Galeria Sztuki w Legnicy: 24. Ogólnopolski Przegląd Malarstwa Młodych PROMOCJE 2014, 31.10-03.01.2014 r.

O młodym polskim malarstwie pisze się niewiele. Przede wszystkim dlatego, że w dalszym ciągu dominuje przeświadczenie o trwającym już od kilku lat marazmie, który objawia się brakiem pomysłów, świeżych postaw i interesujących, nowatorskich rozwiązań, co rokrocznie potwierdza się w czasie dedykowanych młodej sztuce przeglądów, odbywających się w wielu miastach Polski. I rzeczywiście, od dłuższego już czasu w tym obszarze nie dzieje się zbyt wiele, a prezentowane przez studentów i absolwentów uczelni artystycznych prace nie wnoszą za dużo do aktualnego dyskursu o sztuce. Dlatego też do odbywającej się w Legnicy wystawy podeszłam w sposób nie do końca ufny, co – jak się potem okazało – było podejściem błędnym, bowiem wyeksponowane prace nie były przykładami słabego malarstwa, wskazując na to, że w obszarze tym coś w końcu drgnęło. Czyżby kryzys został zażegnany?

Aga Piotrowska, „01130613”, fuksyna, bibuła japońska, płótno, 34x40, 2013, fot. Galeria Sztuki w Legnicy (źródło: materiały organizatorów)

Aga Piotrowska, „01130613”, fuksyna, bibuła japońska, płótno, 34×40, 2013, fot. Galeria Sztuki w Legnicy (źródło: materiały organizatorów)

Niewątpliwie zachodzą zmiany. Zaprezentowane w ramach legnickiej wystawy obrazy dowodzą, że młode malarstwo zaczyna się budzić – staje się dojrzalsze, głębsze, ciekawsze i powoli wraca na drogę eksperymentu formalnego. Pod względem problemowym pozostaje jednak bez zmian – w dalszym ciągu zauważalny jest brak zainteresowania bardziej krytyczną tematyką społeczno-polityczną, choć ożywia się nurt analizujący rzeczywistość codzienną – najbliższe otoczenie, urbanistykę czy też przestrzeń miejską. Wyselekcjonowane przez jury prace malarskie pokazują również, że młodzi odchodzą od dominującego jeszcze w roku ubiegłym malarstwa figuratywnego, coraz odważniej wkraczając w obszar sztuki abstrakcyjnej, która w tym momencie – co warto zaznaczyć – utrzymana jest na zdecydowanie wyższym poziomie. Ponadto – jak słusznie zauważył Ryszard Woźniak – „młodzi pragną być raczej poprawni, niż ryzykowanie oryginalni, chcą wypowiadać się raczej w ramach szlachetności dyscypliny, niż wkraczać w obszary międzydyscyplinarne”[1], co oczywiście nie jest niczym złym. Wskazuje bowiem na owe transformacje, które być może w niedługim czasie otworzą przed malarstwem polskim zupełnie nowy etap.

Na konkurs nadesłano 228 prac aż 76 młodych twórców z całego kraju, z czego do wystawy pokonkursowej zakwalifikowano grupę 25 malarzy, którzy zdaniem jury prezentowali wysoki i bardzo zbliżony poziom. Nagroda Grand Prix przyznana została Danielowi Cybulskiemu, którego cykl prac dyplomowych był już wielokrotnie eksponowany i doceniany. Głównie dlatego, że malowane farbą ftalową, abstrakcyjne obrazy charakteryzują się pogłębionym myśleniem o samej strukturze i dającym się wyraźnie odczuć dojrzałym i świadomym podejściem. Prace te – choć wymagające – na legnickiej wystawie były dość dobrze wyeksponowane i wyróżniały się na tle pozostałych nie tylko walorami estetycznymi, ale też zamkniętą, przemyślaną i spójną koncepcją artystyczną. Również Karolina Balcer, która otrzymała Nagrodę Marszałka Województwa Dolnośląskiego i Nagrodę Pisma Artystycznego FORMAT, doceniona została za wyróżniający się sposób myślenia o kreowanym przedmiocie malarskim. Anna Kania-Saj o pracach tych pisze, że odznaczają się one „dużą dojrzałością i oprócz starannego warsztatu, charakteryzują się również głębszym dla odbiorcy przekazem. Niepozorne malarsko, rozbudowane geometryczne kompozycje, kryją w sobie wiele treści mówiących o otaczającej nas rzeczywistości. Jest to malarstwo bezkompromisowe, a jego autorka odważnie idzie własną drogą”[2]. Realizacje te – inaczej, niż w ramach wrocławskiej Świeżej Krwi – zostały wyeksponowane całkiem dobrze, chociaż w moim odczuciu projekt ten powinien być oglądany w swej pierwotnej postaci, czyli tak, jak został zaprezentowany podczas obrony dyplomu we wrocławskiej galerii M_DS. Rozczłonkowanie go na pojedyncze segmenty nie pozwala bowiem spojrzeć całościowo, przez co też utrudniona jest możliwość uchwycenia ciekawego, teoretycznego podłoża cyklu. Nagroda Prezydenta Miasta Legnicy została przyznana Kamilowi Kukli, którego obrazy charakteryzowały się przede wszystkim emocjonalnym, żywiołowym podejściem i odważną, zdecydowaną plamą barwną. Utrzymane na pograniczu sztuki przedstawiającej i abstrakcji, są przykładem interesującej postawy malarskiej, która w szczególny sposób zaznaczyła się w obrazie pt. 13 mil. Uwagę publiczności zwróciła też Agnieszka Piotrowska, która otrzymała Nagrodę Galerii Sztuki w Legnicy – statuetkę „Srebrna Ostroga”. Prace artystki wskazują na interesujący trop poszukiwań formalnych, który oprócz intrygującej, kojarzącej się z plamami Rorschacha warstwie wizualnej, jest ciekawy również ze względu na stosowaną przez malarkę technikę. Bowiem obrazy jej autorstwa malowane są środkami farmakologicznymi, co w bezpośredni sposób odnosi nas do poruszanej przez Piotrowską problematyki. I myślę, że twórczości tej nie powinno analizować się bez osadzenia w konkretnym obszarze znaczeniowym, który dość dobrze wyjaśniony jest w artist statement malarki i odnośni się do zagadnień związanych z chorobą, jej metaforyką i społecznym postrzeganiem.

Daniel Cybulski, „Ciało obrazu”, lakier syntetyczny, farba ftalowa, płótno, 160x130, 2014, fot. Galeria Sztuki w Legnicy (źródło: materiały organizatorów)

Daniel Cybulski, „Ciało obrazu”, lakier syntetyczny, farba ftalowa, płótno, 160×130, 2014, fot. Galeria Sztuki w Legnicy (źródło: materiały organizatorów)

Moją uwagę w sposób szczególny przykuł obraz pt. Seks autorstwa Małgorzaty Kuźnik, absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Praca ta stosunkowo mocno wyróżniała się na tle pozostałych realizacji zarówno pod względem czysto malarskim, jak i też podejściem do tematu. Obraz ten w umiejętny sposób łączył w sobie pozornie sprzeczne cechy – dekoracyjny charakter z bezkompromisową, naprawdę ciekawą stylistyką, dzięki czemu w mojej opinii powinien zostać zauważony. Malarka zaprezentowała dwie prace, które jednak różniły się od siebie, wskazując na nierówność poziomu artystycznego. Drugi obraz Kuźnik pt. Portret nie miał niestety aż tak dużej siły oddziaływania i był w pewnym sensie wtórny – widać tu bowiem stylistyczne i kompozycyjne nawiązania do m.in Wróblewskiego, przez co po prostu traci na wyrazie. Nie można jednak odmówić artystce talentu, warsztatu i umiejętności budowania przyciągającej atmosfery, co według mnie przemawia za tym, by uważnie śledzić jej rozwój. Podobne odczucia towarzyszyły mi przy kontakcie z pracami Karoliny Bracławiec, na której obrazy zwróciłam uwagę już w trakcie wrocławskiego Przeglądu Młodej Sztuki Świeża Krew, gdzie zaprezentowane zostały dwa wielkoformatowe, silne pod względem oddziaływania obrazy jej autorstwa. Artystka ta, absolwentka gdańskiej uczelni, posługuje się charakterystyczną, odważną, dynamiczną plamą barwną i właściwą sobie otwartą kompozycją, co sprawia, że prace jej bardziej, niż inne ujmują widza swoją malarskością. Interesujący jest tu sposób, w jaki malarka balansuje pomiędzy światem przedstawiającym a abstrakcją oraz to, jak dobrze radzi sobie z ujarzmianiem przestrzeni kompozycyjnej obrazu. Jest to z pewnością określony już styl malarski, którego rozwoju jestem niezwykle ciekawa. Warto wspomnieć jeszcze o Krzysztofie Bryle, którego malarstwo znam dosyć dobrze, a które podczas tegorocznych Promocji stosunkowo mocno mnie zaskoczyło. Głównie dlatego, że zaprezentowany przez artystę obraz pt. Moje wykopaliska wskazuje na zachodzące w twórczości tej zmiany, które objawiają się w sposobie malowania, ale też w pewnym sensie w podejmowanym temacie. Malarstwo to zaczęło niejako żyć własnym życiem. Przestało jedynie wiernie odzwierciedlać otaczającą nas – chociaż rzadko dostrzegalną – rzeczywistość przeistaczając się w malarską jej interpretację. Odnoszę wrażenie, że również warsztat malarski – który nota bene zawsze był dobry – uległ zmianie na lepsze. W tym miejscu dobrze też zwrócić uwagę na odmienny typ myślenia o temacie, co doskonale obrazuje drugi obraz Bryły – Nekrologi, będący niejako zaprzeczeniem wielokrotnie sprawdzającej się tezy, że młoda sztuka nie podejmuje tematów społecznych. Był to ważny wyjątek.

Tegoroczne Promocje okazały się wobec tego pozytywnym zaskoczeniem, które wywołane zostało zbiorem naprawdę ciekawych, utrzymanych na wysokim poziomie prac. Również dlatego, że zauważalna jest stopniowo zachodząca zmiana w myśleniu młodych, którzy – co prawda jeszcze nieco po omacku i nieśmiało – zaczynają wchodzić na drogę indywidualnej twórczości, odchodzącej od standardowych wzorców. Ponadto dostrzegalny jest eksperyment, szukanie nowych środków ekspresji malarskiej, a co za tym idzie odwaga twórcza, która przeciwstawia się modom czy wyraźnie lansowanym trendom. Jest to pocieszające, gdyż w moim odczuciu daje wyraźny sygnał, że coś w końcu drgnęło i, że malarstwo nareszcie wychodzi z kryzysu.

  1. Patrz: Justyna Teodorczyk, Zapis rozmowy po obradach jury w dniu 7.11.2014, [w:] Promocje 2014, katalog, Galeria Sztuki w Legnicy, 2014, s. 7.
  2. Anna Kania-Saj, Bez tytułu, [w:] Promocje 2014, katalog, Galeria Sztuki w Legnicy, 2014, s. 3.

KAMA WRÓBEL (1986) – absolwentka Instytutu Historii Sztuki na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. W 2010 roku obroniła pracę magisterską pt. Polska sztuka wideo w latach 1989-1995. W latach 2008-2009 współpracowała z Centrum Sztuki WRO oraz w 2010 roku z nieistniejącą już łódzką Galerią NT. Zajmuje się analizą zjawisk na rynku sztuki oraz wystawiennictwem, jako kurator zorganizowała szereg wystaw w takich miejscach jak Galeria Fotografii Prospero/Lublin, Galeria Sztuki Współczesnej Platon/Wrocław, Galeria w Centrum Kultury Agora/Wrocław. Występuje również jako kurator niezależny. Współpracuje z TIFF Collective, Fundacją Fly with Art oraz wrocławską Galerią Miejską. Teksty jej autorstwa publikowane są na portalach o tematyce artystycznej oraz w magazynach kulturalno-artystycznych.

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR