Mariusz Koryciński: Panie Profesorze, na początku chcę porozmawiać o filmie Panu poświęconym, zatytułowanym Sen jest życiem w reżyserii Stefana Szlachtycza.

Janusz Majewski: Stefan jest moim kolegą od 1947 roku, kiedy spotkałem go, studiując w Krakowie architekturę. Znaliśmy się już wcześniej – ale tylko z widzenia – bo on chodził do innego gimnazjum. Właśnie dzięki niemu poznałem Stanisława Mrożka, jego kolegę z klasy. Mrożek też się dostał na architekturę, ale potem zrezygnował, może i dobrze. Szlachtycz zrealizował o mnie właściwie dwa filmy…

Janusz Majewski (źródło: materiały prasowe Warszawskiej Szkoły Filmowej)

Janusz Majewski (źródło: materiały prasowe Warszawskiej Szkoły Filmowej)

Na premierę czeka film o Lwowie…

Sen jest życiem jest o mnie i o moich filmach. Drugi dokument powstał z materiałów, które w pierwszej części się nie zmieściły; to moja wędrówka ulicami Lwowa, szlakiem wspomnień z dzieciństwa. Jest już w zasadzie gotowy, nie można go jednak formalnie pokazywać, ponieważ Stefan zrobił go w domu, ze swoim montażystą i dopiero teraz zaproponował wytwórni. Ta z kolei ma prawa do materiałów, które się nań złożyły. Należy więc dopełnić wszystkich niezbędnych formalności, by mógł mieć swoją premierę.

Słyszałem, że pierwotny scenariusz filmu Sen jest życiem nie spodobał się producentom, więc Stefan Szlachtycz musiał napisać go od nowa…

To nie tak. Był inny projekt, przez kogoś innego składany, został jednak odrzucony przez PISF. I dopiero wówczas Szlachtycz się do tego zabrał. Jest w zasadzie już trzecią osobą w tym układzie. Oprócz niego zgłosiło się do mnie dwóch młodych ludzi, którzy – niezależnie od siebie – chcieli zrobić o mnie film. Jeden wyobrażał to sobie tak, że posadzi przy wspólnym stole mnie i moich przyjaciół – aktorów i innych współpracowników – żebyśmy przy winie, gdzieś w plenerze, swobodnie sobie porozmawiali. Drugi miał pomysł, żeby wędrować z kamerą po miejscach, w których realizowałem filmy. Mieliśmy odwiedzić Krynicę, gdzie powstała Zazdrość i medycyna, Warszawę…

Konstancin…

…Konstancin, gdzie stoi willa wykorzystana w Sublokatorze, Komorów, gdzie stoi willa rodziny Komorowskich, która zagrała dom Zaremby ze Sprawy Gorgonowej.

Rozumiem, że oba pomysły są na razie zawieszone.

Tak. Problemem są nie tylko pieniądze; jest jeszcze jedna drobna przeszkoda. Gdy będzie mieć swoją premierę drugi film Szlachtycza o mnie, to wówczas, gdy ktoś zechce coś jeszcze o mnie zrobić, powiedzą mu: „Ale zaraz, zaraz, już są dwa filmy o Majewskim, po co kolejny?!” (śmiech).

Na pomysł dokumentu Sen jest życiem wpadł Jacek Fuksiewicz…

Fuksiewicz jest kolegą Szlachtycza, bo kiedyś studiowali razem w szkole filmowej; teraz pracuje w PISF-ie. Wydaje mi się, że on znał odrzucony projekt o mnie i pewnie musiał zwrócić się z tym pomysłem do Szlachtycza.

Podczas premiery filmu Sen jest życiem Michał Ogórek powiedział, że jest Pan jedynym polskim reżyserem, który tak ogromną uwagę przywiązuje do szczegółów.

Zamiłowanie do szczegółów zapewne związane jest z moim życiem prywatnym. Zawsze lubiłem otaczać się pięknymi przedmiotami. Wydaje mi się, że to było takie odreagowanie na wydziedziczenie mnie ze Lwowa, na odcięcie od korzeni, na tę moją rodzinną tułaczkę powojenną.

Kiedy zacząłem już zarabiać, postanowiłem odtworzyć sobie przeszłość u siebie w domu. Gdyby nie wojna, a wtedy nie wyjechałbym przymusowo ze Lwowa, to wyobrażam sobie, że poszedłbym tam na studia, założyłbym rodzinę i kontynuowałbym życie moich rodziców, czyli życie mieszczańskie. Albo bym wtedy, w okresie burzy i naporu, zaczął kontestować to życie mieszczańskie i związałbym się z lewicą. Skoro jednak mieszczaństwo zostało zmiecione z powierzchni ziemi przez rewolucję, przez tzw. nowy porządek, to ja chciałem na własny rachunek temu przeciwdziałać. I to organicznie zrosło się z moją praktyką filmową.

Zgadzam się Michałem Ogórkiem, dodałbym jednak do Pana jeszcze jednego polskiego reżysera podobnie miłującego szczegół, czyli Andrzeja Barańskiego. Tak się złożyło, że był Pan opiekunem jego czterech etiud szkolnych.

Nie pamiętam jego pierwszych kroków filmowych. Pamiętam zaś, że miał ogromną wrażliwość filmową oraz że był zawsze skupiony i poważny. Gdyby ktoś popatrzył na całość jego dzieła, ale nie biorąc pod uwagę kwestii formalnych, to jasnym by się okazało, że przebija przez nie autentyczna, w dobrym tego słowa znaczeniu, prowincjonalność. Barański jest związany z prowincją; u niego zwykli, prości ludzie są bohaterami lub tłem. Małe miasto, wieś – to jest jego środowisko. A ja jestem niepoprawnym synem wielkiego miasta. Bo Lwów jest bardzo dużym miastem, mało kto o tym wie. Mnie samego to zaskoczyło, kiedy wróciłem doń po latach, bo zawsze mi się wydawało – jak to bywa ze wspomnieniami dzieci – że wszystko powinno być mniejsze, niż to sobie zapisałem w pamięci.

Barański powiedział, że gdyby nie Pan, to mógłby nawet zostać ze szkoły filmowej wyrzucony.

Ja nie wyobrażam sobie, żeby on nie skończył wtedy tej szkoły. Być może na początku miał jakieś wątpliwości co do formy przekazu, szybko jednak znalazł własną drogę. Z nim na roku byli wtedy też Falk, Bajon, Domaradzki i Zbyszek Kamiński, który później wyjechał do Ameryki.

Strony: 1 2

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Opinie

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Terytoria Pamięci

Od 24 listopada do 31 grudnia 2017 roku

Małgorzata Futkowska, „Terytoria Pamięci”, Miejska Galeria Sztuki w Częstochowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Awers/rewers. Architekt Bohdan Lachert

Od 24 listopada 2017 roku do 2 kwietnia 2018 roku

Dom własny Bohdana Lacherta przy ul. Katowickiej 9 w Warszawie, pokój stołowy i oranżeria, fot. Witalis Wolny, 1972, Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk (źródło: materiały prasowe organizatora)

14. Festiwal Sztuki ArtFest im. Bogusława Wojtowicza

Od 21 listopada do 10 grudnia 2017 roku

Plakat 14. Festiwalu Sztuki ArtFest im. Bogusława Wojtowicza (źródło: materiały prasowe)

Chór Alexandrowa – polska trasa koncertowa

Od 21 do 26 listopada 2017 roku

Chór Alexandrowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Lwów, 24 czerwca 1937. Miasto, architektura, modernizm

Od 1 grudnia 2017 roku do 8 kwietnia 2018 roku

Wawrzyniec Dayczak, projekt Wyższej Szkoły Handlu Zagranicznego przy ul. Sakramentek, widok perspektywiczny, 1934–1938, flamaster i tusz na kalce technicznej, 40,5 x 53,5 cm, ze Zbiorów Specjalnych Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

12. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Opowiadania Superbohaterowie

Od 15 do 19 listopada 2017 roku

Grupa Studnia O. „Don Kichot i jego opowieści” (źródło: materiały prasowe organizatora)

David Lynch. Silence and dynamism

Od 12 listopada 2017 roku do 18 lutego 2018 roku

„Shadow of a Twisted Hand Across My House”, 1988, Copyright: David Lynch (źródło: materiały prasowe organizatora)

43. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2017

Od 10 listopada do 31 grudnia 2017 roku

Sebastian Krok, Amor, 2016, tempera, akryl, alkid, lakier do podłóg na pościeli nabitej na krosno, 23x30 cm (źrodło: materiały prasowe organizatora)

Odciskanie świata

Od 11 listopada do 31 grudnia 2017 roku

Fot. Sandra Kępa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Żegota. Ukryta pomoc

Od 16 listopada 2017 roku do lipca 2018 roku

Polskie i żydowskie dzieci, podopieczni domu sierot w Poroninie, po 1945, wł. prywatna (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR