24. Festiwal Kultury Żydowskiej w Krakowie, dyrektor festiwalu: Janusz Makuch, 27.06.-06.07.2014 r.

Za nami kolejna, 24 odsłona Festiwalu Kultury Żydowskiej. Krakowski Kazimierz znów tętnił życiem bogatej, wielowymiarowej i dynamicznie rozwijającej się kultury żydowskiej. Dzięki temu rozpoznawalnemu na całym świecie festiwalowi, to tak ważne i symboliczne dla społeczności żydowskiej miejsce odżywa za sprawą zaproszonych artystów, ale też publiczności, reprezentującej różne kulturowo-religijne światy. Czas festiwalu to intensywne wdrażanie w życie idei dialogu, zrozumienia i szacunku, czas obfitujący w wydarzenia, które mają się przyczynić do realizacji tych wartości i w przyszłości dawać ich owoce. Przez ponad tydzień organizatorzy w naturalny sposób wplatają w codzienne życie mieszkańców Krakowa i wszystkich odwiedzających miasto symbole tolerancji, pluralizmu oraz elementy autentycznej i żywej kultury Żydów, zarówno tych z Izraela, jak i tych żyjących w Diasporze.

A-WA (źródło: materiały prasowe organizatora)

A-WA (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwalowi w tym roku towarzyszyło kilka haseł, m.in. Aszkenaz i Mizrach, które określają członków społeczności żydowskiej. Jeszcze nie tak dawno kultura żydowska kojarzyła się głównie z tą zrodzoną w Europie, czyli kulturą Żydów aszkenazyjskich. Aktualnie do głosu dochodzą także mizrachijczycy, czyli Żydzi pochodzący z krajów Bliskiego Wschodu. Obecność obydwu kultur widoczna była w programie muzycznym festiwalu, który jest jego największym atutem. Podczas koncertów wystąpili zarówno wykonawcy odwołujący się do jemenickiej spuścizny, jak i ci bazujący na tradycjach Maghrebu, byli też tacy, dla których takie podziały nie istniały. Wszyscy odwoływali się w jakimś stopniu do wielowiekowej tradycji, ale przedstawiali ją nowoczesnym językiem muzycznym. Kolejna odsłona festiwalu pokazała, że nie ma prostych podziałów i klasyfikacji, co więcej, pokazała, że są one zbędne, a o kulturze żydowskiej można myśleć w nowych kategoriach.

Muzyka jako sztuka ma ogromną moc oddziaływania. Zgodnie z utartym stwierdzeniem, łączy ludzi, ale także pokazuje w wymowny sposób wszelkie procesy, jakie zachodzą w kulturze żydowskiej – dlatego to ona stanowi trzon festiwalu.

Erik Friedlander zaprezentował swój najnowszy solowy projekt, autorską suitę na wiolonczelę Song of the Scribes, w Synagodze Tempel.. Utwór został napisany na zamówienie żydowskiego muzeum w Nowym Jorku. Ten znany z łączenia eksperymentalnego podejścia do wiolonczeli z szacunkiem do tradycji muzyk znów pokazał, z jaką łatwością i wyczuciem potrafi połączyć klasyczne wykształcenie, zdolność do improwizacji oraz poszukiwanie nowych sposobów gry. Swobodnie operował brzmieniami i barwami, potrafił sprawić, że dźwięki wiolonczeli zaczynały przypominać brzmienie innych instrumentów strunowych: lutni czy gitary. Kameralną i intymną przestrzeń synagogi wypełniała muzyka przekraczająca gatunkowe granice, budząca ducha historii i przenosząca słuchaczy w mistyczny wymiar wypełniony zapachem starych, pożółkłych kart religijnych ksiąg czy wilgotnych murów. Ascetyczna często forma i umiejętne operowanie ciszą, która zaczynała wybrzmiewać pomiędzy dźwiękami, wprowadzały w stan głębokiej refleksji. To bardzo wyciszająca i kontemplacyjna muzyka, a niesamowity klimat wzmagały zgrzyty, świsty i szmery wydobywane smyczkiem przez wiolonczelistę oraz nieco stłumione, grane pizzicato dźwięki, rozbrzmiewające jakby z oddali. Kiedy wiolonczelista skończył grać, nastąpiła chwila ciszy, po czym fala oklasków zalała dom modlitwy i spowodowała, że artysta wrócił, by zagrać jeszcze kilka bisów, w tym kompozycję Johna Zorna, pochodzącą z projektu Masada. Rację miał dyrektor festiwalu Janusz Makuch wspominając przed koncertem, że postać wiolonczelisty jest światełkiem w świecie pełnym ciemności i szaleństwa.

Daniel Zamir, 24. Festiwal Kultury Żydowskiej w Krakowie, 2014 (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

Daniel Zamir, 24. Festiwal Kultury Żydowskiej w Krakowie, 2014 (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

Warto było zostać świadkiem zmagań saksofonisty Daniela Zamira i jego zespołu z niewątpliwą ikoną popkultury, jaką jest musical Skrzypek na dachu. Izraelski muzyk  postanowił przełożyć tak dobrze znane piosenki na język jazzu i wykonać je po pięćdziesięciu latach od ich premiery. Grający na saksofonie sopranowym artysta zgrabnie łączył elementy muzyki żydowskiej ze współczesnym jazzem, prezentując jego bardziej komunikatywne, łatwe w odbiorze oblicze. Wiele utworów rozpoczynało się od eksploatacji oryginalnych tematów, sentymentalnego ukłonu w stronę kultowego musicalu. Trwało to jednak tylko chwilę, gdyż melodie szybko rozwijały się i przeradzały w dynamiczne improwizacje. Bardzo dobra, pełna ekspresji, sekcja, łamiąca rytmy, odpowiadająca za zmiany tempa, doskonale sprawdziła się na tle saksofonu, który oscylował na granicy smooth jazzu, momentami niestety tę granicę przekraczając. Saksofonista dał się też poznać od strony wokalnej, na początku śpiewając dosyć delikatnie, przywodząc na myśl śpiewającego kontrabasistę Avishai Cohena, tyle, że głos Zamira był chłodniejszy i nieco bardziej szorstki. Im dalej w muzycznej materii, tym jego głos stawał się mocniejszy, zdecydowany, a wrażenie delikatności zanikało. Oprócz projektu Saksofonista na dachu muzycy zagrali też inne utwory, w których mógł się wykazać każdy z członków zespołu. Najbardziej jazzowo grający z nich wszystkich był rewelacyjny pianista Omri Mor, którego niestety chwilami za mało było słychać w przeciwieństwie do perkusisty, który czasami zagłuszał pozostałe instrumenty. Pianista mógł w pełni rozwinąć swe skrzydła w jednej z rozbudowanych solówek, kiedy oddał się szalonym improwizacjom. Pozostali muzycy przysłuchiwali się temu z lekkim zakłopotaniem, widać nie spodziewali się takiego popisu. Ten natomiast zdecydowanie przyćmił towarzyszy. Publiczności przypadła do gustu nowa interpretacja Skrzypka na dachu, a okrzyki entuzjazmu i oklaski spowodowały, że zespół zagrał aż trzy bisy. I słusznie.

Strony: 1 2

MARIA ZIMNY – absolwentka historii i kultury współczesnej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Na co dzień zajmuje się muzyką w różnych jej wymiarach: słucha, pisze, czyta i uczy się grać. Oprócz jazzu i muzyki klasycznej, z którymi jest najsilniej związana, interesuje ją flamenco, którego tajniki zgłębia w Polsce, ale marzy o wyjeździe do Andaluzji.

Dodaj komentarz


Artykuły

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Zrób to sama

Od 16 listopada do 2 grudnia 2018 roku

Guerilla Girls, It’s even worse in Europe, 1986, plakat, © Guerrilla Girls, dzięki uprzejmości guerrillagirls.com (źródło: materiały prasowe organizatora)

Julia Curyło. Moje kosmogonie

Od 14 listopada do 12 grudnia 2018 roku

Curyło Julia, „Narodziny”, 2016, fot. Adam Gut (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wyjście z centrum

Od 16 listopada 2018 roku do 10 stycznia 2019 roku

Alicja Łukasiak, „Pożeracz gatunków”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nierzeczywiste. przedmioty wyobrażone

Od 9 listopada 2018 roku do kwietnia 2019 roku

Damian Dudek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Malarstwo wciąż żywe

Od 11 listopada 2018 roku do 13 stycznia 2019 roku

Rene Magritte, „Kochankowie”, 1928, CSW Znaki Czasu w Toruniu (źródło: materiały prasowe organizatorów)

Plakaty patriotyczne z daru prof. Mariana Morelowskiego

Od 10 listopada do 30 grudnia 2018 roku

Plakat werbunkowy autorstwa Zygmunta Kamińskiego, 1920 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dzieci Światła 10. Wystawa Kuratorska Bielskiej Jesieni

Od 9 listopada do 30 grudnia 2018 roku

„Dzieci Światła”, 10. Wystawa Kuratorska Bielskiej Jesieni 2018, Galeria Bielska BWA (źródło: materiały prasowe organizatorów)

Pocztówki z cmentarza

Od 10 listopada 2018 roku do 5 stycznia 2019 roku

Małgorzata Żerwe, „Pocztówki z cmentarza”, USA, Nowy Orlean, fot. Małgorzata Żerwe, Muzeum Narodowe w Gdańsku (źródło: materiały prasowe organizatora)

Miasto i sen

Agnieszka Wielewska, Barbara Iwańska, Joanna Kałdan, Natalia Buchta

Od 10 listopada do 2 grudnia 2018 roku

Agnieszka Wielewska, „Bez tytułu” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zderzacz kultur. Sztuka postegzotyczna

Od 10 listopada 2018 roku do 27 stycznia 2019 roku

Lei Xue, „Drinking Tea”, 2013, photo: Lei Xue, Darmstadt, courtesy of the artist and Galerie Hubert Winter, Vienna (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR