Wiesław Myśliwski, Ostatnie rozdanie, Wydawnictwo Znak, Kraków 2013.

Lektura powieści Wiesława Myśliwskiego pozwala wątpić w postmodernistyczne przekonanie, że skończył się czas „wielkich narracji”. Oczywiście, stawiając taką tezę, Lyotard miał na myśli narracje globalne, całościowo objaśniające świat i organizujące świadomość zbiorową[1]. Natomiast autor Ostatniego rozdania konstruuje – mówiąc nieco przekornie – wielkie narracje zmierzające nie tyle do ogarnięcia prawdy o świecie społecznym, o historii, ile o pojedynczym człowieku, o jednostce, zawsze jednak w wymiarze holistycznym, wieloaspektowym. Wielkie powodzenie książek Myśliwskiego dowodzi, jak bardzo potrzebujemy tego typu opowieści. Co więcej, zapotrzebowanie to nie ogranicza się do starszych pokoleń czytelników o gustach literackich ukształtowanych całkowicie w minionym stuleciu, bowiem dzieła te znajdują licznych odbiorców także wśród ludzi dwudziestoparoletnich.

Wiesław Myśliwski, „Ostatnie rozdanie”, Wydawnictwo Znak, Kraków 2013 (źródło: materiały prasowe Wydawnictwa)

Wiesław Myśliwski, „Ostatnie rozdanie”, Wydawnictwo Znak, Kraków 2013 (źródło: materiały prasowe Wydawnictwa)

Czynnikiem łączącym Ostatnie rozdanie z dwoma poprzednimi wielkimi powieściami, Widnokręgiem i Traktatem o łuskaniu fasoli, jest podejście do słowa, do mowy żywej, do „gadania”, do monologu jako sposobu wypowiadania prawdy o sobie, a jednocześnie jako metody organizowania samego siebie – dla siebie – poprzez język. To dla Myśliwskiego bardzo ważne. Kilkanaście lat temu w eseju Kres kultury chłopskiej pisał, że są trzy filary, trzy zagęszczenia wartości w kulturze chłopskiej, wokół których ona się ogniskowała. To pamięć, wyobraźnia i – na pierwszym miejscu – słowo[2]. Właśnie rola monologu, osobniczej wypowiedzi, gadania do drugiego człowieka jest w tej twórczości niezwykle istotna.

Przemysław Czapliński w – skądinąd bardzo głębokiej – recenzji Traktatu… próbował pokazać tę powieść jako świadectwo kryzysu mowy. „Traktat…” można przeczytać na wiele sposobów – mnie wydał się on powieścią kryzysu zwykłego gadania. Takiego, jakie każdy z nas prowadzi z samym sobą i z drugim człowiekiem[3]. Jestem przekonany, że tak się tej książki odczytać nie da. Zaufanie do gadania, do opowiadania, jest w twórczości Myśliwskiego cały czas bardzo duże, pisarz podkreśla, że możemy próbować się ocalić tylko dzięki „opowiadaniu siebie”. Potwierdza to lektura Ostatniego rozdania.

Podobieństwa między trzema wspomnianymi powieściami dotyczą również kwestii pamięci, która według Myśliwskiego jest narzędziem budowania własnej integralności przez dojrzałego człowieka. Bo do pamięci trzeba dojrzeć. Dopiero wtedy może ona stać się metodą scalania własnej osobowości. Inna sprawa – na ile skuteczną. Wydaje się, że w przypadku bezimiennego bohatera Ostatniego rozdania znacznie mniej skuteczną niż dla (również bezimiennego) bohatera Traktatu… Największy sukces osiągnął na tej drodze Piotr, bohater Widnokręgu (nosi on jeszcze konkretne imię, podobnie jak główne postaci poprzednich książek Myśliwskiego). Czyżby zatem w miarę upływu czasu narastał sceptycyzm autora wobec pamięci jako dźwigni autorefleksji? Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, bowiem przekonanie o wysokiej wartości poznawczej pamięci wcale nie idzie u Myśliwskiego w parze z wysoką oceną statusu ontologicznego „przeszłości”, której pamięć dosięga. Bardzo dobitnie wyraził to już bohater debiutanckiego Nagiego sadu (1967): Może poprzez pamięć chcemy rzeczom zapewnić teraźniejszość naszą, tę jedyną możliwą wieczność, bo tylko teraźniejszość jest prawdziwa w życiu człowieka (…)[4]. Taka koncepcja teraźniejszości jako jedynego czasu realnego leży u podstaw konstrukcji czasoprzestrzeni we wszystkich książkach autora Ostatniego rozdania. Wszystko, co oparte na pamięci, obarczone jest mniejszą lub większą dowolnością – stąd płynie siła pisarza, nawet gdy ukazuje wewnętrzną słabość bohaterów.

Wyraźne podobieństwo znajdujemy także w sposobie prowadzenia narracji. Narracja Widnokręgu jest nielinearna – jeśli w którąś stronę skieruje się wzrok obserwatora i próbuje on rozbudować swoją wypowiedź w tamtym kierunku, to tworzy się nowy widnokrąg i dygresja staje się centralną osią opowiadania. Podobnie jest w Traktacie o łuskaniu fasoli, bo owo „wyłuskiwanie ziaren” działa na opowieść tak, jakby z każdym pękniętym strąkiem wydobywało się na światło jakiś nowy szczegół pamięci – detal z biografii albo element samoświadomości. Z kolei w Ostatnim rozdaniu rytm opowieści wyznaczają zapisy na kartkach w notesie adresowym bohatera-narratora, choć z pozoru alfabetycznie uporządkowane, to przecież „bezładne”, o różnej sile sprawczej w odniesieniu do narracji (niektóre całkiem „martwe”). Zatem narracja we wszystkich trzech książkach jest nieciągła, zatacza kręgi, często daleko odchodzi od głównej linii fabuły, żeby później do niej powrócić.

 

 

 

  1. Jean-François Lyotard: Kondycja ponowoczesna. Raport o stanie wiedzy. Przeł. M. Kowalska i J. Migasiński, Fundacja Aletheia, Warszawa 1997.
  2. Wiesław Myśliwski: Kres kultury chłopskiej. Fundacja im. Karola E. Lewakowskiego i Prowincjonalna Oficyna Wydawnicza, Warszawa 2003.
  3. Przemysław Czapliński: Rozmowa mistrza Wiesława ze śmiercią. „Gazeta Wyborcza”, 8. 05. 2006 r., s. 18.
  4. Wiesław Myśliwski: Nagi sad. Pałac. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1989, s. 34.
Strony: 1 2

Tekst ukazał się w Kwartalniku Akcent nr 2/2014

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Barwny świat wielu form – szkło artystyczne i użytkowe z huty w Ząbkowicach

Od 27 kwietnia do 30 września 2018 roku

Popielnica z zestawu „Asteroid”, Jan Sylwester Drost, Ząbkowice, 1960–1966, ze zbiorów Muzeum w Gliwicach, fot. B. Kubska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Mykola Ridnyi. Twarzą do ściany

Od 20 kwietnia do 15 czerwca 2018 roku

Mykola Ridnyi, „Blind Spot” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jarosław Kukowski i uczniowie

Od 5 do 30 kwietnia 2018 roku

Piotr Lemke, „No. 1”, akryl i olej na płycie, 100x80 cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tu strzyka, tam łupie, ale rży. A sumienie kąsa. Tadeusz Brzozowski – inspiracje, konteksty, ślady

Od 22 kwietnia do 29 lipca 2018 roku

Tadeusz Brzozowski, „Spisa”, 1984, olej, płótno, własność prywatna (źródło: materiały prasowe organizatora)

12. IN OUT Festival Taniec/Obraz

Od 20 do 22 kwietnia 2018 roku

César Brodermann „Are you holding me, or am I holding myself?”, USA 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Weekend Księgarń Kameralnych

Od 20 do 23 kwietnia 2018 roku

Warszawski Weekend Księgarń Kameralnych (źródło: materiały prasowe organizatora)

Projekt wystawienniczy Buddyzm

Od 15 kwietnia do 26 sierpnia 2018 roku

„Fudō Myōō”, Yamada Goro (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kultura-makulatura. Cyprian Kościelniak: ilustracje, plakaty, rysunki

Od 13 kwietnia do 17 czerwca 2018 roku

Cyprian Kościelniak, Bez tytułu (11.09.2001 – wieże World Trade Center widziane z kabiny pilota samolotu), 2001, papier, ołówek, tusz, 20,5 × 29,5 cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wczoraj, dziś, jutro – wystawa retrospektywna Ryszarda Kuby Grzybowskiego

Od 13 kwietnia do 13 maja 2018 roku

Ryszard Kuba Grzybowski, plakat (źródło: materiały prasowe organizatora)

I po co nam wolność?

Od 13 kwietnia do 5 maja 2018 roku

Leon Chwistek, Portret dr. Jakóbca, 1925 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR