„Nasz czas urodził pomysł dzieła plastycznego, które może nic nie wyrażać. Ale wiemy, że to jest niemożliwe, bo człowiek myślący dźwiga wszystko w sobie jak akumulator i wypełnia wszystkie miejsca puste swoją własną treścią. Tak więc posiadanie jakiejś określonej idei i chęć jej przekazania uważam za sprawę podstawową. Zaś sprawy formy interesują mnie o tyle, o ile służą do jej wyrażania”.

Jan Berdyszak (1971)

„Twórca stoi przed ścianą i poprawia miejsca i sposoby swojej nieustannej napaści. Pytanie o drugą stronę ściany jest zbędne, to czyni czas i inni”.

Jan Berdyszak (1963-1964)

Jan Berdyszak nie zadawał pytania o drugą stronę ściany, nieustannie mierząc się z zagadnieniem istnienia przestrzeni i poszukując możliwości jej funkcjonowania w sztuce. Rozwiązywał problemy, które Go głęboko i intensywnie nurtowały, ignorując artystyczne mody i wybierając jedynie własną ścieżkę.

Jan Berdyszak, „Poza iluzję”, kuratorka: Marta Smolińska, interwencja w Galerii Sztuki Polskiej XVI-XVIII wieku w Muzeum Narodowym w Poznaniu (prace Jana Berdyszaka: „Generator obrazów efemerycznych”, 2007/2014, interaktywna instalacja site specific; „Koło podwójne XXI – syntetyczne”, 1968; „Obszar koncentrujący XXI”, 1976–1977; „Nieprzezroczysta”, 1972–1973; „Wyłączająca i przezroczysta”, 1972–1973), w ramach Mediations Biennale 2014, fot. M. Smolińska (źródło: dzięki uprzejmości autorki)

Jan Berdyszak, „Poza iluzję”, kuratorka: Marta Smolińska, interwencja w Galerii Sztuki Polskiej XVI-XVIII wieku w Muzeum Narodowym w Poznaniu (prace Jana Berdyszaka: „Generator obrazów efemerycznych”, 2007/2014, interaktywna instalacja site specific; „Koło podwójne XXI – syntetyczne”, 1968; „Obszar koncentrujący XXI”, 1976–1977; „Nieprzezroczysta”, 1972–1973; „Wyłączająca i przezroczysta”, 1972–1973), w ramach Mediations Biennale 2014, fot. M. Smolińska (źródło: dzięki uprzejmości autorki)

W zapiskach w szkicowniku z 1966 roku artysta określił przestrzeń mianem jednego z bytów pierwszych, a swoje realizacje – obrazy, obiekty instalowane, rzeźby, instalacje, grafiki – nazywał pułapkami na przestrzeń, sugerując, że to właśnie ujawnienie jej (nie)oczywistej obecności jest bardziej kluczowe niż zwrócenie uwagi odbiorcy na materialną stronę dzieła. To właśnie była ta określona idea, którą Jan Berdyszak był przez cały czas owładnięty.

Dążył do osiągnięcia takiej formuły obrazowej, która – dzięki uzyskaniu głębokiej formalno-treściowej tożsamości – pozwoli na skupienie w każdej poszczególnej realizacji jednego z potencjalnych sposobów przejawiania się przestrzeni. Nie chodzi więc jedynie o dyskusję z formatem pola obrazowego, jego stosunkiem do własnych krawędzi i otwarcie malarskiej płaszczyzny na znajdującą się za nią ścianę. Celem staje się takie okiełznanie i opanowanie formy, by wypełniała się ona sensami nie tylko związanymi z przemianami obrazu wobec tradycji malarskiej, ale również odnoszącymi się do zagadnień o takiej wadze, jak kwestia przestrzeni – i to przestrzeni pojmowanej nie w kategoriach kreowania iluzji na dwuwymiarowym podłożu, lecz postrzeganej jako ta jakość, której uchwycenie ma za zadanie „opowiedzenie” o strukturze świata.

Tego typu „totalne” założenia zbliżają Berdyszaka do artystów tzw. metafizycznego skrzydła awangardy, jak Kazimierz Malewicz, Piet Mondrian i Wassily Kandinsky, dla których każdy obraz miał objawiać zasady rządzące kosmosem[1]. O ile jednak twórcy ci poszukiwali fundamentalnej reguły i próbowali odtworzyć ją w formacie dzieła, o tyle Berdyszak zdaje się koncentrować na podpatrywaniu i „wyłapywaniu” najrozmaitszych przejawów tej reguły, nie wprzęgając jej w jeden, konkretny schemat przełożony na język wizualny. Tym, co staje w centrum zainteresowania jest właśnie owa rozmaitość, wariantowość i różnorodność (samo)odkrywania się newralgicznych „miejsc przejawiania się”, przez które można wejrzeć w istotę przestrzeni.

Nie mniej istotną kwestią jest uzależnienie owych „miejsc przejawiania się” od sytuacji, zastanych bądź wykreowanych okoliczności. Stąd dzieło musi uwzględniać zarówno możliwość chwytania „sygnału”, który sam się ujawnia, jak i kreowania takich warunków, by pobudzały one przestrzeń do samoujawniania. Jak jednak uchwycić ją w obrazie? W jaki sposób oddać jej istotę, nie przedstawiając jej – w klasycznym tego słowa rozumieniu – a chwytając jej przejawy i zawierając je w malarskiej realizacji? Przestrzeń jest jakością z jednej strony nieuchwytną, niewidoczną, z drugiej zaś strony tak oczywistą, że aż nieuświadamianą, niezauważalną, permanentnie obecną, a jednak usytuowaną jak gdyby poza obszarem percypowania, mimo, iż ów proces warunkującą. Kryje w sobie paradoks – jawi się jako NIC i jako WSZYSTKO jednocześnie.

Jan Berdyszak, „Poza iluzję”, kuratorka: Marta Smolińska, interwencja w Galerii Sztuki Polskiej XVI-XVIII wieku w Muzeum Narodowym w Poznaniu (prace Jana Berdyszaka: „Generator obrazów efemerycznych”, 2007/2014, interaktywna instalacja site specific; „Koło podwójne XXI – syntetyczne”, 1968; „Obszar koncentrujący XXI”, 1976–1977; „Nieprzezroczysta”, 1972–1973; „Wyłączająca i przezroczysta”, 1972–1973), w ramach Mediations Biennale 2014, fot. M. Smolińska (źródło: dzięki uprzejmości autorki)

Jan Berdyszak, „Poza iluzję”, kuratorka: Marta Smolińska, interwencja w Galerii Sztuki Polskiej XVI-XVIII wieku w Muzeum Narodowym w Poznaniu (prace Jana Berdyszaka: „Generator obrazów efemerycznych”, 2007/2014, interaktywna instalacja site specific; „Koło podwójne XXI – syntetyczne”, 1968; „Obszar koncentrujący XXI”, 1976–1977; „Nieprzezroczysta”, 1972–1973; „Wyłączająca i przezroczysta”, 1972–1973), w ramach Mediations Biennale 2014, fot. M. Smolińska (źródło: dzięki uprzejmości autorki)

Dla Berdyszaka gra nie toczy się więc o iluzję przestrzenną czy inne zagadnienia czysto plastyczne, lecz o przestrzeń samą, traktowaną analogicznie, jak ma to miejsce w poglądach niemieckiego filozofa Maxa Bense czyli jako byt pierwszy: „Na początku była przestrzeń. To dopiero w tej przestrzeni wszystko się dzieje, zmienia się dzień i noc. (…) Przestrzeń i byt są zasadniczo identyczne, są jednością i wielością i dlatego są ostateczne”[2]. Doświadczenie przestrzeni ma charakter egzystencjalny, duchowy, „obejmuje ono całą świadomość egzystencjalną, czyli świadomość istnienia w świecie i w wielorakich relacjach z nim”. I choć przestrzeń w dziełach Berdyszaka napotyka się w zamkniętych, określonych granicach, to odsyła ona jednak ku czemuś poza nią samą, „ku niezmierzonemu, nieznanemu, nieogarniętemu, niepojętemu”, ku bezmiarowi, który przez nią prześwituje, a obraz dąży do tego, by, jak ujął to sam twórca, zawrzeć w swojej strukturze cały świat, także drugą stronę ściany.

  1. Porównaj: John Golding, Path to the Absolute. Mondrian, Malevich, Kandinsky, Pollock, Newman, Rothko, Still, Princeton 2000; Lynn Gamwell, Exploring the Invisible. Art, Science and the Spiritual, Princeton – Oxford 2002; Günter Rombold, Transzendenz in der modernen Kunst, w: Zeichen des Glaubens. Geist der Avantgarde. Religiöse Tendenzen in der Kunst des 20. Jahrhunderts, hrsg. von Wieland Schmied, Berlin 1980, s. 14-26; Yve-Alain Bois, Painting as Model, Cambridge 1990.
  2. Max Bense, Raum und Ich. Eine Philosophie über den Raum, Ausgewählte Schriften, Bd. I, Stuttgart, cytaty za: Hanna Buczyńska-Garewicz, Miejsca, strony, okolice. Przyczynek do fenomenologii przestrzeni, Kraków 2006, ss. 209-214.

dr hab. Marta Smolińska – historyczka i krytyczka sztuki; w latach 2003-2014 adiunkt w Zakładzie Historii Sztuki Nowoczesnej w Katedrze Historii Sztuki i Kultury UMK w Toruniu; od 1 X 2014 roku profesorka w Katedrze Teorii Sztuki i Filozofii na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu; trzykrotna stypendystka Fundacji na rzecz Nauki Polskiej; stypendystka DAAD; członkini AICA; kuratorka wystaw sztuki współczesnej; autorka książek: „Młody Mehoffer” (wyd. Universitas, Kraków 2004); „Puls sztuki. OKOło wybranych zagadnień sztuki współczesnej” (wyd. Galeria Miejska Arsenał, Poznań 2010) oraz „Otwieranie obrazu. De(kon)strukcja uniwersalnych mechanizmów widzenia w nieprzedstawiającym malarstwie sztalugowym II połowy XX wieku” (Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2012); autorka wielu rozpraw z historii sztuki i tekstów krytycznych (publikowanych m.in. na łamach „Artium Quaestiones”, a także „Arteonu”, „Artluka”, „CoCAin”, „Exit”, „O.pl”)

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Andrzej Mitan. Sztuka (nie)zidentyfikowana

Od 18 lutego do 23 kwietnia 2017 roku

Andrzej Mitan, „W świętej racji”, płyta analogowa, proj. Ryszard Winiarski (źródło: materiały prasowe organizatora)

ABS_2067

Od 27 lutego do 17 marca 2017 roku

Philippe Rębosz, „And all my friends are dead”, akryl i olej na płótnie, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nature morte

Od 19 lutego do 14 maja 2017 roku

Barnaby Barford „Do it again, I didn’t press record”, 2009, dzięki uprzejmości artysty, Fot. Noah Da Costa, © Barnaby Barford (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alicja Bielawska. Jeśli nie tutaj, gdzie?

Od 17 lutego do 9 kwietnia 2017 roku

Alicja Bielawska, „Ćwiczenia na dwie linie”, 2014 ,fot. Bartosz Górka (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szczęśliwej podróży

Od 17 lutego do 27 maja 2017 roku

3–4 marca 2017 roku, pokaz filmu „Exil Shanghai” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Martwa Natura

Od 15 lutego do 14 marca 2017 roku

Katarzyna Makieła-Organisty, „Czaszka jelonka”, 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Skarby baroku. Między Bratysławą a Krakowem

Od 10 lutego do 23 kwietnia 2017 roku

„Widok Krakowa”, 1652, olej na płótnie, Muzeum Narodowe w Krakowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Superorganizm. Awangarda i doświadczenie przyrody

Od 10 lutego do 21 maja 2017 roku

Marek Włodarski, „Pejzaż biologiczny”, 1930 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Piotr Zbierski. Push the sky away

Od 10 lutego do 3 marca 2017 roku

„Push the sky away”, fot. Piotr Zbierski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Rogulus Rogulski. Mu(e)seum. Dwie strzałki czasu

Od 4 lutego do 3 maja 2017 roku

Marek Rogulski (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR