Warsztaty Kultury: Wschód Kultury Inne Brzmienia Art'n'Music Festiwal w Lublinie, 08.07.-13.07.2014 r.

To nieprawda, że na festiwal Inne Brzmienia popkultura nie będzie miała wstępu. Owszem, zabrzmi, tyle że zwichrowana, zdeformowana i zdekonstruowana. Czasami niemal przypominająca to, co znajdziemy zwykle w radiu i telewizji, ale zawsze wyposażona w jakiś oryginalny rys – niech to będzie chociażby niecodzienne pochodzenie – chroniący ją przed mainstreamowym banałem.

Nawet największy chyba na Innych Brzmieniach ukłon w stronę muzyki przystępniejszej – raczej daleki od jakiejkolwiek awangardy duet Goldfrapp,  pokazuje, że i na bazie takich inspiracji, jak disco czy glam rock można stworzyć muzykę niebanalną. Zaś sceniczne wizerunki wokalistki Alison Goldfrapp, pełne odniesień do historii muzyki popularnej, z Marleną Dietrich włącznie, byłyby zapewne znakomitym tematem na erudycyjny esej dla kulturoznawców.

Goldfrapp (źródło: materiały prasowe organizatora)

Goldfrapp (źródło: materiały prasowe organizatora)

O przemianach dokonujących się w społeczeństwie i kulturze Wielkiej Brytanii za sprawą imigrantów z Azji czy Karaibów napisano już zarówno masę naukowych analiz, jak i znakomite powieści. Ciekawe, że multikulturowe poszukiwania muzyczne z lat 60. pochodzącego z Jamajki saksofonisty Joego Harriotta czy urodzonego w Kalkucie skrzypka Johna Mayera (m.in. na ich wspólnych płytach Indo Jazz Fusions) nie zdobyły wielkiej popularności i są znane jedynie koneserom. Za to powstała ponad 20 lat temu na bazie skromnego soudsystemu grupa Asian Dub Foundation, jedna z największych gwiazd Innych Brzmień, jest już właściwie zespołem-instytucją. I pomimo nieustającej, ogromnej popularności muzykom brytyjskiej formacji udaje się zachować wigor i pazur zarówno w muzycznej fuzji dubu, rocka i tradycji subkontynentu indyjskiego, jak i w ostrych, najczęściej rapowanych, nastawionych na problematykę społeczną i polityczną tekstach.

Fenomen popularności tuwińskiego śpiewu gardłowego wpisuje się zapewne w europejskie pragnienie doświadczania nieskażonej autentyczności i (naiwnego?) przekonania, że można znaleźć ją tylko w tak zwanych kulturach tradycyjnych. Sam uległem fascynacji sztuką Huun-Huur-Tu i innych wykonawców, ale muszę przyznać, że największe wrażenie – może poza na wpół dokumentalnymi nagraniami z radzieckich jeszcze festiwali ludowych – zawsze robił na mnie śpiew alikwotowy w zespole Yat-Kha, prezentującym muzykę autorską, przetworzoną, wspartą wzmacniaczami i studyjną konsoletą, ale przecież fascynującą. Zrozumiała koncentracja na niesamowitych walorach śpiewu gardłowego sprawia, że zapomina się często, jak znakomitym – i oryginalnym – gitarzystą jest Albert Kuvezin. I najczęściej przywoływane w przypadku zespołu Yat-Kha odniesienia do estetyki punk i hard core wcale nie wyjaśniają tu sprawy. Oczywiście nie wszystkie eksperymenty grupy są trafione – nie przekonuje na przykład śpiewanie po angielsku (im prościej, tym lepiej – chciałoby się powiedzieć, przeglądając dyskografię Yat-Kha). Ale nawet w mniej udanych przedsięwzięciach muzycy z Tuwy zachowują to, czym zachwycali na samym początku: głębię wyrazu i niezwykłą właściwość uruchamiania własnej wyobraźni słuchaczy. A to, co słyszymy w ich muzyce – głos natury, widowiskową wirtuozerię, szamańską duchowość czy dźwiękowy pejzaż – bardziej świadczy o nas samych i o tym, czego w niej szukamy.

Wacław Zimpel (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wacław Zimpel (źródło: materiały prasowe organizatora)

The Tiger Lillies: stylistycznie i konstrukcyjnie – muzyka uszyta z gotowych skrawków i to często grubymi nićmi. Scenicznie i literacko –  prowokacyjna i drażniąca, ze skłonnościami do makabry i obsceny, ale też humoru i ironii. A do tego jeszcze ten groteskowy falset Martyna Jacquesa, grającego również na akordeonie lidera! Cyrk, kabaret, wesele, piosenka autorska, Brecht i Weil i bóg wie co jeszcze, a do tego kontra w postaci tekstów zdecydowanie dla dorosłych – Jacques jest niczym mordujący swoje ofiary ze śmiechem na ustach Pennywise the Dancing Clown z zekranizowanego horroru Stephena Kinga It. W konfrontacji z brytyjską grupą przydaje się dobra znajomość języka angielskiego lub przynajmniej pobieżne zapoznanie się z treścią piosenek Jacquesa. Warto odnotować, że w instrumentarium zespołu znajdziemy również takie akcesoria, jak piła i, przede wszystkim, niezwykle efektowny theremin: jeden z pierwszych instrumentów elektronicznych, bezdotykowy i piekielnie trudny w obsłudze.

Reprezentacja polskiej sceny free jazzowej i swobodnej improwizacji to na Innych Brzmieniach znakomite trio Wacław Zimpel/Mark Tokar/Paweł Szpura oraz kilka projektów obficie prezentowanej na lubelskim festiwalu wytwórni Kilogram Records założonej przez Olę i Mikołaja Trzasków. Interesująco zapowiada się projekt Sound Island i spotkanie Mikołaja z przedstawicielami niezbyt w Polsce znanej izraelskiej sceny awangardowej: Ido Bukelmanem (gitara), Nadav Maselem (kontrabas) i Haggai Fershtmanem (perkusja). Oprócz tego Trzaska przywiezie do Lublina swój Shofar (również tropy żydowskie, choć zupełnie innego rodzaju), program Mikołaj Trzaska gra Różę z muzyką filmową oraz bardziej typowe, jeśli wolno mi tak powiedzieć, trio improv z Elisabeth Harnik na fortepianie i Martin Brandlmayr grającym na perkusji i obsługującym elektronikę.

Strony: 1 2

TOMASZ GREGORCZYK – dziennikarz muzyczny. W centrum jego zainteresowań znajduje się jazz i muzyka improwizowana. Od 5 lat współpracuje z Programem II Polskiego Radia („Czas na Jazz” i „Rozmowy improwizowane”). Redaktor kwartalnika kulturalnego „Fragile”. Publikował m.in. w serwisie Diapazon.pl, czasopiśmie „Glissando”, „Jazz Forum”, „K MAG”, stały felietonista miesięcznika „Muzyka w Mieście”. Pisze również o marketingu i nowych mediach.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR