Tomasz Kizny, współpraca Dominique Roynette, Gułag, Instytut Pamięci Narodowej i Fundacja Picture Doc, Warszawa 2015.

Wydany przez IPN i Fundację Picture Doc monumentalny album Tomasza Kiznego Gułag (Warszawa 2015, s. 496) jest wydarzeniem bez precedensu zarówno jako opracowanie historyczne, jak i fotograficzne, należące do gatunku dziennikarstwa fotograficznego oraz dokumentu fotograficznego, w tym portretu. Można ten wielki i udany projekt badawczy oceniać i analizować podwójnie – w kontekście historycznym oraz fotograficznym. Gułag to określenie radzieckich obozów pracy przymusowej, działających w latach 1920-1980. Warto przypomnieć, że autor publikacji Tomasz Kizny jest znanym artystą i dokumentalistą – najwybitniejszym dziennikarzem-fotografem[1].

Autor nieznany, „Fotografia z albumu «Krasłag NKWD» dedykowanego naczelnikowi Gułagu ZSRR, komisarzowi bezpieczeństwa państwowego trzeciego stopnia, towarzyszowi Nasiedkinowi. Wikor Grigoriewicz Nasiedkin – naczelnik Gułagu w latach 1941-1947. Krasnojarskie Poprawcze Obozy Pracy – Krasłag, Kraj Krasnojarski, Kańsk 1944 r.”, wł. GARF, Moskwa (źródło: dzięki uprzejmości T. Kiznego)

Autor nieznany, „Fotografia z albumu «Krasłag NKWD» dedykowanego naczelnikowi Gułagu ZSRR, komisarzowi bezpieczeństwa państwowego trzeciego stopnia, towarzyszowi Nasiedkinowi. Wikor Grigoriewicz Nasiedkin – naczelnik Gułagu w latach 1941-1947. Krasnojarskie Poprawcze Obozy Pracy – Krasłag, Kraj Krasnojarski, Kańsk 1944 r.”, wł. GARF, Moskwa (źródło: dzięki uprzejmości T. Kiznego)

Album zaczyna się krótkimi esejami wstępnymi, poruszającymi problem systemu obozów pracy przymusowej w ZSRR. Są to rozprawy wybitnych historyków: Normana Davisa i Nicolasa Wertha oraz byłego dysydenta Siergieja Kowalowa. Jak zauważył Davis, wiedza, zwłaszcza na Zachodzie „nie jest powszechna” (s. 9), a jego istotą jest „praca”. Czytamy: „Wykonując ją, więźniowie ginęli jak muchy, umierając w strasznych warunkach” (s. 10). Kowalow zwraca uwagę, że nie poznaliśmy „pełnej prawdy o nim [gułagu]. Poza tym Gułag nadal istnieje w mentalności naszego społeczeństwa, w jego niewolniczych zachowaniach, w zgodzie na propagandę i kłamstwo, w obojętności na los współobywateli, na przestępstwa i zbrodnie, także te, których dopuszcza się państwo” (s. 16).

W zasadniczym tekście Fotografie Gułagu. Obraz i pamięć Tomasz Kizny przestawił historię zapisaną na zdjęciach, zarówno autorstwa fotografów profesjonalnych (np. Fiodor Poczkin), jak i więźniów, takich jak Władimir Abłamski. Autor, jak najbardziej słusznie, zastanawia się nad ich autentyzmem (s. 48), ponieważ wszystko co działo się w obozach było kontrolowane. W rezultacie otrzymujemy złożony „inny świat” łagrów. Intersujące, że Kizny w rozumieniu niepoznawalnego odwołuje się do wpływowego teoretyka Georges’a Didi-Hubermana i do jego znanej książki Obrazy mimo wszystko (Kraków 2008), gdyż w rozumieniu rozmaitych aspektów dokumentu istotne jest zaplecze teoretyczne.

Album pokazuje historię poszczególnych gułagów, dzieląc zawsze swą opowieść na dwie komplementarne części: historię (archiwa) i współczesność (zdjęcia z istotnymi opisami Kiznego).

Tomasz Kizny, „Władimir Stiepanowicz Czaszej, urodzony w 1910 w Rydze, ukończył Instytut Mechaniczny im. Łomonosowa w Moskwie. Aresztowany w 1934 roku i skazany na pięć lat łagrów za agitację antysowiecką. W obozie sołowieckim pracował m.in. w zakładach mechanicznych. Zwolniony w 1939 roku. W czasie wojny w partyzantce radzieckiej, więzień hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Stutthof w latach 1943-1945. Był świadkiem na procesie norymberskim” (źródło: dzięki uprzejmości T. Kiznego)

Tomasz Kizny, „Władimir Stiepanowicz Czaszej, urodzony w 1910 w Rydze, ukończył Instytut Mechaniczny im. Łomonosowa w Moskwie. Aresztowany w 1934 roku i skazany na pięć lat łagrów za agitację antysowiecką. W obozie sołowieckim pracował m.in. w zakładach mechanicznych. Zwolniony w 1939 roku. W czasie wojny w partyzantce radzieckiej, więzień hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Stutthof w latach 1943-1945. Był świadkiem na procesie norymberskim” (źródło: dzięki uprzejmości T. Kiznego)

Sołowki 1923-1939

Pierwszym pokazanym obozem są Sołowki 1923-1939, które pierwotnie były prawosławnym klasztorem, później zamieniono je na obóz koncentracyjny. Cennym materiałem są liczne dokumenty pisane, jak akty oskarżenia czy raporty komisji (s. 70). Interesujące są losy poszczególnych osób, np. biografia Igora Aleksandrowicza Kuriłko (1893-1930), szlachcica i porucznika armii carskiej, skazanego w 1927 roku na pięć lat łagrów, który potem zajmował niższe stanowisko w administracji łagrowej i zasłynął jako sadysta, by ostatecznie w 1930 roku zostać rozstrzelanym. Ile mówi o nim jego fotografia z 1929 roku? Czy jest on ofiarą czy bezwzględnym okrutnikiem? Czy taki aspekt zawiera w sobie każda „zwykła” inwentaryzacyjna fotografia kolejnego więźnia?

Wiele fotografii bez odpowiedniego kontekstu wydaje się niewinnymi zdjęciami z budowy kolejki, garbarni, czy wizyty Maksyma Gorkiego w obozie sołowieckim w 1929 roku. W kontraście do poprzednich zdjęć powstały fotografie wykonane w latach 1991-93 ze złowieszczym czarnym ptakiem krążącym nad klasztorem, będącym zapowiedzią nieszczęścia. Bardzo sugestywne są zdjęcia byłych więźniów (Cecylii Moisiejewnej Milenikowej czy Władimira Stiepanowicz Czaszej).

Kanał Białomorski 1931-1933

Zreprodukowano wiele zdjęć archiwalnych, w tym zdjęcia więźniarskich agitbrrygad (s. 138) czy kółka gimnastycznego. Ale klasą artystyczną w konwencji stylu konstruktywistycznego wyróżnia się zdjęcie Aleksandra Rodczenki z propagandowego czasopisma „SSSR na strojkie” z grudnia 1933, publikowane także na stronach 34-37 albumu, gdzie fotomontaż i retusz próbują zamazać realizm sytuacji. Z wielkiego obozu pracy czynią sielankowy obraz z „robotnikami” trzymającymi transparenty, instrumenty muzyczne w pochodzie radości. Oczywiście Rodczenko, pracujący na usługach totalitarnego systemu, zafałszował widzianą przez siebie realność. Ale stworzył wysokiej klasy prace propagandowe, w czym tkwi paradoks konstruktywizmu rosyjskiego.

Tomasz Kizny, „Dom naczelnika Ekspedycji Wajgackiej Fiodora Ejchmansa”, 2002 (źródło: dzięki uprzejmości T. Kiznego)

Tomasz Kizny, „Dom naczelnika Ekspedycji Wajgackiej Fiodora Ejchmansa”, 2002 (źródło: dzięki uprzejmości T. Kiznego)

Kanał Białomorski 1993

Bardzo ciekawy jest wykonany przez Kiznego portret z odbiciem w blacie stołu Witalija Piotrowicza Aleksandrowa – naczelnika Zarządu Kanału Białomorskiego, człowieka o kamiennej twarzy i takim też wizerunku. Zresztą na marginesie trzeba zauważyć, że Kizny należy do najważniejszych portrecistów polskich dekady lat 90., co ukazywała ekspozycja Wokół dekady. Fotografia polska lat 90. z 2002 roku. Prace są tak pomyślane, że układają się w dyptyki: z lewej – miejsce pracy, z prawej – portret. Przypuszczam, że nikt w ten sposób nie konfrontował portretów (zazwyczaj robotników, ale także funkcjonariuszy obozów z NKWD, w stylu Augusta Sandera czy Zofii Rydet) z teoretycznie „niemą”, choć wiele sugerującą, architekturą.

Ekspedycja Wajgacka 1930-1936

Z kolei ten region geograficzny przypomina zapomniane przez Boga i los miasteczko pionierów na Alasce. Poszukiwano w tym trudno dostępnym regionie rud cynku. Obozy budowano bez drutów, ponieważ nigdzie nie można było uciec. Więźniowie byli zaś karmieni do syta, co było wyjątkowe! Jedno ze zdjęć przedstawia prymitywną rzeźbę – tzw. idola na wyspie Duża Cynkowa na zachodnim wybrzeżu Wajgacza (s. 183). Robią wrażenie fotografie z pogrzebu więźnia Ałtanowa z 1932 roku, w tym długi jak sznurek czarny kondukt żałobny na tle bieli bezkresnego śniegu. Nieoczekiwane są egzotyczne elementy zawarte w zdjęciach: Czekiści z upolowanym białym delfinem (bez daty, s. 204) czy Fiodor Ejchamns w futrze z białego renifera (s. 208), wyglądający jak z parady mody. Ale ukazane w tle pracy wiszące na ścianie karabiny świadczą o realnym zagrożeniu każdego życia, które pragnie uwolnić się z totalitarnego więzienia czy okaże nieposłuszność. Jest to bowiem portret naczelnika Ekspedycji Wajgackiej, od którego zależało bardzo wiele.

Strony: 1 2

Krzysztof Jurecki (ur. 1960), krytyk i historyk sztuki, członek honorowy ZPAF i AICA. Specjalizuje się w historii sztuki XX wieku z zakresu modernizmu i awangardy artystycznej, zajmuje się zwłaszcza fotografią i filmem eksperymentalnym. Autor kilku książek z zakresu fotografii. Pisał dla wielu pism artystycznych, obecnie dla "Exitu", O.pl i "Krytyki Literackiej". W latach 1998-2005 kierował działem Fotografii i Technik Wizualnych w Muzeum Sztuki w Łodzi. Kurator wystaw. Od 2007 roku związany z Galerią Wozownia w Toruniu. Wykładał na ASP w Poznaniu, Łodzi i Gdańsku, obecnie na WSSiP w Łodzi. Prowadzi blog: http://jureckifoto.blogspot.com/

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR