Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu: Crimestory, 21.03-01.06.2014 r.

Obejrzawszy wystawę Crimestory w Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” w Toruniu, zastanawiałam się, jaką rolę mam w tym wypadku do odegrania jako krytyczka sztuki i recenzentka. Pytanie to rodziło się w konfrontacji z proponowaną przez Stacha Szabłowskiego koncepcją ekspozycji i wypowiedziami kuratora: „Wystawa Crimestory dotyczy konfliktu, który wisi w powietrzu. Ten konflikt nie musi wybuchnąć (…) Wystawa nie służy wywołaniu tego konfliktu; przypomina jednak o jego istnieniu – a także o jego twórczym potencjale. Zdarza się bowiem, że to, co w sztuce najważniejsze, kryje się nie w obszarze uzgodnień między artystą a odbiorcą, lecz w przestrzeni nieporozumienia, obcości i konfliktu”. Poniekąd więc Szabłowski oraz prace artystek i artystów, prezentowane pod hasłem Crimestory, nie oczekują, by krytyk sztuki tłumaczył, wyjaśniał czy oswajał te realizacje w celu przybliżenia ich odbiorcom. Odbiorca ma bowiem odczuć, że sztuka i artyści nie zawsze chcą się z nią/nim zaprzyjaźnić, trzymać sztamę i kokietować jej/jego gust. Jak podkreśla Szabłowski: „Narracja wystawy rozwija się nad szczeliną dzielącą sztukę i jej odbiorców – szczeliną, która potrafi zmienić się w przepaść. Naturalnym instynktem instytucji i kuratora jest podejmowanie wysiłków w celu zasypywania tej przepaści. W wypadku Crimestory pragniemy jednak postąpić na odwrót – zajrzeć w jej głąb”. Jako recenzentka też mogłabym potulnie w głąb owej szczeliny zajrzeć, celebrować jej istnienie, przeanalizować prezentowane prace w odniesieniu do tytułu wystawy i idei kuratora, lecz mam nieodparte wrażenie, że to byłoby zbyt oczywiste i ograne. Przecież sam kurator zauważa, że największy potencjał tkwi w przestrzeni nieporozumienia, obcości i konfliktu, a moim zdaniem ta obcość może zostać skonstruowana nie tylko na linii artysta – odbiorca, lecz również pomiędzy kuratorem i artyst(k)ami a krytyczką sztuki. Przyznaję więc szczerze, że wystawa Crimestory rozbudziła we mnie namiętne pragnienie popełnienia przestępstwa i odrzucenia naturalnego instynktu wyjaśniania! Skoro kurator i artyści „zwalniają” mnie z podejmowania prób przerzucania mostów między nimi a odbiorcą, a nawet manifestacyjnie tego nie chcą, ja także stawiam na taktykę, w której dominować będą nieporozumienia i napięcia, a nie przyjaźń i oswajanie.

„Cipedrapskuad”, dzięki uprzejmości artysteky (źródło: materiały prasowe organizatora)

„Cipedrapskuad”, dzięki uprzejmości artysteky (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kim jest odbiorca?

Szabłowski pisze, że: „Zarys Crimestory tworzą linie sporów między artystą i społeczeństwem, między dziełem sztuki i jego odbiorcą”. Kim jednak jest ów odbiorca, ów przedstawiciel społeczeństwa? Jako historyczka i krytyczka sztuki nie mam przekonania, bym należała do grupy tak ogólnie definiowanych odbiorców – czuję się więc poniekąd wykluczona z grupy adresatów tej wystawy. Dla mnie sztuka nie jawi się wszak jako język obcy, co podnosi Szabłowski w odniesieniu do reprezentantów społeczeństwa, więc postrzegam tę wystawę przede wszystkim jako prezentację krytycznych, subwersywnych i prowokacyjnych strategii artystycznych.

Czy zresztą ów tak ogólnie zdefiniowany odbiorca w ogóle pójdzie obejrzeć Crimestory? Nie dotarli nawet kibice Zawiszy Bydgoszcz, którzy tak szumnie zapowiadali swoje przybycie w celu zniszczenia pracy Karola Radziszewskiego Fag Fighters, prezentującej działania fikcyjnej bojówki gejowskiej… Poza tym, czy tzw. odbiorca wchodzi na portal o.pl? Czy czyta recenzje? Ramy instytucjonalne, z których Szabłowski oczywiście doskonale zdaje sobie sprawę, hermetyzują i autonomizują Crimestory wraz z założeniami tej wystawy, dotyczącymi eksponowania konfliktu. Recenzja z kolei trafia do wąskiej grupy czytelników. Można więc powiedzieć, że i tak kręcimy się w zaklętym kręgu tych, którzy w ogóle się sztuką interesują, a więc w jakże nielicznym, elitarnym gronie… Celebrujemy przepaść i zaglądamy w jej głąb, ale społeczeństwo raczej o tym nie wie – mało je to zresztą obchodzi. Powszechnie Crimestory kojarzy się głównie z amerykańskim serialem z lat 1986–88, którego akcja dzieje się w latach 60. XX wieku w Las Vegas.

Aneta Grzeszykowska, „Negative Book 64”, 2012/2013, fotografia, tusz pigmentowy na papierze bawełnianym, dzięki uprzejmości Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki (źródło: materiały prasowe organizatora)

Aneta Grzeszykowska, „Negative Book 64”, 2012/2013, fotografia, tusz pigmentowy na papierze bawełnianym, dzięki uprzejmości Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szabłowski nie jest też do końca konsekwentny w zaglądaniu w głąb przepaści między artystą a odbiorcą, ponieważ pracom towarzyszą relatywnie obszerne werbalne wyjaśnienia, naklejone na ściany ekspozycyjnej przestrzeni. Ponadto na przykład opis obok wideo Artura Żmijewskiego Na spacer (2001) rozpoczyna się znamiennymi zdaniami: „Oczekujemy, że artysta nas zachwyci. Tymczasem artysta pokazuje coś, czego nie chcemy oglądać”. Kurator „wczuwa się” zatem w oczekiwania odbiorcy. A może projektuje własne wyobrażenia na odbiorcę? Hmm… Ja osobiście nie oczekuję od sztuki, by mnie zachwycała – dawno takie roszczenia wobec niej odrzuciłam, co kurator wciąż gorąco postuluje w swoim tekście. Zastanawiający wydaje mi się również fragment edukacyjnej epistoły poświęconej katalogowi działalności galerii A.R.T. Jacka Markiewicza: „Książka «A.R.T.» niekoniecznie musi przekonać każdego do postawy Markiewicza. Jej lektura pozwala jednak przenieść ewentualny spór między odbiorcą a artystą na wyższy i bardziej produktywny poziom. W obcowaniu z dziełami sztuki górę biorą najczęściej emocje. Lektura tekstu to dłuższy i bardziej dyskursywny proces, który może skutkować jeżeli nie pogodzeniem się z postawą artysty, to przynajmniej przyjęciem jej do wiadomości”. A to byłoby przecież chyba niepożądane i niebezpieczne, bo groziłoby zasypaniem przepaści i zniesieniem konfliktu… Można więc zaryzykować tezę, że zarówno kurator, jak i sama ekspozycja prac wraz z towarzyszącymi im wyjaśnieniami, są ze sobą wewnętrznie skonfliktowani.

Strony: 1 2

dr hab. Marta Smolińska – historyczka i krytyczka sztuki; w latach 2003-2014 adiunkt w Zakładzie Historii Sztuki Nowoczesnej w Katedrze Historii Sztuki i Kultury UMK w Toruniu; od 1 X 2014 roku profesorka w Katedrze Teorii Sztuki i Filozofii na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu; trzykrotna stypendystka Fundacji na rzecz Nauki Polskiej; stypendystka DAAD; członkini AICA; kuratorka wystaw sztuki współczesnej; autorka książek: „Młody Mehoffer” (wyd. Universitas, Kraków 2004); „Puls sztuki. OKOło wybranych zagadnień sztuki współczesnej” (wyd. Galeria Miejska Arsenał, Poznań 2010) oraz „Otwieranie obrazu. De(kon)strukcja uniwersalnych mechanizmów widzenia w nieprzedstawiającym malarstwie sztalugowym II połowy XX wieku” (Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2012); autorka wielu rozpraw z historii sztuki i tekstów krytycznych (publikowanych m.in. na łamach „Artium Quaestiones”, a także „Arteonu”, „Artluka”, „CoCAin”, „Exit”, „O.pl”)

1 komentarz do artykułu “Recenzja jako przestępstwo?”

  1. Tytus

    Dawid Radziszewski, na pewno nie Karol… młeh!

Dodaj komentarz

Wydarzenia

AKCES – 5. Konkurs Najlepszych Dyplomów Sztuki Mediów

Od 16 maja do 7 czerwca 2019 roku

Anastasia Pataridze, Happiness said don’t look for me, 2018 (źródło: materiały prasowe)

XIII Węgierska Wiosna Filmowa

Od 12 maja do 23 czerwca 2019 roku

Plakat festiwalu XIII Węgierska Wiosna Filmowa (źródło: materiały prasowe)

Czarno na białym. 200 lat rysunku w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych

Od 26 kwietnia do 29 września 2019 roku

Leon Wyczółkowski, Dziewczyna z okolic Krakowa, 1907, Muzeum Narodowe w Krakowie (źródło: materiały prasowe)

Aleksandra Simińska. Arché. Malarstwo

Od 26 kwietnia do 2 czerwca 2019 roku

Aleksandra Simińska, 1993, Pałac w Samostrzelu, 1993, technika mieszana na kartonie, 367×426 (źródło: materiały prasowe)

W nocy twarzą ku niebu

Od 27 kwietnia do 16 czerwca 2019 roku

Plakat wystawy W nocy twarzą ku niebu (źródło: materiały prasowe)

XXI Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego. Z dreszczykiem

18–19 maja oraz 25–26 maja 2019 roku

Wnętrze kościoła pw. Nawiedzenia NMP w Iwkowej, fot. K. Schubert (źródło: materiały prasowe)

Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce

27 kwietnia 2019 roku

27 kwietnia 2019 – Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce (źródło: materiały prasowe)

Prototypy 02: Codex Subpartum

Od 12 kwietnia do 9 czerwca 2019 roku

Joseph Beuys, Beuys by Warhol, grafika, 1980 (źródło: materiały prasowe)

Planetarium – wystawa Jiříego Kovandy

Od 11 kwietnia do 30 maja 2019 roku

Jiří Kovanda, Na ruchomych schodach… Odwrócony, wpatruję się w oczy osoby stojącej za mną…, performans, Praga, 1977 r. (źródło: materiały prasowe)

16. Festiwal Misteria Paschalia: kierunek Włochy

Od 15 do 22 kwietnia 2019 roku

Festiwal Misteria Paschalia, fot. Krakowskie Biuro Festiwalowe (źródło: materiały prasowe)

więcej wydarzeń