„Kto chce widzieć ludność miejscową w jej odświętnych strojach, niechaj wybierze się do Zaleszczyk w dzień targowy, do miejskiej cerkwi w niedzielę lub na doroczne odpusty w Winiatyńcach (15 sierpnia) lub kaplicy Iwana Suczawskiego pod Zaleszczykami (21 maja), gdzie zbierają się tysiące ludu z okolicy – pisał w 1913 roku Mieczysław Orłowicz, wybitny krajoznawca pochodzący z Komarna pod Lwowem – a niemal co wieś, to strój inny, chociażby w pewnych szczegółach. W zasadzie dominuje kolor bronzowy, czarny, biały i czerwony. Dziewczęta i kobiety noszą sznurowane wysokie trzewiki, długie, po kostki niemal koszule o bogato haftowanych ręcznie rękawach i kołnierzach, bronzowe, od kolan do wnętrza podgięte spódnice i białe serdaki z czarnym haftem. Włosy zaczesywane w węzły nad uchem zdobią wstążki i paciorki, u piersi sznury korali i monet, wśród których dominują naturalnie wizerunki cesarzy austriackich, nie braknie jednak królów polskich, brodatych baszów tureckich, a nawet imperatorów rzymskich” . Kontrast dla tego bogactwa „miejscowej ludności ruskiej” stanowi „rzadka w powiecie ludność polska”, która „nawet po wsiach wyzbyła się już całkowicie strojów ludowych, a nosi kosmopolityczną podmiejską tandetę lub stare mundury wojskowe”.

Okładka folderu „Wczasy nad Dniestrem”, 1939, kolekcja Tomasza Kuby Kozłowskiego (źródło: materiały Kwartalnika Karta)

Okładka folderu „Wczasy nad Dniestrem”, 1939, kolekcja Tomasza Kuby Kozłowskiego (źródło: materiały Kwartalnika Karta)

Najlepszą okazję do podziwiania krasy zaleszczyckich strojów i haftów stwarzały oczywiście dożynki. Między świętem Spasa a świętem Michała, „kiedy wiatry czarnomorskie układają cienkie pajęczyny babiego lata na krzewach winorośli, na mikołajkach i bodiakach polnych, kiedy rozbrzmiewają śpiewy po winnicach i polach kukurydzy, a z plantacji tytoniu znoszą liście do suszarni, rozpoczynają się na Podolu obrzędy dożynek. Odbywają się one prastarym zwyczajem po dworach i zagrodach i mają w poszczególnych ośrodkach nieco odrębny charakter”.

W połowie lat trzydziestych zaczęto organizować je pod hasłem „Winobranie w Zaleszczykach”, promując zarówno kultywowane tu od XIX wieku tradycje winiarstwa, ale też „posezonowy”, wrześniowy wypoczynek w Zaleszczykach. „Największą ilość przyjezdnych skupia doroczny obchód winobrania, rozpoczynający się z końcem września. Tysiące gości zjeżdża wtedy do Zaleszczyk” – donosiła ówczesna prasa. Pierwsze okazałe święto Winobrania, anonsowane afiszem Wiery Spiczakow, odbyło się między15 a30 września 1935 pod patronatem samego premiera Felicjana Sławoja Składkowskiego. Odtąd, do wybuchu wojny, tłumy turystów ciągnęły we wrześniu do Zaleszczyk, by uczestniczyć w dziesiątkach organizowanych wówczas imprez. Można było zatem podziwiać wystawy owoców oraz „przemysłu ludowego i krajobrazu podolskiego”, brać udział w finiszu ogólnopolskiego spływu kajaków Dniestrem, zawodach kajakowych, pływackich i łodzi rybackich, w finiszu zjazdu gwiaździstego samochodowo-motocyklowego, zawodach konnych, wycieczkach po ziemi podolskiej.

Jednak największą atrakcją skupiającą uwagę gości był pochód grup winiarskich i dożynkowych, podczas którego swój dorobek i osiągnięcia prezentowały wszystkie gminy i wsie powiatu zaleszczyckiego.

„Pobyt w Zaleszczykach okazał się istnym wprost cudem. Cały czas letnia pogoda, upały, błogie powietrze, moc winogron i przepysznych owoców wszelkiego rodzaju – po prostu raj ziemski, zalany słońcem. Plażowaliśmy po cztery godziny dziennie, a ja co dzień prawie kąpałam się w Dniestrze. Wróciliśmy […] pełni radości, że jest w Polsce taki zakątek” – notowała w dzienniku 26 września 1937 Maria Dąbrowska.

Drużka, lata 30., fot. Maurycy Baumer, kolekcja Tomasza Kuby Kozłowskiego (źródło: materiały Kwartalnika Karta)

Drużka, lata 30., fot. Maurycy Baumer, kolekcja Tomasza Kuby Kozłowskiego (źródło: materiały Kwartalnika Karta)

Za sprawą zaleszczyckich entuzjastów i starosty Józefa Krzyżanowskiego miasteczko, oblane z trzech stron wodami Dniestru, doczekało się w połowie lat 30. dwóch plaż godnych francuskiej riwiery – Słonecznej i Cienistej. Zaopatrzone w ławki, stoliki z parasolami, huśtawki dla dzieci, wypożyczalnie sprzętów plażowych i sportowych oferowały wiele atrakcji: „Słoneczna, rzucona wysoko na rozpalonych skałach, […] urządzona jest pięknie, posiada liczne kosze, leżaki, elegancką restaurację i żywą orkiestrę plażową. Tu przychodzą głównie ci, co chcą się opalać, ewentualnie schodzą do rzeki, biorą kajak i płyną w złocistą dal. Po drugiej stronie Zaleszczyk leży plaża Cienista. Ta posiada wspaniałe, gęsto zadrzewione aleje i zalaną słońcem plażę z białym piaskiem nad samym brzegiem Dniestru. Ta plaża to raj pływaków i dzieci. Gwarno tutaj od samego rana. Woda Dniestru ciepła, o ósmej rano ma 22–21 stopni, a w południe ponad35”– donosił „Ilu­strowany Tygodnik As”. Ustawiony na niej, kilkumetrowej wysokości termometr wskazywał nierzadko temperaturę50 stopni Celsjusza. Mistrz reportażu Melchior Wańkowicz kwitował krótko: „smaży się zaleszczycka patelnia”. Frywolny klimat zaleszczycki pozwalał mężczyznom nosić na plaży piżamy, zdarzali się też plażowicze bez kostiumów, bo za podwójnym, drewnianym płotem kryły się dwa boiska (męskie i damskie) dla amatorów nagich kąpieli słonecznych.

Taki też klimat beztroskiej, rozświetlonej słońcem „polskiej riwiery” emanował z folderów i ulotek wydawanych staraniem m.in. Towarzystwa Rozwoju Ziem Wschodnich czy Ligi Popierania Turystyki. Ostatnie, z barwnymi grafikami autorstwa Janiny Petry-Przybylskiej, wydano w 1939 roku. Z tego też roku pochodzi fotografia nieznanej dziewczyny brodzącej w nurtach Dniestru. Na rewersie zdjęcia widnieje odręczna adnotacja: „1939 – sierpień, Zaleszczyki przed samą wojną. Ostatnie moje wakacje”…

Tomasz Kuba Kozłowski — kolekcjoner, twórca liczącego ponad 30 tysięcy obiektów zbioru fotografii, pocztówek, wydawnictw, archiwaliów i muzealiów z Kresów, autor cyklu „Opowieści z Kresów”, koordynator programu „Warszawska Inicjatywa Kresowa” w  Domu Spotkań z Historią. Współautor albumu Świat Kresów.

Fragment tekstu, który ukazał się w Kwartalniku Karta nr 79/2014

1 komentarz do artykułu “Riwiera Zaleszczyki”

  1. Andrzej

    Warto pogłębić temat Polskiej Riwiery czyli Zaleszczyk i przedmościa rumuńskiego.Moze zwrocic sie do ludzi o pamiątki ,foldery,ulotki czy lokalne gazety i poświecić cały numer waszego wydawnictwa.Nadmieniam,ze temat Zaleszczyk staje sie modny ,gdyz media internetowe go podjęły np. wp.

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

VII Przegląd Młodej Sztuki „Świeża Krew”

Od 15 września do 12 października 2017 roku

Alicja Kubicka, „Pogrzeb pisarza” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Modernizm na Węgrzech 1900–1930

Od 23 września 2017 roku do 7 stycznia 2018 roku

Károly Kernstock, „Wiosna” (projekt witrażu w willi Schiffera), 1911, Janus Pannonius Múzeum (źródło: materiały prasowe organizatora)

Art WORK. Artyści o pracy

Od 22 września do 31 października 2017 roku

Marcin Berdyszak, „Le danse macabre de terrorisme” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Japońska układanka

Od 3 września 2017 roku do 7 stycznia 2018 roku

Widok wystawy „Japońska układanka” , fot. Rafał Sosin (źródło: materiały prasowe organizatora)

Piotr Siudeja. DO ODCIĘCIA. Cięcie, beton, czerń

Od 22 września do 12 listopada 2017 roku

Piotr Siudeja, „Klatka I”, tynk, olej na płótnie, 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Piotr Ambroziak. Plujący obraz

Od 22 września do 14 października 2017 roku

Piotr Ambroziak, bez tytułu, akryl, spray, 100×117 cm, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Imbalance

Od 22 września do 19 listopada 2017 roku

Julius Von Bismark (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zwierzyniec zaprasza – Rakowice

Od 22 września 2017 roku do 25 lutego 2018 roku

Osiedle Ugorek w budowie, lata 60. XX w., fot. Henryk Hermanowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Znajduję starożytności bardzo piękne. Antyk okiem kolekcjonera

Od 20 września 2017 roku do 30 listopada 2019 roku

„Znajduję starożytności bardzo piękne. Antyk okiem kolekcjonera”  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Moda i kino. Kostiumy filmowe kolekcji CeTA

Od 17 września do 30 grudnia 2017 roku

„Test pilota Pirxa”, proj. Alicja Wasilewska; fot. Michał Stenzel (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR