Kalina Błażejowska, Uparte serce. Biografia Poświatowskiej, Wydawnictwo Znak, Kraków 2014.

„Halina Poświatowska to jest podobno człowiek / i podobno ma umrzeć jak wielu przed nią ludzi” – pisała sama o sobie. Jej „człowieczeństwo” potwierdza w Upartym sercu Kalina Błażejowska, odbrązawiając poetkę (której postawiono już niejeden „pomnik”) i zdejmując z jej ramion ciężar mitu przedwcześnie zmarłej legendy.

Kalina Błażejowska, „Uparte serce. Biografia Poświatowskiej”, Wydawnictwo Znak – fragment okładki (źródło: materiały prasowe wydawnictwa)

Kalina Błażejowska, „Uparte serce. Biografia Poświatowskiej”, Wydawnictwo Znak – fragment okładki (źródło: materiały prasowe wydawnictwa)

Życiorys Poświatowskiej nie jest tajemnicą. Miłośnicy jej twórczości mieli okazję zapoznać się zarówno z autobiograficzną Opowieścią dla przyjaciela, jak i z tekstami napisanymi przez – przyjmujących różne punkty widzenia – badaczy jej życia i twórczości. I choć może się wydawać, że biografii autorki Hymnu bałwochwalczego mamy pod dostatkiem, Kalina Błażejowska zadeklarowała poczucie niedosytu: „Byłam (…) przekonana, że o Poświatowskiej można opowiedzieć od nowa; i inaczej”. Trzeba natychmiast zaznaczyć, że jej przekonanie było prawdziwe. Autorka Upartego serca, w odróżnieniu od Małgorzaty Szułczyńskiej, która w Nie popełniłam zdrady. Rzecz o Halinie Poświatowskiej unikała nadmiernego wikłania się w życie intymne swojej bohaterki, pozwala sobie znacznie więcej opowiedzieć o życiu miłosnym Poświatowskiej. Świadoma swoich kompetencji, nie powiela także pomysłu Grażyny Borkowskiej, która pisząc Nierozważną i nieromantyczną. O Halinie Poświatowskiej, skupiała się na twórczości (jak na literaturoznawczynię przystało) oraz bliskim związku poetki i jej matki. Podjęta przez Błażejowską próba wypracowania nowego sposobu opowiadania o Poświatowskiej, znalazła swoje odzwierciedlenie w wyborze gatunku – autorka widzi w Upartym sercu  powieść biograficzną, bo – jak sama pisze – „»Faktyczne« są tylko tysiące dni życia, każda opowieść o nich jest już kreacją. (…) zawsze wnosi się swoją wrażliwość, swoje wartości, swoje perspektywy”[1].

Dowodów na to, że opowiadając, decydujemy się na pewną kreację, dostarcza czytelnikowi nie tylko autorka biografii, ale i sama bohaterka. Poświatowska, którą poznajemy za sprawą Upartego serca, ma wiele twarzy – ujawnia je w listach, które pisze niemal nałogowo, a które stanowią jedno z podstawowych źródeł dla Kaliny Błażejowskiej. Wystarczy bowiem rzut oka na korespondencję poetki z przyjaciółką, Anną Orłowską, by zauważyć, że pozwala sobie na odrzucenie maski dzielnej kobiety, której przyszło mierzyć się z ciężką chorobą. Bywa ironiczna, momentami cyniczna, daleka od udawanej wdzięczności za każdą odebraną dobroć. Inne są jej listy do mężczyzn – to w nich znacznie częściej ujawnia się ta strona jej osobowości, która legła u podstaw legendy sentymentalnej i romantycznej Poświatowskiej. Nie oznacza to jednak, że właśnie takie spojrzenie na poetkę byłoby najbardziej uprawomocnione – wydaje się bowiem, że najprawdziwsza bywa wtedy, gdy komunikuje się z matką. Nic w tym dziwnego – Stanisława Mygowa zna swoją córkę najlepiej i w liście natychmiast dostrzega nutę fałszu. Nie ocenia jej jednak, choć miewa własne zdanie i nie boi się go wyrazić (jak wtedy, gdy mówi Halinie, że nie ma zamiaru kolekcjonować jej mężów w rodzinnym grobowcu). Jawi się jako matka idealna – gotowa wspierać swoje dziecko, nawet wtedy, gdy zupełnie nie zgadza się z podejmowanymi przez Halinę decyzjami. Ich związek oparty jest na bliskości i wzajemnym zrozumieniu. Cierpliwość matki może wzbudzać podziw, bo nawet wówczas, gdy córka ma ataki histerii, żali się na swój los i sprzeciwia się zaleceniom lekarzy, kwituje to słowami „Boję się tylko twojej rezygnacji”[2], mając na myśli rezygnację z potrzeby życia „w pełni”, a przecież Stanisława Mygowa dość szybko przekona się, że intensywnego życia Halina sobie nie odmawia, mimo usilnych próśb i przestróg lekarzy.

Halina z młodszą siostrą Elżbietą i rodzicami, Częstochowa 1945, archiwum Małgorzaty Porębskiej (źródło: dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak)

Halina z młodszą siostrą Elżbietą i rodzicami, Częstochowa 1945,
archiwum Małgorzaty Porębskiej (źródło: dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak)

Poświatowska, którą każdy uczeń poznaje za sprawą kilku wierszy i zdawkowych informacji biograficznych, mających za zadanie ułatwić interpretację jej utworów (że szybko owdowiała, że całe życie mierzyła się z ciężką chorobą, że umarła młodo), dzięki wrażliwości Błażejowskiej nabiera indywidualnych rysów i staje się wielowymiarowa. Jej nietuzinkowa osobowość nie przystawała do czasów szarego PRL-u, nic więc dziwnego, że szybko można odnieść wrażenie, że ta młoda kobieta mogłaby żyć tu i teraz. Tym bardziej, że – nie ma sensu tego ukrywać – jej zachowania mogą też budzić irytację. Poetka bywa egoistyczna, próżna i infantylna. Zdaje sobie sprawę z własnego piękna i czuje się dumna ze swojej urody, więc z radością wykorzystuje ją w kontaktach towarzyskich. Wydaje się niezwykle skupiona na sobie, na swoich emocjach i przeżyciach, co mogłoby sprawiać wrażenie, że przyjaźń przyjdzie jej z trudem. Nic bardziej mylnego. Jej charyzma i wdzięk zjednywały ludzi, choć bywała trudną towarzyszką – nie miała w zwyczaju spełniać niczyich oczekiwań: dość powiedzieć, że znaczna część osób odpowiedzialnych za zebranie funduszy na jej operację w Stanach Zjednoczonych, musiała pogodzić się z faktem, że po zabiegu Halina nie zamierza – zgodnie z ich sugestiami – wrócić do Polski i cieszyć się w spokoju odzyskanym zdrowiem (a może obietnicą zdrowia?), lecz postanawia zostać w Ameryce i rozpocząć wyczerpujące studia.

Apetyt na życie, towarzyszący poetce przez cały czas, znajduje wyraz nie tylko w podejmowanych przez nią, nie zawsze rozsądnych, decyzjach, ale i w jej podejściu do związków i uczuć. Poświatowska bywa bardzo kochliwa, bez problemów nawiązuje kolejne romanse. Żaden nie da jej prawdziwego spełnienia, żaden nie uczyni jej szczęśliwą na dłużej. Nic w tym dziwnego – mąż, Adolf, umiera po dwóch latach małżeństwa, kolejni partnerzy zaś albo mają żony (Jerzy Twardokens, Joseph Margolis, Jan Adamski) albo są rozchwiani emocjonalnie i mają na nią negatywny wpływ (Jerzy Kosiński, Lubomir Zając). Mimo nienajlepszych doświadczeń na gruncie kontaktów damsko-męskich, Poświatowska uwielbiała otaczać się wianuszkiem mężczyzn. Kiedy bywała nimi zmęczona, zachęcała matkę, by odpisywała na listy adoratorów w jej imieniu. Jedynymi mężczyznami, z którymi stworzyła długoletnie, trwałe związki byli profesor Julian Aleksandrowicz oraz Ireneusz Morawski. Obie te relacje miały jednak charakter platoniczny. Ten pierwszy był jej lekarzem i kochał ją jak córkę, za co ona odwdzięczała się równie szczerym uczuciem, ten drugi darzył ją miłością, ale nigdy nie doczekał się wzajemności – ich związek był oparty na przyjaźni.

Po operacji, znowu w sanatorium Deborah, Browns Mills, grudzień 1958, fot. Henry Fiedorowicz, archiwum Małgorzaty Porębskiej (źródło: dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak)

Po operacji, znowu w sanatorium Deborah, Browns Mills, grudzień 1958, fot. Henry Fiedorowicz, archiwum Małgorzaty Porębskiej (źródło: dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak)

Jest w Upartym sercu jeszcze jeden związek – związek Haliny Poświatowskiej i jej ciała. Ciała, które jawi się jako świątynia bólu, źródło ograniczeń i cierpień, ale i ciała, które fascynuje i które w końcu okazuje się gotowe na przyjmowanie i dawanie przyjemności. W ciele Poświatowskiej najważniejsze jest jednak serce. To ono narzuca poetce rytm życia, to jemu podporządkowany jest każdy jej krok. Biografię autorstwa Błażejowskiej można zatem czytać także jako niezwykle aktualną opowieść o swoistym klinczu, w jakim znajduje się chora osoba. Autorka kreśląc portret chorej poetki, rzuca światło na różnego rodzaju paradoksy, w jakie uwikłane są dni i noce cierpiącego człowieka. Życie poetki przyjęło formę gry, mającej na celu przechytrzyć czyhającą na każdym kroku śmierć. Poświatowska uporczywie zatem daje sobie i innym dowody na to, że jest żywa – mimo zakazów wbiega po schodach, prowadzi intensywne życie towarzyskie, unika cierpiętnictwa. Dba o swój wygląd, nie chce, by widać było, że coś jej dolega. Życie, o które trzeba ciągle zabiegać, o które trzeba nieustannie walczyć, staje się jednak nieznośnym balastem, a śmierć zaczyna jawić się jako wybawienie. Być może właśnie stąd skłonność Poświatowskiej do stawiania wszystkiego na jedną kartę i podejmowania wyzwań ponad siły.

Uparte serce to oszczędna w środkach, choć imponująca pod względem ilości źródeł, opowieść o życiu jednej z najważniejszych poetek XX wieku oraz dowód na to, że Kalina Błażejowska jest niezwykle dojrzałą biografką. Jej narracja jest wyważona i pozbawiona uproszczeń, o które przecież było łatwo – wystarczyłoby, gdyby autorka zechciała podążyć wytyczonym szlakiem, przedstawiając Poświatowską jako postać tragiczną, obarczoną traumą nieuchronnej śmierci w młodym wieku. Tymczasem, dziennikarka prezentuje swoją bohaterkę jako tę, która nauczyła się wyciskać z życia więcej, niż ktokolwiek się tego spodziewał. Ograniczony czas wykorzystała w pełni, nie dając swojemu upartemu sercu zbyt wielu szans na udowodnienie jej swojej przewagi. I można Poświatowskiej nie lubić, można się na nią irytować, można jej nie rozumieć i nie mieć nawet ochoty podjęcia próby wczucia się w jej sytuację. Można natomiast podążyć za Błażejowską i spojrzeć na autorkę Opowieści dla przyjaciela inaczej, dokładniej, z większym zainteresowaniem.

  1. K. Błażejowska, Uparte serce. Biografia Poświatowska, Wydawnictwo Znak, Kraków 2014, s. 5-6.
  2. Tamże, s. 27.

Daria Bruszewska-Przytuła – absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz filologii polskiej na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Przygotowuje rozprawę doktorską o prozie roczników osiemdziesiątych. Interesuje się kulturą fanowską oraz przejawami konsumpcjonizmu subkulturowego. Współzałożycielka Dyskusyjnego Klubu Serialowego. Z uwagą (i przyjemnością!) przygląda się popkulturze.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Od marionetek do robotów. Historia teatrów lalkowych w Gdańsku

Od 28 czerwca 2017 roku do 15 stycznia 2018 roku

„Bajki robotów”, 2016 r., fot. Piotr Pędziszewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kobiece spojrzenie. O aktorstwie Antoniny Hoffmann

Od 29 czerwca 2017 roku do 4 lutego 2018 roku

Portret Antoniny Hoffmann autorstwa Julesa Vallenta, 1875, wł. MHK (źródło: materiały prasowe organizatora)

15. Przegląd Sztuki SURVIVAL

Od 23 do 27 czerwca 2017 roku

Dominika Oleś, „Artykulacja” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Making Places

Fieldoffice Architects Sheng-Yuan Huang

Od 22 czerwca do 27 sierpnia 2017 roku

Wieża widokowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

21. Międzynarodowy Festiwal Nova Muzyka i Architektura

Od 24 czerwca do 2 września 2017 roku

Tubicinatores Gedanenses (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kapelusze z głów! Unikatowa kolekcja z Muzeum Novojiczinskiego

Od 20 czerwca do 5 listopada 2017 roku

„Kapelusze z głów! Unikatowa kolekcja z Muzeum Novojiczynskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tak widzą. Panorama fotografii węgierskiej

Od 13 czerwca do 10 września 2017 roku

András Bánkuti, „Zmierzch”, Moskwa, 6 listopada 1990 © Bánkuti András (źródło: materiały prasowe organizatora)

Skarbiec. Złotnictwo archikatedry wrocławskiej

Od 13 czerwca do 24 września 2017 roku

Pastorał Biskupa Georga Koppa (fragment), Wilhem Rauscher, Fulda, ok. 1890, srebro złocone, emalie, kameryzacja, fot. Arkadiusz Podstawka (źródło: materiały prasowe organizatora)

Stanisław Baj. Czarna rzeka

Od 10 czerwca do 9 lipca 2017 roku

Stanisław Baj, „Czarna rzeka” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sploty ducha, wzory codzienności

Sztuka balijska z kolekcji Krzysztofa Musiała

Od 8 czerwca do 20 sierpnia 2017 roku

„Walka kogutów”, 2007 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR