Gdańska Galeria Miejska – Gdańska Galeria Güntera Grassa: Z pozdrowieniami od Wisławy Szymborskiej i Herty Müller, kuratorka: Marta Wróblewska, 12.07.-31.08.2014 r.

Z łatwością można stwierdzić, że Szymborską znają wszyscy. Tylko daleko trudniej ten fakt uzasadnić. Zwłaszcza, że co jakiś czas Polacy mają okazję poznać kolejne, nieco zaskakujące i szerzej nieznane, oblicza sławnej noblistki. Wystawa Z pozdrowieniami od Wisławy Szymborskiej i Herty Müller, urządzona w Gdańskiej Galerii Güntera Grassa – 4G, oddziale Gdańskiej Galerii Miejskiej, przez Martę Wróblewską była jedną z takich sposobności.

Herta Müller, „Collagen – Buchprojekt” © Carl Hanser Verlag München (źródło: materiały prasowe organizatora)

Herta Müller, „Collagen – Buchprojekt” © Carl Hanser Verlag München (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ekspozycja wydawała się stanowić dalekie echo MOCAK-owskich Kolaży, pokazywanych od lipca do kwietnia tego roku. Jednak gdańscy galerzyści zdecydowali się na inną formułę wystawy. Zderzyli bowiem hobbystyczną twórczość polskiej poetki z pocztówkami tworzonymi przez inną noblistkę, Hertę Müller. A wszystko to w charakterystycznym dla GGM, ascetycznym wydaniu.

Do wystawy wprowadzały dwa filmy dokumentalne. Pierwszy, wyprodukowany przez niemiecką telewizję, opowiada o Hercie Müller, zaś drugi,  to zrealizowany w 2009 roku, trzy lata przed śmiercią Szymborskiej, Chwilami życie bywa znośne Katarzyny Kolendy-Zaleskiej. Wątpię, by znalazł się śmiałek, który obejrzał w galerii choć jeden z półtoragodzinnych filmów w całości. Na szczęście polski dokument można obejrzeć co jakiś czas w telewizji. Warto, bo jest on dość istotny  w kontekście interpretacji wystawionych prac.

Chwilami życie bywa znośne szczególnie przybliża postać Szymborskiej, jej zwyczaje i charakter. Tworzy, razem z kolażami, spójny i ciepły obraz artystki, o której opowiadają jej przyjaciele, współpracownicy, a także znane osoby, m.in. Woody Allen. Rewelacyjnie opisuje poetkę Jerzy Pilch, który wspomina o jej zamiłowaniu do kiczu i upiornych pamiątkach, jakimi zwykła obdarowywać swoich znajomych po każdej wycieczce. A także o „tragedii sztokholmskiej”, która wywróciła poukładane życie Szymborskiej do góry nogami. W filmie ukazano również sentymentalny stosunek poetki do Andrzeja Gołoty. Wiecznej zwyciężczyni do ciągłego przegranego.

Wisława Szymborska, kolaż (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wisława Szymborska, kolaż (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dla Miłosza układanie limeryków było ujmą. Jeśli oczywiście wierzyć Michałowi Rusinkowi, wypowiadającemu się w dokumencie Kolendy-Zaleskiej. Jednak noblistka limeryków się nie wstydziła. Co więcej, nie stroniła też od sprośnych żartów. Nie wiem, co poeta powiedziałby na wyklejanki, ale coś mi podpowiada, że nie spojrzałby na nie łaskawym okiem.

Zaraz za telewizorami, w niewielkiej sali, zawieszono w równym rzędzie, ściśle jeden obok drugiego, około dwudziestu kolaży Herty Müller. Każdy z nich to układanka wycinanych z kolorowych gazet słów, tworzących trochę zabawne, a niekiedy refleksyjne wierszyki, opatrzone obrazkiem. Gdyby nie precyzja sklejania słów, można by pomyśleć, że to twórcze żądanie okupu, słane w wielu wersjach. Dla nieznających języka niemieckiego, czar tej delikatnej poezji i przede wszystkim fakt, że została błyskotliwie ułożona metodą patchworku, łatwo umkną. Znużeni czytaniem tłumaczenia dwudziestej układanki mogą zerknąć dalej, w skromny kącik Wisławy Szymborskiej, gdzie porozwieszane losowo, jakby w nieporządku, widnieją „wyklejanki”, jak noblistka zwykła je pobłażliwie nazywać – również w liczbie około dwudziestu (dla porównania, w MOCAK-u wystawiono ich 270). Pocztówki (poetka wysyłała je najczęściej na Nowy Rok) wybrano bardzo skrupulatnie. Pokazano tylko te najbardziej zabawne i oszczędne w słowach.

Herta Müller, „Collagen – Buchprojekt” © Carl Hanser Verlag München (źródło: materiały prasowe organizatora)

Herta Müller, „Collagen – Buchprojekt” © Carl Hanser Verlag München (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wyklejanki Wisławy Szymborskiej, fanki bibelotów i Andrzeja Gołoty, są wyjątkowo ascetyczne – zazwyczaj istota żartu polega na doklejeniu absurdalnie obcej części ciała lub wycinka z zaledwie kilkoma słowami. A efekt? Zawsze trafny. Bawi Mona Lisa z przyprawionymi ogromnymi zębami, kot z krwiście czerwonymi ustami modelki, a także rycina lwa opatrzona sugestywnym podpisem: „nie miał ani odrobiny życzliwości dla Polaków”. Wyróżnia się grupa kolaży z przemieszczonymi głowami, umieszczanymi a to w miejscu piłki do tenisa, a to w roli zamiatanego z podłogi śmiecia.

Mistrzyni przystępnego słowa okazała się też wirtuozką obrazkowych żartów. Gdyby urodziła się dwa pokolenia później, jej wyklejanki nie zdobiłyby ścian galerii sztuki, ale strony internetowe ze śmiesznymi rysunkami. I zgaduję, że zdaniem skromnej Szymborskiej, byłoby to dla nich odpowiedniejsze miejsce. Ale do 4G też pasują, zwłaszcza, że podczas trwania wystawy w Gdańsku odbywał się Jarmark Dominikański, a na nim, zaraz za oknami galerii, można było oglądać stoiska z ośrodkiem leczenia halluksów i ze sprzedażą smalcu. Przydałby się tylko efektowny podpis do tego obrazka.

Wisława Szymborska, kolaż (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wisława Szymborska, kolaż (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wystawa, którą zaproponowała Gdańska Galeria Miejska, choć ilościowo skromna, oddziaływała ze sporą siłą. Umiejętny dobór kolaży i ich przemyślane przedstawienie budziły ciekawość i zapadły w pamięć. Tak samo jak świetny plakat promujący wydarzenie. Szkoda tylko, że zabrakło zręcznego i atrakcyjnego podkreślenia kluczowych informacji o istocie tej, na pierwszy rzut oka błahej, twórczości obu noblistek.

WERONIKA ZBLEWSKA – historyk sztuki i architekt, rocznik 1988. Prowadzi blog filmowy www.zaliczone.blogspot.com.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Magdalena Łazarczyk. Ziemia niczyja

Od 23 lutego do 18 marca 2018 roku

Magdalena Łazarczyk, „Ziemia niczyja”, stopklatka, 2018 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Paderewski

Od 17 lutego do 20 maja 2018 roku

Leon Kaufmann (Kamir) (1872–1933), „Zebranie członków Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce, w Vevey w Szwajcarii”, po 1916, pastel, papier na płótnie, 114 x 180 cm, fot. Krzysztof Wilczyński, Muzeum Narodowe w Warszawie (źródło: materiały prasowe)

Dyplom 2017

Od 16 lutego do 11 marca 2018 roku

Natalia Krajewska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wojciech Leder. Sztuczna obecność

Od 14 lutego do 25 marca 2018 roku

Wojciech Leder, „Sztuczna obecność” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Assaf Gruber. Pogłoska

Od 16 lutego do 13 maja 2018 roku

Assaf Gruber „Ewidentne rzeczy”, 2018, kadr z filmu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Strategie niewidzialności

Od 9 lutego do 24 marca 2018 roku

Amy Suo Wu, „Greetings from the Invisible Borderlands” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Katarzyna Ramocka. Nie żałuję, że wcześniej nas nie było

Od 9 lutego do 9 kwietnia 2018 roku

Katarzyna Ramocka, „Nie żałuję, że wcześniej nas nie było” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bettina Bereś. Moja mama urodziła się w Poznaniu

Od 9 lutego do 4 marca 2018 roku

Bettina Bereś (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wystawa Finalistów Konkursu o Nagrodę Artystyczną Siemensa 2017

Od 5 do 12 lutego 2018 roku

Wystawa Finalistów Konkursu o Nagrodę Artystyczną Siemensa, fot. Agnieszka Aleksiewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kimono. Forma. Wzór. Rzecz do noszenia

Od 11 lutego do 4 kwietnia 2018 roku

„Kimono. Forma. Wzór. Rzecz do noszenia” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR