XXIV Festiwal Ars Cameralis – Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach: Carole Benzaken, W każdym momencie, na przyjście i odejście, kuratorka: Claire Stoullig, 29.10.-06.12.2015 r.

Zuzanna Sokołowska: W Twojej twórczości dominującym zagadnieniem jest podróż, przemieszczanie się, migracja. Czym dla Ciebie jest podróżowanie?

Carole Benzaken: Myślę, że jest to jednocześnie część mojej osobistej historii i część uniwersalnej troski, zainteresowania. Sam gest podróżowania jest w mojej pracy i w życiu codziennym doświadczeniem „dzisiaj”, składającym się także z wczoraj i jutra. Życie to podróż, i to bardzo krótka, w porównaniu do ogromu istniejącego czasu (wieki, tysiąclecia itp.)! Uważam, że ruch, przemieszczanie się ma fundamentalne znaczenie i dlatego wolałabym podjąć ryzyko nie bycia „uznaną”, aby móc łamać własne zasady, swój własny styl, niż pozostać w tym samym miejscu. W pewnym sensie to jest koncentracja na tym, co przychodzi z zewnątrz, co jest związane z potrzebami ducha, sposobem poszukiwania nieskończoności, czymś, co zawsze będzie uciekać. Jako artysta muszę zapomnieć o tym, co zrobiłam dobrze, aby być w stanie podjąć ryzyko nowych eksperymentów. Zawsze musisz umieć przedrzeć się przez mury bezpieczeństwa, aby przejść dalej. Bycie „ulotnym” w tym ruchu jest sposobem na pełne i całkowite uczucie radości życia.

Carole Benzaken, „Paradise (Lost)”, dzięki uprzejmości Galerie Nathalie Obadia Paris-Bruxelle (źródło: materiały prasowe Galeria BWA w Katowicach)

Carole Benzaken, „Paradise (Lost)”, dzięki uprzejmości Galerie Nathalie Obadia Paris-Bruxelle (źródło: materiały prasowe Galeria BWA w Katowicach)

Czy nieustanne pragnienie przemieszczania się nie jest związane przede wszystkim z brakiem tożsamości, nieumiejętnością zapuszczenia korzeni? Co jest najbardziej  pociągające w nomadycznym stylu życia?

To bardzo ciekawe pytanie. Kwestia tożsamości jest złożona. To, co jest według mnie fundamentalne dla mojej własnej świadomości – i co dotyczy bardzo wielu ludzi na całym świecie – to odkrycie mojej prawdziwej tożsamości jako podróżnika. Tożsamość to nie kwestia tego, czy jestem Francuzką lub, że jestem z Francji. Nie dotyczy ona też w całości bycia „naturalizowaną Amerykanką”, ponieważ przez 7 lat, od 1997 do 2004 roku, mieszkałam w Los Angeles. Kwestia tożsamości jest pozytywnym doświadczeniem inności. Pragnienie przemieszczania się nie jest objawem braku tożsamości ani niezdolności do zapuszczania korzeni. Ta potrzeba przemieszczania się nie jest nawet sposobem na ucieczkę w coś lepszego, innego. Chodzi o zerwanie z „niszczącym” impulsem, który jest w nas samych i w świecie, a który stara się wzbudzić w nas strach i poczucie winy. Jest to sposób na pozbycie się fascynacji władzą, pieniędzmi i śmiercią, na wykorzenienie wszystkiego, co pochodzi z zastoju i wyobcowania. Być może jesteś sobą najbardziej wtedy, gdy ryzykujesz utratę wszystkiego, co, jak ci się wydaje, masz na własność. Tu nie chodzi o prawdziwą tożsamość, a o wizerunek tożsamości, który zawsze jest fałszywy.

Dlaczego?

Bo jeśli chciałabym na przykład zatrzymać się w miejscu – lub poprzestać na jednym rodzaju sztuki – tylko z powodu mojego strachu przed utratą uznania społecznego czy wsparcia finansowego, lub czegokolwiek innego, straciłabym wolność i sens tego, co robię. Mam osobistą potrzebę poszukiwania sensu. Wierzę, że nasze najcenniejsze dziedzictwo jest niematerialne, jest gdzieś wciąż przed nami, ukryte w przyszłości. Przyjrzyjmy się przy okazji obecnym czasom – ucząc się od naszych przodków, jesteśmy w stanie budować naszą przyszłość.

W moich artystycznych działaniach nie chodzi o formalne powtarzanie się. To jest część mojej biografii, bazująca na historii moich przodków i przeszłości, która wiąże się z tym, gdzie jestem teraz, z tym, w którą stronę zrobię następny krok. Kiedy przechodzę z jednego obrazu do drugiego lub z jednego cyklu do drugiego, robię przerwę. Tak naprawdę chodzi o bycie sobą, podejmowanie ryzyka braku uznania, po to, aby być sobą „bardziej”. Chodzi tu o zmianę zasad, czasem o kontynuację bycia żywym. Proces życia i sztuki nie jest tożsamy ze stabilizacją. Dotyczy rezygnacji z posiadanych rzeczy.

Pewnego razu zachwyciła mnie jedna opowieść. Kiedy zwiedzałam kopalnię w Zabrzu, w sąsiedztwie Katowic, przewodnik opowiadał nam o historii węgla – powiedział, że powstał on z drewna, które spłonęło miliony lat temu i znajdowało się w dzisiejszej Afryce. Wyobrażasz to sobie? Masz drzewa, spalone drzewa z Afryki pod stopami! Cała eksploatacja węgla kamiennego na Śląsku bierze swój początek w drewnie, które dotarło tu miliony lat temu z miejsca „jeszcze nie nazywanego Afryką”, poprzez siłę trzęsień ziemi. Nawet nasza własna planeta jest ciągle w podróży! Biorąc pod uwagę historię Śląska, który wielokrotnie był przemianowywany, padając ofiarą różnych dyktatur, rządów przemocy i imperiów, krzywdy planety Ziemi mogą łączyć się z tymi historycznymi…

Skoro mówimy o tożsamości regionu czy też kraju, czym dziś tak naprawdę ona jest? Czym jest dzisiaj według Ciebie pojęcie europejskości, zwłaszcza w kontekście imigrantów, o których dyskusja elektryzuje aktualnie europejską politykę i media?

Przede wszystkim, ja po prostu mówię tu o Śląsku. Na obraz tego miejsca składa się wiele historycznych złamań i szczelin. Śląsk bywał niszczony, a następnie odbudowywany. To bardzo mnie dotyka i porusza. Gdy weźmiesz popękaną ceramikę, posklejaną z różnych zachowanych fragmentów i zapalisz w środku świeczkę, będzie pięknie świecić. Kiedy zrobisz to samo z nowym naczyniem, nie ma możliwości wydobywania się światła na zewnątrz. Istnieje potrzeba duchowego uzdrowienia, aby z czasem zaakceptować całą głębię piękna. Sądzę, że Europa nadal trwa w procesie gojenia ran. Potrzeba czasu, aby móc je całkowicie zagoić.

I dlatego chcę uniknąć palącego pytania o problem migracji w kontekście obecnego kryzysu. Nie chcę o tym mówić teraz, nawet jeśli ten temat dotyczy mnie jak każdego obywatela Unii Europejskiej. To bardzo skomplikowane. Straszne i okropne. Potrzebuję czasu… Wszyscy potrzebujemy czasu przed taką rozmową. Należy jednakże podjąć natychmiastowe i właściwe działania.

Kiedyś napisałaś: „Z końca świata wrócić do samej siebie”. Co oznaczają te słowa w kontekście Twojej twórczości?

Dotyczy to życia i zarazem moich prac. Mieszkałam w Los Angeles przez 7 lat. Myślę, że był to bardzo piękny i szczęśliwy czas. Mieszkałam w Inglewood, w pobliżu South Central Los Angeles, w afroamerykańskim getcie, gdzie w 1993 roku doszło do zamieszek. Życie tam było pasjonujące. To miejsce było przesycone żywą muzyką, równocześnie szarpane gangsterskimi porachunkami. Na porządku dziennym były strzały, krążące nad głowami helikoptery, zupełnie jak w amerykańskim serialu. Ale to tam poczułam siłę życia, siłę bycia połączoną z żyjącymi tam ludźmi, bycia jedną z nich.

Strony: 1 2

CAROLE BENZAKEN – urodziła się w 1964 roku w Grenoble. Żyje i pracuje w Paryżu. Eksperymentuje z mediami i nośnikami takimi jak malarstwo, rysunek, wideo czy szkło, mnożąc ich zastosowania i rozwijając refleksję wokół obrazu i form jego reprezentacji. Po ukończeniu w 1990 roku Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych w Paryżu została zaproszona w 1994 roku przez Fundację Cartier do zrealizowania swojej pierwszej wystawy monograficznej. Po siedmioletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych otrzymała w 2004 roku nagrodę Prix Marcel Duchamp i wystawiała swoje prace w Espace 315 w Centre Georges Pompidou. Reprezentowana jest przez Galerie Nathalie Obadia (Paryż – Bruksela), wspólnie z którą uczestniczyła w licznych wystawach we Francji i zagranicą. Wystawy odbyły się między innymi w Villa Arson w Nicei (1995), Museum of Modern Art w Gunmie, Iwaki City Art Museum, Museum of Modern Art w Wakayamie w Japoni (1998), CAPC w Bordeaux (1999), Espace Paul Ricard w Paryżu (1999), Centre Georges Pompidou (2002), Schirn Kunsthalle we Frankfurcie, Kunsthalle w Wiedniu (2003), Muzeum Sztuk Pięknych w Tourcoing (2003), MoMA (2006), Muzeum Sztuki i Historii Judaizmu w Paryżu (2011–2012) czy Cité de l'Architecture et du Patrimoine w Palais de Chaillot (2015). Od 2013 roku Benzaken jest także profesorem w Krajowej Wyższej Szkole Sztuk Pięknych w Paryżu-Cergy.

ZUZANNA SOKOŁOWSKA (1982) – absolwentka historii i filozofii, wykładowca akademicki. Publikowała na łamach Arteonu, Polskiego Portalu Kultury O.pl, Rity Baum, artPapieru oraz czasopisma kulturalnego Fragile.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Opinie

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

25/25

Od 16 grudnia 2016 roku do 18 stycznia 2017 roku

Romuald Kutera, „Odryka w Morzu Egejskim”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nieczytelność. Palimpsesty

Od 16 grudnia 2016 roku do 30 marca 2017 roku

Piotr Korzeniowski, „Szum I”, 2015, dzięki uprzejmości artysty (źródło: materiały prasowe organizatora wystawy)

Diana Grabowska. XM

Od 12 do 22 grudnia 2016 roku

Diana Grabowska, „Z głowy”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Komu bije Dada?

Od 9 grudnia 2016 roku do 5 lutego 2017 roku

Wystawa „Komu bije Dada?” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jutro nie przyjdzie nigdy. Mirosław Bałka i Katarzyna Krakowiak

Od 25 listopada 2016 roku do 5 stycznia 2017 roku

Mirosław Bałka i Katarzyna Krakowiak, „Jutro nie przyjdzie nigdy”, fot. Maciek Zaniewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Yang Shuanglin – współczesny chiński wenren: malarz i erudyta

Od 6 grudnia 2016 roku do 31 stycznia 2017 roku

Yang Shuanglin, „Źródło rzeki” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marta Kochanek-Zbroja. Kalejdoskop

Od 2 grudnia 2016 roku do 28 lutego 2017 roku

Marta Kochanek-Zbroja, „Kalejdoskop”, wizualizacja (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal Dramatu

Od 1 do 6 grudnia 2016 roku

„Garnitur prezydenta”, fot. Tomasz Augustyn (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kropka w kropkę. Muzealne mody

Od 25 listopada 2016 roku do 1 stycznia 2017 roku

„Kropka w kropkę” – plakat Anna Halarewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Coming Out – Najlepsze Dyplomy ASP 2016

Od 25 listopada do 11 grudnia 2016 roku

Joanna Pieczyńska, „Z natury”, przykład farbowania krokoszem barwierskim (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR