Dwie opasłe teczki. Ponad czterysta stron dokumentów. Potajemnie robione fotografie. Raporty z podsłuchów i obserwacji. Opinie grafologów, konsultantów i analityków. Kilkudziesięciu zaangażowanych funkcjonariuszy z Katowic, Krakowa, Bydgoszczy, Kłodzka, Wrocławia. Precyzyjna analiza charakterów obserwowanych wraz z listą osób, z którymi się kontaktują. Kopie prywatnych listów z załączoną do nich analizą treści. Z upływem czasu w materiałach coraz częściej pojawia się, groźnie brzmiące w PRL, określenie „nielegalny związek”. Funkcjonariusze bez specjalnego wysiłku potrafią uzasadnić, że to poważne określenie jest jak najbardziej na miejscu.

Zdjęcie operacyjne SB: Henryk Waniek i Stanisław Piskor, fot. IPN Katowice (źródło: materiały Miesięcznika Odra)

Zdjęcie operacyjne SB: Henryk Waniek i Stanisław Piskor, fot. IPN Katowice (źródło: materiały Miesięcznika Odra)

Z początku poruszają się po omacku. Standardowe policyjne metody nie zawsze się sprawdzają. Materia jest niezwykle trudna. Sprawy nie ułatwia fakt, że narracje stosowane przez obserwowanych są nie dość, że wydumane lingwistycznie, to jeszcze chaotyczne. Do tego stopnia, że trudno rozszyfrować nie tylko zamiary, ale nawet intencje. Miejscami przypomina to magiczny szyfr. Aby to wszystko ogarnąć, niezbędne są szczegółowe analizy specjalistów, a nawet wizyty w bibliotece. W końcu po kilku miesiącach intensywnej pracy udaje się funkcjonariuszom, nie bez trudności, opisać oraz skutecznie zneutralizować niebezpieczeństwo. Świat polskiej sztuki, a nawet całej socjalistycznej kultury mógł ostatecznie odetchnąć z ulgą. Zagrożenie minęło.

Obiekt „Jowisz” i jego kontakty

Katowice 4.XI.1975

Do Naczelnika Wydziału B

KW MO w Katowicach

tajne

Wydział III KW MO w Katowicach zwraca się o wzięcie pod obserwację Waniek Henryk, w dniach od 5 XI–20XI 1975. W godzinach od 6.00–20.00. Podejrzanego o udział w nielegalnym związku.

Krótka charakterystyka figuranta: jednostka bardzo inteligentna o wysokiej kulturze osobistej, bez nałogów, zamieszkuje samotnie, może przebywać w środowiskach twórczych.

Wydział B niezwłocznie przystąpił do działania. Jak się szybko okazało, „figurant” Waniek, na potrzeby śledzących go tajniaków występujący pod pseudonimem „Jowisz”, wiódł życie spokojne i poukładane. Nie zrywał się jednak o szóstej. Jak donosił raport z obserwacji, figurant z reguły w bramie domu pojawiał się dopiero po godzinie dziewiątej, kiedy to

z psem rasy terier na smyczy udawał się do kiosku po gazetę. Tam zakupił gazetę. Potem udał się do stoiska Warzywa owoce, usytuowanego obok kiosku. W stoisku tym nie zauważono co obiekt zakupił, następnie odszedł, kierując się w stronę domu. Na wysokości budynku nr 40 przy ul. Paderewskiego spotkał się z mężczyzną, któremu nadano pseudonim „Wąsacz” i razem po przywitaniu się prowadzili rozmowę. O 9.47 „Wąsacz” pożegnał się z „Jowiszem” i wzięto go pod dalszą obserwację. Natomiast „Jowisz” udał się do miejsca zamieszkania.

Zdjęcie z obserwacji Henryka Wańka przez SB, fot. IPN Katowice (źródło: materiały Miesięcznika Odra)

Zdjęcie z obserwacji Henryka Wańka przez SB, fot. IPN Katowice (źródło: materiały Miesięcznika Odra)

Część stróżów porządku i bezpieczeństwa podążyła za „Wąsaczem”, reszta czekała pod domem „Jowisza”. Przyszło im czekać w ten listopadowy dzień aż do 12. Wreszcie w bramie pojawił się „Jowisz”, niosąc na ramieniu worek turystyczny i blok formatu A4 owinięty w biały papier, i ruszył w kierunku miasta. Obstawa nie odstępowała go na krok. Tego dnia „Jowiszowi” chorobą obserwacji udało się jeszcze „zarazić” dwie osoby. Mężczyznę (nadano mu pseudonim „Andrzej”), z którym udał się do kawiarni „Europa”, gdzie do nich podeszła kelnerka, u której zamówili dwie kawy ze śmietaną. W czasie picia kawy prowadzili spokojną rozmowę, paląc papierosy. Po spotkaniu „Jowisz” wrócił do domu. Nie na długo jednak.

Po 3 minutach wyszedł z psem na przechadzkę w towarzystwie mężczyzny, któremu nadano pseudonim „Profesor”. Przed klatką „Profesor” wyjął kartkę formatu A4, którą podał „Jowiszowi”. Chodząc razem wokół osiedla przez 10 minut, co parę kroków zatrzymywali się. „Jowisz” czytał kartkę, rękami gestykulując do „Profesora”. Razem wsiedli do windy i pojechali na górne piętra. Po 10 min. „Profesor” wyszedł z klatki, niosąc w ręku czarną teczkę, wypchaną, zamkniętą na żółty zamek pośrodku. (Wzięto go pod obserwację).

I tak przez dwa tygodnie, dzień w dzień. Obserwacją objęto także wszystkich, którzy w tych dniach mieli nieszczęście spotkać „Jowisza”. Dość szybko ustalono, że „Andrzej” to Stanisław Piskor – historyk sztuki, poeta i dziennikarz, „Profesor” to Marek Zacharyasz – pracownik Biblioteki Śląskiej w Katowicach, a „Wąsacz” to nie kto inny, jak znany malarz, Jerzy Duda-Gracz.

Jednak to nie oni stanowili trzon nielegalnego związku o nazwie AMA, założonego między innymi przez „Jowisza”, czyli Henryka Wańka, malarza i pisarza, który postawił w stan gotowości śląską Służbę Bezpieczeństwa.

Na trop nielegalnej organizacji AMA bezpieka wpadła dość szybko, zaraz po jej powstaniu w roku 1975. Nic w tym dziwnego, gdyż Henryk Waniek dla katowickiej SB był osobnikiem podejrzanym już od roku 1969 i od tego czasu został poddany regularnej obserwacji. Wówczas to założono Kwestionariusz Ewidencyjny „Plastyk”, którego był głównym „figurantem”, czyli po prostu założono mu teczkę.

Strony: 1 2 3 4 5

Tekst ukazał się w Miesięczniku Odra nr 4/2014

Komentarze (5) do artykułu “Na straży awangardy”

  1. Podpis pod tytułową fotografią: czy obok Henryka Wańka nie siedzi Andrzej Urbanowicz ( a nie Jerzy Duda-Gracz) ?

  2. Mirosław Spychalski

    Nie, to jest Stanisław Piskor. Redakcja Odry pomyliła. Ja podpisałem dobrze.

  3. Stanisław Piskor

    Tekst Mirosława Spychalskiego zabawny z punktu widzenia odruchów sb-cji bezradnej wobec sztuki a jednocześnie wystraszonej – z punktu widzenia osób inwigilowanych nieco mniej zabawny.
    Tytuł mocno stronniczy z kilku powodów:
    1. oczywiście dla ówczesnej władzy naśladowcza “awangarda” była mile widziana, ale już niekoniecznie rzeczywista jak np. performance “pomarańczowej alternatywy”, “sztuka poczty” jako wariant Fluxusu,A. Wiśniewskiego, czy adaptacje technik assamblażu w “Wielopolu,Wielopolu” i “Umarłej klasie” – Kantora.
    2. W środowisku katowickim rzeczywiście podziemny charakter miała działalność grupy “St-53″, natomiast grupa Oneiron” ze swym ezoteryzmem niespecjalnie zagrażała systemowi.
    3. W wymienionej grupie – z artystycznego punktu widzenia – ani Krynicki, ani Nyczek nie stanowili dobrego przykładu “antyawangardyzmu”: Ryszard Krynicki wcześniej nawiązywał do konstruktywizmu Peipera, a w tym czasie – do ready mades pop-artu (np.wiersz “Nowa pasza”). A Tadeusz Nyczek m.in.ostro popierał m.in. działalność Krzysztofa Jasińskiego ostentacyjnie podpierającego się legitymacją PZPR w swoich “awangardowych” działaniach teatralnych.
    4. Antynomia Henryka Wańka: awangardyzm – kultura uzasadniająca postawę grupy “Oneiron” jest co najmniej uzurpacją, bo przecież cała historia kultury artystycznej jest ciągiem nowatorstw w stosunku do naśladownictw słusznie pomijanych. Natomiast ważnym elementem w działalności tej grupy było spopularyzowanie dorobku C.G.Junga, jako środka interpretacji kultury.
    5. Do przemyślenia jest kwestia: czy i w jakich okolicznościach polityczny punkt odniesienia ma znaczenie w perspektywie sztuki, jako niezależnego świadectwa czasu.
    Stanisław Piskor
    P.S. – drobne uściślenia:
    – potwierdzam swoją obecność zdjęciu z Henrykiem Wańkiem;
    – znany krytyk ze “Wspołczesności” – o ile pamiętam – to Wojciech Skrodzki, a nie Ryszard.

    • Mirosław Spychalski

      @Stanisław Piskor. Dziękuję za uściślenie.
      Zgadzam się z Panem, ze nie każda awangarda była mile widziana. I to napisałem. Tolerancja kończyła się momencie kiedy artysta rozpoczynał “dialog”z socjalistyczną rzeczywistością. Powyższy tekst to 50% rozdziału poświęconego AMIE i Oneironowi. Na potrzeby Odry musiałem dokonać skrótów siłą rzeczy więc pewne zagadnienia -skracając- uprościłem.
      ad Oneiron- Oneiron jednak zaliczam do “undergroundu” dlatego, że działali nie oglądając się na żadne koncesje ze strony władz. Wypięli sie na system na podobnej zasadzie jak czeski “underground”, to że nie zajmowali się polityką nie ma znaczenia. Ich postawa była “polityczna” i stąd zainteresowanie policji.

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Balkan Playground. Michał Korta

Od 25 października do 3 grudnia 2017 roku

Michał Korta, cykl „Balkan Playground” (Randa, egipska reprezentacja karate, Sutomore, Czarnogóra), 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kino-oko. Wokół Wiertowa i konstruktywizmu

Od 20 października do 30 listopada 2017 roku

Józef Robakowski, „Ćwiczenia na 2 ręce” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Cukiernia Europa

Od 19 października 2017 do 25 listopada 2017 roku

Aleksandar Stankoski, Ostatnia wyprawa, 100 x 70, olej na kartonie, 1992 (źródło: materiały prasowe organizatora)

8. Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja

Od 19 do 22 października 2017 roku

 Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal im. Macieja Berbeki Inspirowane Górami

Od 19 października do 21 października 2017 roku

Festiwal im. Macieja Berbeki Inspirowane Górami (źródło: materiały prasowe organizatora)

Inwencja i naśladownictwo. Dawna grafika włoska

Od 17 października do 17 grudnia 2017 roku

Gaetano Cottafavi, „Wodospad na rzece Aniene koło Tivoli”, 1835 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dziekanka artystyczna

Od 16 października do 24 listopada 2017 roku

Mirosław Bałka, „Good God” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal Tradycji Literackich

Rozdział I: Mickiewicz / Różewicz

Od 14 października do 16 listopada 2017 roku

Ballady i Romanse (źródło: materiały prasowe organizatora)

Modernizm udomowiony

Współczesna architektura chińska

Od 13 października 2017 roku do 7 stycznia 2018 roku

Projekt: Warsztat wyrobu cukru trzcinowego w gminie Zhangxi, powiat Songyang, Studio: DnA _Design and Architecture (źródło: materiały prasowe organizatora)

Centralna, Środkowo-Wschodnia

Od 13 października do 23 listopada 2017 roku

Ivars Gravlejs, „FUCK” (Early Works), 1994 źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR