Pan Turner (Mr. Turner), reż. Mike Leigh, Francja, Niemcy, Wielka Brytania 2014.

Kosztujący niespełna 8,5 miliona funtów Pan Turner to film zarazem skromny i niepozorny w swojej wymowie, jak też zjawiskowy w sposobie obrazowania. Mimo długiego metrażu i zdawałoby się niezbyt intrygującego dla masowego widza tematu ustanowiło rekord kasowych wpływów w bogatej karierze utytułowanego Mike’a Leigh. Sukces to tym większy, że koncentrujący się zazwyczaj na dramatach społecznych brytyjski autor Sekretów i kłamstw (1996) opowiada o losach Josepha Mallorda Williama Turnera w sposób niespieszny, umiejętnie rozkładając akcenty i dając wybrzmieć poszczególnym wątkom. Konsekwencja i cierpliwość w rozwijaniu narracji zaowocowały dziełem, które niżej podpisanego pozostawiło w niemym zachwycie.

„Pan Turner” („Mr. Turner”), reż. Mike Leigh (źródło: materiały prasowe)

„Pan Turner” („Mr. Turner”), reż. Mike Leigh (źródło: materiały prasowe)

Zdaniem Alexandra Josepha Finberga, jednego z biografów malarza, życie Turnera, prekursora impresjonizmu, jest wyjątkowo niewdzięcznym tematem do opracowania, ponieważ wszystko, co najciekawsze, zawiera się w pracach romantyka, a nie w jego osobistej historii. Z tak postawioną tezą zapewne polemizowałby Leigh, który życiorys artysty potraktował jako pretekst do naszkicowania skromnego, choć wiarygodnego portretu XIX-wiecznej Anglii oraz próbę oddania kulis długotrwałego aktu kreacji. Dzięki tej perspektywie film łączy w sobie cechy „zwierciadła przechadzającego się po gościńcu” z dość nietypowym biopikiem.

Tytułowego protagonistę poznajemy, gdy jest u szczytu sławy, a każda jego kolejna praca spotyka się z uznaniem wymagających krytyków. Malarz żyje u boku będącego jego najbliższym współpracownikiem ojca oraz traktowanej z góry służącej Hannah. Ma dzieci, ale nie zawsze się do nich przyznaje. Turner w obiektywie Leigh to ekscentryczny sknera i zmanierowany starzec – nieustannie kaszlący i wydający z siebie dziwne odgłosy zwalisty mężczyzna, do jakiego niepodobna żywić sympatię. Ale to również obdarzony wielką wrażliwością, cierpliwy obserwator świata oraz wierny swym zasadom patriota, który postanowił zostawić swoje obrazy brytyjskiemu imperium za darmo. Malowane przez niego wielowymiarowe freski do pewnego stopnia korespondują z charakterem małomównego bohatera. Jednak ten trop jest tylko sugestią, bo Leigh dobrze wyczuwa moment, kiedy lepiej pozostawić daną sytuację niedopowiedzianą, dając tym samym odbiorcy pole do interpretacyjnego popisu.

„Pan Turner” („Mr. Turner”), reż. Mike Leigh (źródło: materiały prasowe)

„Pan Turner” („Mr. Turner”), reż. Mike Leigh (źródło: materiały prasowe)

W Panu Turnerze interpretacja jako taka odgrywa zresztą kluczową rolę. Kontemplujący krajobrazy bohater nieustannie zastanawia się nad otaczającą go przestrzenią. Ale niezależnie od tego, czy ogląda odbijające się w morzu światło słońca czy rozmawia o niewolnictwie, sądy wydaje rzadko, a jeśli już, to raczej powściągliwie. Pewnie dlatego jest tak bardzo rozczarowany u kresu życia, gdy jego prace spotykają się z odrzuceniem i szyderstwem. Z kolei do ocen, nonszalancko wydawanych przez Johna Ruskina, słynnego niegdyś krytyka, zachowuje dystans. Dystans, któremu wtóruje wierzący w umiarkowanie i artystyczną subtelność reżyser, skutecznie unikający kuszącej dosadności w opiniowaniu.

Przedstawiony w Panu Turnerze dickensowski świat kamera rejestruje z perspektywy tytułowego bohatera. Leigh unika szerszej panoramy społecznej – film pozostaje raczej introspektywnym namysłem nad trudem przełożenia rzeczywistości na płaszczyznę malarskiego medium. Sferę diegetyczną uzupełniają powracające jak refren próby wizualnych nawiązań do stylu artysty. Jednak refleksyjny Pan Turner, podobnie jak jedna z poprzednich produkcji Brytyjczyka, Topsy-Turvy (1999), jest nie tylko peanem na cześć skomplikowanego procesu twórczego, ale też metaforyczną gloryfikacją pracy zespołowej. Wyraża się ona w pieczołowitej scenografii Suzie Davis i Charlotte Watts, nienarzucających się kompozycjach Gary’ego Yershona, zjawiskowych i nawiązujących do charakteru prac Turnera zdjęciach Dicka Pope’a oraz w zniewalającej kreacji aktorskiej Timothy’ego Spalla. To dzięki nim dzieło Leigh zręcznie unika łatki prostolinijnego kina biograficznego i celuje w ambitną wiwisekcję życia wierzącego w siłę sztuki artysty.

Tekst ukazał się w czasopiśmie EKRANy nr 3-4/2015

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Józef Hałas. Poszukiwania

Od 23 marca do 28 maja 2017 roku

Józef Hałas, „Przeciwstawienie O”, 1979 (źródło: materiały prasowe organizatora)

IDEA HOMINI. Wystawa malarstwa Marcina Kowalika

Od 29 marca do 29 kwietnia 2017 roku

Marcin Kowalik, „Grosz czynszowy”, 2017, 130 x 220 cm, akryl na płótnie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Blue Republic. Made in Blue Republic

Od 17 marca do 4 maja 2017 roku

Blue Republic, „Made in Blue Republic”, widok ogólny wystawy, fot. Maciej Zaniewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Short Waves Festival 2017

Od 21 do 26 marca 2017 roku

„Więzi”, reż. Zofia Kowalewska – kadr z filmu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alina Belyagina. Body Building

Od 22 marca do 1 kwietnia 2017 roku

Alina Belyagina. Body Building, fot. Dymitry Pankov (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prawie wszystko o Zwierzyńcu

Od 25 marca do 3 września 2017 roku

Z wystawy „Prawie wszystko o Zwierzyńcu” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Piotr Michałowski (1800–1855). Malarstwo i rysunek

Od 18 marca do 21 maja 2017 roku

Piotr Michałowski, „Krakus na koniu”, fot. A.R. Skowroński  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jednoczesność zdarzeń

Wystawa wybranych prac laureatów i finalistów konkursu Artystyczna Podróż Hestii

Od 17 marca do 16 kwietnia 2017 roku

Olga Kowalska „Dom” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kolekcja sfragistyczna Friedricha Augusta Vossberga

Od 14 marca do 28 maja 2017 roku

Typariusz pieczęci sekretnej Olsztyna, 2 poł. XIV w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

Skrzywienie kręgosłupa

Wieczór dla osób z wadą postawy

11 marca 2017 roku

Ingrid Lausund, „Skrzywienie kręgosłupa”, reż. Natalia Sołtysik. Fot. BTW photographers Maziarz Rajter (źródło: materiały prasowe)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR