnością problemem był wybór prezentowanych dzieł. W czyjej gestii pozostał zatem dobór prac? Zdecydowali o tym kuratorzy ekspozycji czy może sam kolekcjoner?

Barbara Banaś: Ze względu na fakt, że w Pawilonie Czterech Kopuł spotykają się dwa zbiory – dzieła, które zostały zdeponowane w berlińskim muzeum, a także prywatna, domowa kolekcja Ericha Marxa – wybór był zarówno decyzją kuratorów niemieckich z Hamburger Banhof, a więc pani dr Matildy Felix i pana profesora Eugena Blume, jak i samego kolekcjonera.

Eksponowane prace posiadają bardzo różny charakter. Odbiorca może obejrzeć tutaj dzieła z wielu nurtów, począwszy od pop-artowych obrazów poprzez realizacje amerykańskich abstrakcjonistów na dziełach wybitnych niemieckich artystów jak Beyus, Havekost czy Wenders skończywszy. Czy wystawa posiada jakiś wspólny punkt, spajający tak rozmaite kierunki sztuki? Występuje tu łączący je motyw, temat?

Ta wystawa jest tak naprawdę opowieścią o pasji kolekcjonowania, o powstaniu idei gromadzenia dzieł sztuki i o tym, w jaki sposób ten ciągle powiększający się zbiór kształtował się i zmieniał. Ekspozycję rozpoczyna pierwsza praca, którą Erich Marx nabył do swojej kolekcji. Jest to skromna grafika Friedricha Macksepera, która rozbudziła w nim kolekcjonerską namiętność. Pierwsza sala wystawiennicza, w której znajdują się dzieła dwóch wielkich artystów, Andy’ego Warhola i Josepha Beuysa, pokazuje, jak szerokie spektrum zainteresowań posiadał Erich Marx. Wymienieni twórcy to dwie zupełnie różne osobowości, które między innymi dzięki Marxowi spotkały się i mogły wzajemnie się sobą zafascynować. Kolejne sale pokazują, w jaki sposób kolekcja się rozwijała, jakiego typu wyborów dokonywał Marx, jakimi artystami się interesował. Zostały tu zaprezentowane: wspomniany przez Panią popart, malarstwo abstrakcyjne, minimal art, a także twórczość pozostająca w dialogu z historią. Stąd też pojawienie się na wystawie Anselma Kiefera, artysty, który jest bliski Marxowi ze względu na swój sposób patrzenia na przeszłość. Marxa fascynuje historia Niemiec, zagadnienie pamięci, nie tylko w kontekście II wojny światowej i traumy po nazizmie, ale w ogóle w kontekście pojęcia konstytuowania się narodu i społeczeństwa. Jednak w tym zespole dzieł pojawia się także coś zupełnie nowego i innego, jak chociażby szalenie żywiołowe prace artystów amerykańskich, jak choćby Keitha Haringa czy słynne wideo Matthew Barneya „Cremaster 1:Orchidella”. Myślę, że warte podkreślenia jest również to, że w tej kolekcji, wśród tych światowej sławy artystów, pojawiają się także twórcy polscy. Marx w ostatniej fazie swojej kolekcjonerskiej pasji zainteresował się właśnie młodymi twórcami z naszego kraju i w swoim ogromnym zbiorze posiada prace Wilhelma Sasnala i Zbigniewa Rogalskiego, które na co dzień prezentowane są w Hamburger Banhof.

No właśnie, czy fakt zaprezentowania sztuki wspomnianego już Anselma Kiefera był powodowany intencją oswojenia pamięci o burzliwej polsko-niemieckiej historii?

Myślę, że nie było takiego zamysłu. Nas interesowało raczej zaaranżowanie spotkania polskiej i światowej sztuki współczesnej. Stąd też pomysł, który przedstawiliśmy niemieckim kuratorom, aby nie budować dwóch oddzielnych ekspozycji, lecz w jakiś sposób połączyć to, co prezentujemy na co dzień w Pawilonie Czterech Kopuł jako stałą ekspozycję z tą wizytującą nas kolekcją Marxa. Zastanawialiśmy się, jakie obiekty moglibyśmy ze sobą skonfrontować, jakich twórców pokazać obok siebie w jednej sali wystawienniczej, żeby zaakcentować fakt, że istnieje między nimi pewna płaszczyzna porozumienia i wspólnie podejmowane tematy. Ze strony niemieckich kuratorów wybór padł właśnie na Anselma Kiefera, zaś z naszej strony- na Pawła Althamera. Myślę, że ci, którzy zajrzą do nas i obejrzą zestawienie tych dwóch twórczych osobowości, przyznają nam rację, że takie spotkanie stanowi doświadczenie bardzo pouczające i ciekawe.

Wystawa obfituje także w różnorodne formy przedstawienia. Znalazły się tu obrazy, grafiki, zdjęcia, filmy, rzeźby, rzeźby multimedialne, instalacje. Jaki rodzaj sztuki wizualnej dominuje w całości kolekcji Marxa?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć mi na to pytanie, bo kolekcja ta jest olbrzymia. Jedna jej część znajduje się w depozycie w Hamburger Banhof, druga jest nadal w posiadaniu kolekcjonera. Myślę, że jednak większość dzieł to prace o charakterze malarskim, grafiki i rysunki. Wynika to z historii powstawania tej kolekcji, ponieważ stosunkowo niedawno pojawiły się nowe media czy wideo, którymi kolekcjoner się zainteresował i postanowił włączyć do swojego zbioru. Imponujące są z pewnością, również obecne w kolekcji Marxa, wielkie instalacje Josepha Beuysa. Są one na co dzień prezentowane w berlińskim muzeum, natomiast we Wrocławiu mamy wybór trzech prac tego autora.

Jak Pani uważa, jakie znaczenie dla polskiego widza ma fakt, że w kolekcji skupiającej najwspanialszych artystów świata są także prace polskich twórców? Czy wpłynie to znacząco na powodzenie wystawy?

Myślę, że dobór artystów, których prace obecne są na ekspozycji, jest na tyle interesujący, że polski widz znajdzie tutaj miejsce dla siebie. To chyba jedyna okazja, kiedy możemy we Wrocławiu zobaczyć fragment naprawdę znakomitej światowej sztuki. Powinien nas cieszyć fakt, że w tej kolekcji pojawiają się także nazwiska polskich artystów oraz, że nasze dawne poczucie odizolowania od sztuki Zachodu odchodzi już w niepamięć i staje się rzeczą minioną. Polscy artyści doskonale funkcjonują na rynkach zagranicznych i to nie tylko w kolekcji Marxa. Przykładami w tym wypadku są dwa nazwiska: Wilhelma Sasnala i Zbigniewa Rogalskiego, które znakomicie wpisują się w ogólną koncepcję kolekcji.

Czy planowane są jakieś inne przedsięwzięcia we współpracy z Hamburger Banhof w przyszłości?

To był na razie nasz pierwszy wspólny projekt. Współpraca układała nam się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że ta wystawa spodoba się publiczności, a to z kolei da nam asumpt, do budowania planów na przyszłość i zgłaszania nowych propozycji wspólnych projektów. Czas pokaże, co uda nam się zrealizować.

Pani Barbaro, ja również mam nadzieję, że istnieje realna szansa na nowe polsko-niemieckie projekty. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Opinie

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

25/25

Od 16 grudnia 2016 roku do 18 stycznia 2017 roku

Romuald Kutera, „Odryka w Morzu Egejskim”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nieczytelność. Palimpsesty

Od 16 grudnia 2016 roku do 30 marca 2017 roku

Piotr Korzeniowski, „Szum I”, 2015, dzięki uprzejmości artysty (źródło: materiały prasowe organizatora wystawy)

Diana Grabowska. XM

Od 12 do 22 grudnia 2016 roku

Diana Grabowska, „Z głowy”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Komu bije Dada?

Od 9 grudnia 2016 roku do 5 lutego 2017 roku

Wystawa „Komu bije Dada?” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jutro nie przyjdzie nigdy. Mirosław Bałka i Katarzyna Krakowiak

Od 25 listopada 2016 roku do 5 stycznia 2017 roku

Mirosław Bałka i Katarzyna Krakowiak, „Jutro nie przyjdzie nigdy”, fot. Maciek Zaniewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Yang Shuanglin – współczesny chiński wenren: malarz i erudyta

Od 6 grudnia 2016 roku do 31 stycznia 2017 roku

Yang Shuanglin, „Źródło rzeki” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marta Kochanek-Zbroja. Kalejdoskop

Od 2 grudnia 2016 roku do 28 lutego 2017 roku

Marta Kochanek-Zbroja, „Kalejdoskop”, wizualizacja (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal Dramatu

Od 1 do 6 grudnia 2016 roku

„Garnitur prezydenta”, fot. Tomasz Augustyn (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kropka w kropkę. Muzealne mody

Od 25 listopada 2016 roku do 1 stycznia 2017 roku

„Kropka w kropkę” – plakat Anna Halarewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Coming Out – Najlepsze Dyplomy ASP 2016

Od 25 listopada do 11 grudnia 2016 roku

Joanna Pieczyńska, „Z natury”, przykład farbowania krokoszem barwierskim (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR