Pod elektrycznymi chmurami (Pod elektriczeskimi oblakami), reż. i scen. Aleksiej German Mł., Rosja, Ukraina, Polska 2015.

„Jest rok 2017 – anonsuje głos lektora. – Od wybuchu rewolucji radzieckiej upłynęło sto lat”. Widzimy wyjałowiony, mroźny krajobraz, a w nim ludzi ponuro przechadzających się wśród industrialnych odpadów – fragmentów monumentalnej, ale niedokończonej budowli. Pod elektrycznymi chmurami rozgrywa się w najbliższej przyszłości, która niewiele różni się od dnia dzisiejszego. Jeśli film ma w sobie coś z science fiction, to jest to niepokojący nastrój upadku, znany z kina postapokaliptycznego.

„Pod elektrycznymi chmurami” – fragment kadru (źródło: materiały czasopisma EKRANy)

„Pod elektrycznymi chmurami” – fragment kadru (źródło: materiały czasopisma EKRANy)

W centrum najnowszego dzieła Aleksieja Germana Młodszego (syna znakomitego reżysera o tym samym nazwisku) znajduje się wspomniana konstrukcja – stojący w szczerym polu olbrzymi szkielet wysokościowca, którego budowę przerwała śmierć właściciela. Wokół niego osnuta jest większość wątków fabularnych – historie dwójki dorosłych dzieci bogacza starających się pogodzić ze śmiercią ojca, wziętego architekta odpowiadającego za projekt wieżowca czy imigranta z Kirgistanu, który szuka pracy na budowie.

Struktura samego filmu pozostaje otwarta, jakby naśladując prowizoryczny kształt niespełnionego projektu architektonicznego. Pod elektrycznymi chmurami składa się z siedmiu rozdziałów, z których każdy poświęcony jest innej postaci. Tylko niektóre z nich splatają się z sobą, ale tematem łączącym je wszystkie jest poczucie niespełnienia i bezsilności trawiące bohaterów. Delikatnie zarysowany tragizm ich sytuacji rodzi się z niedopasowania do otaczającego świata, który nie pozwala znaleźć ujścia dla bolesnej nadwrażliwości. Doskonale wyraża to jeden z najlepszych fragmentów filmu, w którym przebrany za huzara przewodnik muzealny okazuje się zdegradowanym i zgorzkniałym inteligentem. Porzuciwszy wszelkie ambicje i złudzenia, jedyne schronienie znajduje w wysublimowanej ironii, pomagającej uczynić świat znośnym.

Mimo że pewne postaci i wątki spotykają się, cały film pozbawiony jest wyrazistej fabuły i rozpada się na pojedyncze epizody i scenki, jak gdyby indolencja bohaterów przenosiła się na formę samego dzieła. German poszedł tu o krok dalej niż w swoim poprzednim, i tak niełatwym odbiorczo, filmie – Papierowym żołnierzu (2008). Pod elektrycznymi chmurami to mozaika malowniczych sytuacji, dialogów, obrazów i postaci. Wirtuozersko prowadzona kamera snuje się powoli, panoramując imponujące, ale i przerażające krajobrazy – miejsca zimne i opuszczone, często zasnute mgłą. Doskonale korespondują one z wewnętrznym stanem bohaterów, którzy jakby przypadkiem wpisani zostają w melancholijne kadry.

Do tego egzystencjalnego filmu nietrudno jest dopisać także kontekst polityczny. Wielu krytyków dostrzega w Pod elektrycznymi chmurami krytykę współczesnej Rosji – nie tak otwartą i drapieżną jak w Lewiatanie (2014) Zwiagincewa, ale nie mniej głęboką i zdecydowaną. W utworze Germana to kraj pozbawiony tożsamości i pogrążony w marazmie – upadłe imperium pogrzebane pod zwałami błota i śniegu, rozdarte między teraźniejszością a przeszłością, Azją a Europą. Rosja jawi się tu jako nieudany, niedokończony projekt, którego piękną metaforę stanowi na ekranie wznoszący się pod niebo stalowo-betonowy kikut. W filmie nie brakuje zresztą symbolicznych obrazów, w których German stara się ująć paradoksy olbrzymiego kraju, takich jak kawalkada bajecznie drogich, sportowych samochodów, które utknęły na dziurawej, błotnistej drodze, lub też wyczyn jednej z bohaterek, która wdrapuje się na pomnik Lenina, aby na jego łysej czaszce sama stanąć na głowie.

O ile więc German prezentuje swoją ojczyznę jako wytwór chybionych, niekonsekwentnych i niezrealizowanych wizji, o tyle sam buduje od lat projekt jak najbardziej konsekwentny i spójny, jakim jest uzupełniany wraz z kolejnymi dziełami opis tego kraju oraz wielkich idei, na których został ufundowany. Stworzył tym samym nietypową kronikę Związku Radzieckiego, portretując istotne wydarzenia z jego historii – początki państwa w Garpastum (2005), Wielką Wojnę Ojczyźnianą w Ostatnim pociągu (2003) czy stanowiący szczyt mocarstwowych pretensji pierwszy załogowy lot w kosmos w Papierowym żołnierzu – ale zawsze oglądane z nietypowej, marginalnej perspektywy. Tym razem skupił się on na bliskiej przyszłości, która nie umiejąc uciec od historii, buduje nową traumę na gruzach starej.

Tekst ukazał się w czasopiśmie EKRANy nr 2/2015

Dodaj komentarz


Artykuły

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Symbole niepodległej

Od 29 września 2018 roku do 31 grudnia 2019 roku

„Symbole Niepodległej”, Muzeum Narodowe w Gdańsku (źródło: materiały prasowe organizatorów)

WarsawByArt

Od 21 do 23 września 2018 roku

Aleksandra Łatecka, „Konstrukcja XII”, 2018, akryl na płycie, 100 x 140 cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

11. Międzynarodowy Festiwal Perła Baroku

Od 23 września do 2 października 2018 roku

 Międzynarodowy Festiwal Perła Baroku – Koncerty Mistrzów (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kajnikaj. Kaja Rata

Od 21 września do 26 listopada 2018 roku

Kaja Rata, „Kajnikaj”, Muzeum Współczesne we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatorów)

X Festiwal Sztuki w Przestrzeni Publicznej Otwarte Miasto

Od 7 września do 5 października 2018 roku

Krzysztof Sołowiej, „Watchmen dla Lublina” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zuzanna Janin. Dom przekształcony w bryły geometryczne

Od 21 września do 9 listopada 2018 roku

Zuzanna Janin, „Dom przekształcony w bryły geometryczne” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Stanisław Dróżdż. Pojęciokształty

Od 14 września do 31 października 2018 roku

Stanisław Dróżdż, „Zapominanie”, 1967 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Anti-Static

Od 16 września do 7 października 2018 roku

Jakub Jasiukiewicz, "Desant" (źródło: materiały prasowe organizatora)

Rysunek / Nitka / Pociecha / Warchoł / Wiatr

Od 16 września do 21 października 2018 roku

Zdzisław Nitka (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eike König – sorry, ale wszystko w co wierzysz przestało mieć znaczenie

Od 15 do 23 września 2018 roku

„Eike König – sorry, ale wszystko w co wierzysz przestało mieć znaczenie” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR