100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku, tom 1: 1901-1965, tom 2: 1966-2000, pod redakcją Mariusza Szczygła, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2014.

Kiedy w 2010 roku na księgarskie półki trafiła Biblia dziennikarstwa, w opasłym tomisku nie zabrakło, rzecz jasna, miejsca dla reportażu. Mariusz Szczygieł i Wojciech Tochman pisali wówczas o tym, co go cechuje („jest gatunkiem autorskim: osobistym, indywidualnym, kameralnym, prywatnym”[1]), co czyni wyjątkowym („W reportażu świat pachnie, smakuje, jest mroźny lub gorący, jasny lub mroczny”[2]) i jakie są powinności autora („reporter nie może tylko przyjść i dowiedzieć się. Reporter musi też chłonąć. Na to nikt dzisiaj nie ma czasu. Reporter musi go mieć”[3]).

„100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku”, red. M. Szczygieł – okładka (źródło: materiały prasowe Wydawnictwa Czarne)

„100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku”, red. M. Szczygieł – okładka (źródło: materiały prasowe Wydawnictwa Czarne)

Rok później Agnieszka Wójcińska opublikowała zbiór wywiadów z najważniejszymi polskimi reporterami, który zatytułowała Reporterzy bez fikcji. Z rozmów przeprowadzonych przez Wójcińską wyłania się niejednoznaczny, ale jakże poruszający portret zawodu, który – jak mówi Jacek Hugo-Bader – „porywa, ale też strasznie rozrywa w środku”[4]. Dziennikarze przepytywani przez autorkę (pewnie nie bez znaczenia jest fakt, że jest ona psycholożką), ujawnili trudności, z jakimi się mierzą, mówili o towarzyszącym im poczuciu samotności i odpowiedzialności: za słowo, za bohatera, za prawdę.

Pomiędzy, przed i po tym, jak czytelnicy mieli okazję przeczytać wspomniane książki, obnażające kulisy pracy reportera i jego warsztatu, światło dzienne ujrzał szereg wybitnych reportaży, pojawiały się także antologie zbierające dokonania najlepszych polskich dziennikarzy. Nikt jednak nie porwał się na to, by stworzyć zbiór, w którym znalazłoby się 100 tekstów mogących reprezentować twórczość reporterów ubiegłego wieku. Zapowiedzi o tym, że wydawnictwo Czarne przygotowuje taką gratkę dla fanów reportażu, pojawiły się już jakiś czas temu i wzbudziły duże poruszenie wśród osób, którym literatura non-fiction jest szczególnie bliska. I oto stało się: do czytelników trafiły dwa tomy świetnie wydanej (to warto podkreślić) 100/XX. Antologii reportażu XX wieku pod jednoosobową redakcją Mariusza Szczygła, wspieranego jednak dzielnie przez swoją współpracownicę Juliannę Jonek i Magdalenę Budzińską z Wydawnictwa Czarne. W radzie programowej znaleźli się natomiast Hanna Krall, Elżbieta Sawicka, Małgorzata Szejnert oraz Kazimierz Wolny-Zmorzyński. Ich nazwiska na liście osób, które miały swój wkład w powstanie 100/XX stanowią nie tylko wabik dla potencjalnych nabywców, ale i najlepszą gwarancję, że będziemy obcować z tekstami, które można uznać za najważniejsze.

Sam Szczygieł dał się poznać jako świetny selekcjoner tekstów już 5 lat temu, czego dowodów można szukać w antologii 20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła. Już wówczas zmuszony był wykonać iście tytaniczną pracę, by stworzyć spójną, choć przecież wielobarwną, opowieść o wolnej Polsce. Naturalną konsekwencją i kontynuacją tego projektu wydaje się zatem 100/XX.

Zbiór został podzielony na dwa tomy, zaś każdy tekst poprzedzony jest wstępem, w którym Szczygieł prezentuje sylwetkę autora oraz reporterską filozofię, której ów pozostawał wierny. Co ciekawe, w niektórych przypadkach, trudno było jednak o takim światopoglądzie mówić, bo, zdaniem redaktora tomów, część autorów nie zdawała sobie sprawy z przynależności gatunkowej swoich tekstów. Znajdziemy tu zatem tekst – będący zadziwieniem drogerią amerykańską – który wyszedł spod pióra znanego architekta, projektanta drapaczy chmur, Stefana Bryły i – sąsiadujący z nim w pierwszym tomie antologii – reportaż historyczny dotyczący strajku we Wrześni, napisany przez doświadczonego nauczyciela, Tadeusza Staniewskiego.

W tomach znalazło się miejsce dla tych autorów, których natychmiast kwalifikujemy jako reporterów (na przykład Ryszard Kapuściński, Melchior Wańkowicz), jak i dla tych, których reporterska działalność pozostaje dziś w cieniu innych dokonań. Najlepszym przykładem wydaje się tu Władysław Reymont kojarzony przede wszystkim z prozą (nieszczęśni Chłopi od dziesiątek lat spędzają sen z powiek maturzystom), a który ma przecież w swoim dorobku Pielgrzymkę do Jasnej Góry, uznawaną za pierwszy polski nowoczesny reportaż. Zdziwić możemy się także przy innych nazwiskach, bo pewnie nie wszyscy czytelnicy pamiętają, że felietonista Michał Ogórek ma w swoim dorobku także reportaże, a Maria Rodziewiczówna dla dobra faktów porzucała swój patetyczny ton. Kazimiera Iłłakowiczówna, jawiąca nam się jako poetka, w antologii pojawia się jako reporterka, która w liście opisuje swoje wspomnienia z dnia śmierci Narutowicza. Wspomnienie o Prezydencie Narutowiczu to także dowód na to, że reportaż realizuje się w formach najróżniejszych – w liście, dzienniku (Maria Dąbrowska, W parowozie) czy nawet podaniu (Franciszek Gil, Świadectwo dojrzałości i karta na broń).

  1. M. Szczygieł, W. Tochman, Reportaż – opowieść o tym, co wydarzyło się naprawdę, [w:] Biblia dziennikarstwa, pod red. A. Skworza i A. Niziołka, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010, s. 295.
  2. Tamże.
  3. Tamże, s. 296.
  4. A. Wójcińska, Reporterzy bez fikcji. Rozmowy z polskimi reporterami, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2011, s. 240.
Strony: 1 2

Daria Bruszewska-Przytuła – absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz filologii polskiej na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Przygotowuje rozprawę doktorską o prozie roczników osiemdziesiątych. Interesuje się kulturą fanowską oraz przejawami konsumpcjonizmu subkulturowego. Współzałożycielka Dyskusyjnego Klubu Serialowego. Z uwagą (i przyjemnością!) przygląda się popkulturze.

1 komentarz do artykułu “100/XX trafione w 10”

  1. Dorota

    Wspaniale się czyta. Jest tu wszystko- a to właśnie uwielbiam. Prawdziwa literatura faktu z krwi. Krwi, potu, łez, mięśni i kości. Szkoda, że…nie mieści się do torebki ;)

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR