2 lipca 2014 roku w Gliwicach zmarł Jerzy Lewczyński, urodzony w 1924 roku w Tomaszowie Lubelskim. W moim przekonaniu był najważniejszym żyjącym fotografikiem polskim.

Spotkanie z Jerzym Lewczyńskim w jego gliwickim mieszkaniu, lipiec 2013, fot. Katarzyna Kowalska (źródło: archiwum Katarzyny Kowalskiej)

Spotkanie z Jerzym Lewczyńskim w jego gliwickim mieszkaniu, lipiec 2013, fot. Katarzyna Kowalska (źródło: archiwum Katarzyny Kowalskiej)

Fotografię amatorsko uprawiał od czasów II wojny światowej. Poważniej zainteresował się nią na początku lat 50., w okresie realizmu socjalistycznego, tworząc – pod wpływem estetyki Jana Bułhaka – także prace socrealistyczne, w tym takie o konstruktywistycznej genealogii. W latach 1957-60 był członkiem nieformalnej grupy, skupiającej oprócz niego Zdzisława Beksińskiego i Bronisława Schlabsa. W tym czasie, głównie dzięki Beksińskiemu, zradykalizował swe poglądy. Był zwolennikiem eksperymentu formalnego i sztuki nowoczesnej o awangardowym rodowodzie, sięgającej swymi tradycjami okresu międzywojennego. Wraz z Beksińskim i Schlabsem był uczestnikiem „pokazu zamkniętego” w Gliwickim Towarzystwie Fotograficznym w 1959 roku, nazwanego przez krytyka sztuki Alfreda Ligockiego „Antyfotografią” oraz wystawy fotografii w Galerii Krzywe Koło, kierowanej przez Mariana Bogusza.

W latach 1945-51 studiował na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Od 1951 roku był członkiem Gliwickiego Towarzystwa Fotograficznego, a od 1956 roku był członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików. W latach 80. i 90. wielokrotnie wchodził w skład Rady Artystycznej ZPAF. Od 1988 do 1993 był wykładowcą Wyższego Studium Fotografii ZPAF w Warszawie.

Prace w zbiorach: Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Muzeum w Gliwicach, Muzeum Folkwang w Essen, Musée de l’Elisée w Lozannie. W 2008 roku otrzymał w Łodzi, w Galerii Wschodniej, w której wcześniej wystawiał, nagrodę im. Katarzyny Kobro.

Jerzy Lewczyński, „Bez tytułu”, 1959, wł. Krzysztofa Jureckiego (źródło: dzięki uprzejmości K. Jureckiego)

Jerzy Lewczyński, „Bez tytułu”, 1959, wł. Krzysztofa Jureckiego (źródło: dzięki uprzejmości K. Jureckiego)

W latach 90. sformułował ostatecznie teoretyczną koncepcję „archeologii fotografii”, nad którą pracował od końca lat 60. Koncepcja ta w XXI wieku okazała się bardzo ważna dla fotografii zarówno o humanistycznej tradycji, jak i – przede wszystkim – postmodernistycznej, w której znika podmiot artystyczny i pojecie oryginalności.

Lewczyński był niezwykle otwartym humanistą, fotografikiem o bardzo szerokich horyzontach. To on skierował fotografię polską w kierunku jej „magiczności”, niezwykłości, a także, z drugiej strony, zacięcia ironicznego i sarkastycznego wobec fotografowanej rzeczywistości.

Był fotografem z pokolenia Zbigniewa Dłubaka, Urszuli Czartoryskiej, czy, najbliższego mu ideowo, Zdzisława Beksińskiego, którego twórczość podziwiał. Pokolenia, które debiutowało w okresie lat 40. i 50., a swą przeszłość łączyło z pojęciem nowoczesności i awangardyzmu.

Jerzy Lewczyński, „Rogatywka”, 1958, wł. Krzysztofa Jureckiego (źródło: dzięki uprzejmości K. Jureckiego)

Jerzy Lewczyński, „Rogatywka”, 1958, wł. Krzysztofa Jureckiego (źródło: dzięki uprzejmości K. Jureckiego)

Największa jego wystawa pt. Jerzy Lewczyński Archeologia fotografii. Prace z lat 1941-2005 (wraz z albumem opublikowanym przez wydawnictwo Kropka) miała miejsce w Muzeum Sztuki w Łodzi (2005), a następnie pokazana została w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu, Muzeum Historii Fotografii w Krakowie i zakończyła się w BWA w Katowicach, gdzie przy okazji zorganizowano duże sympozjum poświecone temu niezwykłemu artyści.

Jerzego Lewczyńskiego znałem od 1985 roku, kiedy dokonywałem zakupów jego prac do kolekcji Muzeum Sztuki w Łodzi. Był bardzo otwartym i sympatycznym człowiekiem. Pamiętam jak podczas sympozjum w Poznaniu w 1988 roku, zorganizowanego przy okazji wystawy Polska fotografia intermedialna lat 80., jako jeden z nielicznych stanął w obronie grupy Łódź Kaliska, która swoim zachowaniem prowokowała „starych awangardzistów”. Kilka razy w latach 90. byliśmy w jury Konfrontacji Fotograficznych w Gorzowie, które wówczas były bardzo ważną imprezą – o ile nie najważniejszą – konkursową i wystawienniczą.  Miło wspominam naszą współpracę przy okazji jego wystawy w Muzeum Sztuki w Łodzi w 2005 roku. Razem przez kilka dni zwiedzaliśmy Łódź, w tym cmentarz żydowski. Jerzy Lewczyński przyjaźnił się z wieloma osobami. Był prawdziwym autorytetem. Będzie go nam brakowało.

KRZYSZTOF JURECKI (ur. 1960), krytyk i historyk sztuki, członek honorowy ZPAF i AICA. Specjalizuje się w historii sztuki XX wieku, zwłaszcza modernizmu i awangardy artystycznej, zajmuje się przede wszystkim fotografią i filmem eksperymentalnym. Autor kilku książek z zakresu fotografii. Pisał dla wielu pism artystycznych, obecnie dla „O.pl” i „Formatu”. Przewodniczący jury konkursu Cyberfoto w Częstochowie (od 2002) i Biennale Sztuki w Piotrkowie (od 2011). W latach 1998-2005 kierował działem Fotografii i Technik Wizualnych w Muzeum Sztuki w Łodzi. Kurator wystaw. Od 2007 roku związany z Galerią Wozownia w Toruniu. Wykładał na ASP w Poznaniu, Łodzi i Gdańsku, obecnie na WSSiP w Łodzi. Prowadzi blog: http://jureckifoto.blogspot.com/.

1 komentarz do artykułu “Jerzy Lewczyński. Wspomnienie”

  1. Krzysztof Jurecki

    Przy okazji śmierci Jerzego Lewczyńskiego pojawiły się newsy prasowe. Moja uwagę wzbudziły dwa, jeden “Rzeczypospolitej” (http://www.rp.pl/artykul/9131,1122784-Jerzy-Lewczynski-nie-zyje.html) sygnowany EB, której w zdecydowanej większości jest skopiowaniem mego opracowania z 2004 r. wykonanego dla Instytutu A. Mickiewicza (http://culture.pl/pl/tworca/jerzy-lewczynski). Proszę także porównać mój tekst z tekstem sygnowanym NZ pt. “Zmarł fotografik Jerzy Lewczyński” (http://wiadomosci.onet.pl/slask/zmarl-fotografik-jerzy-lewczynski/8qywf). Jak określić taki proceder? Kto ma uchronić twórców przed kradzieżą ich dorobku intelektualnego? Dwukrotnie napisałem swój głos w komentarzach w “Rz”, ale nie pojawiły się. Dodatkowo można nazwać to cenzurą prewencyjną. Czy “Rz” jest dziennikiem rządowym?

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Podróż do Edo

Japońskie drzeworyty ukiyo-e z kolekcji Jerzego Leskowicza

Od 25 lutego do 7 maja 2017 roku

Utagawa Hiroshige „Świątynia Gion w śniegu” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Akcja Lublin! Rozdział 1

Od 24 lutego do 19 marca 2017 roku

Zdzisław Kwiatkowski, fot. Andrzej Polakowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Daniel Pielucha. Nadrealizm polski

Od 24 lutego do 26 marca 2017 roku

Daniel Pielucha (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urszula Tarasiewicz. Ogrodowa / Garden Street

Od 24 lutego do 31 marca 2017 roku

Urszula Tarasiewicz, „Ogrodowa/Garden Street” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kupując oczami

Od 22 lutego do 11 czerwca 2017 roku

Projekty aranżacji wystawy sklepu Juliusza Grossego  w Krakowie autorstwa Franciszka Seiferta, autor fot. nieznany, lata 30. XX w., wł. Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Andrzej Mitan. Sztuka (nie)zidentyfikowana

Od 18 lutego do 23 kwietnia 2017 roku

Andrzej Mitan, „W świętej racji”, płyta analogowa, proj. Ryszard Winiarski (źródło: materiały prasowe organizatora)

ABS_2067

Od 27 lutego do 17 marca 2017 roku

Philippe Rębosz, „And all my friends are dead”, akryl i olej na płótnie, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nature morte

Od 19 lutego do 14 maja 2017 roku

Barnaby Barford „Do it again, I didn’t press record”, 2009, dzięki uprzejmości artysty, Fot. Noah Da Costa, © Barnaby Barford (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alicja Bielawska. Jeśli nie tutaj, gdzie?

Od 17 lutego do 9 kwietnia 2017 roku

Alicja Bielawska, „Ćwiczenia na dwie linie”, 2014 ,fot. Bartosz Górka (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szczęśliwej podróży

Od 17 lutego do 27 maja 2017 roku

3–4 marca 2017 roku, pokaz filmu „Exil Shanghai” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR