Andrzej Muszyński, Miedza, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2013.

Andrzej Muszyński to bardzo interesująca postać – absolwent prawa, który porzucił aplikację, aby realizować reporterską pasję; sam o sobie mówi, że „był szajbnięty na punkcie reportażu”[1]. Pierwsze podróże w poszukiwaniu tematów odbywał za pożyczone pieniądze; wyjeżdżał, pisał, wracał do kraju, publikował i znów wyjeżdżał. W centrum jego zainteresowań znajdowały się głównie kraje Azji, Ameryki Łacińskiej i Afryki. Został pierwszym stypendystą Fundacji „Herodot” im. Ryszarda Kapuścińskiego – jury doceniło przygotowany przez niego projekt książki poświęconej Birmie. Owocem podróży był również zbiór reportaży Południe z 2013 roku. Niespełna trzydziestoletni autor dał się w nich poznać jako wnikliwy i wrażliwy na detale obserwator. Jego teksty porównywano niejednokrotnie z twórczością Kapuścińskiego, a część krytyków (m.in. Hanna Trubicka w recenzji umieszczonej na stronie artpapier.pl[2]) okrzyknęła młodego pisarza wręcz kontynuatorem tradycji zapoczątkowanej przez Cesarza Reportażu, co już samo w sobie stanowi wyjątkową nobilitację. Muszyński – pomimo wielkiej miłości, jaką żywi do formy reportażowej – podkreśla, że „nic nie zmieści tyle, co kawałek dobrej prozy”[3]. Nie zaskakuje więc, że zaledwie kilka miesięcy po publikacji Południa wydał zbiór opowiadań Miedza.

Andrzej Muszyński, „Miedza” – okładka (źródło: materiały prasowe Wydawnictwa Czarne)

Andrzej Muszyński, „Miedza” – okładka (źródło: materiały prasowe Wydawnictwa Czarne)

Obie książki ujawniają niezwykłą fascynację prowincją. Jest ona dla Muszyńskiego „szkołą życia i naiwności. (…) Miejscem, gdzie zwykle nie trzeba nikogo ani niczego udawać”[4]. O ile w reportażach autor „podróżował” na „prowincje świata”, starając się uchwycić „ducha” Południa, o tyle w Miedzy przygląda się swojej „małej ojczyźnie”, czyli wsi położonej na obszarze Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Ta wyprawa, choć geograficznie bliższa, okazuje się nie mniej interesująca, bo Muszyński – jak sam zaznacza – „nie chce pisać o wsi tylko jako o utraconym raju”[5]. Zawarte w książce teksty odczytać można jako wyraz niezgody na śmierć dawnego świata, na niszczenie odwiecznego porządku, na nowoczesność odgradzającą się od tego, co stare.

Miedza to zbiór dziewięciu opowiadań, których akcja w przeważającej mierze toczy się w Sosnowicach, małej miejscowości na skraju Pustyni Błędowskiej (wyjątek stanowi Gemeinschaft – relacja z podróży do Kambodży)[6]. Narratorem jest młody człowiek, alter ego Muszyńskiego (trudno w tym przypadku ustrzec się przed utożsamianiem narratora z autorem, może to efekt niezwykle sugestywnych opisów, a może „przyzwyczajenie” po lekturze Południa?). Opisuje on świat swego dzieciństwa oraz dokonującą się niemal na naszych oczach metamorfozę – głównym wątkiem, pojawiającym się we wszystkich tekstach zbioru, jest temat przemian demograficzno-kulturowych, w wyniku których rdzenni mieszkańcy wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy, natomiast do wsi wprowadzają się nowobogaccy z pobliskich miast: „wieś zamieniła się w kamień, oblekli ją murem, ludzi pozwiewało, a wieś stała się miastowsią, cmentarzem porosłym tujami” (s. 32). Każde z opowiadań ukazuje, a tym samym ocala inny fragment dawnej rzeczywistości.

Zacznijmy od tekstu Trawy, trawy, zimne gruszki, który w 2012 roku zdobył pierwsze miejsce na Międzynarodowym Festiwalu Opowiadania we Wrocławiu. To proza rzeczywiście niezwykła. Muszyński opisuje nadejście jesieni. Relacja zbudowana jednak została na wzór przepowiedni o końcu świata. Jesień, której trudno było zaprzeczyć (s. 23), poprzedził ciąg niecodziennych zdarzeń: lato było „latem traw”, które niczym podczas plagi wszystko „obrosły (…), opasały ciężką wstęgą, wdarły się do bud i piwnic, chlewów i stodół” (s. 25). W bujnej roślinności zalęgły się owady i ptaki: „zaczęły jęczeć (…), że ogłuchnąć nam było, otumanić” (s. 25). Potem trawy spłonęły, a po ogniu „przyszły roje kotów”: „same czarne, tylko nocą. Krążyły jak hieny po ulicach” (s. 27), na końcu zaś nastała cisza. Zachodzących zjawisk nie potrafili wyjaśnić nawet najbardziej wiekowi mieszkańcy: „Pytałem babki, jak się na nie mówi, powiedziała: nie wiem. (…) Pytałem babki, skąd ich tyle, nie wiem” (s. 27). Na tle dość przerażających obrazów przesuwa się niczym cień lub tajemnicza zjawa starsza kobieta: „Tyngielką zwana, ale nikt nie wie czemu. Ani skąd się wzięła, choć we wsi całe życie” (s. 26). Ta „ludzka kulka z dwoma garbami” latem rwie trawy, a kiedy przychodzi jesień, zbiera „zimne gruszki”, choć nie jest jej to „potrzebne ani do życia, ani do śmierci” (s. 28), wreszcie – „niknie w ciemności” (s. 28). Opisy Muszyńskiego są niezwykle plastyczne, a momentami wręcz poetyckie, autor w mistrzowski sposób buduje nastrój niepokoju, towarzyszący przemijaniu.

Temat śmierci jest zdecydowanie bardziej „oswojony” w opowiadaniu Róża. Wieś, w której rozgrywa się akcja, to „wieś cmentarna” – od lat grzebano tu ludzi z całej okolicy. Egzystencja w sąsiedztwie cmentarza sprawiła, że śmierć wydaje się mieszkańcom czymś naturalnym, natomiast życie według nich to coś, co się jedynie „przydarza”. Główny wątek utworu stanowi historia babki Heleny, która chciała, aby jej grób „zasadzić różą”. Kwiaty miały przypominać o zmarłej i wyróżniać mogiłę spośród setek innych. Z czasem podjęto decyzję, aby krzew wyciąć, a piaskowy nagrobek przykryć kamienną płytą. Jednak róże odrastały wciąż na nowo, nawet gdy zdecydowano się użyć środków chemicznych. Dano za wygraną, kiedy jeden z krewnych przypomniał sobie prośbę babki, a także głoszoną przez nią maksymę: „Rób, co chcesz, ale końca patrz”.

Opowiadania Mleko i Kundel. Dziennik czwartoligowca ukazują prowincję jako „szkołę życia” – narrator wspomina w nich wydarzenia z dzieciństwa, które w pewnym sensie ukształtowały jego osobowość. Pierwszy z tekstów to obraz walki z własnym wstydem i strachem, w drugim ukazane zostało zderzenie młodzieńczych pasji i marzeń z rzeczywistością. Całym światem bohatera była piłka nożna: „Nie myślałem o niczym ani o nikim innym. Nie myślałem o Bogu ani o rodzinie (…). Plasowany strzał z kąta w (…) wewnętrzny bok siatki to była moc, czystość, perfekcja, wiktoria, nadzieja” (ss. 49-50). Wraz z rówieśnikami rozgrywał mecze „o wszystko” na zarośniętym boisku pod lasem, jako nastolatek zapisał się do czwartoligowego klubu w mieście, wierząc, że wytrwałe treningi otworzą mu drogę do światowej kariery. Złudzenia legły w gruzach, kiedy dowiedział się, że starsi koledzy z drużyny sprzedali decydujący mecz w sezonie.

  1. Zob. zamieszczony w internecie film Andrzej Muszyński z cyklu Młoda Polska Proza. http://xiegarnia.pl/wideo/mloda-polska-proza-andrzej-muszynski/ (10.01.2015).
  2. Zob. H. Trubicka: Obrazy południa. http://artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=178&artykul=3805&kat=1 (10.01.2015).
  3. Zob. Młoda Polska Proza…, dz. cyt.
  4. A. Muszyński: Południe. Wołowiec 2013, s. 14.
  5. Tamże.
  6. Warto dodać, że dwa teksty miały pierwodruk w „Akcencie” (Cep w numerze 2 z 2012 roku i Gemeinschaft w numerze 2 z roku 2013).
Strony: 1 2

Tekst ukazał się w kwartalniku Akcent nr 1/2015

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Od marionetek do robotów. Historia teatrów lalkowych w Gdańsku

Od 28 czerwca 2017 roku do 15 stycznia 2018 roku

„Bajki robotów”, 2016 r., fot. Piotr Pędziszewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kobiece spojrzenie. O aktorstwie Antoniny Hoffmann

Od 29 czerwca 2017 roku do 4 lutego 2018 roku

Portret Antoniny Hoffmann autorstwa Julesa Vallenta, 1875, wł. MHK (źródło: materiały prasowe organizatora)

15. Przegląd Sztuki SURVIVAL

Od 23 do 27 czerwca 2017 roku

Dominika Oleś, „Artykulacja” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Making Places

Fieldoffice Architects Sheng-Yuan Huang

Od 22 czerwca do 27 sierpnia 2017 roku

Wieża widokowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

21. Międzynarodowy Festiwal Nova Muzyka i Architektura

Od 24 czerwca do 2 września 2017 roku

Tubicinatores Gedanenses (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kapelusze z głów! Unikatowa kolekcja z Muzeum Novojiczinskiego

Od 20 czerwca do 5 listopada 2017 roku

„Kapelusze z głów! Unikatowa kolekcja z Muzeum Novojiczynskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tak widzą. Panorama fotografii węgierskiej

Od 13 czerwca do 10 września 2017 roku

András Bánkuti, „Zmierzch”, Moskwa, 6 listopada 1990 © Bánkuti András (źródło: materiały prasowe organizatora)

Skarbiec. Złotnictwo archikatedry wrocławskiej

Od 13 czerwca do 24 września 2017 roku

Pastorał Biskupa Georga Koppa (fragment), Wilhem Rauscher, Fulda, ok. 1890, srebro złocone, emalie, kameryzacja, fot. Arkadiusz Podstawka (źródło: materiały prasowe organizatora)

Stanisław Baj. Czarna rzeka

Od 10 czerwca do 9 lipca 2017 roku

Stanisław Baj, „Czarna rzeka” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sploty ducha, wzory codzienności

Sztuka balijska z kolekcji Krzysztofa Musiała

Od 8 czerwca do 20 sierpnia 2017 roku

„Walka kogutów”, 2007 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR