14. Biennale Architektury w Wenecji: Przyjmowanie modernizmu (Absorbing modernity), kurator: Rem Koolhaas, 07.06.-23.11.2014 r.

Był taki moment przemiany świadomości społecznej, kiedy zarzucono zwyczaj wznoszenia pomników. Człowiek nie lubi przestrzegać nakazów. Nie wystarczyło mu boskie pouczenie, by nie popełniać grzechu idolatrii. Jako pierwsi Niemcy – po Auschwitz – przekonali się, kim były stawiane przez nich na piedestałach bożki. Wówczas Joseph Beuys zaproponował rzeźbienie w łoju, topniejącym na tyle szybko, by nie nadawał się do czczenia pseudobohaterów – konstruowania rzeźby trwającej przez wieki. Nie trzeba było zbyt długo czekać, by za Niemcami ruszyły inne nacje. Na przykład polscy superbohaterowie socjalizmu  „odpoczywają” sobie dzisiaj w muzeum rzeźby PRL w Kozłówce. Po obejrzeniu wystaw 14. Biennale Architektury, przygotowanych przez występującego tym razem w roli kuratora Rema Koolhaasa, urodzonego w Rotterdamie gwiazdora architektury światowej, można by odnieść wrażenie, że zbliża się era kolejnych przewartościowań. Ich ofiarą padają tym razem współcześni inwestorzy – wyjątkowo źle wypełniający zawód mecenasa i sprowadzający zawód architekta do roli organizatora prac przy wznoszeniu, tanim kosztem, przynoszących im duże zyski biurowców i hipermarketów.

„Elements of architecture”, wystawa w Pawilonie Centralnym, 14. Biennale Architektury w Wenecji „Fundamentals”, 2014, fot. Giorgio Zucchiatti (źródło: dzięki uprzejmości organizatorów Biennale)

„Elements of architecture”, wystawa w Pawilonie Centralnym, 14. Biennale Architektury w Wenecji „Fundamentals”, 2014, fot. Giorgio Zucchiatti (źródło: dzięki uprzejmości organizatorów Biennale)

Można by się zastanawiać, co skłoniło Rema Koolhaasa do tak drastycznej refleksji? Prawdopodobnie miała w tym swój udział monumentalna realizacja architekta w jego rodzinnym mieście, na skrawku lądu zwanym Wilhelminapier, ulokowanym bezpośrednio nad Mozą. Koolhaas oprowadzał tam niedawno dziennikarza, który dziwił się, że w kojarzących się z Manhattanem czterech wysokich bryłach wieżowców z Wilhelminapier dostrzec można jedynie urok punktowców, odbijających się w tafli wody. Rem miał na to odpowiedzieć, że na tym wyczerpuje się tak naprawdę estetyczne działanie rotterdamskich wieżowców. Za fasadą w postaci miłej dla oka weduty skrywa się bowiem już tylko tanie budownictwo biurowe, odpowiadające oczekiwaniom wyjątkowo skąpego fundatora. Wypowiedzi Koolhaasa wtóruje przytoczony w tym kontekście komentarz Woutera Vanstiphouta, profesora designu z Uniwersytetu w Delft, zauważającego, że w sytuacji, gdy Amsterdam ma kłopoty z nadaniem funkcji istniejącym już biurowcom, Rotterdam wznosi kolejne. Vantiphout nazwał to logiką szaleńca nawołującego: „Zbudujmy domy, gdyż potrzebujemy więcej mieszkańców!”. Surowa krytyka Vantiphouta nie jest w tym miejscu bez znaczenia, ponieważ to właśnie on, wraz z Samem Jacobem, został kuratorem pawilonu brytyjskiego – jednego z najważniejszych na odbywającym się w tym roku 14. Biennale Architektury w Wenecji.

W jaki sposób Koolhaas „zemścił się” na coraz bardziej ograniczających swoje architektoniczne potrzeby inwestorach? Otóż, trzonem weneckiej wystawy uczynił pokaz podstawowych elementów budowlanych ujętych w ich liniowym rozwoju. Przedstawił na przykład różne metody kształtowania ściany: od najprostszego muru, aż po przegrody kinetyczne, które sprawiają wrażenie „oddychających” zasłon. Pokazał stopniowe zmiany w strukturach ciągów komunikacyjnych (schody, windy itp.) oraz gigantyczny zbiór zabytkowych okien (prywatna kolekcja Anglika Charlesa Brookinga), w którym uderzająco ujawniło się ubóstwo stosowanych obecnie form wykrojów, wypadających wyjątkowo blado w zestawieniu z wyrafinowaniem detali w profilach okien historycznych. Sens tych konfrontacji przeszłości z teraźniejszością czytelny jest zwłaszcza w skontrastowaniu odnowionej niedawno przez zarządców Giardini kopuły Centralnego Pawilonu Wystawowego z umieszczonym tuż pod nią współczesnym stropem technicznym, którego „trudne piękno” objawia się w postaci szkieletowej konstrukcji, wypełnionej rurami klimatyzacji i kanalizacji oraz ciągami kabli doprowadzających do pomieszczeń prąd oraz inne media. Obejrzenie urządzonej w Centralnym Pawilonie ekspozycji prezentującej podstawy sztuki budowania (Fundamentals) prowadzi nieuchronnie do konstatacji, że zawód architekta został obecnie zredukowany do projektowania obudowy dla urządzeń technicznych, niezbędnych podczas użytkowania oszczędnościowo wznoszonego przez inwestora budynku.

„Elements of architecture: window”, wystawa w Pawilonie Centralnym, 14. Biennale Architektury w Wenecji „Fundamentals”, 2014, fot. Francesco Galli (źródło: dzięki uprzejmości organizatorów Biennale)

„Elements of architecture: window”, wystawa w Pawilonie Centralnym, 14. Biennale Architektury w Wenecji „Fundamentals”, 2014, fot. Francesco Galli (źródło: dzięki uprzejmości organizatorów Biennale)

Inne przesłanie wystawy ujawnia się dość wyraziście w części ukazującej ewolucję klozetu. Wręcz przerażająco oddziałuje na wyobraźnię japoński wynalazek toalety codziennie pobierającej próbki odchodów ludzkich do klinicznego zbadania. Uświadamia on nadejście czasów, w których pracodawca będzie z łatwością uzyskiwał dane objęte dziś prawną ochroną jako poufne dobra osobiste! Ubezpieczyciel potajemnie będzie mógł przetestować efekt wizyty potencjalnego klienta w toalecie, jeszcze zanim ustali warunki określające stawkę opłat uiszczanych przez właściciela polisy. Na podobnej zasadzie, na jakiej w pomieszczeniach hotelowych obowiązkowo montuje się alarmy przeciwpożarowe i gaśnice, w toaletach będą w przyszłości instalowane urządzenia monitujące stan zdrowia pracowników danej firmy!

Duch Kubricka unosi się nad wenecką ekspozycją nie tylko z uwagi na narzuconą wyraźnie przez Koolhaasa misję informowania zwiedzających o potencjalnych sposobach inwigilacji społeczeństwa za pomocą urządzeń stosowanych współcześnie w architekturze. Ten osiadły na Wyspach twórca filmowy został przywołany dosłownie we wspomnianym już wcześniej pawilonie Brytyjskim, nazwanym Mechaniczną Jerozolimą (Clockwork Jerusalem – aluzja do Clockwork Orange). Jako motto dla pawilonów narodowych Koolhaas zaproponował slogan: Przyjmowanie modernizmu (Absorbing modernity) 1914-2014, tłumacząc jednocześnie, że nie chodzi mu o apoteozę nowoczesności, lecz o to, że owa modernistyczna recepcja może być porównana do ciosu przyjmowanego na ringu przez boksera. Ta sugestia skłoniła Brytyjczyków do zestawienia utopijnych proroctw Williama Blake’a („Nie spoczniemy, dopóki nie zbudujemy Nowej Jerozolimy!”, hasło podjęte niegdyś przez charyzmatycznego ministra zdrowia, Aneurina Bevana) z idealnymi osiedlami projektowanymi przez modernistów, przedstawionymi potem w Mechanicznej Pomarańczy Stanleya Kubricka jako miejsca szczególnie sprzyjające popełnianiu zbrodni.

Pawilon brytyjski – „A Clockwork Jerusalem”, Biennale Architektury w Wenecji „Fundamentals”, 2014, fot. Andrea Avezzù (źródło: dzięki uprzejmości organizatorów Biennale)

Pawilon brytyjski – „A Clockwork Jerusalem”, Biennale Architektury w Wenecji „Fundamentals”, 2014, fot. Andrea Avezzù (źródło: dzięki uprzejmości organizatorów Biennale)

Brytyjczycy wnieśli wiele ożywczych idei do modernistycznej urbanistyki, począwszy od miasta-ogrodu Ebenezera Howarda, a skończywszy na New Towns Act z 1946 roku i dzielnicach mieszkaniowych autorstwa Alice i Petera Smithsonów, twórców słynnego osiedla Robin Hood Gardens. Bezpośrednią aluzją do osiedla Smithsonów wydaje się wzgórze z ziemią i schodkami, umieszczone w środku omawianego pawilonu. Podobne wzgórza (ślimaki, moulds) zaprojektowali Smithsonowie między blokami Robin Hood Gardens, osiedla krytykowanego po latach przez jego mieszkańców jako odbierająca wszelką chęć do życia betonowa sypialnia. Modernistyczne utopie zaprezentowano tu więc z typowym dla angielskiego humoru cynizmem, stawiając jednocześnie wielki znak zapytania nad tym, jak należałoby sobie wyobrazić przyszłość europejskich miast. Wizje socjalistów nie wyłoniły zadowalających rozwiązań. Dziś dobrze wiemy, gdzie popełniliśmy błędy, nie potrafimy jednak wymyślić alternatywy, która uwolniłaby architektów od uwikłania w politykę budowlaną prowadzoną przez inwestorów, zainteresowanych wyłącznie zwiększeniem cyferek na swoich osobistych kontach.

Strony: 1 2

Dodaj komentarz


Artykuły

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Wyspiański. Nieznany

Od 16 stycznia do 5 maja 2019 roku

Stanisław Wyspiański, Zadumana. Życie. tygodnik ilustrowany, literacko-artystyczny, Rok 2, 1898, nr 50

Prawem naszym – zmartwychwstanie

Od 11 grudnia 2018 roku do 24 marca 2019 roku

Pierwodruk "Było to pod Jeną" Walerego Przyborowskiego, Warszawa 1904; ZNiO (źródło: materiały prasowe organizatora)

11. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia

Od 8 do 16 grudnia 2018 roku

11. Międzynarodowy Festiwal Boska Komedia (źródło:materiały prasowe organizatora)

Veronica Taussig. Red Black and Yellow

Od 14 grudnia 2018 roku do 3 lutego 2019 roku

Veronica Taussig, fot. Urszula Tarasiewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Janusz Mielczarek – W poszukiwaniu różnych stanów piękna

Od 16 grudnia 2018 roku do 20 stycznia 2019 roku

Janusz Mielczarek, fot. Tomasz Sętowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Krzysztof Mańczyński. Malarstwo. 50 lat pracy twórczej

Od 14 grudnia 2018 roku do 24 lutego 2019 roku

„Przystanek IV”, 1984/1985, olej, płyta pilśniowa, Fot. Marcin Kucewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marcin Płonka. Topiel

Od 7 grudnia 2018 do 11 lutego 2019 roku

Marcin Płonka, „Topiel”, Muzeum Współczesne we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Joanna Concejo. Concetto

Od 6 grudnia 2018 roku do 31 stycznia 2019 roku

Joanna Concejo, „Studnia” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Grupa Krakowska 1932–1937

Od 2 grudnia 2018 roku do 31 marca 2019 roku

„Kompozycja”, Bolesław Stawiński, ok. 1934, fot. Wojciech Rogowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego

Od 28 listopada 2018 roku do 22 kwietnia 2019 roku

„Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR