Dla Polaków, dotkniętych we wrześniu 1939 druzgocącą klęską, Rumunia jawi się bezpieczną przystanią. W jej stronę rusza fala uchodźców, w tym najwyższa reprezentacja państwa polskiego. Dwa różne społeczeństwa, nieznające się nawzajem, historia sprawdza w przymusowym braterstwie.

Iezerul Mare, lipiec 1942. Od lewej: Janina Łozińska, Danuta Strzeszewska, Tadeusz Gaydamowicz i Ada Donotkówna, FOT. ZE ZBIORÓW TADEUSZA GAYDAMOWICZA / OK (źródło: kwartalnik Karta)

Iezerul Mare, lipiec 1942. Od lewej: Janina Łozińska, Danuta Strzeszewska, Tadeusz Gaydamowicz i Ada Donotkówna, FOT. ZE ZBIORÓW TADEUSZA GAYDAMOWICZA / OK (źródło: kwartalnik Karta)

IRENA BIAŁECKA-TARASOW siostra PCK

W Babadag było sporo cywilów, nienadających się do wojaczki. Spotykaliśmy się wszyscy w Domu Polskim albo restauracji u Pietki. Polacy pili mnóstwo wina, nie wypadało odmawiać gospodarzom. Rumuński zwyczaj to picie wina szklankami. Nasze głowy, nieprzyzwyczajone, kiwały się zbyt szybko i zbyt często. Ja i Irena [również siostra PCK] upijałyśmy się na wesoło. Adam był tragiczny, Stach liczył odciski, zdejmując za ciasne buty, starszy pan Józef śpiewał hymn Polski, inni płakali i wspominali Polskę i złorzeczyli Hitlerowi.

Mieliśmy i obowiązki. Kobiety opiekowały się chorymi, ciężarnymi i dziećmi. Byliśmy zorganizowani, mieliśmy prezesa, sekretarza, komisję, dostawaliśmy 100 lei dziennie, co starczało na zapłacenie mieszkania i skromne życie. O ubraniu nie było mowy, nosiliśmy więc szynele wojskowe.

Babadag

JERZY K. MACIEJEWSKI w dzienniku

Na stację w Oknicy [Ocniţa] przyjechał pociąg kąpielowy; być może nawet ten sam, który swego czasu był w Babadag. Wielu pokąpało się już od rana, przed pójściem na nabożeństwo, ja dokonałem tej czynności dopiero po południu. Boska to rzecz wykąpać się od stóp do głów w wielkiej obfitości gorącej wody, nie bać się, że się rozpryska na podłogę lub pod wannę. I niech Bóg da zdrowie rumuńskim inicjatorom tego rozporządzenia, które oby powtarzało się jak najczęściej.

[…]

W Bukareszcie w hotelu „Lyon” wykryto bandę fałszerzy wiz wyjazdowych z Rumunii. O wizy te specjalnie trudno, bo trzeba po nie stawiać się osobiście, przedkładając papiery stwierdzające stosunek do służby wojskowej. Nie wyobrażam sobie jednak rozporządzenia tego w praktyce, boć przecież nie wolno wydalać się poza obręb obozu, zwłaszcza zaś jechać do Bukaresztu. No, ale wszelkie przepisy są na to, by je obchodzić… Tym bardziej, gdy się dysponuje odpowiednią ilością lei.

Poza tym mówią o przyłapaniu w porcie Konstanca kilkudziesięciu ludzi z fałszywymi paszportami polskimi. Do Konstancy ludzie jadą, bo stamtąd statki angielskie zabierają Polaków bez żadnych wiz i wszelkich ceregieli.

Ocniţa, 1 listopada 1939

Târgu Jiu. Świetlica obozowa, FOT. STANISŁAW SAREK / IPiMS (źródło: kwartalnik Karta)

Târgu Jiu. Świetlica obozowa, FOT. STANISŁAW SAREK / IPiMS (źródło: kwartalnik Karta)

KPT. STANISŁAW CZEREPIŃSKI

Gdy się obóz już zorganizował, apele były coraz rzadsze, co dwa–trzy dni, potem co tydzień, a w końcu apele były piętnastego i pierwszego każdego miesiąca, gdy odbierało się pobory. Przy wypłacie obecność każdego była sprawdzana okazaniem legitymacji z fotografią i odnotowywana w książce obecnych. […]

Spacery dla internowanych z początku były nieograniczone, później jednak, w miarę ucieczki oficerów do Bukaresztu i dalej, zostały ograniczone z jednej strony do mostu przy Căciulacie, z drugiej strony do mostu Jiblea i do mostu w stronę Vâlcea. Tu stały posterunki rumuńskie, które zresztą nie bardzo na to zwracały uwagę – jeżeli tylko zapalono z nimi papierosa i zapewniono, że się wróci podczas ich służby, co było zawsze przez nas dotrzymywane.

Călimăneşti

Târgoviște. Internowani żołnierze, FOT. INSTYTUT POLSKI I MUZEUM IM. GEN. SIKORSKIEGO W LONDYNIE (IPiMS) (źródło: kwartalnik Karta)

Târgoviște. Internowani żołnierze, FOT. INSTYTUT POLSKI I MUZEUM IM. GEN. SIKORSKIEGO W LONDYNIE (IPiMS) (źródło: kwartalnik Karta)

SEKRETARIAT GENERALNY RUMUŃSKIEGO MON do Generalnego Komisariatu ds. Ewidencji i Pomocy Polskim Uchodźcom

Zapomogi na żywność i utrzymanie zostały przyznane polskim uchodźcom tytułem pomocy, a nie jako przywilej. […]

Jeżeli chodzi o odzież wierzchnią i bieliznę, mamy problem z zaopatrzeniem nawet naszego wojska, dlatego bardzo ciężko będzie zapewnić te produkty internowanym Polakom. Ministerstwo Obrony Narodowej przedsięwzięło jednak kroki, w granicach swoich możliwości, i wysłało do obozów internowania skórę oraz podeszwy niezbędne do naprawy obuwia.

Powzięto odpowiednie kroki, aby budowane obecnie baraki były wyposażone w łóżka.

Polepszenie warunków życia polskich uchodźców wojskowych jest możliwe tylko wówczas, gdy rząd przyzna Ministerstwu Obrony Narodowej niezbędne środki.

Bukareszt, 13 listopada 1939

Polscy oficerowie i ksiądz pozdrawiają rumuńskie dzieci, FOT. IPiMS (źródło: kwartalnik Karta)

Polscy oficerowie i ksiądz pozdrawiają rumuńskie dzieci, FOT. IPiMS (źródło: kwartalnik Karta)

JERZY K. MACIEJEWSKI w dzienniku

Rzecz zdumiewająca: Rumunia, kraj analfabetów, chłopstwa, kraj „dziadów”, jak się u nas pogardliwie ich nazywa, ma szereg wielkich dzienników o dużym nakładzie, mieszczących się w olbrzymich gmachach. […] Jakież tu mnóstwo wspaniałych samochodów! Jakie taksówki, jakich marek! Jak się miasto szalenie rozbudowuje! Ile tu gmachów, słusznie w naszej proporcji mogących uchodzić za drapacze chmur! Burzy się mnóstwo domów, aby odsłonić inne, by opróżnić miejsce dla mających dopiero powstać, by utworzyć plac. Ale zarazem jest to miasto kontrastów. Tu jak rzadko kiedy widać wzrastanie, bogacenie się miasta, jak z wschodnioeuropejskiego przekształca się w nowoczesną stolicę. […]

Wszystko blednie wobec niecodziennego przeżycia: […] w teatrze „Comedia” zespół polskich artystów z [Ireną] Eichlerówną na czele wystawił Uciekła mi przepióreczka Żeromskiego. […] Publiczności w teatrze dużo, wśród niej wielu Rumunów. Dla nich to egzotyczne przedstawienie. Przede mną siedzi kobieta w ubraniu przerobionym z wojskowego płaszcza. Poza tym wszystko jak na normalnym przedstawieniu w kraju. […] Gong. Kurtyna idzie w górę. Na scenie wiejska klasa szkolna […]. Niezapomniany wieczór, kiedy w obcej stolicy z desek scenicznych padały w słuchaczy słowa przestrogi, jakże – wydaje mi się – daremne.

Bukareszt, 18 listopada 1939

Fragment tekstu, który ukazał się w kwartalniku Karta nr 83/2015

Dodaj komentarz


Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Międzynarodowy Festiwal Sztuki Opowiadania 2018

Od 21 do 25 listopada 2018 toku

Agnieszka Aysen Kaim, Grupa Studnia O (źródło: materiały prasowe organizatora)

28. Ogólnopolski Przegląd Malarstwa Młodych PROMOCJE

Od 26 października do 2 grudnia 2018 roku

Pielak Karolina, bez tytułu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zrób to sama

Od 16 listopada do 2 grudnia 2018 roku

Guerilla Girls, It’s even worse in Europe, 1986, plakat, © Guerrilla Girls, dzięki uprzejmości guerrillagirls.com (źródło: materiały prasowe organizatora)

Julia Curyło. Moje kosmogonie

Od 14 listopada do 12 grudnia 2018 roku

Curyło Julia, „Narodziny”, 2016, fot. Adam Gut (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wyjście z centrum

Od 16 listopada 2018 roku do 10 stycznia 2019 roku

Alicja Łukasiak, „Pożeracz gatunków”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nierzeczywiste. przedmioty wyobrażone

Od 9 listopada 2018 roku do kwietnia 2019 roku

Damian Dudek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Malarstwo wciąż żywe

Od 11 listopada 2018 roku do 13 stycznia 2019 roku

Rene Magritte, „Kochankowie”, 1928, CSW Znaki Czasu w Toruniu (źródło: materiały prasowe organizatorów)

Plakaty patriotyczne z daru prof. Mariana Morelowskiego

Od 10 listopada do 30 grudnia 2018 roku

Plakat werbunkowy autorstwa Zygmunta Kamińskiego, 1920 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dzieci Światła 10. Wystawa Kuratorska Bielskiej Jesieni

Od 9 listopada do 30 grudnia 2018 roku

„Dzieci Światła”, 10. Wystawa Kuratorska Bielskiej Jesieni 2018, Galeria Bielska BWA (źródło: materiały prasowe organizatorów)

Pocztówki z cmentarza

Od 10 listopada 2018 roku do 5 stycznia 2019 roku

Małgorzata Żerwe, „Pocztówki z cmentarza”, USA, Nowy Orlean, fot. Małgorzata Żerwe, Muzeum Narodowe w Gdańsku (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR