8. Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską, 20.11-30.11.2014 r.

Ósma edycja Festiwalu Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską ustąpiła rozmachem poprzedniej odsłonie tej imprezy. Prezentowane w ubiegłym roku tytuły podzielono na szesnaście sekcji, tegoroczne propozycje – zaledwie na dziesięć. Co za tym idzie, liczba wyświetlanych produkcji została zredukowana o ponad czterdzieści tytułów. Przyczyn znacznego uszczuplenia programu można oczywiście upatrywać w konflikcie dyplomatycznym na linii Warszawa-Moskwa. Jednak mimo oczywistych trudności wynikających z politycznego napięcia, organizatorom Sputnika z powodzeniem udało się przybliżyć polskiej publiczności ostatnie dokonania rosyjskich filmowców.

8. Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską 2014, fot. Michał Dąbrowski/www.michaldabrowski.com (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

8. Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską 2014, fot. Michał Dąbrowski/www.michaldabrowski.com (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

W sekcji konkursowej pokazano szesnaście produkcji. Wśród przeważających klasycznych narracji w programie znalazło się także miejsce dla kina eksperymentalnego. W ten nurt szczególnie mocno wpisuje się film zatytułowany Tak, tak. Jego reżyserka, Waleria Gaj Germanika, podjęła próbę ukazania percepcji młodego człowieka o artystycznych ambicjach, który zdaje się testować możliwości swojego organizmu w przyswajaniu alkoholu. Niepokojąca muzyka, ruchliwa kamera, ostre neonowe barwy oraz iście pijackie majaki złożyły się na ciekawą formalnie produkcję. Pod względem odważnego zastosowania języka kina wyróżnił się także film pod tytułem Próba. Jego autor, Aleksandr Kott, całkowicie zrezygnował bowiem z użycia dialogów. Poetycka wizja, oparta jedynie na odpowiednio zmontowanych zdjęciach, dosadnie przypomniała, że kino jest przede wszystkim sztuką wizualną.

Ta fundamentalna cecha X muzy wyraźnie przejawia się też w Trudno być Bogiem, opus magnum Aleksieja Germana. Adaptacja słynnej powieści braci Strugackich to prawie trzygodzinna odyseja przez błoto, brud oraz cielesne wydzieliny. Imponujące, czarno-białe zdjęcia przedstawiają ludzkie członki i liczne rekwizyty. W pieczołowicie skomponowanych kadrach niemal brakuje przestrzeni, aby umieścić choćby kolejny drobny przedmiot lub fragment ciała. Ta perfekcyjnie skonstruowana, niemal turpistyczna, wizja nie tylko hipnotyzuje, ale przede wszystkim służy przedstawieniu głównego tematu dzieła Germana. Rosyjski reżyser zderza ze sobą system zachowawczych przekonań ze światopoglądem postępowym. Oto grupa Ziemian przybywa na obcą planetę, gdzie panują stosunki społeczne właściwe najciemniejszym mrokom średniowiecza. Bohaterzy posiadają możliwości, dzięki którym mogliby wpłynąć na poprawę losu mieszkańców owej planety. Pojawia się jednak pytanie, czy mają prawo przyśpieszać naturalną ewolucję procesów społecznych. Prace nad Trudno być Bogiem trwały aż trzynaście lat, ale doprawdy warto było czekać na ich finał. Niestety sam Aleksiej German zmarł kilka miesięcy przed premierą filmu. Festiwalowy pokaz ostatniego dzieła Rosjanina można traktować więc jako swoiste postscriptum do retrospektywy jego twórczości, zaprezentowanej w ramach ubiegłorocznej edycji Sputnika.

8. Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską 2014, fot. Michał Dąbrowski/www.michaldabrowski.com (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

8. Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską 2014, fot. Michał Dąbrowski/www.michaldabrowski.com (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

Wśród klasycznie opowiedzianych historii łatwo dostrzec jeden szczególnie wiodący temat. Jest nim problem migracji i związane z nią zagadnienie tożsamości. Bohaterowie filmu Jeszcze jeden rok to młode małżeństwo, które przybyło z prowincji do Moskwy i mierzy się z nowymi rolami, jakie wiążą się ze zmianą miejsca zamieszkania. Film stanowi ciepłą pochwałę młodzieńczej miłości, jednak łatwo zarzucić mu uchybienia na poziomie scenariusza – głównie brak wyrazistej puenty. Z kolei 9 dni i jeden poranek, nowy obraz Wiery Strohożewej, artystki dobrze znanej publiczności Sputnika (Grand Prix za Podróż ze zwierzętami domowymi), to historia wychowanki rosyjskiego domu dziecka, która trafiła do zamożnej, francuskiej rodziny zastępczej. Kobiecie powiodło się na Zachodzie i w sprawach zawodowych wraca w swoje dawne strony, gdzie mierzy się z cieniami przeszłości. Jednak w przeciwieństwie do Podróży ze zwierzętami domowymi Strohożewa tym razem nie snuje poetyckiej wizji zmagań eterycznej sieroty z piętnem trudnego dzieciństwa, a jedynie kreśli dosłowną opowieść opartą na różnicach kulturowych. Co gorsza, 9 dni i jeden poranek obfituje w mało zabawne żarty oparte na kontrastach między francuską socjetą a rosyjskimi prowincjuszami. Pod tym względem dużo lepiej wypadła produkcja Welkome Home. Film Angeliny Nikonowej to zabawna, wielowątkowa opowieść o losach kilku bohaterów, wywodzących się z różnych krajów, którzy poszukują swojego szczęścia w wielkim mieście. Mozaikowa konstrukcja narracji daje szeroki obraz nomadycznej społeczności, łatwo jednak odnieść wrażenie, że kilka wątków pozostawiono bez zakończenia.

Temat tożsamości podjęła także Nigina Sajfułłajewa, autorka filmu Jak mam na imię – zwycięzcy tegorocznego Grand Prix. W swoim pełnometrażowym debiucie reżyserka opowiada historię siedemnastoletniej Oli, moskwianki o umiarkowanym temperamencie, pragnącej poznać swojego biologicznego ojca, Siergieja (w tej roli wystąpił Konstantin Ławronienko). W tym celu wyrusza wraz ze swoją rówieśniczką, przebojową Saszą, na Krym, gdzie mieszka jej ojciec. Kiedy przyjaciółki są już na miejscu, Ola wpada w panikę i chce zrezygnować ze spotkania. Sasza proponuje jednak, że to ona przedstawi się Siergiejowi jako jego córka, dzięki czemu Ola zyska możliwość obcowania z ojcem incognito. Tak zawiązana akcja staje się dla Sajfułłajewej pretekstem do ukazania dwóch odmiennych temperamentów dorastających dziewcząt oraz poruszenia problemu tożsamości młodych osób z rozbitych rodzin. Jak mam na imię to solidnie opowiedziana historia z pierwszorzędnymi kreacjami aktorskimi, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że w sekcji konkursowej rywalizowały tytuły zdecydowanie bardziej wartościowe od obrazu Sajfułłajewej.

8. Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską 2014, fot. Michał Dąbrowski/www.michaldabrowski.com (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

8. Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską 2014, fot. Michał Dąbrowski/www.michaldabrowski.com (źródło: dzięki uprzejmości organizatora)

Poza wspomnianym Trudno być Bogiem za taką pozycję można uznać Durnia Jurija Bykowa. Film ten zdobył laury publiczności oraz drugą nagrodę jury, powtarzając tym samym sukces Majora, poprzedniego obrazu Rosjanina. Dureń to historia Dimy, młodego hydraulika i studenta budownictwa, który zauważa, że znajdujący się w opłakanym stanie hotel robotniczy zawali się w ciągu najbliższych godzin. Bohater postanawia zawiadomić władze miasta, natrafia jednak na niespodziewany opór. Dureń to poruszający obraz determinacji samotnego poczciwca, zmagającego się z jednej strony ze skorumpowanym aparat urzędniczym, a z drugiej – z niezrozumieniem u społeczności, której wszelkimi siłami stara się pomóc. Te dwojakie konfrontacje wypadają tym bardziej pasjonująco, że odbywają się pod presją zbliżającej się katastrofy. Bykow nakręcił przejmującą opowieść o bezinteresownym idealiście, którą ogląda się w napięciu właściwym kinu sensacyjnemu.

Mimo wspomnianych we wstępie ograniczeń programowych, Sputnik wciąż pozostaje jedną z największych imprez filmowych na festiwalowej mapie Polski. Jak wiadomo, atmosfera uroczystego święta X muzy sprzyja wydarzeniom wysoce nietypowym lub wręcz magicznym. I właśnie podczas ostatniej edycji festiwalu przydarzył mi się takowy epizod. Otóż gdy czekałem w sali kinowej na seans, podszedł do mnie mężczyzna o przyjemnej powierzchowności i zapytał, czy jeżeli nie zostaną wyświetlone napisy w języku angielskim, to czy będę mógł przetłumaczyć dla niego najważniejsze kwestie. Tutaj należy zaznaczyć, że organizatorzy skrupulatnie zadbali o informację dotyczącą dostępnych napisów. Zgodziłem się na prowizoryczne (i cichutkie) tłumaczenie, które tym razem okazało potrzebne. I tak oto gdzieś w ostatnich rzędach kinowej sali starałem się wyjaśniać miłośnikowi rosyjskiego kina najważniejsze rysy fabuły, które chłonął z wielkim zainteresowaniem. Ot, magia kina – na ekranie i przed nim.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Balkan Playground. Michał Korta

Od 25 października do 3 grudnia 2017 roku

Michał Korta, cykl „Balkan Playground” (Randa, egipska reprezentacja karate, Sutomore, Czarnogóra), 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kino-oko. Wokół Wiertowa i konstruktywizmu

Od 20 października do 30 listopada 2017 roku

Józef Robakowski, „Ćwiczenia na 2 ręce” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Cukiernia Europa

Od 19 października 2017 do 25 listopada 2017 roku

Aleksandar Stankoski, Ostatnia wyprawa, 100 x 70, olej na kartonie, 1992 (źródło: materiały prasowe organizatora)

8. Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja

Od 19 do 22 października 2017 roku

 Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal im. Macieja Berbeki Inspirowane Górami

Od 19 października do 21 października 2017 roku

Festiwal im. Macieja Berbeki Inspirowane Górami (źródło: materiały prasowe organizatora)

Inwencja i naśladownictwo. Dawna grafika włoska

Od 17 października do 17 grudnia 2017 roku

Gaetano Cottafavi, „Wodospad na rzece Aniene koło Tivoli”, 1835 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dziekanka artystyczna

Od 16 października do 24 listopada 2017 roku

Mirosław Bałka, „Good God” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal Tradycji Literackich

Rozdział I: Mickiewicz / Różewicz

Od 14 października do 16 listopada 2017 roku

Ballady i Romanse (źródło: materiały prasowe organizatora)

Modernizm udomowiony

Współczesna architektura chińska

Od 13 października 2017 roku do 7 stycznia 2018 roku

Projekt: Warsztat wyrobu cukru trzcinowego w gminie Zhangxi, powiat Songyang, Studio: DnA _Design and Architecture (źródło: materiały prasowe organizatora)

Centralna, Środkowo-Wschodnia

Od 13 października do 23 listopada 2017 roku

Ivars Gravlejs, „FUCK” (Early Works), 1994 źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR