Siedzimy w chłodnej piwnicy, na ścianach plakaty filmowe. „Jeśli jakaś książka długo z nami jest i wreszcie ktoś ją kupi, to jest tak, jakby ktoś nagle mebel wyniósł” – mówi Janusz Pawlak, szef antykwariatu Rara Avis na ulicy Szpitalnej. Pana Janusza zastaję w trakcie pracy za biurkiem na końcu lokalu, dr Grzegorz Nieć dociera lekko spóźniony, najpierw ogląda książki, potem się z nami wita. Mówi, że po antykwariatach chodził jeszcze z dziećmi w nosidełkach.

Antykwariat Rara Avis, Kraków, fot. Kamila Zarembska (źródło: materiały prasowe)

Antykwariat Rara Avis, Kraków, fot. Kamila Zarembska (źródło: materiały prasowe)

Sabina Misiarz-Filipek: Czy trafiają do pana zabłąkani wędrowcy?

Janusz Pawlak: Oczywiście. Z reguły, jeśli nie wiedzą, czego szukają, to mówią, że chcą popatrzeć. I dosyć często bywa tak, że na tym patrzeniu się kończy. Ale zdarza się też, że coś na półce lub na ścianie na tyle ich zaintryguje, że postanawiają to zdjąć i zaczyna się rozmowa na temat książki, mapy czy plakatu. I taki właśnie zagubiony klient często wychodzi z antykwariatu z nowym nabytkiem.

Podchodzi pan i pyta, czego trzeba?

JP: Nie, nie, to widać. Jeżeli ktoś potrzebuje pomocy, to z reguły sam o tę pomoc prosi. A jeśli ktoś chce tylko popatrzeć, rozejrzeć się, to wtedy nie ma sensu naciskać: „A co? A po co? A z jakiego działu?”.

Ale tu się można po prostu zgubić.

JP: Ilość woluminów rzeczywiście może onieśmielać, mamy natomiast dość czytelne przekładki działowe. Widać, że tutaj mamy historię Polski, tutaj powstania narodowe, tu z kolei pamiętniki, biografie itd. Można się po tym antykwariacie bez problemu poruszać samemu.

A potrafi pan rozpoznać klienta, który wie, czego chce?

JP: Są tacy klienci, którzy podchodzą do konkretnej półki i patrzą, co przybyło. Są też tacy, którzy wchodzą i niejako z zamkniętymi oczami łapią książkę za grzbiet, płacą i proszą, żeby zapakować. Wiedzą dokładnie, po co przyszli.

Antykwariat Rara Avis, Kraków, fot. Kamila Zarembska (źródło: materiały prasowe)

Antykwariat Rara Avis, Kraków, fot. Kamila Zarembska (źródło: materiały prasowe)

Szpitalna historycznie jest ulicą antykwariatów.

Grzegorz Nieć: Takie księgarnie i antykwariaty, jakie my dzisiaj, zaczęły się kształtować dopiero w XIX wieku. Wcześniej dominował w tej branży  handel straganiarski i księgarnie nakładowe, prowadzone przez drukarzy i wydawców w wielkich miastach, choć – zaznaczmy – z reguły wzbogacali oni swój asortyment o obcą produkcję i książki używane. A w Krakowie? Na początku XIX wieku Austriacy zaczęli porządkować wiele spraw na zajętych przez siebie terytoriach Rzeczypospolitej, dotyczyło to również handlu obnośnego książkami, którego zabronili. Na początku wolno było sprzedawać swoje towary tylko pod kamienicą Hetmańską i w podwórzu Szarej, później i to się skończyło. Handlem starymi książkami zajmowali się głównie Żydzi, konkretne rody, np. ród Taffetów. Pod koniec lat 30. XIX wieku przenieśli się oni w okolice kościoła Św. Krzyża, by już w połowie XIX wieku zadomowić się na stałe przy ulicy Szpitalnej, gdzie zaczęły powstawać i działać  antykwariaty. Były również antykwariaty prowadzone przez Polaków (np. przez Ambrożego Grabowskiego przy Rynku Głównym), sami zaś Żydzi w znakomitej większości polonizowali się, coraz mocniej też angażowali się w polskie życie kulturalne i społeczne w ogóle, co zresztą odnosi się do całości ziem polskich w tym okresie. Antykwariatów na tzw. Szpitalce było przed wojną kilka, większość nie przetrwała wojny i okupacji, chociaż niektórzy z tych, którzy przeżyli i pozostali w Polsce, wznowili swoją działalność po 1945 r. Warto wspomnieć, że na Szpitalnej odbywały się giełdy używanych podręczników (pisał o nich w swoich wspomnieniach choćby prof. Markiewicz). Dodajmy, że tego rodzaju działalność prowadzono także w innych punktach naszego miasta, często łączono asortyment nowy z wydawnictwami antykwarycznymi, jak na przykład wspomniany Grabowski, czy przedwojenne firmy Krzyżanowskich i Stefana Kamińskiego, które zresztą w PRL zmuszone zostały ograniczyć swoja działalność właśnie do antykwarycznej.

Tego rodzaju ulice, opanowane przez antykwariaty i księgarnie były we wszystkich większych miastach Polski – Świętokrzyska w Warszawie, na której było ze trzydzieści antykwariatów, a dzisiaj nie ma już ani jednego; w Wilnie był to Zaułek Literacki, we Lwowie ulica Batorego. Taką magiczną uliczką antykwaryczną w Europie jest też wciąż Skadarlija w Belgradzie czy Charing Cross Road w Londynie.

Czy Rara Avis to też jest takie miejsce z korzeniami?

JP: Jeżeli chodzi o ten konkretny lokal, to rzeczywiście – z korzeniami, bo tu przed nami, przez kilkadziesiąt lat, był sklep ogrodniczy. My działamy tu od 2013 roku. Wcześniej, przez niemal dwadzieścia lat, antykwariat mieścił się niedaleko stąd, przy Szpitalnej, pod numerem siódmym.

To skąd te przenosiny?

JP: Cóż, prowadzenie antykwariatu z książkami to trudna sztuka. Ważny jest każdy klient. Na Szpitalnej 7, w lokalu na piętrze, mało było takich zabłąkanych klientów, którzy zobaczyli na wystawie coś, co im się spodobało i weszli do środka. Byli tylko klienci, którzy przychodzili z konkretnym pytaniem: interesuje mnie taki dział, taki autor, taki tytuł. Cały czas szukaliśmy niewielkiego lokalu, który by wspomógł to piętro i w którym można by pokazać trochę ładnych książek, map czy plakatów. Jeżeli komuś coś by się spodobało, mówilibyśmy: „to proszę na górę, bo tam jest znacznie więcej tego typu rzeczy”. Nie udało się nam znaleźć takiego lokalu, znaleźliśmy natomiast inny, który połączył jedno z drugim. Lokal frontowy, z witryną i dużym metrażem. Taki, w którym mogliśmy pomieścić wszystko, co mieliśmy.

Strony: 1 2 3

Wywiad jest częścią kampanii promocyjnej krakowskich księgarń Czytaj lokalnie!, realizowanej przez Krakowskie Biuro Festiwalowe w ramach priorytetu wspierania rozwoju przemysłów kreatywnych wpisanego w program Kraków – Miasto Literatury UNESCO. Wywiady przeprowadzali autorzy z portalu Popmoderna.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Pamiątki czasu

Zuzanna Sokołowska

„Diogenes szukający człowieka”, Giovanni Benedetto Castiglione, Rzym, 1645–1650, akwaforta, ze zbiorów Gabinetu Rycin PAU w Bibliotece Naukowej PAN i PAU w Krakowie (źródło: materiały prasowe)

Nieznana kolekcja

Krystyna Rzędzian

Olga Boznańska, Autoportret z japońską parasolką, 1892, fot. A. Podstawka (źródło: materiały MNKD)

Projekcja pustki

Daria Skok

Krystian „Truth” Czaplicki, „Kropla nad i”, Galeria Awangarda i Galeria SIC! BWA Wrocław, 2016, fot. Justyna Fedec (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wada ukryta

Natalia Cieślak

Katarzyna Malejka, z serii „Ćwiczenia z niepewności”, fotografia, 2016, „Katarzyna Malejka. Wada ukryta”, Galeria Miłość, Toruń, 2016, fot. Tytus Szabelski (źródło: dzięki uprzejmości Galerii)

W imię rewolucji idźcie spać

Sylwia Hejno

„Świadomy sen”, Galeria Biała, kwiecień-maj 2016 (źródło: dzięki uprzejmości Galerii)
więcej artykułów

Opinie

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Beksiński. Drugie Muzeum

Od 27 maja do 30 czerwca 2016 roku

„Beksiński. Drugie Muzeum” – widok wystawy w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Fotografia subiektywna w sztuce polskiej 1956–1968

Od 2 do 26 czerwca 2016 roku

Fot. Józef Robakowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Więzień 774. Xawery Dunikowski w KL Auschwitz

Od 2 czerwca do 28 sierpnia 2016 roku

„Więzień 774. Xawery Dunikowski w KL Auschwitz”– ekspozycja (źródło: materiały prasowe organizatora)

The Turn of the Screw (Dokręcanie śruby)

20 maja 2016 roku

„The Turn of the Screw (Dokręcenie Śruby), Beniamin Britten, reż. Natalia Babińska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Rzeźba, rysunek, grafika. Karol Badyna, Andrzej Sobas, Paweł Zabłocki

Od 21 maja do 7 sierpnia 2016 roku

Paweł Zabłocki, wystawa w Zamku Królewski w Niepołomicach (źródło: materiały prasowe organizatora)

Adam Wsiołkowski & Marcin Kowalik: 66/33

Od 20 maja do 15 lipca 2016 roku

Marcin Kowalik, „Miood Toxic” (źródło: materiały prasowe organizatora)

7. Międzynarodowy Festiwal Plakatu i Typografii Plaster

Od 20 do 22 maja 2016 roku

3Z (źródło: materiały prasowe organizatora)

9. Festiwal Filmowy Wisła

Od 19 do 26 maja 2016 roku

„Śpiewający obrusik”, reż. Mariusz Grzegorzek, kadr z filmu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Stale o Nowej Hucie

Od 13 maja do 30 października 2016 roku

W grudniu 1989 r. przestała obowiązywać nazwa Huta im. Lenina. Od Dnia Hutnika – 4 maja 1990 r. – nowym patronem kombinatu został Tadeusz Sendzimir, fot. Stanisław Gawliński, wł. MHK (źródło: materiały prasowe)

Format maksymalny A?

Od 14 maja do 19 czerwca 2016 roku

Bogusław Dobrowolski, „Forma I”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR