W dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie świat bez reklam. Mogłoby się wydawać, że przeniknęły one każdą dziedzinę naszego życia. Ale czy rzeczywiście tak jest? Od początku istnienia wolnego rynku wiele kontrowersji wywołuje kwestia marketingu w działaniach kulturalnych, a w szczególności w sztukach wizualnych. W ramach cyklu Sztuka (bez) reklamy chcielibyśmy poruszyć ten problem i zastanowić się nad relacją między reklamą a niezależnością sztuki oraz nad znaczeniem public relations w działalności kulturalnej. O zabranie głosu poprosiliśmy managerów kultury, kuratorów, badaczy oraz artystów, którym temat reklamy sztuki nie jest obcy. Zapraszamy do lektury!

Jako pierwszy opinii udziela Łukasz Skąpski – artysta oraz profesor na Wydziale Malarstwa i Nowych Mediów Akademii Sztuki w Szczecinie.

Łukasz Skąpski, IDOSPK – 1, 1996, reklama obiektu w katalogu wystawy w Pecsi Galeria, dzięki uprzejmości artysty.

Łukasz Skąpski, IDOSPK – 1, 1996, reklama obiektu w katalogu wystawy w Pecsi Galeria, dzięki uprzejmości artysty.

Jeśli mówić o reklamie w świecie sztuki, najistotniejszym jej przejawem są specyficznie pojęte public relations. W Polsce, nie mającej jednak silnego rynku sztuki, wydają się najważniejszym rodzajem promocji artystów, stosowanym i przez samych twórców, i przez osoby z artworldu chcące ich wypromować.

Reklama w prasie fachowej czy popularnej przeważnie zamawiana jest przez instytucje artystyczne, galerie publiczne lub muzea i skierowana do szerokiej publiczności – potencjalnego klienta owych instytucji. Reklama wystaw zamawiana przez galerie prywatne i skierowana do nabywcy sztuki widoczna jest znacznie rzadziej.

PR jest narzędziem używanym przez artystów najczęściej nie do sprzedaży prac, lecz do zdobycia popularności i utrzymania się na powierzchni tego, co nazwę tu „rynkiem idei”. Dobrze funkcjonuje on wszędzie, gdzie brakuje prawdziwego rynku sztuki.

Łukasz Skąpski, CARP – E1, 1996, reklama obiektu w katalogu wystawy w Pecsi Galeria, dzięki uprzejmości artysty.

Łukasz Skąpski, CARP – E1, 1996, reklama obiektu w katalogu wystawy w Pecsi Galeria, dzięki uprzejmości artysty.

Stosowanie skutecznego PR-u siłą rzeczy zmierza do ograniczenia wolności artysty. Może bowiem obejmować zarówno interpretację jego prac, jak również ich merytoryczną zawartość, skłaniając go tym samym do nadmiernej poprawności politycznej w swojej twórczości, dobierania popularnych czy korzystnych z punktu widzenia PR-u tematów, schlebiania gustom wpływowych ludzi, którzy są właściwą grupą docelową PR-u artysty, i tak dalej.

Problem niezależności artysty jest tematem zbyt szerokim, by wyczerpać go w tym krótkim artykule. Dlatego przedstawię moje stanowisko w sposób znacznie uproszczony: w obecnej dobie dla wielu artystów niezależność skurczyła się do rozmiarów minimalnych. Teza ta dotyczy głownie artystów chcących zaistnieć lub funkcjonować w obiegu sztuki, czy to rynkowym, czy finansowanym z funduszy publicznych. Ci, którzy nie decydują się na tak zwaną karierę artystyczną, posiadają o wiele szerszy zakres wolności niż ci, którzy taką karierę wybrali. I odwrotnie: twórcy, którzy chcą dysponować daleko posuniętą wolnością, płacą za nią – dobrowolną lub nie – rezygnacją z kariery.

Nieco inny jest stosunek reklamy do wolności artysty w świecie realnego rynku sztuki. Reklama stanowi narzędzie sprzedaży, jest więc czynnikiem wspomagającym artystę w zdobyciu rynku lub utrzymaniu się na nim. W tym sensie sprzyja wolności finansowej, którą daje artystom sprzedaż ich dzieł. Dla wielu z nich, promowanych głównie (lub wyłącznie) przez galerie komercyjne, reklama i PR kupowane przez te galerie są nie tylko warunkiem wolności, lecz także czymś znacznie większym – warunkiem koniecznym egzystencji w sztuce.

Reklama zinstytucjonalizowana – taka, jaką zajmują się agencje reklamowe – finansowana jest przez samych artystów na tyle rzadko, że osobiście jeszcze się z tym nie spotkałem (pomijając wyprodukowaną przez Oskara Dawickiego reklamę filmową obrazu Rafała Bujnowskiego, którego Dawicki był właścicielem i który sprzedał wraz z reklamującym go filmem jako pracę dwuczęściową). Oprócz dość kiepskiego wizerunku artysty, do jakiego mogłoby się przyczynić opłacanie przez niego reklam, na niekorzyść tego typu promocji wpływają również koszty reklamy, które zwykle przekraczają możliwości finansowe twórców.

Jest jeszcze inny aspekt reklamy uprawianej czasem przez artystów, o którym warto wspomnieć. Zdarza się coraz częściej, że praca artysty stanowi reklamę samej siebie lub skonstruowana jest tak, że prowokuje darmową reklamę, co z punktu widzenia twórcy jest najkorzystniejszym rozwiązaniem. Dla przykładu prace, których głównym celem (jednak najczęściej ukrytym) jest wywołanie skandalu – niekoniecznie artystycznego, lecz na przykład obyczajowego – uzyskują darmową i szalenie intensywną promocję w prasie i innych mediach. Strategia ta funkcjonuje doskonale szczególnie w Polsce dzięki brukowemu charakterowi mediów, które sztuką nie są zainteresowane, skandalami natomiast jak najbardziej.

ŁUKASZ SKĄPSKI (1958) – artysta, profesor na Wydziale Malarstwa i Nowych Mediów Akademii Sztuki w Szczecinie. Zajmuje się fotografią, instalacją, obiektami, wideo, malarstwem. Od 2001 roku jest członkiem Supergrupy Azorro, która na trwałe zapisała się w polskiej sztuce wideo. W ostatnich latach główny akcent jego twórczości pada na tematy społeczne.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Daniel Pielucha. Nadrealizm polski

Od 24 lutego do 26 marca 2017 roku

Daniel Pielucha (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urszula Tarasiewicz. Ogrodowa / Garden Street

Od 24 lutego do 31 marca 2017 roku

Urszula Tarasiewicz, „Ogrodowa/Garden Street” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kupując oczami

Od 22 lutego do 11 czerwca 2017 roku

Projekty aranżacji wystawy sklepu Juliusza Grossego  w Krakowie autorstwa Franciszka Seiferta, autor fot. nieznany, lata 30. XX w., wł. Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Andrzej Mitan. Sztuka (nie)zidentyfikowana

Od 18 lutego do 23 kwietnia 2017 roku

Andrzej Mitan, „W świętej racji”, płyta analogowa, proj. Ryszard Winiarski (źródło: materiały prasowe organizatora)

ABS_2067

Od 27 lutego do 17 marca 2017 roku

Philippe Rębosz, „And all my friends are dead”, akryl i olej na płótnie, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nature morte

Od 19 lutego do 14 maja 2017 roku

Barnaby Barford „Do it again, I didn’t press record”, 2009, dzięki uprzejmości artysty, Fot. Noah Da Costa, © Barnaby Barford (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alicja Bielawska. Jeśli nie tutaj, gdzie?

Od 17 lutego do 9 kwietnia 2017 roku

Alicja Bielawska, „Ćwiczenia na dwie linie”, 2014 ,fot. Bartosz Górka (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szczęśliwej podróży

Od 17 lutego do 27 maja 2017 roku

3–4 marca 2017 roku, pokaz filmu „Exil Shanghai” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Martwa Natura

Od 15 lutego do 14 marca 2017 roku

Katarzyna Makieła-Organisty, „Czaszka jelonka”, 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Skarby baroku. Między Bratysławą a Krakowem

Od 10 lutego do 23 kwietnia 2017 roku

„Widok Krakowa”, 1652, olej na płótnie, Muzeum Narodowe w Krakowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR