Teatr Polonia w Warszawie: Lucinda Coxon, Happy now?, reż. Adam Sajnuk, premiera: 16.04.2015 r.

Teatr Polonia w Warszawie z przymrużeniem oka „zabawił się” w psychologa, stawiając pytanie Happy now? dwóm parom małżeńskim oraz ich przyjacielowi gejowi. Co mogło wyniknąć z takiej mieszanki, biorąc dodatkowo pod uwagę, że jeden z mężów był homofobem? Otóż wiele trafnych i zabawnych spostrzeżeń dotyczących relacji damsko-męskich i męsko-męskich. Podanych z dużą dawką inteligentnego humoru, zaprawionego szczyptą ironii i sarkazmu, który osobiście bardzo lubię.

Teatr Polonia, „Happy now?”, 2015, fot. Luka Łukasiak (źródło: dzięki uprzejmości Teatru)

Teatr Polonia, „Happy now?”, 2015, fot. Luka Łukasiak (źródło: dzięki uprzejmości Teatru)

Sztukę Happy now? brytyjskiej dramatopisarki Lucindy Coxon (za którą zdobyła Writer’s Guild Best New Play Award), przetłumaczoną przez Klaudynę Rozhin, z wyczuciem wyreżyserował Adam Sajnuk. Warto zauważyć, że pojawił się on również na scenie w intrygującej roli współczesnego Casanovy, kochającego wszystkie kobiety bez wyjątku, ale rzecz jasna wyłącznie pod względem fizycznym, a uściślając seksualnym. Wabik stanowiło głównie bezpretensjonalne stwierdzenie uwodziciela: „jestem bezpieczną kryjówką, w której nikt nie będzie cię krytykował”. Skutkowało zawsze. No, prawie zawsze…

W spektaklu doskonale sportretowano losy czterdziestolatków. Osób, które zdążyły już założyć własne rodziny, wychowują dzieci, mają domy, lepszą bądź gorszą pracę. W zasadzie chciałoby się powiedzieć, że idealnie ułożyły sobie życie. To pozory. Między słowami chowają się bowiem niewypowiedziane żale, ukrywane rozczarowania, znużenie codzienną monotonią. Bohaterowie balansują na krawędzi, by powiązać sferę zawodową z familijną, a jednocześnie zachować choćby odrobinę niezależności. Wspomniany efekt został wyśmienicie osiągnięty nie tylko dzięki świetnemu tekstowi, ale i fascynującym popisom aktorskim.

Fenomenalnie zagrał zwłaszcza Bartosz Opania, wcielając się w Milesa, aroganckiego bufona – albo po prostu, używając potocznego żargonu, palanta – poniżającego publicznie swoją żonę (Katarzyna Kwiatkowska). Jednak pod tą odrażającą powierzchownością zdolny aktor przemycił zagubienie i wewnętrzne rozdarcie mężczyzny, topione w coraz większych ilościach alkoholu. Wbrew pierwszemu wrażeniu, mógł on wywołać u niektórych widzów nutkę współczucia, a może nawet i zrozumienia. Okazuje się, że stare powiedzonko – nie taki diabeł straszny, jak go malują, nie traci na swej aktualności.

Teatr Polonia, „Happy now?”, 2015, fot. Luka Łukasiak (źródło: dzięki uprzejmości Teatru)

Teatr Polonia, „Happy now?”, 2015, fot. Luka Łukasiak (źródło: dzięki uprzejmości Teatru)

Na oklaski zasłużył także Rafał Mohr. Wykreował postać homoseksualisty Carla w sposób odbiegający od stereotypu zniewieściałego, metroseksualnego faceta o tak zwanych miękkich ruchach. Ukazał człowieka, który tak samo mocno potrafi kochać oraz cierpieć z powodu złamanego serca, jak osoby heteroseksualne. Nie ma tutaj żadnej różnicy. Strzała Amora potrafi być bezlitosna i zgodnie z poprawnością polityczną atakuje ludzi bez względu na wiek, płeć, wyznanie czy orientację seksualną.

Natomiast wśród żeńskich ról, zdecydowanie prym wiodła rewelacyjna Małgorzata Różniatowska, wcielająca się w matkę Kitty (Maria Seweryn). Nadała jeszcze bardziej sarkastycznego rysu całości, doprowadzając widownię niemal do łez… ze śmiechu.

Twórcy przedstawienia, analizując ludzkie zachowania i wybory, próbowali znaleźć odpowiedź na pytanie: co sprawia, że czujemy się szczęśliwi? Tytułowe Happy now? można interpretować jako idylliczne dążenie do utopijnej krainy wiecznej radości. Tyle tylko, że tak naprawdę niewielu z nas doświadczyło wzmiankowanego stanu, a jeśli już, to chwilowo. Najczęściej wyobrażamy sobie, że dostąpimy owego dobrodziejstwa, kiedy zdobędziemy coś albo kogoś, bądź też wręcz przeciwnie – pozbędziemy się czegoś lub kogoś. Niemniej jednak, gdy takie zdarzenie ma miejsce, okazuje się, że nadal nie jesteśmy szczęśliwi. Jak to się dzieje? No cóż, szczęście ponoć mieszka wewnątrz nas samych, ale żeby do niego dotrzeć trzeba pokonać długą i wyboistą ścieżkę, co nie każdemu się niestety uda.

Teatr Polonia, „Happy now?”, 2015, fot. Luka Łukasiak (źródło: dzięki uprzejmości Teatru)

Teatr Polonia, „Happy now?”, 2015, fot. Luka Łukasiak (źródło: dzięki uprzejmości Teatru)

Autorka sztuki zadała pytanie „czy jesteś teraz szczęśliwy?” Johnny’emu (Bartłomiej Topa) – nauczycielowi, który porzucił dobrze płatną pracę w korporacji, by oddać się swojej pasji. Jak również jego żonie Kitty – rozważającej, czy namiętność z nieznajomym przyniesie więcej satysfakcji niż przyjacielskie stosunki z małżonkiem. Wreszcie drugiej z par małżeńskich, niepotrafiącej uzyskać porozumienia we wzajemnym pożyciu – czy rozstanie wpłynie na poprawę komfortu ich egzystencji? Wnioski płynące z tych konstelacji obrazują współczesny świat, rządzące nim zasady, międzyludzkie relacje oraz więzi. Warto się nad tymi obserwacjami pochylić, bo mogą rzucić nowe światło na nasze zagmatwane problemy i smutki.

Słowa uznania należą się Katarzynie Adamczyk za ciekawą scenografię. Eleganckie, przesuwane sofy, odzwierciedlały metaforyczny labirynt, w którym ugrzęźli sami bohaterowie. Labirynt ich własnych uczuć, czasem trudnych do nazwania, wypieranych, niechcianych, wstydliwych.

Zachęcam do obejrzenia spektaklu Happy now?. To znakomita rozrywka, a przy tym okazja do zastanowienia się nad własną drogą do szczęścia.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Większy niż szafa

Od 2 do 23 marca 2018 roku

„Większy niż szafa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Abstrakcja

Magdalena Karwowska, „Miasto 300”, płotno, akryl i technika własna, 100 x 110 cm, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Hueckel / Teatr vol. II

Od 23 lutego do 27 marca 2018 roku

„Bang Bang”, reż. Dominika Knapik, fot. Magda Hueckel (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ostrość. Karolina Buczkiewicz i Alicja Kubicka

Od 10 lutego do 3 marca 2018 roku

Karolina Buczkiewicz „Ekspozycja społeczna”, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

MELANŻ / MELANGE obiekt, malarstwo, instalacje

Od 23 lutego do 11 marca 2018 roku

Fotografia pracy Moniki Rubaniuk (źródło: materiały prasowe organizatora)

Manieryzm wrocławski

Od 27 lutego do 13 maja 2018 roku

Thomas Schweicker , „Pergamin kaligrafowany palcami stóp – m.in. z próbkami pisma i wizerunkiem autora przy pracy”, ukończony 26 VIII 1584, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Fot. Wojciech Rogowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Leszek Sobocki. Retrospektywa

Od 23 lutego aż do 15 kwietnia 2018 roku

Leszek Sobocki, „Znaczki polskie” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Amir Yatziv, Guy Slabbinck. Standby Painter

Od 23 lutego do 21 maja 2018 roku

Amir Yatziv, Guy Slabbinck, „Standby Painter” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Magdalena Łazarczyk. Ziemia niczyja

Od 23 lutego do 18 marca 2018 roku

Magdalena Łazarczyk, „Ziemia niczyja”, stopklatka, 2018 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Paderewski

Od 17 lutego do 20 maja 2018 roku

Leon Kaufmann (Kamir) (1872–1933), „Zebranie członków Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce, w Vevey w Szwajcarii”, po 1916, pastel, papier na płótnie, 114 x 180 cm, fot. Krzysztof Wilczyński, Muzeum Narodowe w Warszawie (źródło: materiały prasowe)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR