Werdykty jury tegorocznego, 67. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes skomentowali dla nas Piotr Czerkawski oraz Dawid Myśliwiec.

Zapraszamy do lektury.

67. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes (źródło: materiały prasowe Festiwalu)

67. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes (źródło: materiały prasowe Festiwalu)

Piotr Czerkawski:

Komentowanie festiwalu, w którym się nie uczestniczyło, zawsze przypomina grę w rosyjską ruletkę. Cannes – jako impreza celebrująca kino autorskie i mistrzów o ukształtowanym już stylu – daje jednak spore szansę na wygraną. Złota Palma dla Nuri Bilge Ceylana nie jest niespodzianką, jego film od dawna był wymieniany w gronie faworytów. Osobiście liczyłem na inne rozstrzygnięcia, gdyż nie jestem fanem dotychczasowego dorobku reżysera. Poprzednie filmy Ceylana wydawały mi się wyniosłymi tyradami reżysera – aroganta, który lubuje się w pouczaniu swoich widzów oraz bohaterów. Lektura części recenzji wskazuje, że podobnie może być w tym przypadku, a trzygodzinny Zimowy sen dla wielu widzów okaże się koszmarem. Chciałbym się jednak mylić, bo pamiętam, że nie byłem również entuzjastą stylu zeszłorocznego zwycięzcy – Abdellatifa Kechiche’a. Nagrodzone Złotą Palmą Życie Adeli uznałem tymczasem za arcydzieło.
Znacznie bardziej niż manierycznemu Ceylanowi kibicowałem słynącemu z dyskretnej obserwacji codzienności Mike’owi Leigh i jego Mr. Turnerowi. Bardzo ucieszyłoby mnie też zwycięstwo Mommy Xaviera Dolana. Dezynwoltura kanadyjskiego reżysera mogłaby zapewnić koturnowemu Cannes zastrzyk energii, który po raz ostatni otrzymało wraz z zaskakującym triumfem Pulp Fiction Tarantino.

Dawid Myśliwiec:

Nawet najbardziej prestiżowy festiwal świata może z czasem popaść w tendencyjność, czego dowodzi zachowawczy werdykt canneńskiego jury pod przewodnictwem Jane Campion. Złota Palma dla Nuri Bilge Ceylana za Zimowy sen oznacza mniej więcej tyle, że nagrodę przyznano za całość wspaniałego dorobku Turka, nie zaś za wybitność jego ostatniego dzieła.

Krytycznofilmowa brać mówi bowiem niemal jednogłośnie – najwyższy laur francuskiego festiwalu powędrował do Ceylana za film, który nie jest najlepszym w jego dorobku. Ponad trzygodzinna opowieść o zapatrzonym w siebie emerytowanym aktorze wygląda natomiast na dzieło, które reżyser Trzech małp wykalkulował i z premedytacją skroił pod oczekiwania festiwalowej kapituły. On po prostu musiał tym razem wygrać i tak też się stało.

To, że nie zwyciężył Pan Turner Mike’a Leigh, przyjąłem z ulgą – kolejnej Złotej Palmy mógłby już po prostu nie zmieścić na półce. Poza wszystkim zaś przyznawanie najwyższych laurów biopicom, nawet tak wysmakowanym i znakomicie zrealizowanym, uważam za sankcjonowanie pewnego rodzaju artystycznego oszustwa. Twórcy filmowi gotowi jeszcze pomyśleć, że wystarczy nieszablonowo sportretować jakiś wyjątkowy życiorys – który przecież sam w sobie może być dziełem sztuki! – by zgarnąć złotą statuetkę i przynależny jej splendor.

Źle natomiast, że zignorowano kąśliwą kreatywność Davida Cronenberga, który ponownie zabłysnął jako krytyk głupoty i samouwielbienia. Jego Mapy gwiazd, osobliwa satyra na Hollywood, zostały nagrodzone tylko za kreację Julianne Moore, choć wywoływały ekscytację i pozwoliły prawdziwie zachłysnąć się kinem. Mimo że – podobnie jak Zimowy sen – porusza temat zachwytu artysty nad własnym talentem, rozedrgane kadry Cronenberga okazały się bezsilne wobec skąpanych w ciszy prawd Ceylana.

Jury zrehabilitowało się nieco za pominięcie Map gwiazd przyznaniem Grand Prix Cudom Alice Rohrwaher, portretowi osobliwej rodziny żyjącej w miejscu przypominającym hipisowskie ranczo. Włoska reżyserka swym częściowo afabularnym dziełem musiała dotrzeć przede wszystkim do żeńskiej części jurorskiego grona, która bodaj pierwszy raz w historii była liczniejsza niż męska.

Gestem tyleż ładnym, co populistycznym, było zaś podzielenie Nagrody Jury pomiędzy nestora filmowego eksperymentu i króla ekranowych hip-emocji, czyli Jean-Luc Godarda i Xaviera Dolana. Gdy w programie konkursu głównego znalazło się nazwisko twórcy Pogardy, jedyną niewiadomą było to, którą z nagród otrzyma za Pożegnanie języka. Nawet jeśli także tę decyzję jurorów uznamy za przewidywalną, trzeba cieszyć się z sytuacji, w jakiej znalazło się światowe kino – gdy dwudziestolatkowie są już wystarczająco dojrzali, a osiemdziesięciolatkowie wciąż na tyle kreatywni, by tworzyć wielkie filmy.

Dawid Myśliwiec – dziennikarz, filolog angielski, filmoznawca. Od kilku lat pisze o filmie na blogu Myśliwiec ogląda (www.mysliwiecoglada.pl), współpracuje z portalem Stopklatka.pl, magazynem Alterpop, serwisem Polishdocs.pl i Klubem Miłośników Filmu.

Piotr Czerkawski – krytyk filmowy, dziennikarz kulturalny, festiwalowy obieżyświat, kinofil z powołania. Regularnie publikuje m.in. w „Dzienniku. Gazecie Prawnej”, „Kinie” i „Ekranach". Współautor książek „Lenartowicz – twórca osobny” , „W drodze do sąsiada. Polsko-niemieckie spotkania filmowe” oraz „Zanussi – przewodnik Krytyki Politycznej” (w przygotowaniu). Wierzy, ze w poprzednim wcieleniu był różowym flamingiem. Mieszka i pracuje we Wrocławiu.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

JEMS Architekci. (RE)KOLEKCJE

Od 28 kwietnia do 20 sierpnia 2017 roku

Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Anna Przybył. Pragnienia

25 kwietnia 2017 roku

Anna Przybył, „Pragnienia” (źródło: materiały prasowe wydawcy)

14. Wiosna Jazzowa Zakopane 2017

Od 28 kwietna do 2 maja 2017 roku

Mateusz Gawęda Trio (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zuza Golińska / Magdalena Łazarczyk. Niewidzialna ściana

Od 28 kwietnia do 1 czerwca 2017 roku

Zuza Golińska / Magdalena Łazarczyk, stopklatka z wideo „Niewidzialna Ściana”, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sztuka w sztuce

Od 28 kwietnia do 1 października 2017 roku

Tezi Gabunia, „Włóż głowę do galerii (Luwr”), 2015–2016, instalacja, 50 × 82 × 50 cm, dzięki uprzejmości T. Gabunii, Popiashvili Gvaberidze Window Project, Tbilisi (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tu jesteśmy

Wybrane prace z kolekcji Krzysztofa Musiała

Od 28 kwietnia do 15 sierpnia 2017 roku

Henryk Stażewski, „Kompozycja nr 33”, 1975, akryl, płyta, fot. Agata Ciołek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bratislava pro Wratislavia / Wratislavia pro Bratislava

Od 27 kwietnia do 3 czerwca 2017 roku

Martin Špirec, „Morze spokoju”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Okupanci. Niemcy w Krakowie

Od 27 kwietnia do 29 października 2017 roku

Żołnierz niemiecki na moście Dębnickim pozujący do zdjęcia na tle Wawelu. Na rewersie odręczny podpis: „Przed wyruszeniem transportu z Krakowa do Berdyczowa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Presja istnienia

Od 21 kwietnia do 12 maja 2017 roku

Piotr Ambroziak, „Urban cave III”, akryl, spray, 2017 (źródło: materiały autora)

Henryk Stażewski. Kolekcja sztuki XX wieku

Od 21 kwietnia do 11 czerwca 2017 roku

Henryk Stażewski, bez tytułu, poł 70. XX ., fot. © Muzeum Narodowe w Gdańsku (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR