Teatr Polski we Wrocławiu: William Szekspir, Burza, reż. Krzysztof Garbaczewski, premiera: 07.02.2015 r.

Różnorodność to słowo, które najtrafniej opisuje teatr Krzysztofa Garbaczewskiego. Jednak ów bogactwo formy, graniczące wręcz z przesadą, nie zawsze się sprawdza. Przekombinowany Kronos mógł nudzić, ale Burza – wystawiana na tych samych deskach Teatru Polskiego we Wrocławiu, z podobną obsadą i posługująca się analogicznymi środkami artystycznymi – przeniosła mnie w inny wymiar. Zawieszony gdzieś pomiędzy rzeczywistością a magią.

„Burza”, reż. Krzysztof Garbaczewski, Teatr Polski we Wrocławiu, 2015 – fragment kadru (źródło: materiały prasowe organizatora)

„Burza”, reż. Krzysztof Garbaczewski, Teatr Polski we Wrocławiu, 2015 – fragment kadru (źródło: materiały prasowe organizatora)

Garbaczewskiego nie interesuje wystawianie Szekspira kropka w kropkę. Wraz z dramaturgiem, Marcinem Cecką, próbuje nadać sztuce współczesny kontekst, a czasem pójść jej na przekór. W czasach teatru elżbietańskiego kobiece role mogli grać wyłącznie mężczyźni, we wrocławskiej Burzy to aktorki grają pierwsze skrzypce, wcielając się w najważniejsze postacie dramatu. Alonzem, królem Neapolu, jest Halina Rasiakówna, jej doradcą Gonzalem – Anna Ilczuk, nawet główny bohater, zdetronizowany przez brata król Mediolanu, Prospero ma twarz Ewy Skibińskiej. Szekspirowski duet pijaków (Andrzej Szeremeta i Wojciech Ziemiański) komentujący (zwykle zza sceny) wydarzenia na wyspie, to para niespełnionych artystów, którzy sami chętnie zagraliby u Garbaczewkiego, a póki co psioczą na wielkie inscenizacje i kpią z klasyków. Zaś Kaliban (Paweł Smagała), tubylec, któremu Prospero odebrał wyspę, przeklina pod nosem: „Żeby ci Dutkiewicz dutki zabrał”, „Żeby cię Zanussi na casting zaprosił”… A potem przenosi z jednego kąta sceny w drugi, a to telewizor, a to oponę, czyli przedmioty, o których się Szekspirowi nie śniło. W tym czasie duch Ariel (Marcin Pempuś) wyładowuje swoją energię w punkowych piosenkach, a cygański zespół czeka w pogotowiu, by zagrać młodej parze – Mirandzie (Małgorzata Gorol), córce Prospera i Ferdynandowi (Andrzej Kłak), synowi króla Neapolu.

Oglądanie Burzy przynosi sporo radości. To zasługa idealnego zakomponowania czterech elementów: scenografii i kostiumów, zadziornej muzyki na żywo oraz gry świateł. Scenografia autorstwa Aleksandry Wasilewskiej – podobnie jak w Kronosie – pozostawia spore pole do interpretacji. Szekspirowska wyspa spowita jest głęboką czernią. Nad obniżoną do połowy sceną oddycha niebo, zupełnie jakby rytmicznie nabierało i wypuszczało powietrze. Raz po raz rozświetla je błyskawica, której światło odbija się w trójkątnych lustrach powieszonych nisko nad sceną. Zwiastuje nadejście tytułowej burzy. W oddali wyrastają olbrzymie grzyby. A może to roślinność morska? Może właściwie znajdujemy się pod wodą? Na środku sceny nieruchomo leży Prospero, nitka papierosowego dymu przecina powietrze. Jej łysa głowa kontrastuje z czernią płaszcza przypominającego sutannę. Ten kolor dodaje postaci szlachetności, czyni ją niedostępną, inną od zwykłych śmiertelników. Plastyczność wyspy współgra z muzycznymi kompozycjami Jana Duszyńskiego, choć ich gatunkowa różnorodność zaskakuje. Harmonii scenicznego świata nie zagraża nawet nowoczesna technologia, do której tak olbrzymią słabość ma Garbaczewski. Sceny toczące się za kulisami, a prezentowane widzom na projektorze, zgrabnie wplatają się w szekspirowską opowieść, nawet jeśli najluźniej odnoszą się do tekstu dramaturga. Ale ich kabaretowy charakter, z popisową rolą Wojciecha Ziemiańskiego, stanowi przyjemny przerywnik.

„Burza”, reż. Krzysztof Garbaczewski, Teatr Polski we Wrocławiu, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

„Burza”, reż. Krzysztof Garbaczewski, Teatr Polski we Wrocławiu, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wspomniałam o Ziemiańskim, ale kreacji aktorskich godnych pochwały jest znacznie więcej. Ewa Skibińska gra z ogromną charyzmą, a Małgorzata Gorol z dziewczęcym wdziękiem. Marcin Pempuś kolejny raz ujawnia muzyczny talent (wcześniej w Courtney Love), a Halinie Rasiakównej wystarczy zaledwie kilka linijek tekstu, by błyszczeć na scenie. Za to Paweł Smagała w pięknym stylu debiutuje jako etatowy aktor wrocławskiego teatru. I mam tylko wrażenie, że Anna Ilczuk została skrzywdzona rolą królewskiego doradcy. Bo reżyser wymyślił sobie, że postać Gonala będzie wypowiadała swoje kwestie w języku Szekspira. Zupełnie niepotrzebnie. Gdyby aktorka dokładnie te same zdania mówiła po polsku, jestem pewna, że zabrzmiałyby o wiele lepiej.

W drodze na przestawienie marzyło mi się, by – na przekór panującej modzie – zobaczyć Szekspira klasycznego, zrobionego „po bożemu”. Chociaż wiedziałam, że w przypadku Garbaczewskiego to marzenie ściętej głowy. Na szczęście reżyser, choć ubiera dramat w modną szatę, to ani na chwilę nie traci z oczu tego, co w nim najważniejsze.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Stanisław K. Dawski

Od 2 do 17 czerwca 2017 roku

Stanisław Dawski, „Szukam człowieka. Trujące ziele”, 1951 (źródło: materiały prasowe organizatora)

O potrzebie tworzenia widzeń 1929–2017

Od 27 maja do 17 września 2017 roku

Yi-Chun Lin, „Autumn”, 2016, druk Giclee, papier, 180 x 180 cm Dzięki uprzejmości artysty (źródło: materiały prasowe organizatora)

Legendarna Młoda Polska

Od 2 czerwca do 10 września 2017 roku

Zbigniew Pronaszko, „W dolinę Józefata”, ok. 1910, olej, płótno, fot. Archiwum właściciela kolekcji, © fot. Janusza Kozina (źródło: materiały prasowe organizatora)

8. Targi Książek dla Dzieci i Młodzieży Dobre Strony

Od 26 do 28 maja 2017 roku

Targi Książek dla Dzieci i Młodzieży Dobre Strony (źródło: materiały prasowe organizatora)

Na wspólnej drodze. Kraków i Budapeszt w średniowieczu

Od 6 czerwca do 20 sierpnia 2017 roku

Pierścień burmistrzów krakowskich, XVI w., w zbiorach Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Paweł Kowalewski. Moc i piękno

Od 21 maja do 30 lipca 2017 roku

Paweł Kowalewski, „Cesia”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

W warsztacie niderlandzkiego mistrza

Holenderskie i flamandzkie rysunki z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie

Od 18 maja do 20 sierpnia 2017 roku

Bartholomeus Molenaer, „Wiejska szkoła z nauczycielem ostrzącym pióro”, ok. 1635–1650 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Panna Nikt

20 maja 2017 roku

„Panna Nikt”, reż. Paweł Passini (źródło: materiały prasowe teatru)

Masaki Fujihata. Poszerzanie świata

Od 19 maja do 2 lipca 2017 roku

Masaki Fujihata (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alexandre Dang. Dancing Flowers

Od 19 maja do 13 sierpnia 2017 roku

Royal Greenhouses of Laeken (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR