Galeria Miejska we Wrocławiu: Ciała a rzeczy, kuratorka: Agnieszka Patała, 13.03.-02.05.2015 r.

Właściwie wszystkie epoki w dziejach sztuki, operujące zagadnieniem ludzkiego ciała, ukazywały motyw fizyczności w ścisłej relacji z nieożywionym światem przedmiotów. Podobnie, jak w przypadku wyidealizowanej rzeźby Myrona to właśnie dysk określa naturę przedstawionej postaci, tak brzytwa, tnąca ciało Giny Pane, wskazuje granice wytrzymałości ludzkiej materii. Niewątpliwie wraz z upływem stuleci, wyznaczających kolejne okresy w historii sztuki, wyraźnie zmieniał się kontekst, w jakim umiejscawiano problematykę ciała; przeobrażeniom ulegało również znaczenie przedmiotów i ich rola dla ludzkiej fizyczności. Podczas gdy w sztuce antyku rzeczy funkcjonowały jako atrybuty, określające naturę postaci, w sztuce dzisiejszej nierzadko to właśnie przedmioty stanowią ośrodek kreowania znaczeń, podporządkowując sobie przedstawiane ciało. Śledząc kolejne artystyczne epoki z łatwością dostrzec można zwiększające się zainteresowanie zagadnieniem przedmiotu, ale również problemem relacji zachodzących pomiędzy ciałem a rzeczą. Jak jest dzisiaj? Próbą odpowiedzi na to pytanie wydaje się być wystawa pt. Ciała a rzeczy, trwająca od 13 marca w Galerii Miejskiej we Wrocławiu.

Tomasz Skórka „Dziecko 5, z cyklu śmieci” 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tomasz Skórka „Dziecko 5, z cyklu śmieci” 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wystawę otwiera prezentacja malarstwa Zuzanny Ziółkowskiej, nasyconego intensywnymi barwami. Zgodnie ze słowami artystki, prace te, rejestrujące elementy biologii i fizjologii człowieka, np. części ciała czy krwioobieg, odnoszą się do problemu pamięci. Pojęcie to w rozumieniu autorki funkcjonuje w dwojaki sposób: po pierwsze, jako zapis doświadczeń jednostki, przechowywanych w jej świadomości i komunikowanych odbiorcy za pomocą twórczych działań; po drugie natomiast, w postaci pamięci cielesnej, która sprawia, że sam człowiek staje się formą przekazu. W odniesieniu do tematu wystawy interesująca jest zwłaszcza ta druga definicja pamięci, która, przypominając o odczuwającej upływ czasu ludzkiej fizyczności, dotyka istoty żyjącej materii.

Podczas gdy w dziełach Zuzanny Ziółkowskiej pulsuje życie, umieszczone w tym samym wystawowym pomieszczeniu rzeźby Tomasza Skórki stanowią swoistą przeciwwagę wobec tak wielkiego natężenia energii. Sprawiające wrażenie zupełnie osuszonych z jakichkolwiek życiodajnych sił, figury te podejmują problematykę tworzywa jako determinanty przetrwania w czasie i przestrzeni. Jednocześnie prace te prowokują odbiorcę do próby skategoryzowania – poprzez nazwanie – zdeformowanych obiektów, noszących w sobie jedynie ślad przeszłego życia. Kontrast pomiędzy pracami Ziółkowskiej i Skórki dodatkowo podkreślany jest przez jeszcze jeden element – służącą za podłoże, na którym umiejscowiono rzeźby, trawę. Wobec tak wyraźnego antagonizmu, wyrażającego dwie sprzeczności, życie i śmierć, odbiorca zaczyna zastanawiać się, czy oglądane rzeźby należy jeszcze pojmować w kategoriach ciała czy może już przedmiotu.

Inaczej do ramowego tematu wystawy odnoszą się prace Marceliny Groń, które wyraziście akcentują wieloznaczność i płynność elementów budujących rzeczywistość. Nasycone intensywnymi barwami, rozmyte i nieostre malarstwo, spajające na jednym płótnie rzeczywiste formy z abstrakcyjnymi kształtami z pogranicza jawy i fantazji, stanowi także pytanie o indywidualność odczuć, które towarzyszą recepcji realności.

Miłosz Flis „Świniodomy” 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Miłosz Flis „Świniodomy” 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Z kolei Miłosz Flis odwołuje się do mnogości istniejących rodzajów relacji pomiędzy światem przedmiotów i ciał. Na przykład w dziele Migracje artysta z niemałą dozą ironii dyskutuje ze skutecznością funkcjonowania wygodnych reguł wobec wielu obszarów natury, wprowadzonych za pomocą służących człowiekowi przedmiotów. Natomiast cykl prac Kapsuły obala powszechnie przyjęty antropocentryczny porządek świata, ukazując alternatywną rzeczywistość, w której nierzadko to właśnie rzeczy dominują nad ciałami.

Do istotnego znaczenia przedmiotów w świecie ciał przekonują odbiorcę dwie młode artystki: Agnieszka Ewa Braun oraz Berenika Kowalska. Pierwsza z nich, obnażając przed odbiorcą część własnej intymności, przy pomocy multimedialnej instalacji konfrontuje się z własną tożsamością, ciałem i jego pamięcią. Zapis tak trywialnej, zdawałoby się, czynności, jaką jest rozczesywanie włosów zyskuje tutaj znaczenie rytuału, grzebień natomiast – atrybutu, dzięki czemu artystka ukazuje ścisły sposób zazębiania się dwóch odrębnych światów: materii ożywionej i nieożywionej. Również twórczość Bereniki Kowalskiej dowartościowuje znaczenie przedmiotu w świecie ludzkiej fizyczności. Obrazując bowiem za pomocą czarno-białych wycinanek specyfikę ludowych rytuałów pogrzebowych, akcentuje ona wręcz nieodzowną rolę przedmiotów w ich przebiegu, wskazując jednocześnie przykład sytuacji, kiedy ciała podporządkowują się rzeczom.

Berenika Kowalska „Błąd II” 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Berenika Kowalska „Błąd II” 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zupełnie odmienną postawę, bo wyrażającą całkowitą afirmację ciała, prezentują tacy artyści, jak Karolina Krawczyk, Artur Grochowski, a także Klaudia Lipczewska, Monika Martys-Mroczek i Katarzyna Rak. Kompozycja ceramicznych figur pierwszej z wymienionych autorek, stanowi świadectwo zachwytu nad ludzką niedoskonałością, a jednocześnie bezceremonialną kpinę z ograniczających jednostkę standardów piękna, które ludzie sami na siebie nakładają. Podobny wydźwięk posiada rzeźba Artura Grochowskiego, przedstawiająca nagich, atletycznie zbudowanych, wspinających się po linie, mężczyzn. Ich postawa, gesty oraz wyraz twarzy wskazują na atmosferę rywalizacji pomiędzy postaciami, które, prześcigając się w próbie wspięcia się na niedostrzegalny szczyt i dosięgnięcia materialnych wygód, zapominają o najważniejszym darze od natury – zdrowym, pięknym ciele. Motywem fizyczności jako uniwersalnym kodem posługują się również w pracy pt. Trzy Gracje artystki: Klaudia Lipczewska, Monika Martys-Mroczek oraz Katarzyna Rak. Rzeźba stanowi uwspółcześniony obraz dzieła Rafaela Santi i, podobnie jak Trzy Gracje włoskiego malarza, funkcjonuje jako wyraz zachwytu nad pięknem cielesności ludzkiej, która – w interpretacji młodych artystek – jawi się jednak jako niedoskonała; jest przybraniem, równie przecież niedoskonałej, osobowości.

Śledząc najważniejsze przemiany w obrębie historii sztuki, łatwo wychwycić moment, kiedy to właśnie ciało zostało dostrzeżone jako idealny środek dla wyrażania ekspresji twórczej, a zarazem materiał, którym może posłużyć się artysta. Idea, zgodnie z którą jedność umysłu i ciała  definiuje człowieczeństwo, pojawiła się w sztuce w drugiej połowie lat 60. XX wieku. To właśnie na koncepcji ścisłej relacji fizyczności i psychiki ludzkiej oparto nurt body art, traktujący artystyczne działania z udziałem ciała jako źródło samopoznania. Niewyczerpana ilość sposobów komunikacji artysty z widzem przy pomocy jego cielesności, doprowadziła do wykształcenia różnorakich form artystycznych. Od tej pory ciało twórcy było przekształcane za pomocą przebrań czy deformacji, służyło za jednostkę miary, a także ulegało wielu, często okrutnym, formom destrukcji, testowane pod względem wytrzymałości na cierpienie.

Agnieszka Ewa Braun „Układ odniesienia” 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Agnieszka Ewa Braun „Układ odniesienia” 2012 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dzisiaj tendencja twórców do poszukiwania nowych, nieznanych jeszcze obszarów autoekspresji w obrębie body art uległa osłabieniu, ale nie ma wątpliwości, iż mimo wszystko nadal to właśnie ludzka fizyczność najbardziej angażuje współczesnych artystów. Przedmiot natomiast interesuje odbiorców i twórców przede wszystkim w kontekście ciała oraz relacji pomiędzy tymi dwoma zagadnieniami. Chociaż definicja pojęć rzeczy i fizyczności, z powodu obierania coraz to nowych perspektyw, w jakich widz może na nie spoglądać, ciągle ulega przeobrażeniom, dominacja ciała jako obiektu zainteresowania wciąż jest widoczna.

Pomimo doboru zróżnicowanych prac, obejmujących zarówno malarstwo, rzeźbę, jak i instalację, wystawa Ciała a rzeczy zdaje się potwierdzać tę dominującą tendencję. Doskonale obrazuje przy tym pluralny charakter relacji, zachodzących pomiędzy tytułowymi dwoma obszarami oraz specyfikę ich wzajemnego na siebie oddziaływania. Inicjatorom wydarzenia można byłoby zarzucić jedynie wybór zbyt skromnej ilości realizacji, co dla niektórych odbiorców okaże się równoznaczne z faktem pobieżnego potraktowania tematu. Mimo to, biorąc pod uwagę przyjęte założenie promowania twórczości młodych, rozpoczynających dopiero samodzielną działalność, artystów, a także fakt, iż być może to oni niebawem wyznaczać będą nowe nurty w aktualnej sztuce, a także kreować nowoczesne sposoby jej pojmowania – wydaje się być ona rzetelnie opracowana.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR