56. Biennale w Wenecji, Europejska Stolica Kultury Wrocław 2016: Dispossession, kuratorzy: Michał Bieniek, Małgorzata Miśniakiewicz, 08.05.-22.11.2015 r.

W maju tego roku spojrzenie branży artystycznej całego świata skupione było na Wenecji. Zrecenzowano już najważniejsze wystawy, opisano prezentacje nagrodzone Złotymi Lwami, wypunktowano najciekawsze realizacje i najbardziej obiecujących artystów. Po raz kolejny pojawiły się głosy, że prezentacja sztuki, opierająca się na geograficznych podziałach (w pawilonach narodowych), jest już anachronizmem. Wciąż jednak to ogrody Giardini (wraz z wystawa główną w arsenale) znajdowały się w centrum uwagi i zepchnęły na dalszy plan wystawy towarzyszące Biennale, rozsiane po całej Wenecji. Szkoda, gdyż to właśnie te satelickie wystawy często były znacznie ciekawszym uzupełnieniem tematu przewodniego wystawy głównej („Wszystkie przyszłości świata”), niż prezentacje w pawilonach narodowych.

Realizacja Tomasza Opani, wystawa „Dispossession”, Biennale w Wenecji, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Realizacja Tomasza Opani, wystawa „Dispossession”, Biennale w Wenecji, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Warto zatem pamiętać, że do 22 listopada można było przyjrzeć się mniejszym ekspozycjom towarzyszącym Biennale, na przykład wystawie pt. Dispossession przygotowanej przez Europejską Stolicę Kultury Wrocław 2016 – interdyscyplinarnej opowieści, krążącej wokół tematu przesiedleń, migracji a przede wszystkim wokół tematu utraty domu i niemożności jego odzyskania w kontekście zarówno powojennych jak i współczesnych wydarzeń.

Magia przeszłości i niepokoje teraźniejszości

Projekt Dispossesssion w dużej mierze wywodzi się z wrocławsko-zorientowanych zainteresowań Michała Bieńka i jego wcześniejszego projektu kuratorskiego, realizowanego w Muzeum Współczesnym Wrocław, pt. Niemcy nie przyszli. Na wystawie w MWW, która odbyła się zimą zeszłego roku, oglądać było można szereg prac artystycznych nawiązujących do tematu niemieckiej historii Wrocławia oraz powojennych przesiedleń ludności na tereny Ziem Odzyskanych.

Znaczna część artystów biorących udział w projekcie wychowywała się na terenach Ziem Odzyskanych, przede wszystkim na terenie Wrocławia. Stąd też z większości prac zaprezentowanych na wystawie wybrzmiewała swego rodzaju tęsknota i nostalgia, odziedziczona zapewne po pokoleniu przesiedlonych. W zawiłej przestrzeni MWW udało się zbudować bardzo ciekawą narrację, bazując w dużej mierze na opowieściach poprzednich pokoleń, w których fakty łączyły się z miejskimi legendami, a realne przedmioty, pozostawione przez Niemców, służyły budowaniu fantazji, o ukrytych w poniemieckim Wrocławiu skarbach.

Realizacja Manafa Halbouni, wystawa „Dispossession”, Biennale w Wenecji, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Realizacja Manafa Halbouni, wystawa „Dispossession”, Biennale w Wenecji, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wystawa Dispossession pokazywana w pałacu Dona Brusa w Wenecji również krąży wokół tematu utraty domu, wywłaszczenia i poczucia wykorzenienia. Wenecka ekspozycja odarta jest jednak z owej, specyficznej dla wrocławskiej Niemcy nie przyszli nostalgii. Powojenne historie dotyczące przesiedleń posłużyły kuratorom Dispossession jedynie jako punkt wyjścia dla budowania opowieści o losach współczesnych migrantów i poszukiwaniu domu w dzisiejszym, niespokojnym świecie. Zwiedzając wystawę i przypominając sobie prace zaprezentowane na Niemcy nie przyszli uświadamiamy sobie, że nim historie naszych dziadków stały się magiczną opowieścią o ukrytych skarbach, były zupełnie zwyczajną opowieścią o ludzkiej tragedii. Tej samej tragedii, o której dziś na wystawie Dispossession opowiadają artyści z Polski, Niemiec i Ukrainy.

***

Na wejściu do pałacu Dona Brusa witał nas samochód – mobilny dom Manafa Halbouni. Artysta mieszkał w Niemczech gdy w jego ojczyźnie, Syrii,  w 2011 roku rozpoczęła się wojna domowa. Mobilne miejsce do życia powstało w wyniku silnego poczucia niemożności powrotu do domu i niepewności swojej sytuacji jako emigranta w Niemczech (spowodowanej m.in. nasilającymi się demonstracjami antyimigracyjnymi Pegidy – organizacji walczącej z polityką azylową i imigracyjną Niemiec i Europy). Praca pt. Dom jest nigdzie stanowi odzwierciedlenie pełnych niepokoju nastrojów we współczesnej Europie.

Nad samochodem-rzeźbą znajduje się jeszcze jedna praca artysty – betonowy relief z kaligrafią arabską „Al Kaed” (co w j. polskim znaczy „wódz”) wykonaną ze stalowych prętów. W tej pracy artysta odwołuje się do czasów swojej młodości. Każdego ranka, pod szkołą w Damaszku, do której uczęszczał Halbouni, dzieci zbierały się by oddać hołd wiecznemu wodzowi. Forma pracy budzi oczywiste skojarzenia z gruzowiskiem – tym co pozostało po idyllicznej krainie dzieciństwa artysty.

Realizacja Doroty Nieznalskiej, wystawa „Dispossession”, Biennale w Wenecji, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Realizacja Doroty Nieznalskiej, wystawa „Dispossession”, Biennale w Wenecji, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wchodząc na kolejne piętro pałacu, kierunek wyznacza praca Doroty Nieznaleskiej pt. Reisefieber. Ze starych, poniemieckich drzwi (które artystka pozyskała z terenów Ziem Odzyskanych) Nieznalska zbudowała rodzaj wagonu, konteneru przypominającego ten do przewożenia bydła. Forma nieodzownie kojarzy się z przymusowymi przesiedleniami, odbywającymi się zwykle w brutalnych i nieludzkich warunkach. Umiejscowienie pracy sprawia, że kontener może pełnić funkcję korytarza. Reisefieber mimowolnie wypełnia naszą podświadomość obrazami wojny i prowadzi do kolejnych realizacji: tuż za instalacją Nieznalskiej znajduje się praca Susanne Keichel – dokumentacja jak najbardziej aktualnych wydarzeń, jakie mają miejsce we współczesnym Dreźnie (przybierające na sile antyimigracyjne działania wspomnianej wcześniej Pegidy).

W kolejnej sali zobaczyć możemy instalację pt. Podwórko autorstwa ukraińskiej Grypy Otwartej. Praca w najbardziej dosłowny i bezpośredni, a jednocześnie chyba w najbardziej wzruszający sposób dotyka tematu przewodniego wystawy – tematu utraty domu.

Artyści przeprowadzili wyczerpujące wywiady z dwoma kobietami, które na skutek zawirowań związanych z wojną utraciły swój dom. Jedna z kobiet zmuszona była w niedalekiej przeszłości do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania we wschodniej Ukrainie (na terenach kontrolowanych przez separatystów). Druga została wysiedlona po II Wojnie Światowej z Wołynia (obszaru należącego obecnie do Ukrainy). Artyści poprosili obydwie kobiety o opisanie utraconego domu. Na pracę pt. Podwórko składają się zarówno zapisy audio-wideo przeprowadzonych rozmów jak i modele domów, które artystom udało się zrekonstruować na podstawie wywiadów.

Realizacja The Open Group, wystawa „Dispossession”, Biennale w Wenecji, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Realizacja The Open Group, wystawa „Dispossession”, Biennale w Wenecji, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

W obydwu wypadkach obserwujemy trudności związane z opisaniem przestrzeni – jej wyglądu i charakteru, za pomocą słów. Szczególnie trudne okazuje się opisanie utraconego miejsca, gdy do czynienia mamy z odległymi wydarzeniami i niewyraźnymi wspomnieniami (przypadek wysiedlenia z Wołynia). W wywiadzie obserwujemy liczne wzruszające momenty, w których próba odtworzenia konkretnej, fizycznej formy przywołuje całą falę zarówno dobrych jak i złych wspomnień. Odkrywa, wydawałoby się, dawno temu już zabliźnione rany. Zmaganie się z dramatyczną przeszłością i niedoskonałością własnej pamięci okazuje się niezmiernie trudne. Biorąc jednak pod uwagę, iż jest to jedyna możliwa forma symbolicznego odzyskania domu, górę bierze raczej determinacja niż zrezygnowanie. Wzruszenie, jakie przychodzi gdy okazuje się, że po długiej rozmowie udało się odtworzyć dom w postaci niewielkiego, trójwymiarowego modelu, mówi samo za siebie.

Jedną z ciekawostek wystawy jest przygotowany specjalnie na te okazję tekst Oksany Zabużko (My, deportowani: koda), który ma znaleźć się także w nowej książce pisarki, opartej na wspomnieniach matki autorki i mówiącej o traumie wysiedleń. W tekście (zaprezentowanym na wystawie w formie audio-wizualnej instalacji) autorka dotyka problemu niemożności zapuszczenia korzeni na nowo oraz ciągłego poczucia bycia w drodze i życia na walizkach, jakie towarzyszy osobom wysiedlonym.

Strony: 1 2

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Leszek Sobocki. Retrospektywa

Od 23 lutego aż do 15 kwietnia 2018 roku

Leszek Sobocki, „Znaczki polskie” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Amir Yatziv, Guy Slabbinck. Standby Painter

Od 23 lutego do 21 maja 2018 roku

Amir Yatziv, Guy Slabbinck, „Standby Painter” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Magdalena Łazarczyk. Ziemia niczyja

Od 23 lutego do 18 marca 2018 roku

Magdalena Łazarczyk, „Ziemia niczyja”, stopklatka, 2018 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Paderewski

Od 17 lutego do 20 maja 2018 roku

Leon Kaufmann (Kamir) (1872–1933), „Zebranie członków Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce, w Vevey w Szwajcarii”, po 1916, pastel, papier na płótnie, 114 x 180 cm, fot. Krzysztof Wilczyński, Muzeum Narodowe w Warszawie (źródło: materiały prasowe)

Dyplom 2017

Od 16 lutego do 11 marca 2018 roku

Natalia Krajewska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wojciech Leder. Sztuczna obecność

Od 14 lutego do 25 marca 2018 roku

Wojciech Leder, „Sztuczna obecność” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Assaf Gruber. Pogłoska

Od 16 lutego do 13 maja 2018 roku

Assaf Gruber „Ewidentne rzeczy”, 2018, kadr z filmu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Strategie niewidzialności

Od 9 lutego do 24 marca 2018 roku

Amy Suo Wu, „Greetings from the Invisible Borderlands” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Katarzyna Ramocka. Nie żałuję, że wcześniej nas nie było

Od 9 lutego do 9 kwietnia 2018 roku

Katarzyna Ramocka, „Nie żałuję, że wcześniej nas nie było” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bettina Bereś. Moja mama urodziła się w Poznaniu

Od 9 lutego do 4 marca 2018 roku

Bettina Bereś (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR