Bogowie, reż. Łukasz Palkowski, scen. Krzysztof Rak, Polska 2014, premiera: 10.10.2014 r.

Polacy potrzebują sukcesów jak powietrza: futbolowego cudu na Stadionie Narodowym, mistrzostwa świata w siatkówce, nagrody Nobla w dziedzinie literatury czy udanego przeszczepu serca. Zbigniew Religa, pionier przeszczepów serca w Polsce, to w pewnym sensie nasze dobro narodowe. Tak też sławnego kardiochirurga traktuje Łukasz Palkowski, reżyser filmu Bogowie.

„Bogowie”, reż. Łukasz Palkowski, 2014, fot. Jarosław Sosiński/Watchout Productions/NEXT FILM (źródło: materiały dystrybutora – Next Film)

„Bogowie”, reż. Łukasz Palkowski, 2014, fot. Jarosław Sosiński/Watchout Productions/NEXT FILM (źródło: materiały dystrybutora – Next Film)

Twórców filmu interesuje zaledwie wycinek z życia słynnego lekarza, a dokładnie lata 1983-1987, kiedy to Religa dokonywał medycznej rewolucji w Polsce, zanim jeszcze na dobre wciągnęła go polityka. Trzeba przyznać, że optyka, którą przyjął autor scenariusza, Krzysztof Rak, jest jak najbardziej słuszna. Nie tylko umożliwia poznanie zasług Religii dla rozwoju kardiochirurgii w Polsce, ale również pozwala zbadać nastroje środowiska medycznego i obawy przeciętnych Kowalskich. Dziś może nam się to wydawać śmieszne, ale w latach osiemdziesiątych świadomość społeczeństwa na temat możliwości nowoczesnej medycyny była niemalże równa zeru. Jak na dłoni widać to w doskonale rozpisanych scenach, w których Religa, jak i personel medyczny, rozmawia z pacjentami oraz ich rodzinami. „Czy mój mąż będzie lepszy?” – pada z ust zaniepokojonej żony, która obawia się, że serce innego człowieka na dobre odmieni jej małżonka. W tym samym czasie jej wyraźnie zatroskany mąż pyta, czyje serce dostanie. Nie daj boże, by wcześniej biło ono w ciele kobiety, geja albo Żyda.

Zbigniewa Religę (Tomasz Kot) poznajemy, gdy w zaciszu prosektorium w warszawskim szpitalu ćwiczy wyjmowanie serca z ciała nieboszczyka. „Za długo” – krzyczy sam do siebie i przeklina siarczyście. Po czym wezwany przez personel pędzi na blok operacyjny i bez zgody przełożonego decyduje się na skomplikowaną operację serca, która uratuje życie pacjenta z nocnego dyżuru. Taki właśnie jest Religa, gdy wchodzi w grę ratowanie ludzkiego życia – ma „gdzieś” biurokratyczne procedury. Nie znosi, gdy blokuje się jego pomysły, a kwestię przeszczepów serca, upowszechnioną na zachodzie Europy i za oceanem, w Polsce odkłada się na święte nigdy. Dlatego bez żalu opuszcza warszawski szpital i jedzie do Zabrza, gdzie od podstaw (a w zasadzie od gruzów) tworzy własną klinikę kardiologiczną, która niebawem przejdzie do historii.

„Bogowie”, reż. Łukasz Palkowski, 2014, fot. Jarosław Sosiński/Watchout Productions/NEXT FILM (źródło: materiały dystrybutora – Next Film)

„Bogowie”, reż. Łukasz Palkowski, 2014, fot. Jarosław Sosiński/Watchout Productions/NEXT FILM (źródło: materiały dystrybutora – Next Film)

Palkowski pokazuje Religę jako buntownika i indywidualistę, który rzuca wyzwanie komu popadnie: władzy, biurokracji, opinii publicznej i własnym ograniczeniom. Ale przede wszystkim rzuca wyzwanie Bogu. Gdy Religa upija się w barze, bo właśnie na stole operacyjnym stracił pacjenta, kelnerka – pewna, że chodzi o sprawy sercowe – pyta go niespodziewanie: „Kobita?”, po czym papla swoje: „Serce nie sługa”. „To się jeszcze okaże” – syczy przez zęby wstawiony lekarz. Upór i determinacja kardiochirurga doprowadzają wielu do szału, zwłaszcza aparat władzy i niechętne mu środowisko lekarskie, ale też pociągają za sobą tłumy, młodych, ambitnych lekarzy, którzy wiedzę – tak jak Religa – zdobywają poza granicami Polski. Krnąbrny kardiochirurg jest dla nich jedyną nadzieją na rozwój zawodowy w kraju, w którym wiara i etyka wciąż stoją na przeszkodzie w walce o każde uderzenie ludzkiego serca.

Religa w filmie Palkowskiego nie jest ideałem. Pali nieustannie, klnie jak szewc, nie znosi sprzeciwu, czasami jest grubiański i nieprzyjemny. Gdy dyrektor zabrzańskiej kopalni odmawia mu środków na sfinansowanie kliniki, w której przecież leczyć się będzie najczęstsze choroby kadry kierowniczej, Religa z góry patrzy na swojego rozmówcę i bez pardonu diagnozuje: „Oddech płytki, otłuszczenie…, do zobaczenia, panie dyrektorze”. Jednak jeśli Religa chleje na umór, to tylko dlatego, że umiera mu pacjent, a gdy w przypływie gniewu zwolni kogoś z pracy, to następnego dnia przyjmie go z powrotem… Palkowski jakby na siłę szukał rozgrzeszenia dla swojego bohatera, tymczasem czy nie byłoby ciekawiej zostawić jakiejś rysy na portrecie? W końcu Polacy jak żaden inny naród potrafią wybaczać słabości, głośno krzycząc, że „nic się nie stało”. Nie chodzi o tworzenie antybohatera o genialnych zdolnościach, kogoś w stylu doktora Housa czy doktora Johna W. Thackery’ego (The Knick) z popularnych amerykańskich seriali, raczej o stworzenie postaci z krwi i kości, której bliżej do zwykłych śmiertelników niż do tytułowych bogów. Na szczęście z boskimi cnotami Tomasz Kot radzi sobie bezbłędnie, tworząc najlepszą kreację aktorską w swojej karierze. Nic też dziwnego, że na najważniejszym festiwalu filmowym w kraju postanowiono nagrodzić go Złotym Lwem. Kot, pomimo wielu dobrych ról drugoplanowych (Piotr Głowacki i Szymon Piotr Warszawski) i epizodycznych (Kinga Preis, Sonia Bohosiewicz), przewyższa wszystkich o głowę (dosłownie i w przenośni) i bezczelnie kradnie każdą scenę.

„Bogowie”, reż. Łukasz Palkowski, 2014, fot. Jarosław Sosiński/Watchout Productions/NEXT FILM (źródło: materiały dystrybutora – Next Film)

„Bogowie”, reż. Łukasz Palkowski, 2014, fot. Jarosław Sosiński/Watchout Productions/NEXT FILM (źródło: materiały dystrybutora – Next Film)

Bardziej wrażliwi widzowie obraz Palkowskiego będą oglądać przez palce… Zwinne ręce chirurga robią precyzyjne nacięcia na ciele, krew leje się strumieniami jak u Tarantino, a ludzkie wnętrzności wydobywają się ze schorowanych ciał niczym wulkaniczna lawa. Sposób przedstawienia lekarskiej rzeczywistości trochę przypomina wspomniany The Knick, najnowszy serial Stevena Soderbergha z Clivem Owenem w roli ekscentrycznego lekarza. Podobna jest też perspektywa, bo serial opowiada o początkach amerykańskiej chirurgii, nie lekceważąc bolesnych porażek, jakich również wielokrotnie doświadczał Zbigniew Religa.

Zabawne dialogi, choć niekiedy siarczyste, jak w Psach Władysława Pasikowskiego, to wielka zaleta tej filmowej biografii. Dowcipna jest też stylistyka. Choć „dowcipna” wydaje się raczej dziś, w latach osiemdziesiątych duże fiaty, benzyna na kartki i kawa po turecku w wysokiej szklance z obowiązkowym spodkiem w komplecie były rzeczywistością. Sprawnie napisany scenariusz, dopracowana stylistycznie sceny oraz solidna gra aktorska na pierwszym i dalszych planach, wszystko to sprawia, że prawie dwugodzinny obraz ogląda się nadzwyczaj dobrze. Niedociągnięcia związane z charakterystyką głównej postaci nie zaważają zbytnio na ogólnej ocenie filmu. Zresztą, cokolwiek napisaliby krytycy, i tak cała Polska tłumnie stawi się w kinie.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Szostak

Rzeźba – Malarstwo 1988–2018

Od 20 stycznia do 25 marca 2018 roku

Karol Szostak „Kamienna głowa”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sergiei Tchoban. Kontrastowa harmonia miasta

Od 27 stycznia do 18 marca 2018 roku

Sergei Tchoban, „Kaprys architektoniczny. Forum Romanum albo Dwa Światy I”, projekt scenografii, piórko, pędzel, tusz chiński, akwarela, papier do akwareli na krośnie, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Przemek Branas – GÓRA/KOSMOS/GŁOWA

Od 25 stycznia do 16 lutego 2018 roku

Przemek Branas, „GÓRA/KOSMOS/GŁOWA”, Galeria Labirynt w Lublinie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zakłócenia / UMWELT

Od 18 stycznia do 2 lutego 2018 roku

Karolina Kardas, „Let him kiss me…/ Niech mnie pocałuje”, video, 2 min 49 sek  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Pejzaże antropocenu

Od 18 stycznia do 30 marca 2018 roku

Diana Lelonek, „3 Wild Man” dzięku uprzejmości artystki i galeii lokal_30  (źródło: materiały prasowe organizatora)Diana Lelonek, „3 Wild Man” dzięku uprzejmości artystki i galeii lokal_30  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Język jako Dźwięk. Tania Candiani

Od 19 stycznia do 4 marca 2018 roku

„Język jako Dźwięk” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Włóczęgi – malarstwo Majki Wójtowicz

Od 13 stycznia do 14 lutego 2018 roku

„Włóczęgi” – malarstwo Majki Wójtowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Rosław Szaybo. Piękno użyteczne

Od 19 stycznia do 18 lutego 2018 roku

Proj. Rosław Szaybo (źródło: materiały prasowe organizatora)

Grzegorz Sztwiertnia: Ustawienia domyślne / Default settings

Od 11 stycznia do 11 lutego 2018 roku

Grzegorz Sztwiertnia, „Polskie miasteczka, Łańcut”, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Malując

Od 11 stycznia do 25 lutego 2018 roku

Urszula Wilk, Seria Bluemetrie nr 12, płótno, akryl, olej, 200 x 175 cm, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR