14. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu, 24.07.-03.08.2014 r.

24 lipca rozpoczął się jeden z najważniejszych festiwali filmowych w Polsce – Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty. Jak tym razem powiedzie się wykraczanie poza granice konwencjonalnego kina? Festiwalowe wydarzenia komentuje dla nas Dawid Myśliwiec.

Zapraszamy do lektury!

Redakcja O.pl

14. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu, 2014, otwarcie festiwalu, fot. K. Szwarc (źródło: materiały prasowe organizatora)

14. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu, 2014, otwarcie festiwalu, fot. K. Szwarc (źródło: materiały prasowe organizatora)

Czternaście lat to sporo. Dla festiwalu filmowego to wystarczająco dużo czasu, by zyskać renomę lub – przeciwnie – zniknąć z mapy wydarzeń kulturalnych. T-Mobile Nowe Horyzonty to impreza, która tego drugiego scenariusza nigdy nie musiała brać pod uwagę. Z roku na rok przybywa widzów, dla których festiwal staje się uzależnieniem, pozwalającym im na oglądanie trzech, czterech czy nawet pięciu filmów dziennie. Także podczas 14. edycji wielu z nich liczbę godzin snu ograniczy do minimum.

Powoli staje się tradycją, że festiwal nowohoryzontowy (ten przymiotnik chyba już na stałe wszedł do polskiego języka) rozpoczyna laureat Złotej Palmy. Zimowy sen Nuri Bilge Ceylana był więc jednym z trzech filmów, które w czwartek 24 lipca otworzyły długo oczekiwaną imprezę. Epicka trzygodzinna opowieść, której oglądanie można przyrównać do lektury XIX-wiecznej epopei, ujmuje erudycją i emocjonalnością dialogów, fantastycznie sfotografowaną Kapadocją i doskonałym aktorstwem. Choć ponad trzygodzinny metraż jest dużym wyzwaniem, warto poświęcić je Ceylanowi, który jak nikt inny potrafi obnażać sztuczność ludzkich zachowań.

14. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu, 2014, otwarcie festiwalu, fot. K. Szwarc (źródło: materiały prasowe organizatora)

14. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu, 2014, otwarcie festiwalu, fot. K. Szwarc (źródło: materiały prasowe organizatora)

Na Bezpańskie psy, najnowszy, a zarazem rzekomo ostatni film Tsai Ming-lianga, bilety zniknęło w przeciągu kilku minut – a może kilkudziesięciu sekund? Jeden z największych poetów azjatyckiego kina, anatom smutku człowieczeństwa i zdeklarowany humanista ma wśród bywalców Nowych Horyzontów status niemal kultowy. Tego samego nie można co prawda napisać o Borisie Lehmanie, jednak jego osobowość pasuje do wrocławskiego festiwalu jak ulał – prawdziwie wielozadaniowy artysta, który zaczynał jako krytyk filmowy, kręci filmy, fotografuje, pisze i komponuje, a eksperymentalny charakter jego twórczości doskonale współgra z transgresyjnym duchem Nowych Horyzontów. Jego pięcioipółgodzinny obraz Moje siedem miejsc – quasi-dokumentalny zapis 84 miesięcy z życia reżysera – mógłby przerażać widzów gdziekolwiek indziej, ale nie we Wrocławiu.

„Jauja”, reż. Lisandro Alonso (źródło: materiały prasowe organizatora)

„Jauja”, reż. Lisandro Alonso (źródło: materiały prasowe organizatora)

Lisandro Alonso na swój piąty długi metraż kazał widzom czekać sześć lat. Mówią, że im dłużej trwa rozłąka, tym słodsze ponowne pojednanie i w przypadku zagadkowo zatytułowanego obrazu Jauja mądrość ta wybrzmiewa najpełniej. Nakręcony na taśmie 35 mm kostiumowy antywestern, którego akcja umiejscowiona jest gdzieś w patagońskich krajobrazach, zachwyca niezwykłą plastycznością kadrów, doskonałymi zdjęciami i piękną realizacją metafizycznej wędrówki. To jeden z rzadkich przypadków, gdy autor kina artystycznego, którego Rafał Syska w promowanej podczas festiwalu książce umieszcza w gronie „neomodernistów”, zatrudnił w pierwszoplanowej roli aktora głównego nurtu – Viggo Mortensen jako kapitan Dinesen wnosi do Jaujy chłodny dramatyzm i siłę charakteru, której jego bohater będzie potrzebował, poszukując córki w bezkresach tytułowej mitycznej krainy. Trudno uwierzyć, że najnowsze dzieło Alonso podczas tegorocznego festiwalu w Cannes zdobyło zaledwie nagrodę FIPRESCI w sekcji Un Certain Regard.

14. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu, 2014, Reha Erdem masterclass, fot. Poloch (źródło: materiały prasowe organizatora)

14. Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu, 2014, Reha Erdem masterclass, fot. Poloch (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jak co roku podczas festiwalu nie brakuje spotkań z wielkimi artystami. O duchowości w swoich dziełach podczas masterclass opowiadał Reha Erdem, bohater tegorocznej retrospektywy, a niemal w komplecie stawili się we Wrocławiu twórcy filmów konkursowych. Za nami już cztery dni festiwalu, ale podczas kolejnych siedmiu czeka nas cała masa fantastycznych filmowych emocji. Trzeba tylko znaleźć sposób, by oglądać kilka tytułów naraz…

Dawid Myśliwiec – dziennikarz, filolog angielski, filmoznawca. Od kilku lat pisze o filmie na blogu Myśliwiec ogląda (www.mysliwiecoglada.pl), współpracuje z portalem Stopklatka.pl, magazynem Alterpop, serwisem Polishdocs.pl i Klubem Miłośników Filmu.

Dodaj komentarz


Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Moc natury. Henry Moore w Polsce

Od 22 lutego do 30 czerwca 2019 roku

Henry Moore, Oval with Points (na wystawie: przed Gmachem Głównym MNK) (źródło: materiały prasowe)

Nicolas Grospierre – subiektywny atlas architektury modernistycznej

1 marca do 7 kwietnia 2019 roku

Nicolas Grospierre, Blok mieszkalny, Sankt Petersburg, Rosja, 2007 (źródło: materiały prasowe)

Mikołaj Poliński: 19 odcieni szarości

15 lutego do 31 marca 2019 roku

Widok wystawy Mikołaja Polińskiego w Galerii Muzalewska, fot Galeria Muzalewska (źródło: materiały prasowe)

Ignacy Czwartos. Malarz polski

Od 22 lutego do 29 kwietnia 2019 roku

Ignacy Czwartos. Malarz polski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Fernando Menis – Backstage

Od 16 lutego do 7 kwietnia 2019 roku

Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki w Toruniu, Jakub Certowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

XXV Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych

Od 8 marca do 2 kwietnia 2019 r.

Plakat XXV Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych (źródło: materiały prasowe organizatora)

Andrzej Paruzel – Retrospektywa

Od 8 lutego do 14 kwietnia 2019 roku

Codzienne zajęcia Biura, 1988-1989, fot. z archiwum artysty (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bartek Jarmoliński, Nihil Veditur

Od 2 lutego do 10 marca 2019 roku

Bartek Jarmolinski, Odpad 2, akryl, płótno, 110 × 100 cm (Źródło: materiały prasowe organizatora)

Wyspiański. Nieznany

Od 16 stycznia do 5 maja 2019 roku

Stanisław Wyspiański, Zadumana. Życie. tygodnik ilustrowany, literacko-artystyczny, Rok 2, 1898, nr 50

Prawem naszym – zmartwychwstanie

Od 11 grudnia 2018 roku do 24 marca 2019 roku

Pierwodruk "Było to pod Jeną" Walerego Przyborowskiego, Warszawa 1904; ZNiO (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR