55. Krakowski Festiwal Filmowy, 31.05.-07.06.2015 r.

Kraków ma ponad tysiąc lat, odbywający się tu festiwal filmów dokumentalnych, krótkometrażowych i animowanych – ledwie 55, a mimo to wydaje się, że jest w tym mieście od zawsze. Wrósł w kamienice na Kazimierzu, w chodnikowe płyty na placu Szczepańskim, w wygodne fotele kina Pod Baranami. Co roku na przełomie maja i czerwca ulice grodu Kraka zapełniają się widzami, filmowcami i ludźmi „z branży”. Krakowski Festiwal Filmowy to wydarzenie przez duże „W” – nie tylko ze względu na otoczenie, w którym się odbywa, ale także na niesamowicie skonstruowany program.

55. Krakowski Festiwal Filmowy, fot. T. Korczyński (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

55. Krakowski Festiwal Filmowy, fot. T. Korczyński (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

Bo chyba nigdzie w Polsce dziennikarzowi odbierającemu festiwalowy pakiet zapoznanie się z całym tym organizacyjnym bogactwem nie zajmuje tyle czasu. Jak zawsze znakomicie wydany katalog (w tym roku zaskakujący fosforyzująco pomarańczowymi elementami layoutu) skrywa w sobie taką ilość skrupulatnych opisów, biogramów i harmonogramów, że nawet najbardziej rutynowani bywalcy potrzebują dłuższej chwili, by zgłębić wszystkie festiwalowe wydarzenia. Trzeba przyznać, że KFF rozpieszcza akredytowanych dziennikarzy – pięknie wydane katalogi, broszury i magazyny stanowią mocną stronę promocji festiwalu i powodują, że chciałoby się oglądać jeszcze więcej i jeszcze częściej.

Ale co tak naprawdę kryje się pod tą litanią komplementów? Co Krakowski Festiwal Filmowy ma do zaoferowania coraz bardziej wymagającym widzom? Przede wszystkim połączenie tradycji i nowoczesności. Tradycyjne jest tu podejście do dokumentu jako sztuki prezentowania rzeczywistości, nowocześnie natomiast traktuje się tu formę i treść. W kilku sekcjach konkursowych startowały najróżniejsze filmy dokumentalne, krótkometrażowe fabuły i animacje. Na ekranach kilku krakowskich kin gościły zarówno surowe, nakręcone za niewielkie pieniądze reportaże, jak i naprawdę duże produkcje, które powstawały przy wsparciu potężnych mecenasów, jak choćby HBO czy Wajda Studio. Styl zerowy przeplatał się z kreacjonizmem, a nieszablonowi bohaterowie konkurowali o względy widzów z najzwyklejszymi ludźmi.

Triumfowali jednak ci (lub raczej – te), którzy przedstawili historię tych, którymi kino dokumentalne interesuje się niemal od zarania – outsiderów, egzystujących na marginesach społecznych z powodu płci, rasy czy choroby. W konkursie międzynarodowym wyłącznie męskie jury pod przewodnictwem Wielanda Specka, kuratora sekcji Panorama na Berlinale, nieco przekornie postanowiło nagrodzić wyłącznie kobiety. Zwyciężyła Karolina Bielawska poruszającym dziełem Mów mi Marianna, opowiadające o zmaganiach bohaterki, która rezygnuje z życia w ciele mężczyzny i wchodzi w konflikt z całą rodziną po to, by pozostać wierną sobie. Srebrny Róg za najlepszy film średniometrażowy, a także Złoty Lajkonik w konkursie polskim trafił do Aleksandry Maciuszek, która wyreżyserowała niełatwy w odbiorze film Casa Blanca, polsko-meksykańską koprodukcję opowiadającą o matce i synu, którzy zmagają się z jej starością i jego upośledzeniem. W intymnych kadrach Maciuszek, dla której Casa Blanca to debiut w nieco dłuższym metrażu i dopiero druga pozycja w filmografii, mieści potężny ładunek emocji, a poczucie nieuchronności, które towarzyszy bohaterom, jest niemal nie do zniesienia. O swoistym podwójnym wykluczeniu opowiada z kolei Agnieszka Zwiefka, laureatka Srebrnego Rogu za pełnometrażowy dokument Królowa ciszy. Znana zwłaszcza we wrocławskim środowisku reporterka i dokumentalistka skupia się na postaci, którą wielokrotnie spotykała w stolicy Dolnego Śląska. Głuchoniema romska dziewczynka Denisa egzystuje poza społecznym nawiasem, ale ani podwójne piętno, za jakie uważa się chorobę i pochodzenie bohaterki, ani złe warunki bytowe nie wpływają na jej optymistyczne podejście do życia.

55. Krakowski Festiwal Filmowy, fot. D. Rejman (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

55. Krakowski Festiwal Filmowy, fot. D. Rejman (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

Nie sposób wymienić tu wszystkich laureatów i wyróżnionych twórców – Krakowski Festiwal Filmowy słynie także z tego, że obficie obdarowuje konkursowych artystów nagrodami, które niejednokrotnie stanowią potem przepustkę do innych prestiżowych wyróżnień. Filmy wyróżnione najpewniej wkrótce trafią na ekrany naszych kin, choćby tylko studyjnych, ale warto wspomnieć także o tych, które nie otrzymały żadnego lauru, a zasługują na zainteresowanie widzów. Dziełem, które porusza zarówno formą, jak i zawartymi w niej emocjami, jest K 2. Dotknąć nieba Elizy Kubarskiej. Zrealizowany we współpracy z HBO Central Europe dokument zachwyca zdjęciami, doskonałą muzyką i bardzo sprawną realizacją nawet najtrudniejszych ujęć (część scen kręcona była na wysokości ponad 5000 m n.p.m.), ale najbardziej niesamowici są bohaterowie tego dokumentu. Reżyserka zabiera czwórkę dorosłych ludzi w miejsce, w którym latem 1986 roku, podczas jednego z najtragiczniejszych sezonów w historii himalaizmu, zginęli ich rodzice. Dwójka obcych sobie Polaków i rodzeństwo Brytyjczyków rozumieją się jakby bez słów – choć każde z nich straciło mamę czy tatę na różnych etapach swego życia (lub, jak w przypadku młodej Polki, jeszcze przed jego rozpoczęciem), towarzyszą im podobne uczucia. Złość, smutek, rezygnacja, żal – te emocje bardzo szybko zostają uzewnętrznione, a artystyczny eksperyment Kubarskiej staje się formą bolesnej, choć potrzebnej terapii. Sama reżyserka natomiast dzięki temu przedsięwzięciu może spróbować odnaleźć odpowiedź na nurtujące ją pytania dotyczące konfliktu pomiędzy niebezpieczną pasją a rodzicielstwem.

Choć w odbywającym się po raz trzeci konkursie DocFilmMusic zwycięzca był znany jeszcze przed rozpoczęciem festiwalu – zyskujący powoli status kultowego – film Kurt Cobain: Montage of Heck, który po prostu nie mógł nie wygrać – program tej sekcji był w tym roku wyjątkowo mocny. Wystarczy wymienić tak oryginalne tytuły, jak Rock’n'roll i Czerwoni Khmerzy Johna Pirozziego, dzięki któremu poznajemy muzyczną historię Kambodży, czy Wacken – witajcie w piekle, nakręcony w formacie 3D szalony reportaż z jednego z największych i najdzikszych festiwali muzyki metalowej na świecie. Konkurs filmów dokumentalnych o muzyce z roku na rok staje się coraz ważniejszym elementem w festiwalowym uniwersum, a niejeden tytuł prezentowany w tej sekcji mógłby być faworytem w konkursie głównym.

55. Krakowski Festiwal Filmowy, fot. T. Korczyński (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

55. Krakowski Festiwal Filmowy, fot. T. Korczyński (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

Skrupulatnie wyselekcjonowane gotowe dzieła filmowe to tylko jedna strona festiwalowego medalu – druga z nich, kto wie, czy nie ważniejsza, to część programu poświęcona szeroko pojętym aktywnościom networkingowym. Młodzi twórcy – zarówno ci, którzy już rozpoczęli prace nad swoimi filmami, jak i ci, którzy do Krakowa przyjechali jedynie z pomysłem – mają szansę na przedstawienie swoich projektów doświadczonym selekcjonerem, programerom i innym osobom zajmującym się promowaniem filmów dokumentalnych, krótkometrażowych i animowanych. Jak co roku podczas KFF odbywały się Krakowskie Targi Filmowe (a na nich aż 300 tytułów!), a bardzo okazale prezentowała się sekcja poświęcona projektom w pre- lub postprodukcji (Docs to Start, Docs to Go). Małopolski Ogród Sztuki ponownie stał się Międzynarodowym Centrum Kontaktów dla dokumentalistów z każdego zakątka świata. Nie ulega wątpliwości, że w trakcie wielogodzinnych dyskusji, pitchingów i negocjacji zrodziły się dziesiątki świetnych projektów, które w najbliższych latach podziwiać będą mogli widzowie – już na pełnowymiarowych krakowskich ekranach.

W Polsce organizuje się mnóstwo przeglądów, konkursów i festiwali filmowych – z każdym rokiem jest ich coraz więcej, choć dni kalendarzowych niestety nie przybywa. Wiele z tych imprez to małe, kameralne wydarzenia, inne specjalizują się w wybranym gatunku filmowym, zaś jeszcze inne poświęcone są konkretnym kinematografiom narodowym. Krakowski Festiwal Filmowy, najstarsza impreza filmowa w Polsce, jest w tym licznym gronie przykładem wydarzenia samoświadomego, bardzo konsekwentnie zaplanowanego i zorganizowanego na najwyższym światowym poziomie. Choć w zasięgu zainteresowań selekcjonerów KFF znajdują się dziesiątki tysięcy filmów z całego globu, poziom wyświetlanych filmów rokrocznie zdumiewa widzów – także liczonych w dziesiątkach tysięcy.

Dawid Myśliwiec – dziennikarz, filolog angielski, filmoznawca. Od kilku lat pisze o filmie na blogu Myśliwiec ogląda (www.mysliwiecoglada.pl), współpracuje z portalem Stopklatka.pl, magazynem Alterpop, serwisem Polishdocs.pl i Klubem Miłośników Filmu.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR