Chyba nie tak to sobie Jan Jakub Kolski wyobrażał. Dwa lata temu jego najnowsze filmowe dziecko, Zabić bobra, entuzjastycznie przyjęto podczas festiwalu filmowego w Karlowych Warach, a Erykowi Lubosowi – odtwórcy głównej roli – przypadła nagroda dla najlepszego aktora. Sukces w Czechach odbił się echem również za oceanem. Przychylna recenzja pojawiła się chociażby w The Hollywood Reporter, a sam Martin Scorsese poprosił polskiego reżysera o kopię filmu. Jednak entuzjazmu zagranicznego środowiska filmowego nie podzielają krytycy w kraju. Trudno bronić filmu, który razi marnymi dialogami („Co ty, kurwa, robisz? Wchodzisz mi do życia, jak do kibla – jakbyś się chciała załatwić. A ja jestem skomplikowanym człowiekiem”), wygłaszanymi niemal z teatralną manierą. Automatycznie nasuwa się myśl, że tłumaczenia filmu Kolskiego były na tyle dobre, że udało im się zgubić tandetny wydźwięk filmowych rozmów. A może jesteśmy bardziej surowi w ocenie? Może przywiązanie do magicznego realizmu, który reżyser serwował nam od lat, jest tak silne, że nie jesteśmy w stanie strawić „nowego”, dosadnego Kolskiego?

„Zabić bobra”, reż. Jan Jakub Kolski (źródło: materiały prasowe dystrybutora – Kino Świat)

„Zabić bobra”, reż. Jan Jakub Kolski (źródło: materiały prasowe dystrybutora – Kino Świat)

Paradoksalnie to, co mogło być powodem klęski tego filmu – jest jedną z jego największych zalet. Wiadomo, że obraz Zabić bobra powstawał w bólach. Bez dotacji PISF-u trudno było bowiem wyprodukować film w profesjonalnych warunkach, a filmowcy musieli chwytać się półśrodków (na przykład używali zwykłych kamer Canon). Nie przeszkodziło to jednak, by Michał Pakulski zdobył nagrodę za zdjęcia na festiwalu Camerimage. Surowe, często kręcone „z ręki”, kadry idealnie sprawdziły się w mrocznej fabule zaproponowanej przez reżysera.

W Zabić bobra Kolski zawodzi przede wszystkim jako scenarzysta, mniej jako reżyser. Słabym scenariuszem zmarnował całkiem dobry materiał na film (zwłaszcza, że stres bojowy jest w polskiej kinematografii zupełnie nieobecny, ba! nawet w światowym kinie jeszcze mało popularny). Niestety poszedł na skróty. Znacznie uprościł problem, nie zgłębił należycie psychiki swojego bohatera, Eryka. Zamiast wachlarza uczuć i słabości, zaserwował widzom jedynie strzępki informacji, umiejscowione pomiędzy jawą a snem, zaszyte w koszmarach nocnych, w podświadomości. Zamiast kompletnego obrazu chorej osoby, musimy zadowolić się zaledwie szkicem. Ten niestety niewiele ma wspólnego z ludzkim cierpieniem i walką z demonami przeszłości, raczej skłania nas do myślenia o Eryku jako o szaleńcu, co zresztą potwierdza scena, w której główny bohater tańczy nad grobem swojej ofiary.

„Zabić bobra”, reż. Jan Jakub Kolski (źródło: materiały prasowe dystrybutora – Kino Świat)

„Zabić bobra”, reż. Jan Jakub Kolski (źródło: materiały prasowe dystrybutora – Kino Świat)

Reżyser popada w skrajności. Z jednej strony opowiada o konkretnym człowieku, poświęca mu sto procent fabuły, ale z drugiej – nie mówi o nim prawie nic. Wiemy, że Eryk był żołnierzem, który brał udział w misji, prawdopodobnie w Czeczenii. Mimochodem bohater wspomina o jakieś kobiecie, która była miłością jego życia, ale odeszła. Teraz, z niewiadomych przyczyn, mężczyzna zaszywa się na wsi, w swoim rodzinnym domu, który domu już nie przypomina – mury ozdabiają kolorowe graffiti, a w jednym z pokoi zadomawia się niejaka Bezia, licealistka z upodobaniem do Hello Kitty i różowego koloru. Na dodatek Eryk odbiera dziwne telefony z instrukcjami, jakby przygotowując się do kolejnej misji – ćwiczy strzelanie do ręcznie zrobionych tarcz. I walczy z bobrami, które zawzięcie i wbrew jego woli budują tamę na pobliskiej rzece. W obronie zwierzątek staje wspomniana Bezia, nie tylko samozwańcza współlokatorka, ale z czasem również namiętna kochanka. Reszta życia Eryka to już tylko domysły – Kolski otacza swojego bohatera tajemniczością. Są jednak momenty, kiedy reżyser próbuje mówić do widza wprost. Koncentruje się wówczas wyłącznie na zwierzęcej naturze Eryka, jakby popęd seksualny i walka o przetrwanie wystarczająco go definiowały. Długie i odważne sceny seksu czy sceny demaskujące zamiłowanie bohatera do przemocy, w żaden sposób nie równoważą scenariuszowych niedopowiedzeń. Utrudnia to widzowi sympatyzowanie czy wczuwanie się w sytuację bohatera.

Reżyser nie pomylił się co do jednego. Obsadzenie Eryka Lubosa w roli rozchwianego emocjonalnie byłego żołnierza było doskonałym posunięciem. Lubos sprawdził się bez zarzutu, jest dziki i nieprzewidywalny. W przeciwieństwie do swojej młodszej koleżanki po fachu – Agnieszki Pawełkiewicz – udało mu się stworzyć bardzo wyrazistą kreację. Młodziutkiej aktorce zdecydowanie zabrakło warsztatu, by należycie wykreować postać Bezi, dziewczyny o skomplikowanej naturze, szukającej schronienia w męskich silnych ramionach, byle z dala od ojca-pedofila. Niestety, nawet świetna gra Lubosa nie była w stanie naprawić tego, co Kolski zepsuł. Jeden dobry aktor to za mało, by widz mógł wyjść z pokazu z poczuciem dobrze spędzonego czasu.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

16. Letnia Szkoła Wyszechradzka

Od 3 do 14 lipca 2017 roku

Letnia Szkoła Wyszechradzka 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Telemach Pilitsidis. Przemijanie

Od 30 czerwca do 27 sierpnia 2017 roku

Telemach Pilitsidis (źródło: materiały prasowe organizatora)

Krakowskie Spotkania Artystyczne 2017: Konfiguracje

Malarstwo. Rzeźba. Rysunek

Od 30 czerwca do 31 lipca 2017 roku

Leszek Oprządek, „Kres puszczy”, 2016, drewno, 44x65x70 cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

Od marionetek do robotów. Historia teatrów lalkowych w Gdańsku

Od 28 czerwca 2017 roku do 15 stycznia 2018 roku

„Bajki robotów”, 2016 r., fot. Piotr Pędziszewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kobiece spojrzenie. O aktorstwie Antoniny Hoffmann

Od 29 czerwca 2017 roku do 4 lutego 2018 roku

Portret Antoniny Hoffmann autorstwa Julesa Vallenta, 1875, wł. MHK (źródło: materiały prasowe organizatora)

15. Przegląd Sztuki SURVIVAL

Od 23 do 27 czerwca 2017 roku

Dominika Oleś, „Artykulacja” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Making Places

Fieldoffice Architects Sheng-Yuan Huang

Od 22 czerwca do 27 sierpnia 2017 roku

Wieża widokowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

21. Międzynarodowy Festiwal Nova Muzyka i Architektura

Od 24 czerwca do 2 września 2017 roku

Tubicinatores Gedanenses (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kapelusze z głów! Unikatowa kolekcja z Muzeum Novojiczinskiego

Od 20 czerwca do 5 listopada 2017 roku

„Kapelusze z głów! Unikatowa kolekcja z Muzeum Novojiczynskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tak widzą. Panorama fotografii węgierskiej

Od 13 czerwca do 10 września 2017 roku

András Bánkuti, „Zmierzch”, Moskwa, 6 listopada 1990 © Bánkuti András (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR